To się nazywa girlandy i każdy średnio obeznany narciarz je zna (a że ziemia jest okrągła, to temat jest prosty), tak że ten....weź się ogarnij 😁.
I tak mi daleko do Chucka Norrisa, bo on to robi pod górę i to bez śniegu, a tyczki slalomowe same go omijają, żeby nie oberwać. A jedzie tak szybko, że wyprzedza własne echo.