Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Cześć He he. wiem też teraz będziemy przesadzać kwiatki z Rybelkiem bo poranny wypad rowerowy już zaliczony. Najfajniejsze trasy na Chopoku, te w tym takim skalnym kotle, będą mi się zawsze zajebiście kojarzyć w każdym razie. Pozdro serdeczne
  3. Dobra, niech już Ci będzie - jest Twoje na wierzchu i zakończmy już tą dyskusje bo robi się żenująco śmiesznie. Wesołych i pozdro 😉
  4. Cześć Ja są dobre warunki i potrafisz w miarę jeździć to trasa czy nie trasa w znanym rejonie - nie ma specjalnej różnicy. Po drugie topograficznie jesteś cały czas w obrębie jednej górki. Wiesz... moja córką żegluje. Kiedyś wydawało jej się, że na Mokrym może wszystko i już wszystko wie. Zaczęła pływać po Wielkich Jeziorach i dość szybko okrzepła, zaczęła organizować własne rejsy itd. i wydawało się, że teraz to już jest ekspertem ale jak popłynęła na Bałtyk... a na Oceanie jeszcze nie była, ale już wie, że ... gówno wie - i to jest, wbrew przyziemnemu określeniu niezwykle ważna wiedza wi duże odkrycie, po nim można iść dalej świadomie. Pozdro
  5. Chyba kolego wpadasz w spory błąd poznawczy. Skąd u Ciebie przekonanie, że górka ogranicza się tylko do tras? Zapewniam Cię, że jest tam tyle miejsc, że po 5 sezonach x 4 miesiące nie poznałbyś większości z nich 🙂
  6. Dzisiaj
  7. Czarna Góra. Czynna Biba, Lux - Trasa B I A na dziko, warunki na wszystkich trasach bardzo fajne, choć powoli widać już kamyczki i mocno ciemne plamy. Spokojnych Świąt!
  8. Cześć Niczego. Po prostu to jedna nieduża górka, którą jesteś w stanie poznać w ciągu dwóch godzin jak jest niezła pogoda. Jeżeli jeździsz tam tydzień to już właściwie zaczynasz jeździć na pamięć, nawet jak pogoda zmieni się solidnie znajomość stoków nawet w kwestii ich mikrorzeźby powoduje, że jeździ się praktycznie intuicyjnie. Ja dwóch tygodni w ciągu na takim Chopoku bym nie wytrzymał bo można się zanudzić na śmierć. Natomiast przy tego typu znajomości stoku wychodzisz rano patrzysz i wiesz gdzie i o której będzie ekstra i celujesz w to miejsce i porę na te dwa trzy zjazdy i można iść do baru - to ten znakomity plus. Natomiast 4 miesiące..??? - stary chyba za karę! Trzymaj się serdecznie
  9. Więc czego konkretnie wg. Ciebie tam brakuje?
  10. Cześć Z mojego punktu widzenia taki sezon na jednej górce jest bezwartościowy w sensie edukacyjnym/doświadczenie natomiast może być bardzo owocny w sensie technicznym oraz znakomity w sensie dobra zabawa i przyjemność z jazdy. Powyższe to akurat bezdyskusyjny pewnik. Pozdro
  11. Dlatego spójrz na emotkę która jest nawet w cytacie Twojego posta.
  12. A tych z kolei to jest może 10% 😉 Ale tego doświadczenia też nie zdobędziesz sezonami jeżeli np. co roku jeździsz na narty w środku zimy, może trafisz mgłę ale nie typowo wiosenne warunki. Dla mnie ponad 4 miesiące na Chopoku to jest przekrój absolutnie każdych warunków osiągalnych w naszym regionie i faktycznie jest tam wiele warunków które były może 2-3 dni na cały sezon. A co by nie mówić to Chopok akurat słynie z narzekania większości na złe warunki 😉
