Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Gdzie na narty 1. raz za granice?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#41 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 20 grudzień 2017 - 07:28

 od 7 kwietnia (skipass gratis)

Warunki na stoku nie będą bardzo odbiegać od tych z wysokiego sezonu?



#42 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 09:09

Livigno leży dosyc wysoko i śnieg się długo utrzymuje, nisko po południu na pewno będzie miękko. 

Wysoko powinna być fajna jazda. Tam czasem jeszcze w maju się jeździ.

Zawsze jest ryzyko, że już będzie przetarte.

Ja jadę - ryzyk fizyk. Choć szukam czegos o mniej restrykcyjnej polityce kancelacji - najwyżej w razie W stracę ze 100E przedpłaty.

Podałem to jako przykład wyjazdu superbudżetowego - coś za coś.

 

Jak chcesz mieć gwarancję superśniegu to marzec i wcześniej  - ale tu juz 200E/osobe spanie + 220 karnet 6 dni + 50 przejazd co daje 2 tys/tydzień na osobę. Czyli z jedzeniem wyjeżdżasz z budżetu.

Ja polecam Chalet Rosita bo właśnie stamtąd wróciłem, jak  piszesz do nich bezpośrednio z ich strony lub dzwonisz to apartament z dwoma sypialniami będzie po okł 200E od osoby. Jak teraz patrze drugą połowę marca mają wolne.

Albo faktycznie coś w okolicach SkiAmade w Austrii ale to do końca lutego czy Sella Ronda do połowy marca.

 

 



#43 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 20 grudzień 2017 - 10:10

Livigno leży dosyc wysoko i śnieg się długo utrzymuje, nisko po południu na pewno będzie miękko. 

Wysoko powinna być fajna jazda. Tam czasem jeszcze w maju się jeździ.

Zawsze jest ryzyko, że już będzie przetarte.

Zdecydowanie wole dolozyc, bo nie przepadam za miękkim  :)  



#44 Mitek

Mitek

    Uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 15010 postów
  • Na forum od: 11.2007
10198
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 10:17

Cześć

Nie lubię Livigno, po prostu nie lubię. Z różnych przyczyn. Natomiast byłem tam co najmniej kilkanaście razy w różnych okresach (nie byłem jedynie na wczesnym Freeski) i jest to wyjątkowe miejsce pod względem pogodowym - nie pisze o śniegu tylko o pogodzie - i choćby już z tego względu warto je odwiedzić.

Pisałeś, że jesteś zmotoryzowany więc warto pamietać, że na tym samym karnecie masz również Bormio (40 min spokojnej jazdy z Livigno)- duże, znane i warte odwiedzenia na cały dzień, Isollacia (30 min) - niewielkie, osłonięte lasem, takie trochę szczyrkowe miejsce, gdzie zawsze jest pusto a śnieg bardzo dobry, St. Catarina (koło 1 h) - centrum swego czasu o charakterze sportowym, bardzo ciekawe i zróżnicowane trasy.

Mając karnet Alta Valtellina i chyba samo Livigno też ale nie jestem pewien (różnica w cenie pomiędzy Alta Valtellina a Livigno jest bardzo mała) masz jeszcze możliwość pojechania do St. Moritz gdzie masz wtedy 50% zniżki na jednodniowy skipass.

Jakby co pytaj.

Pozdrowienia



#45 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 20 grudzień 2017 - 12:11

Sensowna oferta? http://www.skiforum....02/#entry574845



#46 Mitek

Mitek

    Uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 15010 postów
  • Na forum od: 11.2007
10198
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 13:47

Cześć

Jeżeli mnie pytasz...

Nie mnie oceniać, ale brzmi nieźle. Juras zawsze organizował fajne wyjazdy a na dodatek prezentuje dużą mobilność i znajomość terenu. Dolomity to zupełnie co innego niż Alpy (Livigno) ale też Ci kopara opadnie, czego niniejszym życzę.

Pozdro



#47 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 20 grudzień 2017 - 14:17

Dolomity to zupełnie co innego niż Alpy (Livigno) 

Na czym polega ta inność? jeśli możesz podrzucić  :) 



#48 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 14:47

Jeżeli moge odpowiedzieć: Dolomity, czyli najprawdopodobniej masyw Sella i okolice to największy na świecie rejon narciarski połączonych wyciągów o którym pisałem w tym wątku (zielone i pomarańczowe strzałki) - polecałem La Ville lub Badie. Widoki zatykają dech w piersi, trzeba kilku lat żeby to wszystko zjeździć, pełen przekrój tras. Różnica jest mniej więcej taka jak między Morzem Bałtyckim a Pacyfikiem ; D

Niedaleko Cortina - najśmieszniejsze miejsce jakie widziałem. W hotelu na 30 pokoi w narciarni stały tylko 3 pary nart - tam ludzie przyjeżdżają się lansować. A stoki puste i przygotowane obłędnie : D

Poczytaj, pogoogluj. Imho efekt "koparoopadania" jest wiekszy w Dolomitach.

