lobo Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 Prawidłowe posługiwanie się kijkami to podstawa narciarstwa zjazdowego, truizm? Na pewno, ale naprawdę niewielu, nawet niezłych narciarzy, posiadło tę umiejętność kompletnie a zdecydowana większość ( wg moich obserwacji ok. 99% ) nie przywiązuje należytej uwagi by się tego nauczyć. Co nam daje opanowanie pracy kijków: - stabilizację sylwetki niezależnie od terenu, warunków, promienia skrętu - równowagę, rytm i timing - styl i pewność jazdy Poniżej filmik jako ilustracja jak to powinno moim zdaniem wyglądać, jeden z setek dostępnych w necie, na pewno są inne, być może lepsze, wybrałem go dla ilustracji POZYCJI I PRACY RAMION oraz MOMENTU WBICIA grotu. Zauważcie proszę że rozwarcie ramion i pozycja łokci są STAŁE względem tułowia, ruch jest oszczędny, " zawiasem " jest staw barkowy ( rotacja w tym stawie ), grot kijka jest prowadzony równie oszczędnym ruchem nadgarstka i wbijany w momencie wspięcia się na krawędzie "nowego" skrętu, w kierunku linii spadku. Miałem okazję ( nareszcie) pojeździć trochę tylko dla siebie i tym samym nieco czasu by poobserwować. Podstawą jest prawidłowe ułożenie sylwetki, w tym ramion, już w pierwszym dniu nauki i pilnowanie dyscypliny w tym względzie u uczących się - bez takiego podejścia nabycie złych przyzwyczajeń jest nieuniknione. Niestety, wielu instruktorów "odpuszcza" sobie ten temat - wielka szkoda. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
piotrek96 Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 No i sprawa zasadnicza: wbicie kijka jako jeden ze sposobów obrócenia nart i uzyskania początkowego kąta kierowania Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wort Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 Większość widzi tylko prace nóg,ale w tym skrecie najlepiej widać prace rąk,oczywiście zawodnicy raczej markują wbicie kijka,ruch ręki jest krótki i dynamiczny w kierunku na bramke(4 i 16 sekunda filmu), podstawa w skręcie gigantowym, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
jaro323 Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 Prawidłowe posługiwanie się kijkami to podstawa narciarstwa zjazdowego, truizm? Na pewno, ale naprawdę niewielu, nawet niezłych narciarzy, posiadło tę umiejętność kompletnie a zdecydowana większość ( wg moich obserwacji ok. 99% ) nie przywiązuje należytej uwagi by się tego nauczyć. Co nam daje opanowanie pracy kijków: - stabilizację sylwetki niezależnie od terenu, warunków, promienia skrętu - równowagę, rytm i timing - styl i pewność jazdy Poniżej filmik jako ilustracja jak to powinno moim zdaniem wyglądać, jeden z setek dostępnych w necie, na pewno są inne, być może lepsze, wybrałem go dla ilustracji POZYCJI I PRACY RAMION oraz MOMENTU WBICIA grotu. Zauważcie proszę że rozwarcie ramion i pozycja łokci są STAŁE względem tułowia, ruch jest oszczędny, " zawiasem " jest staw barkowy ( rotacja w tym stawie ), grot kijka jest prowadzony równie oszczędnym ruchem nadgarstka i wbijany w momencie wspięcia się na krawędzie "nowego" skrętu, w kierunku linii spadku. Miałem okazję ( nareszcie) pojeździć trochę tylko dla siebie i tym samym nieco czasu by poobserwować. Podstawą jest prawidłowe ułożenie sylwetki, w tym ramion, już w pierwszym dniu nauki i pilnowanie dyscypliny w tym względzie u uczących się - bez takiego podejścia nabycie złych przyzwyczajeń jest nieuniknione. Niestety, wielu instruktorów "odpuszcza" sobie ten temat - wielka szkoda. Niestety lub stety bez kijków ani rusz. Jak się już kijki opanuje to w sumie z każdej trasy mozna bezpiecznie zjechać z każdej trasy i w każdych warunkach czuć frajdę z jazdy. Większość widzi tylko prace nóg,ale w tym skrecie najlepiej widać prace rąk,oczywiście zawodnicy raczej markują wbicie kijka,ruch ręki jest krótki i dynamiczny w kierunku na bramke podstawa w skręcie gigantowym, Nie wiem czy to dobry przykład - pomijając fakt że w skręcie gigantowym kijków się nie wbija to jazda "nadludzi" rządzi się swoimi prawami i zasadami Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 Nie wiem czy to dobry przykład - pomijając fakt że w skręcie gigantowym kijków się nie wbija to jazda "nadludzi" rządzi się swoimi prawami i zasadami Napisałem,że się markuje wbicie ,wszyscy zawodnicy robią to prawie zawsze choć często w szczątkowej formie i trudno to dostrzec. Czy się kijek wbije czy nie jeden czort chodzi głównie o ustawienie ciała po tym ruchu ręką(w pewnym uproszczeniu) Chciałem tylko pokazać ,że ta sama zasada obowiązuje od wieków do teraz i "carvingi" nic tu nie zmieniły, c.b.d.u. w kontekście tytułu wątku Jestem prawie pewny,że narciarz z filmiku Lobo przeszedł co najmniej jakieś szkolenie sportowe. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Val_Gardena Posted January 17, 2015 Share Posted January 17, 2015 Może admin zdecyduje sie z czasem podpiąć temat do góry, co by początkujący ( i nie tylko) obecni i przyszli narciarze, którzy trafią tu za jakiś czas, mieli świadomośc wartości kijków, bo na stokach z tym , jak widzę, kiepściutko. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 2 weeks later... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Zasadniczo nie możliwa jest prawie jazda, krótkimi, szybkimi podkręcanymi skrętami, na stromym stoku. A gdy stok jest zlodzony i wąski to bez kijków musi się być gwiazdą. Ja sobie tego nie wyobrażam. Można markować wbicie jednoczesne dwóch kijków, z pociągnięciem torsu do przodu przy zmianie krawędzi. Nie zaburza to symetrii torsu. i jest to dobre ćwiczenie przy skrętach gigantowych. Przykłady w sieci. Wbicie dwóch kijków(wydłużonych) ułatwia bardzo skręt(przeskok) w żlebach. Jazda na muldach bez kijków to też abstrakcja. A na początku nauki jak wspaniała pomoc, gdy trzeba się obrócić przestępowaniem na niezbyt stromym stoku, czy też podejść bokiem w górę stoku. I jest co robić z rękami. A tak wiszą i tors odchyla się do tyłu. Narciarz nabiera nawyku zapierania się na stoku. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Napisałem,że się markuje wbicie ,wszyscy zawodnicy robią to prawie zawsze choć często w szczątkowej formie i trudno to dostrzec. Czy się kijek wbije czy nie jeden czort chodzi głównie o ustawienie ciała po tym ruchu ręką(w pewnym uproszczeniu) Chciałem tylko pokazać ,że ta sama zasada obowiązuje od wieków do teraz i "carvingi" nic tu nie zmieniły, c.b.d.u. w kontekście tytułu wątku Jestem prawie pewny,że narciarz z filmiku Lobo przeszedł co najmniej jakieś szkolenie sportowe. Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Cześć Kijki to fundament a wielu instruktorów po prostu nie ma o tym pojęcia jak słusznie zauważyłeś. Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Nagminne jest stawianie ludzi na przykrótkie narty i uczenie ich od razu wstępu do skrętu ciętego bez żadnych informacji od odciążeniach dociążeniach o kijkach i ich funkcji nie mówiąc. I później stoki wyglądają tak jak wyglądają. Kuchleryzm jeszcze długo będzie się odbijał czkawką. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Chodziło mi o skręt gigantowy, jak na filmiku z Ligetym (post 3) Pozdr. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Obserwuję ten regres od lat, rzadko widać przy pracy instruktora który prezentuje nienaganną technikę i sylwetkę w połączeniu z entuzjazmem i wiedzą dydaktyczną. Nie jest pocieszeniem to że na stokach alpejskich również nie jest różowo, generalnie króluje tam stagnacja i rutyna, to samo widziałem tam miesiąc temu i 10 lat temu, ale przynajmniej "maestri" umieją "ładnie" jeździć i zawsze holują klienta z kijkami, zdolni uczniowie mają dobry wzorzec do naśladowania. Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
wort Posted January 16, 2015 Share Posted January 16, 2015 Nie wiem czy to dobry przykład - pomijając fakt że w skręcie gigantowym kijków się nie wbija to jazda "nadludzi" rządzi się swoimi prawami i zasadami Napisałem,że się markuje wbicie ,wszyscy zawodnicy robią to prawie zawsze choć często w szczątkowej formie i trudno to dostrzec. Czy się kijek wbije czy nie jeden czort chodzi głównie o ustawienie ciała po tym ruchu ręką(w pewnym uproszczeniu) Chciałem tylko pokazać ,że ta sama zasada obowiązuje od wieków do teraz i "carvingi" nic tu nie zmieniły, c.b.d.u. w kontekście tytułu wątku Jestem prawie pewny,że narciarz z filmiku Lobo przeszedł co najmniej jakieś szkolenie sportowe. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Val_Gardena Posted January 17, 2015 Share Posted January 17, 2015 Może admin zdecyduje sie z czasem podpiąć temat do góry, co by początkujący ( i nie tylko) obecni i przyszli narciarze, którzy trafią tu za jakiś czas, mieli świadomośc wartości kijków, bo na stokach z tym , jak widzę, kiepściutko. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... 2 weeks later... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Zasadniczo nie możliwa jest prawie jazda, krótkimi, szybkimi podkręcanymi skrętami, na stromym stoku. A gdy stok jest zlodzony i wąski to bez kijków musi się być gwiazdą. Ja sobie tego nie wyobrażam. Można markować wbicie jednoczesne dwóch kijków, z pociągnięciem torsu do przodu przy zmianie krawędzi. Nie zaburza to symetrii torsu. i jest to dobre ćwiczenie przy skrętach gigantowych. Przykłady w sieci. Wbicie dwóch kijków(wydłużonych) ułatwia bardzo skręt(przeskok) w żlebach. Jazda na muldach bez kijków to też abstrakcja. A na początku nauki jak wspaniała pomoc, gdy trzeba się obrócić przestępowaniem na niezbyt stromym stoku, czy też podejść bokiem w górę stoku. I jest co robić z rękami. A tak wiszą i tors odchyla się do tyłu. Narciarz nabiera nawyku zapierania się na stoku. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Napisałem,że się markuje wbicie ,wszyscy zawodnicy robią to prawie zawsze choć często w szczątkowej formie i trudno to dostrzec. Czy się kijek wbije czy nie jeden czort chodzi głównie o ustawienie ciała po tym ruchu ręką(w pewnym uproszczeniu) Chciałem tylko pokazać ,że ta sama zasada obowiązuje od wieków do teraz i "carvingi" nic tu nie zmieniły, c.b.d.u. w kontekście tytułu wątku Jestem prawie pewny,że narciarz z filmiku Lobo przeszedł co najmniej jakieś szkolenie sportowe. Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Cześć Kijki to fundament a wielu instruktorów po prostu nie ma o tym pojęcia jak słusznie zauważyłeś. Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Nagminne jest stawianie ludzi na przykrótkie narty i uczenie ich od razu wstępu do skrętu ciętego bez żadnych informacji od odciążeniach dociążeniach o kijkach i ich funkcji nie mówiąc. I później stoki wyglądają tak jak wyglądają. Kuchleryzm jeszcze długo będzie się odbijał czkawką. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Chodziło mi o skręt gigantowy, jak na filmiku z Ligetym (post 3) Pozdr. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Obserwuję ten regres od lat, rzadko widać przy pracy instruktora który prezentuje nienaganną technikę i sylwetkę w połączeniu z entuzjazmem i wiedzą dydaktyczną. Nie jest pocieszeniem to że na stokach alpejskich również nie jest różowo, generalnie króluje tam stagnacja i rutyna, to samo widziałem tam miesiąc temu i 10 lat temu, ale przynajmniej "maestri" umieją "ładnie" jeździć i zawsze holują klienta z kijkami, zdolni uczniowie mają dobry wzorzec do naśladowania. Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
Val_Gardena Posted January 17, 2015 Share Posted January 17, 2015 Może admin zdecyduje sie z czasem podpiąć temat do góry, co by początkujący ( i nie tylko) obecni i przyszli narciarze, którzy trafią tu za jakiś czas, mieli świadomośc wartości kijków, bo na stokach z tym , jak widzę, kiepściutko. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Zasadniczo nie możliwa jest prawie jazda, krótkimi, szybkimi podkręcanymi skrętami, na stromym stoku. A gdy stok jest zlodzony i wąski to bez kijków musi się być gwiazdą. Ja sobie tego nie wyobrażam. Można markować wbicie jednoczesne dwóch kijków, z pociągnięciem torsu do przodu przy zmianie krawędzi. Nie zaburza to symetrii torsu. i jest to dobre ćwiczenie przy skrętach gigantowych. Przykłady w sieci. Wbicie dwóch kijków(wydłużonych) ułatwia bardzo skręt(przeskok) w żlebach. Jazda na muldach bez kijków to też abstrakcja. A na początku nauki jak wspaniała pomoc, gdy trzeba się obrócić przestępowaniem na niezbyt stromym stoku, czy też podejść bokiem w górę stoku. I jest co robić z rękami. A tak wiszą i tors odchyla się do tyłu. Narciarz nabiera nawyku zapierania się na stoku. Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
radcom Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Napisałem,że się markuje wbicie ,wszyscy zawodnicy robią to prawie zawsze choć często w szczątkowej formie i trudno to dostrzec. Czy się kijek wbije czy nie jeden czort chodzi głównie o ustawienie ciała po tym ruchu ręką(w pewnym uproszczeniu) Chciałem tylko pokazać ,że ta sama zasada obowiązuje od wieków do teraz i "carvingi" nic tu nie zmieniły, c.b.d.u. w kontekście tytułu wątku Jestem prawie pewny,że narciarz z filmiku Lobo przeszedł co najmniej jakieś szkolenie sportowe. Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Cześć Kijki to fundament a wielu instruktorów po prostu nie ma o tym pojęcia jak słusznie zauważyłeś. Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Nagminne jest stawianie ludzi na przykrótkie narty i uczenie ich od razu wstępu do skrętu ciętego bez żadnych informacji od odciążeniach dociążeniach o kijkach i ich funkcji nie mówiąc. I później stoki wyglądają tak jak wyglądają. Kuchleryzm jeszcze długo będzie się odbijał czkawką. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Chodziło mi o skręt gigantowy, jak na filmiku z Ligetym (post 3) Pozdr. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Obserwuję ten regres od lat, rzadko widać przy pracy instruktora który prezentuje nienaganną technikę i sylwetkę w połączeniu z entuzjazmem i wiedzą dydaktyczną. Nie jest pocieszeniem to że na stokach alpejskich również nie jest różowo, generalnie króluje tam stagnacja i rutyna, to samo widziałem tam miesiąc temu i 10 lat temu, ale przynajmniej "maestri" umieją "ładnie" jeździć i zawsze holują klienta z kijkami, zdolni uczniowie mają dobry wzorzec do naśladowania. Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
Mitek Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Cześć Kijki to fundament a wielu instruktorów po prostu nie ma o tym pojęcia jak słusznie zauważyłeś. Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Nagminne jest stawianie ludzi na przykrótkie narty i uczenie ich od razu wstępu do skrętu ciętego bez żadnych informacji od odciążeniach dociążeniach o kijkach i ich funkcji nie mówiąc. I później stoki wyglądają tak jak wyglądają. Kuchleryzm jeszcze długo będzie się odbijał czkawką. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wort Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. [youtube)[/youtube] Niemniej jednak, prawidłowa jazda na nartach to tylko z kijkami... Pozdrawiam, radcom Chodziło mi o skręt gigantowy, jak na filmiku z Ligetym (post 3) Pozdr. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Obserwuję ten regres od lat, rzadko widać przy pracy instruktora który prezentuje nienaganną technikę i sylwetkę w połączeniu z entuzjazmem i wiedzą dydaktyczną. Nie jest pocieszeniem to że na stokach alpejskich również nie jest różowo, generalnie króluje tam stagnacja i rutyna, to samo widziałem tam miesiąc temu i 10 lat temu, ale przynajmniej "maestri" umieją "ładnie" jeździć i zawsze holują klienta z kijkami, zdolni uczniowie mają dobry wzorzec do naśladowania. Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Bardzo to przykre i zatrważające ale poziom szkolenia w ostatnich latach bardzo spadł. Obserwuję ten regres od lat, rzadko widać przy pracy instruktora który prezentuje nienaganną technikę i sylwetkę w połączeniu z entuzjazmem i wiedzą dydaktyczną. Nie jest pocieszeniem to że na stokach alpejskich również nie jest różowo, generalnie króluje tam stagnacja i rutyna, to samo widziałem tam miesiąc temu i 10 lat temu, ale przynajmniej "maestri" umieją "ładnie" jeździć i zawsze holują klienta z kijkami, zdolni uczniowie mają dobry wzorzec do naśladowania. Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
pytek23 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Pewien portal w Stanach przeprowadził ankietę wśród rodaków na temat jakości instruktażu w Europie...wygrały ośrodki w Bułgarii. Jezeli to jest prawda to boje sie o reszte Europy bo to co widzialem w tym roku w Pamporovie dalekie bylo od jakichkolwiek standardow nauczania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
lobo Posted January 30, 2015 Author Share Posted January 30, 2015 Jezeli to jest prawda ... Odpręż się, to tylko zacytowana ciekawostka... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