  13. Cześć Pisałem, że to nie pojedynek, prawda? Jak ktoś chce pisać na forum to pisze jak nie chce to nie pisze - proste. Ja mogę jedynie wskazać jak ktoś pisze głupoty. Ale fajnie sobie stworzyć taka teoryjkę jednego wroga odpowiedzialnego za wszystko aby upchnąć własne problemy. Dobra narta to narta sportowa wyczynowa - każda poniżej jest mniej lub bardziej zepsuta. Pisałem to tyle razy, że powtarzanie staje się nudne. Pozdro
  14. Cześć Czyli co do sprzętu się zgadzamy w zupełności. Niestety, manewrowanie sprzętem jest najprostsze w realizacji i nie wymaga żadnej pracy więc jest nośne. Co do "sezonów" to - nie wiem czy zauważyłeś - ale napisałem, ze to pewne uproszczenie. Oczywiście, że to co robisz w sezonie jest ważne. Gość, który przez 10 czy 12 at trenował wyczynowo będzie nie do dogonienia przez nawet bardzo zaangażowanego amatora a z kolei ten zaangażowany amator po 5 dobrze przepracowanych sezonach będzie jeździł w miarę porządnie, lepiej niż 90% ludzi na stokach. Pisząc o tych sezonowych porównaniach zakładam, że mówimy o ludziach zaangażowanych - powinienem to założenie podkreślić na początku, mój błąd - innych nie rozpatrujemy, nie ma sensu. Aby dać przykład: Jeżdżąc powiedzmy dużo, a gdy szkoliłem bardzo dużo (60-70 dni, głównie duże góry) na pewne warunki zdarzyło mi się trafić dwa, trzy razy w życiu. Tak jest z prawdziwym puchem, tak jest z solidna mgłą na przykład. Podobnie różne śniegi, zmienne śniegi w czasie jednego zjazdu, itd. Zwróć uwagę na przykład, że na warunki typowo wiosenne nie narzekają nigdy narciarze doświadczeni, im krótszy staż tym więcej narzekań i to narciarzy wydawałoby się technicznie jeżdżących dobrze ale... nie umiejących dozować siły, czy jeździć na płaskiej narcie itd. - chodzi mi głównie o takie aspekty związane z doświadczeniem a nie techniką. Pozdro
  15. Biorę ale się nie boje i podnoszę rekawice! A to już jak mi się znudzi 😉 A tak jeszcze wracając do korzeni tego wątku, może uda się pociągnąć dyskusję dalej. Sporo kolegów tutaj rok temu powiedziało mi, że Fischery Progressor F18 to jest dobra narta co aktualnie każe powątpiewać mi w dobre intencję lub wiedzę tych kolegów? Od zeszłego sezonu 90% czasu jeździłem na Enforcerach na których już od początku czułem przepaść do F18, resztę incydentalnie na innych nartach różnych typów od SL do GS WC ale na każdych jeździło mi się nieporównywalnie lepiej niż na Fischerach, dla mnie to są po prostu miękkie, giętkie paździerze do szurania a nie narty do sensownej jazdy więc nadal nie wiem jak można komuś mówić, że to jest dobra narta pod rozwój skoro te narty nie są w stanie trzymać nawet na twardszym (nie twardym) ani kumulować jakiejś sensownej ilości energii? Czego można się na nich uczyć? 🙂
  16. grimson

    Sezon 2025/2026

    CG tydzień temu, też ludzi jak mrówków:
  17. Nie bierzesz pod uwagę, że wymieniasz uprzejmości ze słońcem Ski Forum. Jak miałeś okazję z nim jeździć, to jest cień szansy, że zostaniesz zaakceptowany. A jak nie, to możesz skończyć jak kilku użytkowników tego zacnego miejsca, którzy skończyli tu się udzielać.
  18. Jan

    Sezon 2025/2026

    w tej chwili na 3440 już powyżej 0 bo woda kapie z dachu ale śnieg pod nartami jeszcze zmrożony
  19. PaVic

    Sezon 2025/2026

    Wjeżdżałem na górę z 1600 a ON do 3200 niby pokazuje +8 ale w tym słońcu jest dużo cieplej że jeżdżę już w koszulce i bluzie a kurteczka i rękawiczki w plecaku 🤷‍♂️. Ogólnie fajny twardy podkład a pierzynka miękka gdzieniegdzie bardzo mokra i ciężka . info dla @grimsona tyłku fanatyków w jednym ośrodku to przez cały sezon w różnych miejscach nie widziałem . Full katoli 🥳 parkingu max gondolki na ścisk 🤷‍♂️sezon trwa 😜
  20. Skąd takie odczucie? Dla mnie to normalna dyskusja, ot zwykła wymiana zdań ale celowo nie łączę tego z poprzednią dyskusją bo uważam, że nie ma tutaj ona sensu. Radzenie pod kątem zakupu czy wyboru owszem - każdy jeździ inaczej, co innego wymaga od narty, co innego potrafi z niej wycisnąć więc to wszystko to są mocno subiektywne odczucia. Ale na podstawie pewnych informacji już można wywnioskować jakiej ktoś MOŻE potrzebować narty - jakiej w sensie typu. "Do pewnego momentu" to miałem właśnie na myśli amatora. Co do zmiany odczuć - na narciarstwo rzutuję sobie to co wyniosłem z innych sportów (choć nigdzie nie wyszedłem tam poza poziom amatorski bo zawsze mnie odrzucała otoczka jaką ludzie tworzyli wokół danego sportu w momencie gdy kończyła się zabawa a zaczynała rywalizacja, co prawda o plastikowy pucharek, kilka uścisków i zdjęcia ale dla sporej grupy ludzi to uczucie jakby walczyli o mistrzostwo świata, no ale nie o tym) i na tej podstawie IMHO w większości sportów takie niuanse jak wysoko wyspecjalizowany sprzęt czy tuning do etapu zawodniczego ma marginalne znaczenie, a początkujący wpadają w pułapkę myślenia, że od tego się zaczyna, że kupując lepszy sprzęt czy wgryzając się w niuanse tuningu i poświęcając na to czas osiągną lepsze wyniki. Wiem bo sam wpadłem w tą pułapkę w sporcie motocyklowym - wydajesz kupę siana na sprzęt, akcesoria, tuning a zawodnik wyjmuje seryjny motocykl "z pudełka" i jedzie na nim takie czasy które dla 95% będą nigdy nieosiągalne a ty cały czas coś zmieniając poświęcasz czas na adaptację do tych zamiast na naukę tego co istotne. Ja nadal uważam to samo - wyrażanie poziomu w sezonach jest kompletnie bez sensu, może z informacją jakie są to sezony trochę bardziej to precyzuje ale nadal nie jest to informacja na podstawie której można cokolwiek ferować. Uważam, że więcej nauczysz się w sezonie który ma 70 dni niż przez 10 sezonów po 7 dni. Jako instruktor pewnie wiesz, że całkiem inaczej uczysz się gdy jesteś wjeżdżony a niektórym takie wjeżdżenie zajmuje kilka dni co nieraz jest połową sezonu i jeżeli coś tam się uczą to tylko przez pozostałą resztę. Kwestia wiedzy czy doświadczenia to może być chociażby kwestia tego czy jeździsz sam, czy z kimś a jak tak to jaki jest poziom tych ludzi, przecież wiadomo, że więcej nauczysz się spędzając dużo czasu z profesjonalistami niż amatorami na poziomie +/- Twoim. Odruchy to już tylko przejechane kilometry, warunki, teren itd. Znajdziesz masę ludzi którzy się przykładają i po 2 latach jeżdżą nieporównywalnie lepiej od takich co jeżdżą od 15 lat ale ich postęp zatrzymał się po 2 latach i sobie po prostu jeżdżą (vide przykład Twojego Puchatkowego narciarza).
  21. zając

    Sezon 2025/2026

    Ile stopni i na jakiej wysokości?
  22. PaVic

    Sezon 2025/2026

    Śniegu faktycznie masa ale jak dla mnie jest za gorąco 🥵 🥵
  23. Jan

    Sezon 2025/2026

    śniegu starczy do czerwca
  24. Jan

    Sezon 2025/2026

    ta sama chmurka z drugiej strony
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...