 

Jeżeli nie przeszkadza Ci fakt pewnego ograniczenia swobody spowodowanego wyjazdem zorganizowanym, codzienne wspólne dojazdy do wyciągu i dyscyplina z tym związana oraz fakt, że nie możesz poczytać opinii o miejscu w którym będziesz na popularnych serwisach hotelowych - musisz być zachwycony.

Sam szukam czegoś w tym okresie bez lepszej połowy więc jeżeli nie weźmiesz wszystkiego - może się skuszę. Oczywiście masz pierwszeństwo : )



#49 Mitek

Mitek

    Uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 15010 postów
  • Na forum od: 11.2007
10198
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 14:53

Na czym polega ta inność? jeśli możesz podrzucić  :)

Cześć

Kolega już napisał o co chodzi a ja myślałem raczej o geologii i związanej z tym różnicy krajobrazowej.

Pozdrowienia

 


  • wkg podziękował za tę wiadomość

#50 Harpia

Harpia

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5252 postów
  • Na forum od: 02.2009
4401
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 20 grudzień 2017 - 15:51

Pojadę konkretami.

Na pierwszy wyjazd na pewno dobrym wyborem jest :

Krzych Gajowy

lub

Jurek Byd

Nie pożałujecie.

Stoi za nimi ogromna wiedza i doświadczenie.

Sprawdziłem jednego i drugiego na własnym tyłku :)

W obu przypadkach sama przyjemność :)

To może brzmieć dziwnie ale jest faktem.

 

 

 

Jeśli chcesz sam to polecam :

http://www.gletscher...t/#.Wjp3pjeDOUk

 

Byłem dwa razy.

Kupowałem za "grosze" z Tui.

To może nie oferta RACING ale całościowo bardzo fajna.



#51 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 grudzień 2017 - 16:11

 

Jeśli chcesz sam to polecam :

http://www.gletscher...t/#.Wjp3pjeDOUk

 

Byłem dwa razy.

Kupowałem za "grosze" z Tui.

To może nie oferta RACING ale całościowo bardzo fajna.

 

Oupsss ...

To jedna z fajniejszych jakie znam miejscówek dla skiturowców.

Ale na tygodniowy wyjazd na boisko 2, 3 wyciągi na krzyż ?

 

Takie małe, odcięte od świata ośrodki w Taurach do których można jedynie dojść na nartach lub dojechać kolejką mają tą cechę, że jak przyjdzie kilkudniowa burza śnieżna to jesteś ugotowany, grasz kilka dni w chińczyka i modlisz sie o pogodę. W lutym, marcu szansa na taki scenariusz jest mała ale mnie to kilka razy spotkało.

 

Pozdrawiam

Witek



#52 Harpia

Harpia

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPipPip
  • 5252 postów
  • Na forum od: 02.2009
4401
  • Umiejętności: 1
  • KRK

Napisano 20 grudzień 2017 - 16:19

Jasne

Ale nie miałem z tym problemu.

Atmosfera jest super.

Jazda też na poziomie.

Dla każdego znajdą się wymagające trasy na których sztruks będzie miał do zjazdu do hotelu.

Nie przypadkiem byłem tam dwa razy czego nie lubię.

Świat jest zbyt piękny aby marnować czas na nudę.

Turowców tylko podziwialiśmy.

Jak wyjechaliśmy rano na ubite to Oni byli już duuuuuużo wyżej :)

 

Jeden z wyjazdów 100 % genialny.

Drugi jak piszesz.

Trzy dniowa animacja, bardzo przyjemna ( ale to nie narty :)  )


  • wkg podziękował za tę wiadomość

#53 paolomario

paolomario

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 422 postów
  • Na forum od: 10.2015
490
  • Umiejętności: 3

Napisano 20 grudzień 2017 - 21:28

O taki artykuł adekwatny do tematu, a i Dolomitów też:

 

http://nanarty.sport...ml#BoxSportPrze

 

:)



#54 Szymon

Szymon

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 589 postów
  • Na forum od: 11.2006
556
  • Umiejętności: 7
  • Tomaszów Maz.

Napisano 21 grudzień 2017 - 01:01

Pojadę konkretami.

