Jump to content

Rowerowe MTB - relacje


MarioJ
 Share

Recommended Posts

Wzgórza Trzebnickie to inaczej Kocie Góry. Wchodzą w skład Wału Trzebnickiego. Cały Wał jest zdumiewająco duży (ma chyba 200 km). Są tam fragmenty naprawdę świetne do jazdy np Wzgórza Dalkowskie (dwa miejsca gdzie rozgrywane są poważne zawody MTB - Góra Świętej Anny i Obiszów). Z okolic Trzebnicy ten kawałek co go wymieniłem, moim zdaniem, jest najlepszy choć wschodnią stronę też można odwiedzić. Szczególnie kultową Prababkę. Całkiem przyjemne klimaty znajdziesz też na Wielkiej Pętli Wzgórz Krośnickich (sporo kameralnych asfaltów).

Nie da się jednak ukryć, że Przedgórze Sudeckie (czyli "poniżej" Wrocławia) a w szczególności okolice Niemczy, Strzelina, Wlenia a także Pogórze Kaczawskie (Wojcieszów, Świeżawa) są bez porównania ciekawsze do jazdy jak Wał Trzebnicki. Mnie ten teren bardzo odpowiada bo zamiast dwóch godzin pedałowania pod górę masz zmienność. Jest świetna przestrzenność (dużo widać). O paradoksie więcej jak w górach, gdzie u nas jeździ się w linii lasu (ale góry oczywiście też lubię). Wczoraj zrobiłem trasę Gryfów Śl - Mirsk - Wleń - Lubomierz - Lwówek Śl. - Bolesławiec - 120 km, 1600 m vertical. Z kapitalnym widokiem na Izery i Karkonosze oraz lokalne wzgórza i dolinę Bobru. W dodatku z przygodą bo zderzyłem się z jakimś zwierzem (borsuk?) i wyszedłem z tego porysowany (jak wyszedł zwierz to nie wiem bo jak się pozbierałem to śladu nie było).

Czego chcieć więcej ?


:) :) :)


Pozazdrościć. Z Dobkowa (Villa Greta-przystanek obowiązkowy) do Wojcieszowa. Radzimowice same w sobie. Przez Jakuszowa do Myslinowa.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

No ja jak chcę trochę się złachać to Mazury albo Suwalszczyzna. Góry to nie są ale bliżej i taki interwałowy teren często - szczególnie, jak się jeździ śladem maratonów ...

Jeziorka z których się śmiejesz mają jedną wielką zaletę - trudniej się zgubić :D No i można popływać : )

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj zrobiłem trasę Gryfów Śl - Mirsk - Wleń - Lubomierz - Lwówek Śl. - Bolesławiec - 120 km, 1600 m vertical.
Z kapitalnym widokiem na Izery i Karkonosze oraz lokalne wzgórza i dolinę Bobru.


Jakbyś czasami bardziej szczegółowo opisał JEDNĄ trasę, to byłoby świetnie.
Z kilkoma zdjęciami, opisem trudności i mapą czy trackiem.

:-)
Link to comment
Share on other sites

Jakbyś czasami bardziej szczegółowo opisał JEDNĄ trasę, to byłoby świetnie.
Z kilkoma zdjęciami, opisem trudności i mapą czy trackiem.

:-)

 

Pracuję nad inwentaryzacją wszystkich oficjalnych szlaków rowerowych DŚ. Pewnie za parę miesięcy będzie to dostępne w appce razem z opisami. Niezbyt mam czas na większe relacje bo jak jest pogoda to jestem w terenie (tak 4 razy w tygodniu od paru miesięcy)

 

Pozdro

Wiesiek

Link to comment
Share on other sites

 

Jakoś ta moda na 29-ery nie powoduje, że goście na mniejszych kołach słabiej jeżdżą : )

Ostatnio na maratonie - raczej płaskim, takim wymęczającym kieracie na Podlasiu jechała dziewczynusia na 26kach - niewysoka, raczej pulchna 5 groszy byś nie dał - wszyscy ją wyprzedziliśmy na pierwszym kilometrze. A startowała sektor wcześniej. Aż dojechaliśmy do wąskich, technicznych singli pełnych korzeni, krętych podjazdów między drzewami.  Kurcze - jak dała ognia, łyknęła z 20 osób w tym mnie, po kilku naraz objeżdżając bokiem - wszyscy darli się z podziwem: dawaj, brawo, woow, jedziesz ...

