Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
A i jeszcze jedno... Na Lučkach tradycja nie umiera ☝️😁
-
Aaaa jak jest napisane ZATVORENE to nie koniecznie 🤦 choć się da... Południe czerwona do Krupowej raczej nie przejezdna Pozdrawiam
-
a goguś z białym pieskiem to gdzie się podział?
-
Ale góra od Prehiby a nawet Kolieska do szczytu REWELACJA Twardo do końca. Lepszy warun od tego w lutym a co ważne na Fulitelu czeka się 2 trzy wagony czyli około max 5 min Sami zobaczcie
- Dzisiaj
-
Koledzy się nie mylili... Najlepszy warun w tym sezonie ☝️ Rano beton. Twardo do 15. Nie mówimy o Lučkach... choć jak na 11 kwietnia to jeżdżą całe na całej szerokości 😳 Auto musiałem tam zostawić niestety ale zjazd o 15 był wyzwaniem. A rano wyglądało rewelacyjnie. A o 15 tak sobie
-
Dlatego napisałem, że last dance. Celowałem, że dziś od rana przy Bibie będzie jeździł klub sportowy, bo wczoraj zaczął pracować na stoku ratrak. Rok temu skorzystałem z tej możliwości, i już od 7.30 jeżdziłem po sztruksie, razem z klubem.
-
Sądzę, że baaaardzo przesadzacie z tym rzekomym końcem zimy. Zdjęcia z dzisiaj, miejsce wiadome.
-
Jechałeś tyle km żeby 6 min zjechać?
-
Wiem bo będzie pusto ale jest problem bo praktycznie od wtorku noce na plusie a w dzień powyżej 10 st więc wszystko będzie spływać heh i tak źle i tak niedobrze
-
Bo na końcu stało zaparkowane memento mori:
-
Cześć O wybacz ale nie masz racji. Pisanie wspomnianego sieciowego bytu jest równie nędzne jak jazda na nartach i jak wszelkie inne działania. Sugeruję nie marnować czasu na pisanie z byle czym. Pozdro
-
a dlaczego hamowałeś i nie jechałeś na wprost ?
-
Czyli biorę udział w zawodach pt skill Ski Forum? A to nie wiedziałem.
-
Można i tak. Tylko to jest podstawa dobrej jazdy, mieścić się w kilku metrowym torze jadąc krótkim skrętem. Jeśli tego nie potrafisz proponuję wrócić na ośle łączki,a nie bić rekordy prędkości. Gdyby @Lexi czy @Mitekktórego uważasz, że nie potrafi jeździć,to na tym pasie zmrożonego sztruksu cięli by krótkim, aż by iskry leciały. Dobrym bajkopisarzem jesteś,ale narciarzem niekoniecznie. Dla mnie ten film,to kompromitacja Twojej jazdy.
-
W tygodniu się wybierz...
-
A po co mi krótki, jak mogę pluzyc? 😁
-
No i jak widać na filmie, kolega przez tyle lat dalej nie nauczył się jeździć krótkim skrętem. Czyli @Victordobrze pisał..
-
Jak mam się upierdolic, to jestem zawsze chętny.
-
Ja Ciebie kompletnie nie rozumiem, zwłaszcza jeśli to nazywasz jazdą. Wstawać w środku nocy i dymać tyle km ,by w takich warunkach jeździć,to trzeba mieć beret zryty. Już to wcześniej proponowałem, wystarczyło do Harrachowa pojechać i zajeżdzić się na maxa w przyzwoitych warunkach. Screen z godz.15.50 ze stoku.