Na pierwszy wyjazd na pewno dobrym wyborem jest :

Krzych Gajowy

lub

Jurek Byd

Nie pożałujecie.

Stoi za nimi ogromna wiedza i doświadczenie.

Sprawdziłem jednego i drugiego na własnym tyłku :)

W obu przypadkach sama przyjemność :)

To może brzmieć dziwnie ale jest faktem.

 

 

Dlaczego tylko na pierwszy wyjazd?

Ja kilka razy sam organizowałem wyjazdy w Alpy dla grupy znajomych (4 do 12 osób ), a odkąd zacząłem jeździć z Gajowym odpuściłem takie pomysły i już 7 sezon leci jak tylko z nim jeżdżę.

Odpada rezerwacja kwater na kilka miesięcy przed wyjazdem, martwienie się czy śnieg będzie na obrzeżach sezonu, czy zbiorę ekipę i ktoś w ostatniej chwili się nie wykruszy, itd.

Teraz wystarczy, że mam ochotę pojeździć, zadzwonię kilka dni/tygodni wcześniej, wsadzę tyłek do busa i reszta mnie nie obchodzi. Dobre towarzystwo jest zawsze, najlepsze w danym momencie ośrodki do pojeżdżenia również, kwatery co najmniej przyzwoite, czego chcieć więcej? Samodzielnie organizując wyjazdy nie byłbym w stanie tyle razy w Alpy pojechać w sezonie co z Gajowym. Nawet jak mam większą własną ekipę (6-7 osób ) to też wolimy z nim jechać niż na własną rękę.

 

Pamiętacie jak w 2011 w grudniu w Livigno śniegu nie było (jedna "ścieżka" naśnieżona) i większość ludzi przez tydzień nawet nart nie zapięła? Też mieliśmy tam być, ale dzień przed wyjazdem dzwoni Gajowy i mówi, "nie martw się, przecież cię tam nie zawiozę na siłę, jedziemy na Moltka" - i było zaj.... Od tamtej pory się nie martwię. :) Gdybym wtedy sam to organizował to pewnie byśmy pojeździli w Kuhstallu pod stołami. ;)

 

Albo w tym roku - rozpoczęcie sezonu 7 października, gdybym sam chciał ekipę na taki termin zebrać to każdy by się w łeb popukał, a tak to tylko narty musiałem nasmarować i heja. :)



#55 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 21 grudzień 2017 - 01:32

Po takim poscie muszę zapytac: czy Gajowy tez szkoli czy tylko organizuje ? 

Bo chę sie raz sam wybrać i bardzo potrzebuję krytycznego spojrzenia i cietego języka ; )

 

Tak nawiasem:  Wielu ludzi lubi sobie samemu zorganizować, zeksplorować, nacieszyc sie itd itp ... fajnie, że autor wątku ma wybór ; )



#56 misiek_393

misiek_393

    Użytkownik

  • Pip
  • 87 postów
  • Na forum od: 01.2016
78
  • Umiejętności: 1
  • Końskie

Napisano 21 grudzień 2017 - 01:46

Po takim poscie muszę zapytac: czy Gajowy tez szkoli czy tylko organizuje ? 

Bo chę sie raz sam wybrać i bardzo potrzebuję krytycznego spojrzenia i cietego języka ; )

 

Tak nawiasem:  Wielu ludzi lubi sobie samemu zorganizować, zeksplorować, nacieszyc sie itd itp ... fajnie, że autor wątku ma wybór ; )

Tak, Gajowy prowadzi również szkolenia. Sam korzystałem (korzystam) z tej możliwości i każdemu polecam.

 

 

Dlaczego tylko na pierwszy wyjazd?

Ja kilka razy sam organizowałem wyjazdy w Alpy dla grupy znajomych (4 do 12 osób ), a odkąd zacząłem jeździć z Gajowym odpuściłem takie pomysły i już 7 sezon leci jak tylko z nim jeżdżę.

Odpada rezerwacja kwater na kilka miesięcy przed wyjazdem, martwienie się czy śnieg będzie na obrzeżach sezonu, czy zbiorę ekipę i ktoś w ostatniej chwili się nie wykruszy, itd.

Teraz wystarczy, że mam ochotę pojeździć, zadzwonię kilka dni/tygodni wcześniej, wsadzę tyłek do busa i reszta mnie nie obchodzi. Dobre towarzystwo jest zawsze, najlepsze w danym momencie ośrodki do pojeżdżenia również, kwatery co najmniej przyzwoite, czego chcieć więcej? Samodzielnie organizując wyjazdy nie byłbym w stanie tyle razy w Alpy pojechać w sezonie co z Gajowym. Nawet jak mam większą własną ekipę (6-7 osób ) to też wolimy z nim jechać niż na własną rękę.

