Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wypadki bez formalnie naszej winy to też czerwona lampka. Fakt niektóre zależą od szcześcia ale jeśli ktoś jeździ "bezszkodowo" ale miał kilka kolizji z czyjeś winy to też coś nie gra. Mimo błędów innych kierowców, często udaje się uniknąć zagrożenia lub je wcześniej przewidzieć.
-
Redukujesz biegi w zależności od warunków i nachylenia. Też byłem na szkoleniach i też znam swoje ograniczenia. Jeżdżę dość pewnie i mam nadzieję że bezpiecznie ale w pewnych sytuacjach radzę sobie lepiej niż w innych. Nikt nie jest perfekcyjny we wszystkim. Nasze umiejętności zależą od myślenia, predyspozycji i doświadczenia w danym aspekcie jazdy.
-
Cześć Sytuacja z punktu widzenia przepisów oczywista. Sam mam takie sytuacje bardzo często pod domem i jadąc samochodem nie mam litości dla wymuszających kierowców ale jadąc na rowerze...??? Dla mnie koleś idiota. Pozdro
- Dzisiaj
-
Cześć, Nie widziałem, byłem na Memoriale Wagnera, najpierw FRA-USA,potem POL-SLO. Dzisiaj FRA-SLO, i POL-USA. pozdro
-
Z tym kierowcą wzorowym to oczywiście przesadziłem. Zdarza mi się wyprzedzać na drogach szybkiego ruchu prawym pasem, czy też jechać szybciej jak ograniczenia prędkości.
-
W sumie jazda bezwypadkowa lub wypadki bez własnej winy (bo mandaty się muszą trafić od czasu do czasu :)) to niezłe kryterium umiejętności i właściwego jeżdżenia samochodem. Podobnie zresztą na nartach. Do tego dołożyłbym element przypadkowości albo jak kto woli szczęścia. Co np. miał zrobić mój kolega taksówkarz, gdy przed laty nagle spadł z chodnika pod koła jadącej poprawnie taksówki kolegi pijany w trupa facet. Albo i ja, któremu nagle wybiegła dziewczynka. Ten pijany zginął, tej dziewczynce nic poważnego sie nie stało. A mogło się stać najgorsze. Miała i ja miałem duuużo szczęścia. Ja nie czuję się kierowcą i narciarzem wzorowym. Zdarzyło mi się kilka lekko zawinionych, nazwijmy to, przypadków. 🙂 Nie mówiąc o sytuacjach, w których o mało co. Np. ostatnio na autostradzie grzebałem przy telefonie, bo mi się google przestawiło. Pewnie myszkowałem, bo mi jakiś kierowca lekko zatrąbił. Moja głupota. Ale jak to w ewangelii napisano: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. 🙂
-
Wartość kierowcy to nie parkowanie na minimetry na parkingu. Wartosc to radzenie sobie w skrajnie różnych warunkach drogowych. Pisze tu o amatorach, a nie kierowcach startujących w WRC. Pokaz mi jak jedziesz autem po śniegu a powiem ci, kim jesteś. Jak zachowujesz się w trasie na ośnieżonej drodze. Czy wyprzedzasz, czy też jedziesz 40km/godz poza zabudowanym z rękami wbitymi w kierownicę i przerażeniem w oczach.
-
Cześć Biegami nie hamujesz bo zasada jest taka, że jesteś zawsze na biegu więc nie robisz nic specjalnie innego. Ja mam pojęcie jakieś tam, wyniesione ze szkoleń oraz jazd z dobrymi kierowcami ale przede wszystkim mam świadomość, że jestem bardzo przeciętnym kierowcą bo wiem jak wygląda jazda kierowców porządnych. Tej świadomości i związanej z nią pokory zazwyczaj brakuje a im ktoś więcej o samochodach i jazdą nimi pisze tym większym leszcze się okazuje. Pozdro
-
Cieszymy się twoim szczęściem, to coś poważnego?
- Wczoraj
-
Wspaniały świat ze snu Mario. Tylko rowerzyści i autobusy: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rowerzysta-kontra-autobus-Awantura-zablokowala-ruch-na-15-min-n224894.html Uwaga spoiler: Pedalarz miał pierwszeństwo.
-
A ty nie wiesz? Chodzi o zwyczajną jazdę a nie techniki wyścigowe. Biegami nie hamujesz na zjazdach w górach? A jakie ty masz pojęcie, poza tym że znałeś kogoś kto umiał? Pewnie takie jak na nartach ;)
-
A ty wiesz jak ustawić się do zakrętu? Hamowanie biegami... i pulsacyjnym hamulcem. 🙂 Jak? Wiesz o jeździe samochodem tyle co o ja o szydełkowaniu koleś.