-
Zjazd po lodowym kartoflisku dziś na CG:
-
Czas na podsumowanie last dance w tym sezonie. Pobudka o 3 w krainie ziemniaka, wyjazd o 3.30. Z celem, żeby na stoku być przed 6 rano. Co się udało, bo DK 8 wyjątkowo pusta o tej porze, po drodze wyprzedziłem trzy [3] osobówki, i przy okazji nie spotkałem żadnego TIRa jadącego w moim kierunku. Co na tej drodze nie zdarza się często. W Kłodzku odwiedzona też stacja paliw i wszedł 2x hot dog; i dobrze, bo od tego czasu zaczęło robić się w końcu jasno na zewnątrz. Na CG zameldowałem się o 5.50, przy -3st C na parkingu przy Luxtorpedzie. Rzut okiem po drodze na Efkę - umarła, brak ciągłości białego na stoku. Czarna Perła - ledwie ok 10 aut na parkingu. Przy Białej Perle stały 3 auta, a na parkingu przy Lux byłem pierwszy. Od razu zabranie sprzętu pod pachę i uderzyłem planowo na górę trasy B. Całe szczęście, że ratrakowy zrobił sztruks na szerokości ok 5m i długości ok 200m wzdłuż orczyka Biba [ratrak jechał od strony Efki, więc ostatnie 150m Biby w warunkach dziewiczych], bo warun srogi. Tzn nieratrakowane kartoflisko zamarzło, na górę weszła twarda skorupa, i jak się potem okazało, na tej lodowej tarce można było stracić plomby z zębów. Zrobiłem jedno podejście z buta i zjazd, pierwsze 150m zdecydowanie dla koneserów i desperatów. Wchodzenie w tym warunie i zjazd z samej góry trasy B to proszenie się o kłopoty. Natomiast jazda na tym lodowym kartoflisku to uczucie, jakby jechać rowerem na sztywnej ramie po kocich łbach, z dużą prędkością. No ale cóż, wszedł jeden zjazd, to weszło drugie podejście z buta i ponowny zjazd przy Bibie. Jak już się wyjeździłem na tych dwóch zjazdach, to poszedłem pozwiedzać okolicę z buta. I tak kolejki do Luxtorpedy brak, potem wrzucę foty. Podejście na Żmiję zaliczone, orczyk prowadzący na to zacne miejsce już padł, bo na trasie brakuje mocno śniegu. Sama trasa C z pozytywnym zaskoczeniem, bo była ratrakowana parę dni temu. Okolice Żmiji już z mocnymi wytopami, rzut okiem na D, a tam przynajmniej wizualnie OK, bo bez przetopów. Jakby CG się uparła, to spokojnie mogą odpalić Bibę, bo śniegu tu jeszcze sporo, a pod orczykiem też dużo białego. O 7.30 ruszyłem z powrotem do domu, jadąc wzdłuż głównego parkingu spojrzenie na górny odcinek trasy A, który wizualnie z daleka wyglądał obiecująco, bo bez wytopów. To było zakończenie tego udanego sezonu, podsumowanie później.
-
Oczywista oczywistość 😉 Mi jak do tej pory w krótkiej karierze narciarskiej najlepiej jeździło się na Chopoku za Markiem @Lexi, ale i warun był wtedy zacny. No musiał chłopina czasami trochę czekać na mnie aż się z gleby podniosę 😂 A Pana Mirka prosimy jednak o ujawnienie się !😉
-
Wszyscy wiedzą że kocham ślimaczyć się na nartach i sprawia mi to przyjemność … ostatnimi razy miałem okazję spotkać na stoku pewnego pana leśnika ( pozdrawiam Cię Kolego ) który nota bene czyta to forum ale się nie udziała. Gdy jadę za nim ( a jeździ nieźle ) to odwaga level up i jazda staje się pewniejsza … czyli potwierdza się wspominana tu prawda - dobrze jest jeździć z lepszym od siebie, za nim, obok, przed … a i pogaduchy na kanapie zawsze lepsze niż gapienie w telefon. Mirek ( o ile dobrze pamiętam imię) - do zobaczenia w nowym sezonie. ❄️
-
W domu siedzi i nie je CU_kierków. Takie to mnemotechniki stosowałem gdy się układu okresowego uczyłem ….