Niestety potem znowu było płaskie i szerzej ... na płaskim 29 rządzi. Pewnie sektor zarobiła w Górach Swiętokrzyskich ...

 

He, he wiedziałem że  koła 26 są zajebiste ;)

 

A tak poważnie, to pewnie tylko kwestia techniki.Na innym rowerze, też by was objechała.

Link to comment
Share on other sites

Pracuję nad inwentaryzacją wszystkich oficjalnych szlaków rowerowych DŚ. Pewnie za parę miesięcy będzie to dostępne w appce razem z opisami. Niezbyt mam czas na większe relacje bo jak jest pogoda to jestem w terenie (tak 4 razy w tygodniu od paru miesięcy)


już pękam z ciekawości co to będzie :-) mi się na pewno przyda

natomiast dyskusyjne dla mnie jest opieranie się tylko na oficjalnych szlakach rowerowych,
bardzo dużo ciekawych przejazdów jest na szlakach pieszych oraz zwykłych drogach szutrowych bez żadnych oznaczeń,
może dajesz tylko skrót myślowy ?
Link to comment
Share on other sites

He, he wiedziałem że  koła 26 są zajebiste ;)

 

A tak poważnie, to pewnie tylko kwestia techniki.Na innym rowerze, też by was objechała.

 

Do pewnych zastosowań - w ciasnych skrętach moim zdaniem tak. Tylko, ze o wiele częściej jeździ się po innych traskach - nawet na przygotowanych singlach już 27,5 i teraz 29 wygrywają płynnością jazdy. Tak samo na rozoranych, pełnych korzeni i wykrotów. No i do 26 szerokość opon jest ograniczona. Nie mam kamerki ale wkoło Lasu Kabackiego też jest taki singiel z 7 km gdzie 26-ki by moim zdaniem mogły wygrać.

 

Nie wiem, życzę jej tego bo to tak trochę przykro było patrzeć jak ją mijają a ona młynkuje zawzięcie. Nawet usiadłem jej na kole na moment ale ona 23 km/h, ja 25 więc nie było sensu ... Stąd potem tyle sympatii u wszystkich ; ) 

Link to comment
Share on other sites

To w jakim rozmiarze są dostępne szersze opony niż na 26?

 

https://www.veetirec...e-snowshoe-2xl/

 

No tak, teraz znajdź taką ramę : ) Nie mówiąc o budżetowej ramie.

 

 

@wkg - nie ma mody na 29-ery. To koło było zawsze. A ze wsadzili te koła do ram dłuższych, bardziej agresywnych - jak narazie to działa.

 

Hmmm ... w mtb to raczej ich nie było - były 28 w crossach czy gravelach i podobnych ... 29 to grubsza opona i mtb a to dopiero kilka lat. Moda ewidentnie jest - do niedawna w ścieżkowcach i enduro jeszcze ich nie było a teraz już są na równi z 27,5

 

 

 W dh sa szybsze. Szybciej się napędzają itp itd. 

 

Tego to nie wiem, nie jeździłem dh i raczej już nie będę. Pewnie @jan koval by się mógł wypowiedzieć ale zawsze myślałem, że duże koło wolniej się rozkręca ... 

Link to comment
Share on other sites

to tak jak z nartami : im wiecej sie jezdzi na roznych odmianach, tym wiecej sie czlowiek uczy....

 

na "co dzien" mam 29

do DH - 27.5 na oponach 2.5

od czasu do czasu uzywam kochanego Stumpjumper'a  (chyba z 15 lat ma) na 26-tkach - ale to tak, jak jazda na prostych, dlugich dechach..