 

Pamiętacie jak w 2011 w grudniu w Livigno śniegu nie było (jedna "ścieżka" naśnieżona) i większość ludzi przez tydzień nawet nart nie zapięła? Też mieliśmy tam być, ale dzień przed wyjazdem dzwoni Gajowy i mówi, "nie martw się, przecież cię tam nie zawiozę na siłę, jedziemy na Moltka" - i było zaj.... Od tamtej pory się nie martwię. :) Gdybym wtedy sam to organizował to pewnie byśmy pojeździli w Kuhstallu pod stołami. ;)

 

Albo w tym roku - rozpoczęcie sezonu 7 października, gdybym sam chciał ekipę na taki termin zebrać to każdy by się w łeb popukał, a tak to tylko narty musiałem nasmarować i heja. :)

Polać mu bo dobrze pisze. :)



#57 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 22 grudzień 2017 - 06:46

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Teraz - przynajmniej teoretycznie - wiem duzo wiecej niz wiedziałem i na pewno cos wybiorę :)

Wesolych i spokojnych Swiat dla Was  :) 



#58 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPipPip
  • 2092 postów
  • Na forum od: 02.2009
1228
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 22 grudzień 2017 - 10:26

Wzajemnie !

Napisz tylko co wybrałeś i jak było ; )



#59 martin TDM

martin TDM

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 501 postów
  • Na forum od: 01.2011
237
  • Umiejętności: 6
  • Nowy Sącz/Gorlice

Napisano 22 grudzień 2017 - 10:58

Napisz tylko co wybrałeś i jak było ; )

Napisze  :) 



#60 bubol

bubol

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1663 postów
  • Na forum od: 01.2010
1618
  • Umiejętności: 1
  • Katowice

Napisano 24 grudzień 2017 - 10:39

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Teraz - przynajmniej teoretycznie - wiem duzo wiecej niz wiedziałem i na pewno cos wybiorę :)

Wesolych i spokojnych Swiat dla Was  :)

Wtrącę się jeszcze do dyskusji, wypowiedzieli się już koledzy bardziej objeżdżeni w alpejskich ośrodkach, to i ja dodam coś od siebie ,bo miałem podobne dylematy przed moim pierwszym wyjazdem w wyższe góry.

Na wyjazd w Alpy mogę sobie pozwolić od 5 sezonów ,wcześniej tylko Polska i Słowacja,jest to jeden wyjazd w roku na 5-6 dni. Resztę sezonu spędzam na naszych górkach,gdzie też DA SIĘ pojeździć na nartach, wbrew opinii niektórych.

 

Kolejna bzdura ,to twierdzenie ,że za 2 tysiące na głowę nie da się w styczniu zorganizować wyjazdu do Włoch ,czy Austrii.

My jeździmy zawsze w okresie między 7.01-31.01 , nie ma problemów z noclegami i ceny karnetów są trochę niższe ,bo jest u nich przed feriami. Zawsze udaje nam się ogarnąć kwaterę do 20 euro za głowę i jest to apartament w dobrym standardzie.

Oczywiście po to są apartamenty z aneksem kuchennym,żeby zrobić sobie śniadanie przed wyjściem na stok ,na nartach też musi być czas na kawę ,piwo i coś ciepłego do zjedzenia,a po nartach można ugotować obiad w apartamencie.

Wszystko zależy od Ciebie ,czy pojedziesz do bardziej topowego ,czy mniejszego ośrodka ,każdy będzie miał coś ciekawego do zaoferowania,czy zorganizujesz wyjazd sam ,czy skorzystasz z usług kolegów ze skiforum.

 

Austria ,czy Włochy ? Odwieczny spór, jedź tu i tu ,sam się wypowiesz , każdy z tych krajów ma narciarsko mnóstwo do zaoferowania ,a nieprawdą jest twierdzenie ,że do Włoch nie jedzie się na narty, tylko na Bombardino ,góry są piękne ,tras mnóstwo i to świetnie przygotowanych,słońce świeci mocniej. Ale mnie osobiście jakoś bardziej do gustu przypadł Austria. Wszystko jest poukładane ,zadbane ,dopracowane ,ludzie bardzo uprzejmi, jedzenie austriackie, na które tak narzekają też mi smakuje. Poza tym te austriackie miasteczka i górskie schroniska mają swój urok. Rzecz gustu.

 

Pozdrawiam i życzę Dużo Zdrowia i mnóstwo śniegu pod nartami. Napisz co wybrałeś i jak było





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych