Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Widzę, że mamy bardzo zbliżone poglądy w tej kwestii, uprzedziłeś moją wypowiedź, pewnie szybciej piszesz 😉 pozdro
-
Otwórz bramę i wpuść na posesję amatorów, niech Ci po kostce jeżdżą, najlepiej w nocy. Czy Ty rozumiesz znaczenie własność prywatna????? Na dzień dzisiejszy to praktycznie nie ma "bezpańskich" placów. pozdro
-
A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.
-
ścigant to debil, co pruje na szlifierce 200km/godz drogą prowadzącą przez osiedle domków jednorodzinnych, z otwartym tłumikiem, o 1 w nocy. wracając do kręcenia bączków na parkingu. sam to praktykowałem, z RWD, FWD, oraz 4x4. Pomijając świetną zabawę, można było się nauczyć, jak reaguje auto. dotyczy nie tylko kręcenia się w kółko, ale także celowe zarzucanie autem, kontrowanie kierownicą, zabawa z hamowaniem, itp. jestem zadania, że niedługo, żeby było bezpieczniej, wrócimy do epoki kamienia łupanego -> nie będziesz nic miał, i będziesz szczęśliwy.
-
Mitek Ja jestem przeciwny, i tak są trudne dla większości zdających. Generalnie to jestem za większa praktyką przed przystąpieniem do egzaminu. Np. kursant na podstawie wpisu przez instruktora po powiedzmy min. 15 godzinach szkolenia z jazdy może otrzymać promesę do poruszania się samochodem w obecności osoby o powiedzmy wieku 25+ i min 5 lat posiadającym prawo jazdy (bez pasażerów) samodzielnie, aby nabywać praktyki. Oczywiście bezwzględnie wymagany zdany egzamin z teorii na poziomie wewnętrznym. Można wprowadzić dodatkowe oznakowanie samochodu, np. magnesy na klapę z informacją kto prowadzi. Dałoby to lepsze przygotowanie do egzaminu i większe pojęcie o ruchu drogowym niż suchy kurs, który trwa 30h. Oczywiście osoba towarzysząca odpowiada za całość. Chyba tak jest w Austrii, albo podobnie. Pasuje zmodernizować nieco szkolenie o bardziej praktyczne przypadki, nawet Witek o tym pisał, hamowanie awaryjne z ominięciem przeszkody. Ruszanie pod górę to juz chyba relikt przeszłości, bo automaty są wszechobecne, a Hill Holder nie jest jakaś nowinką, bardzo wiele samochodów ten system posiada. Jeszcze chwilę i manual będzie niszowy. Bardziej uczyć jak nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji. Przykład ze Skandynawii pokazuje, że więcej szkody niż pożytku jest z takiej nauki. Kierowcy myślą, że potrafią, a rzeczywiste warunki weryfikują wszystko. Bardziej uczyć jak zapobiegać. pozdro
-
A ja kurwa myślałem, że zdałes egzamin na autobus 🙂 pozdro Gagatku
-
Czego nie rozumiesz, ustawa miała wyeliminować ścigantów na naszych ulicach. Stało się to nagminne (wiem, bo mieszkam obok takiego ronda, w nocy to tam cuda się działy na kiju). Policja usiłowała z tym walczyć, ale bardzo długo bezskutecznie. Są do tego odpowiednie miejsca i tam to można robić legalnie. Maja tworzyć durne wykluczenia? Ale po co? Jakie to ma znaczenie czy to jest pusty parking? No przecież w miastach o 1-2 w nocy ulice tez są z reguły puste. Będzie policja jeździć po nocach na zgłoszenia i nie będzie miała żadnych narzędzi do ukarania sprawców. Skoro sklep (czyli właściciel) sobie tego nie życzy i de facto nie było na to rady. Teraz są narzędzia i będzie spokój. pozdro
- Dzisiaj
-
to w czym dokładnie wzrosło zagrożenie dla zdrowia i życia, jeśli kręciło się bączki na pustym parkingu przed wprowadzeniem ustawy o zabieraniu za to prawa jazdy, do okresu po wprowadzeniu? na to pytanie chciałbym uzyskać odpowiedź.
-
Ja wole gripy bez tulejek. Lzejsze i zwykle grubsza warstwa amortyzujaca.