 

BTW : po raz pierwszy w zyciu doznalem snake bite (nie znam odpowiednika polskiego, moze ktos podpowie): zeskoczylem z kamienia na inny - dziwne, bo opona dostala przy samej obreczy I byl to radialny a nie podluzny SB.......no I ulubiona Minnion DH do wyrzucenia - a dodam, ze byla to wersja EXO wiec ze wzmocniona sciana boczna...oh - zycie...

Link to comment
Share on other sites

natomiast dyskusyjne dla mnie jest opieranie się tylko na oficjalnych szlakach rowerowych,
bardzo dużo ciekawych przejazdów jest na szlakach pieszych oraz zwykłych drogach szutrowych bez żadnych oznaczeń,
może dajesz tylko skrót myślowy ?

 

I tak i nie. Temat dużo szerszy jak się zdaje.

 

1. Oficjalne to oficjalne. Ktoś za tym stoi. I z reguły to dobrze wymyślone trasy. I na pewno to podstawa. Jazda po znakach to jazda po znakach. Wygoda i poczucie bezpieczeństwa. 

2. Szlaki piesze są liniowe i niezbyt pasują do logistyki rowerowej. Jakkolwiek wiele fragmentów jest oczywiście dobra do jazdy. Spróbuj uzyskać za to ich dokładne przebiegi. PTTK jest jeszcze w XIX wieku!

3. Jest wiele szlaków rowerowych o przebiegach liniowych, które także są z dupy. Np Możdżanów - Jutrosin albo Odolanów - Wyszanów. Zaczynają się gdzieś i kończą gdzieś. Zresztą podany wyżej niebieski Koroną Kocich Gór identyko. Pierwszy znak jest na granicy DŚ w polu w pobliżu Bąkowa a ostatni przy kościele w Strupinie (nawet nie w Skokowej). 

4. Dlatego w niektórych przypadkach na bazie tego co jest, robię produkty z moją rekomendacją. Przede wszystkim będzie tak z ORT (czyli wzdłuż Odry). Szlak wyznaczono w 2004 roku. Od tego czasu zaorano niektóre polne drogi którymi prowadzi. Mam kuriozalne foty gdzie w środku lokalnej dżungli jest znak do którego nie prowadzi nic (poza trakiem, który można sobie narysować na podstawie "oficjalnych" materiałów). Za to w tym czasie oddano most w Lipkach, Ciechanowie, nowe super wały wzdłuż Widawy i Szewce - Kotowice. Ogólnie niektóre kawałki ORT (np przy Bełczu Wielkim) są świetne i powinien być to wizytowy temat. Przerabiam go więc na ciąg pętli robionych ze stacji kolejowych i wyznaczam nowe fragmenty. Oczywiście tylko wirtualnie. Można powiedzieć, że rewitalizuję ten produkt dzięki możliwościom techniki (prowadzenie przez telefon).

5. Ale zasadniczo to ideą jest pokazanie tego co zostało zrobione. Myślę, że nie masz świadomości jak dużo tego jest i jak to jest wartościowe. Wiele powiatów naprawdę nieźle odrobiło lekcje.

6. Problemem turystyki rowerowej nie jest brak materiałów tylko ich nadmiar. Każdy Ziutek wrzuca swój trak gdzieś i masz tysiące, dziesiątki tysięcy bezsensownych gpx zaczynających się gdzieś i kończących gdzieś. Wybranie z tego czegoś wartościowego to przesiewanie plew. Dlatego chcę dać powiedzmy 200 sensownych, oficjalnych szlaków, dobrze opisanych od strony rowerowej ale też turystycznej (natura, historia). U mnie opisanych nie po przewodnicku tylko esejowo, ciekawostkowo. A później się zobaczy pamiętając, że nadmiar szkodzi. 

7. W pierwszym etapie mtb nie jest priorytetem, raczej odwrotnie. Choć coś jednak się znajdzie. Wymyśliłem, że w przyszłości dam wybrane traki z zawodów mtb (czyli nieoznakowane ale jednak jakby oficjalne) i to w wolnych chwilach zaliczam (na razie na zapas).

