Jump to content

Potoczek - Wielka Sowa


Administrator
 Share

Recommended Posts

Górny odcinek nie jest bez wad (pomijając to, że nie jest teraz uruchomiony). Na przykład podchodzenie po schodach po zejściu z dolnego orczyka. Jednak podstawową dla mnie wadą Sowy jest wąska trasa - gdy się trafi grupka "szybkich inaczej", po prostu jest tam dość niebezpiecznie. Ile razy tam bywałem, pojawiała się jakaś lokalna ekipa, z kiepskimi dość umiejętnościami, a zjeżdżająca z góry na łeb, na szyję i to w dodatku tyralierą.. A że trasa, jak wspomniałem, wąska, to i mało miejsca na ucieczkę mają i robi się nieciekawie. Po prostu nic, tylko walnąć jednego z drugim w łeb krawędzią narty, tym bardziej, że się potem wpychają do kolejki. A, jeszcze co do porównania z Rymarzem - w Jugowie trasa na pewno trudniejsza, a co do przygotowania stoku... No z tym to różnie, ale ogólnie nie zgodzę się, że Sowa wygląda jakoś znacząco lepiej, sorry. Chyba że w tym sezonie... ;)

Użytkownik Olsen edytował ten post 08 styczeń 2010 - 23:18

Link to comment
Share on other sites

Górny odcinek nie jest bez wad (pomijając to, że nie jest teraz uruchomiony). Na przykład podchodzenie po schodach po zejściu z dolnego orczyka. Jednak podstawową dla mnie wadą Sowy jest wąska trasa - gdy się trafi grupka "szybkich inaczej", po prostu jest tam dość niebezpiecznie. Ile razy tam bywałem, pojawiała się jakaś lokalna ekipa, z kiepskimi dość umiejętnościami, a zjeżdżająca z góry na łeb, na szyję i to w dodatku tyralierą.. A że trasa, jak wspomniałem, wąska, to i mało miejsca na ucieczkę mają i robi się nieciekawie. Po prostu nic, tylko walnąć jednego z drugim w łeb krawędzią narty, tym bardziej, że się potem wpychają do kolejki. A, jeszcze co do porównania z Rymarzem - w Jugowie trasa na pewno trudniejsza, a co do przygotowania stoku... No z tym to różnie, ale ogólnie nie zgodzę się, że Sowa wygląda jakoś znacząco lepiej, sorry. Chyba że w tym sezonie... ;)

- co do przejscia z dolnego do górnego odcinka - jeżeli górny chodzi do od ostatniego sezonu właściciel uruchamia krótki wyciąg linowy.. Także nie trzeba mozolnie wspinać sie ok 10m go górnego orczyka - co do szerokości trasy - pełna zgoda - dość wąska, co w przypadku spotkania dwóch typów narciarzy - uczących się i "wspaniałych jeźdźców" rzeczywiście wprowadza element "hazardu" co do przejazdu bez szkody - co do przygotowania trasy wg mnie Sowa jest b. dobrze ratrakowana, lepiej niż Rymarz czy np. "dwójka" w Zieleńcu - problemem jeszcze może być dojazd, chociaż na przełęcz Jugowską jest trudniejszy i dłuższy...
Link to comment
Share on other sites

od ostatniego sezonu właściciel uruchamia krótki wyciąg linowy.. Także nie trzeba mozolnie wspinać sie ok 10m go górnego orczyka

O, to znakomicie! :) Bo w zeszłym roku, gey tam byłem, góra nie chodziła. Zaś dwa (trzy?) lata temu trzeba się było wspinać.

- co do szerokości trasy - pełna zgoda - dość wąska, co w przypadku spotkania dwóch typów narciarzy - uczących się i "wspaniałych jeźdźców" rzeczywiście wprowadza element "hazardu" co do przejazdu bez szkody

Hm, no na pewno jestem narciarzem wciąż się doskonalącym (mam nadzieję), ale nie to, że jeżdżę pługiem czy inne takie. Nie wiem, może mam pecha do tego miejsca, ale zawsze tam kręcę tuż pod lasem, wykorzystując max. 3 metry szerokości stoku (też wcale nie najwolniej chyba), a i tak za każdym razem ktoś mnie tam próbuje albo zepchnąć na drzewa (czy siatkę, z tym że w zeszłym sez. chyba nie było), albo mi przejeżdża po nartach. Dlatego odnoszę wrażenie, że tam jakaś lokalna grupka pajaców jeździ, którym się wydaje, że cały stok do nich należy. Ot, cała historia. :)

- problemem jeszcze może być dojazd, chociaż na przełęcz Jugowską jest trudniejszy i dłuższy...

Od Wrocławia chyba jednak na Sowę znacznie wygodniej, w końcu parking jest znacznie poniżej przełęczy. Z mojej strony z kolei (czyli od Wałbrzycha) tu i tu podobnie.
Link to comment
Share on other sites

Hm, no na pewno jestem narciarzem wciąż się doskonalącym (mam nadzieję), ale nie to, że jeżdżę pługiem czy inne takie......

Sorry, ale to mój błąd, wyraziłem zbyt duży skrót myślowy....Właściwie to miałem na myśli właśnie ten "trzeci" rodzaj narciarzy, którzy oprócz tego, że jeżdżą dobrze i pewnie, jeżdżą też "mądrze" czyli np. widząc przed sobą kliku "nieporadnych" w trudnym miejscu, zwalniają, przez co narażają się na atak z góry tych "szybkich i bezrozumnych".... Sowa pod tym względem ( w kilku miejscach, tak na dole, jak i na górze ) jest rzeczywiście trochę "groźna"
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

... gdyby było krzesło to nie byłoby problemu, bo to nie sa jakieś ogromne tłumy, ale dość mała przepustowość sprawia, że przy większej grupie już się robią kolejeczki, ...

Zwiekszenie przepustowosci wyciagu nie jest mozliwe przy istniejacej szerokosci tras. Stworzylby sie tam niebezpieczny tlok. Najpierw trzeba byloby poszerzyc albo wykonac dodatkowe trasy. Pozdrowienia, Ryszard Kowalczuk

Użytkownik kowalczuk edytował ten post 04 luty 2010 - 01:10

Link to comment
Share on other sites

Wielka szkoda, że czynna jest tylko dolna część trasy. Tym samym pojemność terenu jest znacznie mniejsza. Cały ośrodek traci też bardzo na swej atrakcyjności. To piękne miejsce i gdyby w pełni było wykorzystane to cala trasa daje możliwość zjazdu z 300 metrowej wysokości (różnicy poziomów) przy ponad 1,5 km. długości. Takiej trasy nie ma nigdzie indziej w całych w Sudetach Środkowych. Zamknięcie górnej części stało się właściwie powodem dla którego na Wielką Sowę nie pojadę. Teraz chyba Rymarz (przełęcz Jugowska) albo Rzeczka, a także Zieleniec ma więcej sensu. Jeśli śniegu nie zabraknie to także nowo uruchomiony Dzikowiec w Boguszowie-Gorcach jest chyba też lepszym wyborem. Albo po prostu Czechy. Pozdrowienia, Ryszard Kowalczuk

Użytkownik kowalczuk edytował ten post 08 luty 2010 - 12:18

Link to comment
Share on other sites

Tu jest kamera -> http://wielkasowa.com.pl/ (potem trzeba kliknąć w [ internetowa stacja meteo ]) - dlaczego meteo? - Nie wiem. Nikt dziś tam nie jeździ. Szkoda - taka piękna trasa.

Nikt tam dziś nie jeżdzi,bo w poniedziałki są tylko nocne jazdy. Do południa przegląd wyciągu. Coś nie doczytałeś do końca na stronie Sowy. Niedzielę i poniedziałki mogę polecić ,jeśli chodzi o nocną jazdę-najmniej ludzi,jazda non stop bez stania w kolejce,stok praktycznie pusty. Choc ,w pozostałe dni tez nie stoisz dłużej jak minutke.
Link to comment
Share on other sites

To by było logiczne, jeżeli chce sprzedać wyciąg to już nie naprawia górnego odcinka, byle następca nie okazał się gorszy, chociaż jak ktoś kupił Bacówkę i wyremontował, to może ta sama osoba będzie chętna na modernizację wyciągu
Link to comment
Share on other sites

Jest jeszcze jedna strona na której zobaczyć można obraz z kilku kamerek w jednym miejscu a mianowicie http://sokolec.net Nieoficjalnie słyszałem o tym iż ośrodek wystawiony jest na sprzedaż. Może znajdzie się inwestor który zainwestuje w sprawne krzesło i dogada się z nadleśnictwem w sprawie wytyczenia dodatkowej łatwiejszej trasy :D

Krzesło-marzenie sciętej głowy. Nie wiem gdzie,mieli by puścić tą łatwiejszą trasę. Przecież ta która jest,to łagodna czerwona. Oj,gdyby ja poszerzyć i puścić krzesło do samej góry,to pewnie pół Wrocka byśmy mieli tam na nartach:D:D Może dożyję tych czasów. Dzisiaj nocna zaliczona- 2 godz jazdy non stop bez kolejek,. Wyjeżdziłem sie na maxa.
Link to comment
Share on other sites

Wczoraj byłem na nocnej jeździe. Warunki na stoku bardzo dobre. Ludzi całkiem sporo jak na taki mało ośrodek i środek tygodnia. Czasami trzeba było poczekać w kolejce 5 minut. Obsługa przy wyciągu bardzo fajna, uprzejma i pomocna. Trzy i pół godziny ciągłego zjeżdżania.:)
Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj na nocnej,kilkanaście osób na krzyż. Zero stania w kolejce,koniec ferii to i ludzi mało. Naprawdę warto przyjechać,bo mozna się zajezdzic do bólu. Dzisiaj po plusowych temp.w dzień wieczorem przymroziło, stok choć niezbyt stromy, zrobił się bardzo szybki. Pomimo tak małej ilosci osób doszło do poważnego wypadku. Dziewczyna wyleciała w las. Poważny wypadek,prawdopodobnie coś z kregosłupem.GOPR wyciagał ja z lasu i zwiózł topoganem.
Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Znowu to samo. Dzisiaj rozmawiałem z facetem który ma znajomego w obsłudze. Powiedział mi, że w zeszłym roku nie dostali pozwolenia na otwarcie górnej części bo nie przeszła badań technicznych. Masakra :mad: Zeszły sezon był naprawdę dobry jak na nasze warunki i ten szykuje się też nieźle a tutaj takie numery robią. Przecież trasa z Sowiej ma w sumie około 1500 m. Jest najciekawsza w okolicy i przyciągała by ludzi z Wrocka, Dzierżoniowa, Bielawy, Świdnicy, Wałbrzycha oraz z mniejszych miejscowości. Ja rozumiem, że remont kosztuje ale zmarnować dwa "dobre" sezony to jest chyba większa strata. Może jestem inny ale dla mnie to ...

Masz rację, nie licząc Czarnej Góry to najlepsza trasa w wałbrzyskim. Ma 300 m. różnicy poziomów i 1.5 km długości, a to już ewenement, który bije na głowę słynny na całą Polskę Zieleniec. Jednak połówka trasy to nic specjalnego. Wygląda na to, że nowy właściciel jeszcze mniej dba od starego, albo mu rzeczywiście wstręty robią z tym pozwoleniem. Takie działania to dość częste w naszym kraju dzisiaj zjawisko. Dwa zmarnowane (a może to już 3?) lata to raczej nie przysposobią Sowie renomy. Na razie to będę jeździł do Czech, ale powiadomcie forum proszę jak górny wyciąg ruszy. Ja na razie to będę jeździł do Czech, ale gdyby się odmieniło to znów zacznę tam przyjeżdżać. Na Wielką Sowę mam znacznie bliżej.

Użytkownik kowalczuk edytował ten post 01 grudzień 2010 - 18:59

Link to comment
Share on other sites

Rozmawialem z wielopma ludzmi ktorzy sa w temacie i nie rozumie skad teoria ze nie przeszedl badan??? Wyciagi oba sa naprawde dofginansowane i dzialajua jak zadne inne w okolicy tego typu. W tym sezonie bedzie tylko dolna czesc na gornym nawet nie bylo kola jak bylem tam jakis czas temu na spacerku z pieskiem. Problem Sowy nie lezy we wlascicielu a w lasach panstwowych ktore blokuja tam wszystko i kazdemu wlascicielowi. Rozmawialem z ludzmi z Sowy 4 lata temu jak remontowali ten wyciag opowiadali o planach wlasciciela jakie ma na Sowe byly juz nawet projekty kosztorysy wszystko szlo ku dobremu lecz nikt nie przewidzial tego ze lasy zablokuja wszystko bo teren jest w calosci lasow panstwowych i to jest problem tak jak zawsze zawin ilo nasze chore panstwo

Ale co blokują? Przecież ta trasa była i funkcjonowała tam jeszcze za PRL-u, a nawet przed II wojną (widziałem zdjęcia przedwojenne)?

Użytkownik kowalczuk edytował ten post 03 grudzień 2010 - 21:57

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...