-
Jeśli mogę polecić jakieś to ostatnio przetestowałem np. Peaty's Grips. https://peatys.com/en-eu/collections/grips Są dostępne w wersji Mushroom (komfortowe) i Knurl (kontrola), każdy w wersji zwykłej i Pro - dual-compund (miękkie lub twarde w zależności od miejsca na gripie), w wersji na małe dłonie i na duże dłonie. Nie wspomnę że każdy wariant w wielu kolorach. Ja mam dłonie w rozmiarze 10-11 i ta wersja na duże dłonie zmieniła to jak mi się trzyma rower dramatycznie. Właścicielem brandu jest Steve Peat - jeśli ktoś wątpi w jego doświadczenie w temacie - polecam Wikipedię.
-
Zgadza sie. Ja mam kierownice 740mm. Gripy piankowe ale ich do konca nie moge polecic.
-
Czyli takie o dobrze dobranym rozmiarze i takie, które nie są zawalone plastikiem, lycrą itp. Ale polecam z pełnymi palcami. I jeszcze jedno. Jeśli ktoś czuje, że mu twardo od kierownicy, to niech zostawi cienkie rękawiczki a zmieni gripy na lepsze. Teraz są gripy z różnymi wzorami (miękkimi - komfort i twardymi - kontrola), różnymi średnicami (na małe dłonie i duże dłonie) i jest to poza sidełkiem i pedałami najważniejszy komponent zapewniający komfort na rowerze. Podobnie dobór szerokości kierownicy. Jeśli masz nowy rower z kierownicą 80cm i nie masz 190 cm wzrostu, a pozostawiasz kierownicę o takiej szerokości to popełniasz błąd. Kierownicę trzeba skrócić, co zmienia pozycję na rowerze, prostuje, zwiększa sterowność. Temat rzeka.
-
Prawie wszystko sie zgadza ale rekawiczki na pewno nie jakiekolwiek. Przede wszystkim wygodne i nie ograniczajace ruchu. Wbrew pozorom bardzo trudno takie znalezc. Dobrze tez jesli sa mocno wentylowane. Zwykle jest w nich za goraco.
-
A co do wymiany zdań Edwina i Śpiocha to powiem tak. MTB to jazda po górach. Jazda po lesie to zupełnie inna para kaloszy. Oczywiście granica jest płynna i wszystko na wszystkim można pojechać. 30 lat temu też jeździło się downhill na sztywniaku i dało się. Czy to było dobre - zdecydowanie nie i nie ma się co spierać. Technologia rowerowa w ostatnich 5-10 latach poszła baaardzo do przodu (co nie sprawia że starsze rowery straciły rację bytu). Po wprowadzniu kół 29 potrzeba było kilku lat, żeby producenci wraz z zawodnikami doprowadzili do odnalezienia "złotego środka" (tak, nie jedynej dobrej opcji, ale najlepszej). I nie ma co się spierać, że stary rower będzie jeździł tak samo jak ten o nowszej geometrii, bez względu na to jakie by nie były w nim komponenty. Szanujemy każdego rowerzystę i to co nas łączy to pasja do odkrywania świata, obcowania z nim itp. To na czym jest to robione, szczerze Wam powiem większość osób ma głęboko w dupie. Masz to co Ci się podoba, na co Cię stać, co dostałeś w spadku - nie ma znaczenia. Jak jedziesz obok kogoś na trasie i obydwaj jesteście tak samo umęczeni i ubłoceni, ale gęby Wam się obydwu śmieją - to jest to o co chodzi. Wszystkie dyrdymały na temat tego że stare jest takie samo dobre jak nowe - sorry, nie jest. Ale czy to ma np. dla mnie znaczenie na czym Edwin ma ubaw na wycieczce? Zupełnie żadnego. Więc zluzujcie gacie obydwaj i cieszcie się celem, a nie środkami do jego osiągnięcia. Czy stare konstrukcje są obiektywnie i mierzalnie gorsze - TAK. Czy to ma znaczenie dla amatora na wycieczce - NI CHUJA
-
Bo to parking na prywatnym terenie, nie plac do jazdy. Policja sama od siebie nie przyjeżdża, tylko na zgłoszenie. U siebie możesz robić co chcesz, a na placach do tego dedykowanych - tym bardziej. pozdro
-
Cześć Jeśli chcesz jeździć tylko single, to wystarczą Ci tak naprawdę ochraniacze kolan, łokci i rękawiczki. Koniecznie kask, lepiej jeśli jest trochę bardziej zabudowany tak jak np. POC Cularis Pure (bardzo dobry i dobrze wyceniony skąd inąd kask). Same ochraniacze - wygodne w użytkowaniu i praniu są np. IXS Carve EVO+ lub ich odświeżony model IXS Carve 2.0. Carve EVO+ dobierasz w rozmiarze swoim lub 1 więcej, wersję 2.0 do rozmiaru (jest trochę luźniejsza, mam obydwie wersje). Szukaj ich w sklepach w Polsce, albo na BikeInn (dostawa trwa ze 2-3tyg., ale często cena jest bardzo dobra), podobnie Bike24 (Niemcy - tu dostawa trochę szybciej). Jeśli chcesz kupić taniej, kup za granicą (2 wymienione portale) na firmę, dostaniesz FV bez VAT (a nie musisz tego wrzucać w koszty). Warto jednak najpierw przymierzyć w Polsce 😉 Ochraniacze mieszczą się pod w miarę luźnymi koszulkami i pod spodniami rowerowymi. Są całkowicie miękkie i elastyczne, pianka utwardza się dopiero przy uderzeniu. Przetestowane w Alpach, również uderzeniowo. POLECAM. Rękawiczki jakiekolwiek, najlepiej pełne palce - jeśli będzie gleba najpierw podpierasz się dłońmi jeśli zdążysz i łatwo jest obetrzeć to i owo. A żebym nie był gołosłowny:
-
Tak jak naprawdę jeśli zdejmiesz wszystkie napisy to jest to tylko jedna z setek wariantów nart. Jeśli Ty uważasz że dla Ciebie jest najbardziej uniwersalna, to tak jest i nic nikomu do tego. Jedyny który nie daje się zaszufladkować. Popieram.
-
To dlaczego kręcenie się na śniegu, przy pustym parkingu pod Teskaczem, o godz 23 jest zagrożeniem dla zdrowia i życia. A kręcenie bączków pod domem już nie?
-
Straciłem prawko. Tak naprawdę wynikające z absurdu oznakowań na naszych drogach. Ale też Chuck Norris który zasądził się na mnie siedząc mi na dupie - mierzył uporczywie przez kilka km moja prędkość. Niestety w nerwach przyjąłem mandat więc po sprawie. Natomiast mogłem nie przyjmować. Generalnie texas ranger powinien podjąć działania prewencyjne i zatrzymać mnie w momencie, kiedy przekraczam prędkość a nie łapać mnie w najwyższym punkcie. Bo pomiarów było kilka. Ale wybrali sobie ten, gdzie mogli zabrać mi prawko. Zrobili jak zrobili. Mój błąd i moja wina.
-
Z tą adaptacją mózgu to miałem niezłe przeżycie. Po zabiegu, czyli wstawieniu sztucznej soczewki w lewym oku, po 2 dniach mogłem zdjąć opaskę i... zaczęło się wirowanie. Nie mogłem patrzeć oboma oczami bo świat wirował. Mózg nie był w stanie "uzgodnić" obrazy z obu oczu. Takie dochodzenie do siebie mózgu trwało 2-3 dni. Po kilku latach miałem podobny zabieg na drugie oko. Ale tym razem wszystko poszło łagodnie, bo nie doprowadziłem do zaawansowanego stanu zaćmienia prawego oka.
-
Tak, to mozliwe. Mozg potrzebuje czasu by sie zaadaptowac do nowej sytuacji. Pewnie nie podejmowales tez zadnych cwiczen oczu jak ten pilkarz.
-
Innych zaburzeń wzroku nie mam. Zwróć uwagę, że moja jednooczność pojawiła się późno. Do 40 roku jej nie było. W życiu codziennym zmiana była mocno odczuwalna. Gdybym od dziecka był jednooki pewnie nie miałbym tych problemów o jakich piszę. Czerwone światło hamowania oczywiście widziałem, ale źle oceniłem szybkość hamowania samochodów. Na nartach to było naprawdę mocno odczuwalne.
-
Ja obstawiam utratę prawkę na 3 miesiące, ale to takie luźne spostrzeżenie, bo w sumie też nie mam pojęcia…
-
Co to za pks? Autobusem bedziesz jezdzil? Odbierasz legitymacje emeryta zeby miec znizki? 😉