 

Pozdro

Wiesiek

Link to comment
Share on other sites

To nic nie wyjaśnia : ) Pisałeś o budżetowym rowerze a wrzucasz nietypowy rower - ciekawostkę za kilkanaście tysięcy ?

Gadamy sobie pół żartem pół serio, z uśmiechem bo po jednej jeździe trudno, żebyś miał wyrobione zdanie. Czy to o 26 vs 27,5 vs 29 na których nigdy nie jeździłeś czy to o oponach o których tylko czytałeś.  Oczywiście to twoja sprawa co wybierzesz ale ja bym się najpierw kilkoma przejechał dla porównania :D

Link to comment
Share on other sites

wietne i powinien być to wizytowy temat. Przerabiam go więc na ciąg pętli robionych ze stacji kolejowych i wyznaczam nowe fragmenty. Oczywiście tylko wirtualnie. Można powiedzieć, że rewitalizuję ten produkt dzięki możliwościom techniki (prowadzenie przez telefon).

5. Ale zasadniczo to ideą jest pokazanie tego co zostało zrobione. Myślę, że nie masz świadomości jak dużo tego jest i jak to jest wartościowe. Wiele powiatów naprawdę nieźle odrobiło lekcje.

6. Problemem turystyki rowerowej nie jest brak materiałów tylko ich nadmiar. Każdy Ziutek wrzuca swój trak gdzieś i masz tysiące, dziesiątki tysięcy bezsensownych gpx zaczynających się gdzieś i kończących gdzieś. Wybranie z tego czegoś wartościowego to przesiewanie plew. Dlatego chcę dać powiedzmy 200 sensownych, oficjalnych szlaków, dobrze opisanych od strony rowerowej ale też turystycznej (natura, historia). Opisanych nie po przewodnicku tylko esejowo, ciekawostkowo. A później się zobaczy pamiętając, że nadmiar szkodzi. 

 

 

Moim zdaniem problemem jest brak kogokolwiek kto by tworzenie i oznaczanie tych tras koordynowął. Stare szlaki PTTK są bardzo fajne ale już zamazane i często zarośnięte.  Gminy robią każda po swojemu. Ktoś inny jeszcze inaczej. Wystarczy spojrzeć jak robią to kraje kulturowo przed nami - na przykład Czechy. No, ale to by wymagało skoordynowanego, usystematyzowanego podejścia ...

 

Swoją drogą zadanie imponujące - czekam z niecierpliwością na wyniki i na pewno skorzystam !

Link to comment
Share on other sites

 

To nic nie wyjaśnia : ) Pisałeś o budżetowym rowerze a wrzucasz nietypowy rower - ciekawostkę za kilkanaście tysięcy ?

Gadamy sobie pół żartem pół serio, z uśmiechem bo po jednej jeździe trudno, żebyś miał wyrobione zdanie. Czy to o 26 vs 27,5 vs 29 na których nigdy nie jeździłeś czy to o oponach o których tylko czytałeś.  Oczywiście to twoja sprawa co wybierzesz ale ja bym się najpierw kilkoma przejechał dla porównania :D

 

Napisałeś bzdurę, że na 26 nie ma szerszych opon, kiedy ten rozmiar jest akurat najbardziej typowy dla fatów. Zarówno tych najtańszych z marketu, jak i tych topowych.  Nie dorabiaj więc do tego ideologii. Nie trzeba mieć prawa jazdy by stwierdzić, że w autach sportowych są szersze opony niż w budżetowych skodach.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem problemem jest brak kogokolwiek kto by tworzenie i oznaczanie tych tras koordynowął. Stare szlaki PTTK są bardzo fajne ale już zamazane i często zarośnięte.  Gminy robią każda po swojemu. Ktoś inny jeszcze inaczej. Wystarczy spojrzeć jak robią to kraje kulturowo przed nami - na przykład Czechy. No, ale to by wymagało skoordynowanego, usystematyzowanego podejścia ...