-
Prowadzenie auta to zestaw wielu zlozonych umiejetnosci. Parkowanie to jedna z najmniej waznych. Moja wietnamska dziewczyna swietnie ogarnia gabaryty auta i potrafi podjechac na milimetry. Co z tego jesli raz prawie zginelismy jak wymusila pierwszenstwo. Nie slyszala tez wczesniej o hamowaniu biegami i nie wie jak ustawic sie do zakretu.
-
Ale ty jestes ograniczony. Zawodnik na nartach tez zwykle umie plugiem. Parkowanie to tylko wyczucie gabarytow i to w warunkach innych od jazdy bo statycznych. Jest wielu mistrzow parkowania co sie dynamicznie wlaczyc do ruchu nie potrafia o jezdze w zakretach czy w gorach nie wspominajac.
-
Zgoda, wiesz w BE też są wysokie ale tu przewinienie musi być znaczące choć moim zdaniem sama kasa nie boli tak jak odebranie uprawnień na jakiś czas bo tu przestajesz być mobilny i kara staje się surowa . Podnoszenie ciągle mandatów nic nie zmienia oprócz łatania dziury budżetowej czego najlepszym przykladem jest Holandia która ma ogromne wpływy po wprowadzeniu ograniczenia prędkości za dnia na autostradach i podniesieniu drastycznie podwyżek wysokości mandatów a przecież miało być bezpiecznie i ekologicznie 😂🤷♂️ takie hasła były przewodnie tych zmian a nie jest niestety 😂 i powoli z bólem dupy ale wracają do starych przepisów choć wysokość mandatów niestety pozostanie.
-
Bzdura. Jeździłem z dobrymi.kierowcami i wszyscy parkowali na milimetry jak to było potrzebne. Widziałeś kiedyś podjazd na szybkim serwisie na najazdy? Nie chrzan więc. Parkowanie to test wyczucia gabarytów samochodu oraz orientacji w przestrzeni i korelacji ruchów kierownicy z ruchem samochodu. Test idealny. Tak jak każdego maniaka szybkości na nartach weryfikuje test w zwykłym amatorskim GS tak każdego ściganta w podrasowanym civicu a obecnie w golfie r już nie mówiąc o szybkich limuzynach należy ustawić na starcie w zawodach i niech tam się ściga - prawdziwe jaja, nie mówiąc w ogóle o umiejętnościach ma niewielu. A jak zakaz prowadzenia nie działa - a jak słyszymy nie działa - to od razu kratki. Konfiskata jest już w przepisach i o tym nie piszę.
-
Porownując się do czołowych zawodników, nikt z nas nie umie jeździć ani na nartach ani samochodem. Można jednak jeździć "wystarczająco dobrze" Dla auta oznacza to że dojedziemy wszędzie tam gdzie chcemy, nie powodujemy zagrożenia i nie blokujemy ruchu. Nie spełnia tego warunku: - Przygłup co wyprzedza na ślepo - Ścigant tracący panowanie w zakręcie - Handlowiec mający spotkanie na teams w czasie jazdy ale również wystraszona pani co boi się ominąć autobus ani Mario jadący 28km/h tam gdzie większość (bezpiecznie!) porusza się znacznie szybciej.
-
ja jestem kierowca wzorowy. ostatni mandat w 05.2012 roku, przejechane osobówkami ponad 1mln km z jedną kolizją, nie z mojej winy.
-
Tak. I z tym nie mam problemu.
-
I słusznie. Najpierw pozwalasz deweloperom tworzyć miasto gdzie nie da się zaparkować a potem chcesz ścigać ludzi w imie swojej wojenki z samochodami. Jak jest duży i w połowie pusty parking pod marketem to jakoś nie widzę by zastawiali chodniki przy samym wejściu. Większość nawet w liniach się mieści.
-
Można dobrze jeździć w ruchu ulicznym i słabo parkować, albo dobrze parkować i słabo jeżdzić. Nie ma bezpośredniej zależności. To osobne umiejętności choć warto mieć obie. Podobnie na nartach, nie każdy instruktor co umie dobrze pługiem świetnie jeżdzi na krawędzi i nie każdy carvingowiec potrafi pokazać prawidłowy pług.
-
Ne będą działały bo najbogatsi często nie mają dochodów. Już prędzej korelacja z wartością auta.
