Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Przykro… takie uda się marnują 😉 Zajebistych szusów życzymy!
-
Zbudowaliśmy masę na kolacji. W knajpie La Buca połowa to rodacy. jutro na stok wrócimy silniejsi.
-
Kostka niby wyleczona, chociaż jeszcze czasami boli, natomiast Marta nie jest gotowa psychicznie na narty i została w domu, mam nadzieję, że na następny sezon wróci do nart.
-
Cześć Moim zdaniem ten wzorzec zazębia się z indoktrynacją, która jest bardzo ważna na etapie dziecięcym ale nie tylko. Ten wzorzec to nie tylko wzór do naśladowania ale też obycie i nauczenie się co to znaczy prawidłowa porządna jazda na nartach - w sensie jak odróżnić jazdę naprawdę dobrą od sprawnej ale technicznie przeciętnej. Pozdro
- Dzisiaj
-
Witam. Niestety nie uda mi się wykorzystać wszystkich karnetów na Czantorię a szkoda aby się zmarnowały. Może ktoś jest chętny. Karnet od 8 do 15. Kupiłem za 99 PLN oddam za 70 PLN, ważny do końca sezonu. Mam 3 sztuki. Może jest ktoś chętny. Pozdrawiam
-
Dziś nie, ale przy okazji poprzedniego wyjazdu tak. Jutro jak córka będzie na szkoleniu będzie więcej czasu na trasy, które ja chce.
-
Dziękuję - oczywiście przekażę. Ja też byłam przekonana, bo taki był plan. Ale plany mają to do siebie, że lubią się zmieniać, zwłaszcza u Tadeusza 😉 lutowy termin był „awaryjny” . Jak Marta? Kostka wyleczona?
-
Holz Riese (czarną) zaliczyłeś?
-
5 to jest to bo nie ma ludzi. W zeszłym roku ulubiona.
-
Słowo klucz to "wzorzec". Ja Panie kolego tego nie wymyśliłem, to element wprowadzony dekady temu w krajach "alpejskich" a obecnie bardzo słabo przekładany w PL. Nie za bardzo wiem w jakim czasie i gdzie byłeś w latach +- 90 w kontekście sportowym. Jak dla mnie wzorcem był w ciupaniu w pingla Andrzej Grubba, w koszu?? nie... nie Jordan...Abdul Jabar...stary w tym czasie każdy z Nas młodocianych ciupasów miał swojego wzorca. Narty...no cóż u mnie była rozkminka - technicznie Stenmark, życiowo Tomba....realnie Sikora..namiętnie??? i tu Panie @Jan - fenomenalnie jeżdżących na x Pań było wiele i wszystkie je ubóstwiam bo są fantastyczne. Chcesz zrobić narciarza - pokarz co robią najlepsi.
-
Byliśmy tutaj już przed covidem, mamy kwaterę która nam się podoba i w dobrej cenie, jednak to Włochy a nie Austria (wolę włoskie klimaty). Z tego co pamiętam trasy fajne, ludzi nie za wiele, nowoczesna infrastruktura. Zobaczymy czy mnie pamięć nie myli. Bliżej jest sporo ośrodków w Austrii, i pewnie będziemy rozważać taką opcję. Dzisiaj jadąc po 8 godzinach przejeżdżałem obok Hinterstoder (ten jest chyba najbliżej z Poznania). @.Beata. byłem przekonany, że jedziecie za tydzień. Pozdrowienia dla Tadeo oczywiście od całej mojej rodziny.
-
musisz poprostu przedłużyć urlop w Alpach
-
myślałem że jeszcze jesteśmy na etapie "kiedy dać dziecku kijki" a Ty offtopujesz Habdasem 🙂
-
Lodowiec dogorywa. Orczyk już nie działa, ma padać non stop do wtorku włącznie. jak przetrwa 200m dolny fragment stoku z taśmą i orczykiem to będzie grubo.
-
WZORZEC. Temat jest bardzo rozległy i zakrawa mocno o psychologię i tu nie tylko w kontekście sportowym. Co się dzieje kiedy młody adept zobaczy co potrafi jego starszy kolega - robi ooooo!. Dalej nie nagrywałem ale kontynuacja była +- "ja też tak chcę". Info dla onanizatorów - narty w specyfikacji FIS GS, rozstaw bramek juniorski (wiem wiem płytki) tak ok 15m...ja na GS r21 miałem ciężko - stary już jestem
-
Dobre i to. Ale będzie to świadomy i bezpieczny tydzień. Bezpieczny, bo zaczynając w tym w tym wieku prawdopodobieństwo, że zrobią sobie krzywdę, lub zrobią innym, będzie niewielkie.
-
Dziś rozjazd, a bardziej robienia za przewodnika córki, żony i teścia. Początek na Mont Elmo, później większość dnia Croda Rosa. Jak pisałem odysypy zrobiły się bardzo szybko, nocny opad, słońce i temperatura (między 2 a 4 stopnie na plusie) zrobiły swoje. Ludzi trochę było, ale kolejki minimalne. Jutro liczę na nocny mróz i pracę ratrakowych. Po nartach szybkie zakupy w jednym otwartym sklepie w okolicy, czyli Toblach. Nagle do sklepu wpadają 2 szwedki, w narodowych barwach, łącznie z wielką wymalowana flagą na twarzy. Widać że Szwecja to inny klimat, bo ubranie nadawały się bardziej na późną Polską wiosnę. A tak wyglądało ich autko, którym przyjechały dopingować na IO.
-
pamiętam że Lily (ta mniejsza) zrobiła straszną awanturę jak powiedziałem że kończymy jazdę 1,5 roku później jeździły samodzielnie
-
Dzis sporo narodu, dużo Polaków. Na czarnych natomiast pustki, i mimo 58% nachylenia- równo i twardo. wchodza statsy z dzisiejszego rozjeżdżania. Sports Tracker wypluł w totalu 2 godz 37 min, dystans total 35.46km, Vmax 64.6 km/godz
-
Ale co młodsza koleżanka ma kostium! Zajebisty po prostu!
-
W związku z tym, iż faktycznie w przedmiotowym wpisie sam zaliczyłem obsuwę (znasz mnie i Wiesz że staram się posty formułować poprawnie językowo i ortograficznie - chylę czoła przed czujnością językową) spieszę z kolejnym materiałem dotyczącym skrętu wymuszonego: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=913744618044834 Moim zdaniem w przypadku dzieci jest to niezbędny element szkolenie ale także i zabawy na śniegu. Oczywiście może on przybierać różne formy ale generalnie zmuszenie do toru jazdy, określenie celu, element rywalizacji, wzmożenie koncentracji itd to podstawa dobrego szkolenia.
-
I właśnie tak to powinno wyglądać.....coś pięknego
-
Kijków nie miała bo w tle śpiewała Cher - super kawałek...uwielbiam. Nie miała bo: 1 to nie był jeszcze ten etap 2 bardziej szpas niż szkolenie 3 była pod okiem instruktora 4 ślizgając się po zamarzniętej kałuży nie potrzebujemy łyżew.
-
tłok widzę jak w Livigno na freeski
-
Niewyspanie poszło się paść, jak jest taki fantastyczny warun. Mogę tu zamieszkać. Pare widoków, w tym z czarnej 5.