 

To jest droga przez mękę, szkice na niedokładnych mapkach i zamazane, zarośnięte znaki. Jeśli w ogóle są. I wszyscy kopiujący z wersji 1.0 nawet jak powstała 2.0. Ktoś coś zrobił za kasę unijną i jak się skończyła to zapomniał o tym. Spróbuj znaleźć oficjalnego gpx. Na 26 naszych powiatów jeden udostępnia. I tak jest to trochę zrąbane. To jest pokłosie konsekwentnej polityki wrocławskiego PLAN-u, który robił gminom ogólne papierowe plany a przy okazji mapy z daną trasą na czym zarabiał. I tak zostaliśmy w skansenie. Ale to się skończy. Chcę mieć narzędzie nacisku na włodarzy (bo będę oceniał stan oznakowania i ogólnie rekomendował) i miał inne argumenty w ręku. Są oczywiście też i dobre przykłady jeśli chodzi o teren. Bo po stronie "elektronicznej" to ziemia niczyja, pustynia. Dlatego zresztą za to się zabraliśmy. 

 

W kwestii podejścia systemowego to po pierwsze powinno to być unormowane przez ustawodawcę, po drugie najwyższa pora zejść z drzew i słupów oświetlenia. Już teraz znakowanie na słupkach jest tańsze od malowania. Ale jak wiesz rodzi to inne problemy. To jest temat w który nawet mi się nie chce wchodzić. Wstukaj sobie Śląski Klub Znakarzy Tras - panowie męczą ten temat już wiele lat. Prawdopodobnie jednak aplikacje pozamiatają za parę lat temat a prawdziwym problemem będzie tylko wartościowa informacja. Tak to oceniam. 

 

Wracając do DŚ - uważam, że to rowerowy raj. Są super wartościowe bardzo duże tereny nizinne pod turystykę rodzinną (Stawy Milickie i Bory Dolnośląskie), pagórki pod wykwalifikowaną i, co by nie powiedzieć, bardzo mocne mtb. Tu są trzy duże systemy singli, do tego strefa mtb Sudety. O mniejszych nie wspomnę. A wszystko to w bardzo wartościowym turystycznie terenie (oceniam, że w niektórych kategoriach mamy 20% polskich atrakcji) i z lokomotywą wrocławską. Uważam, że nie wykorzystujemy nawet 10% tego potencjału. 

 

Pozdro

Wiesiek

Link to comment
Share on other sites

Napisałeś bzdurę, że na 26 nie ma szerszych opon, kiedy ten rozmiar jest akurat najbardziej typowy dla fatów. Zarówno tych najtańszych z marketu, jak i tych topowych.  Nie dorabiaj więc do tego ideologii. Nie trzeba mieć prawa jazdy by stwierdzić, że w autach sportowych są szersze opony niż w budżetowych skodach.

 

Już nie mam siły : )

Ty fatem chcesz po górach jeździć ? :D Fat to rower na beskidzkie wyrypy ? :D Fat to sportowy rower ? :D Fatem na wyprawę do Azji ? Spoważniej. Ta rama to wydumka - rzadkość, szukasz budżetowego rowerka i o takim piszę, ogarnij całość i sens wypowiedzi :D Albo podpytaj kolegów.

Zresztą żyj sobie w swoich fantazjach  - możesz i na facie : ) Tylko przetestuj przed zakupem !

Link to comment
Share on other sites

I tak i nie. Temat dużo szerszy jak się zdaje.

1. Oficjalne to oficjalne. Ktoś za tym stoi. I z reguły to dobrze wymyślone trasy. I na pewno to podstawa. Jazda po znakach to jazda po znakach. Wygoda i poczucie bezpieczeństwa.
2. Szlaki piesze są liniowe i niezbyt pasują do logistyki rowerowej. Jakkolwiek wiele fragmentów jest oczywiście dobra do jazdy. Spróbuj uzyskać za to ich dokładne przebiegi. PTTK jest jeszcze w XIX wieku!
3. Jest wiele szlaków rowerowych o przebiegach liniowych, które także są z dupy. Np Możdżanów - Jutrosin albo Odolanów - Wyszanów. Zaczynają się gdzieś i kończą gdzieś. Zresztą podany wyżej niebieski Koroną Kocich Gór identyko. Pierwszy znak jest na granicy DŚ w polu w pobliżu Bąkowa a ostatni przy kościele w Strupinie (nawet nie w Skokowej).
4. Dlatego w niektórych przypadkach na bazie tego co jest, robię produkty z moją rekomendacją. Przede wszystkim będzie tak z ORT (czyli wzdłuż Odry). Szlak wyznaczono w 2004 roku. Od tego czasu zaorano niektóre polne drogi którymi prowadzi. Mam kuriozalne foty gdzie w środku lokalnej dżungli jest znak do którego nie prowadzi nic (poza trakiem, który można sobie narysować na podstawie "oficjalnych" materiałów). Za to w tym czasie oddano most w Lipkach, Ciechanowie, nowe super wały wzdłuż Widawy i Szewce - Kotowice. Ogólnie niektóre kawałki ORT (np przy Bełczu Wielkim) są świetne i powinien być to wizytowy temat. Przerabiam go więc na ciąg pętli robionych ze stacji kolejowych i wyznaczam nowe fragmenty. Oczywiście tylko wirtualnie. Można powiedzieć, że rewitalizuję ten produkt dzięki możliwościom techniki (prowadzenie przez telefon).
5. Ale zasadniczo to ideą jest pokazanie tego co zostało zrobione. Myślę, że nie masz świadomości jak dużo tego jest i jak to jest wartościowe. Wiele powiatów naprawdę nieźle odrobiło lekcje.
6. Problemem turystyki rowerowej nie jest brak materiałów tylko ich nadmiar. Każdy Ziutek wrzuca swój trak gdzieś i masz tysiące, dziesiątki tysięcy bezsensownych gpx zaczynających się gdzieś i kończących gdzieś. Wybranie z tego czegoś wartościowego to przesiewanie plew. Dlatego chcę dać powiedzmy 200 sensownych, oficjalnych szlaków, dobrze opisanych od strony rowerowej ale też turystycznej (natura, historia). U mnie opisanych nie po przewodnicku tylko esejowo, ciekawostkowo. A później się zobaczy pamiętając, że nadmiar szkodzi.

6 to super pomysł, już chciałem to doradzić, no ale widać nie trzeba, brawo!
Link to comment
Share on other sites

Są oczywiście też i dobre przykłady jeśli chodzi o teren. Bo po stronie "elektronicznej" to ziemia niczyja, pustynia. Dlatego zresztą za to się zabraliśmy. 

 

Czapki z głów. 

Tracki, opis i kilka fotek to nieoceniona pomoc. 

Link to comment
Share on other sites

6 to super pomysł, już chciałem to doradzić, no ale widać nie trzeba, brawo!


Naucz się w końcu cytować wybiórczo, a nie całe posty, często ze zdjęciami.
Nie tłumacz się że nie możesz, nie umiesz itd.
Przestań być w końcu dyletantem forumowym !
Link to comment
Share on other sites

Naucz się w końcu cytować wybiórczo, a nie całe posty, często ze zdjęciami.
Nie tłumacz się że nie możesz, nie umiesz itd.
Przestań być w końcu dyletantem forumowym !

Rozumiem, że bawiąc chcesz uczyć?
Rola opiekuna wątku w końcu zobowiązuje.
Mig zostało Ci trochę popcornu?
Link to comment
Share on other sites

 

Już nie mam siły : )

 

To pisz ściśle.

Np.

W rozmiarze XX jest większy wybór tańszych opon o szerokości YY, które uważam za najlepsze w Beskidy.

 

 

W skiturach to samo było, mylenie faktów, mieszanie wątków. Nie dziw się potem, że się nie zgadzam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...