paw1 Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Veteran Posted January 30, 2015 Share Posted January 30, 2015 Witam! Z mojej strony Harb się nie pojawi, ani Koreańczycy. Po pierwsze zbyt kocie ruchy. To trzeba zacząć od dziesięciu lat. Później to jest coraz bardziej ślepa uliczka. Żeby nie wdawać się w zawiłości techniczne to rozpoczęcie skrętu przed linią spadku stoku należy inicjować od wyprostu narty wewnętrznej(wtedy tej do góry). Tak to robią Austriacy i to jest lepsze, bo szybciej można docisnąć silnie dolną krawędź tej narty. Nazwane to jest w żargonie amerykańskich maniaków stoków ILE. Harb i skośnoocy preferują OLR. Ja się na to dałem nabrać i straciłem parę lat na próby, i narty, i tak uciekały mi spod tyłka na bardziej twardej stromiźnie. Może sobie ktoś tam próbować Harba i Koreańczyków(są ekstremalnie koci), ale też powinien mieć coś z kota. A miało być bez zawiłości! Pozdrawiam Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Kijki to fundament ? Nieśmiało napiszę że na nartach jeździ się używając nóg i to nogi są najważniesze Błąd ! Używając głowy i to ona jest najważniejsza. Po to właśnie są kije, aby czasami zdzielić kogoś na stok przez łeb. Pochwała za nieśmiałość w tym osądzie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
juice Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Oj nie. Już nieliczni (chyba jeden Szwed i Niemiec) wykonują ruch markujący wbicie kija. Obecnie zawodnik zbija gardą tyczkę, więc kij jest bardziej w pozycji horyzontalnej. Pozdrawiam, radcom Oj wciąż tak. Nie nieliczni, ale w zasadzie każdy. Choć często markowanie jest w pozycji "mało pionowej". Zależy jaki skręt i jaki nachylenie. Oczywiście nie zawsze i nie każdy z takim samym natężeniem. "Twój" zawodnik markuje. Pozdrawiam, Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament... × Existing user? Sign In Sign Up Browse Back Forums Gallery Staff Online Users Leaderboard Activity Back All Activity Search × Create New...
radcom Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 To będzie skomplikowane. radcomie, jeżeli robi coś, co wygląda, jak markowanie, daje mu to ten sam efekt, co markowanie, choć nie był tego uczony, a stosuje instynktownie, to czym w efekcie jest ta czynność? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
paw1 Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bakkz Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 paw1, nie w tym rzecz i zupełnie nie o to w mojej wypowiedzi chodziło. Moim zdaniem on właśnie wykonuje ruch markowania. radcom stwierdził, że na filmiku tak to właśnie wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem, stąd też moje pytanie, czym tak naprawdę jest ten ruch. Choć zapewne radcom zarzuci nam teoretyzowanie i dla rozładowania atmosfery zaprosi na stok. Bądź co bądź polecam zerknąć na kanał sugerowany w innym wątku przez forumowicza Dziadek Kuby10; tutaj filmiki o kijach: i: Babkie coś tam wie, zaufałbym jej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
wort Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 On nie markuje wbicia kija. Nikt nigdy nie uczył go skrętu "na kiju". Jest za młody. Zbija tyczkę i wcale nie myśli o zabijaniu kija. Może i to tak wygląda, ale w rzeczywistości nie jest markowaniem wbijania kija. Pozdrawiam, radcom http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament...
Mitek Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 Bakkz a po co ma zabijać czy markowć tym kijkiem ( tylko nie pisz żeby mieć lepszy rytm bo on ma dobry) Cześć Dlatego ma dobry bo to robi, bo od małego bł prawidłowo uczony i choć teraz w większości wypadków ruch ten jest minimalny albo jest intencją ruchu to jest podstawą rytu i synchronizacji w jeździe. Powracając na ziemię: Moja zona prawie nigdy nie wbija kijka, czasami dotyka nim podłoża jedynie. Jeździ właściwie wyłącznie śmigami i skrętem krótkim i jeździ bardzo dobrze ale bez tego ruchu czy intencji ruchu jej jazda byłaby nie tak dobrze zsynchronizowana i sztywna. Wystarczy popatrzeć na ofiary nauczania przez instruktorów jeżdżących "samymi nogami" - sztywne wyciągnięte do przodu ręce - jakby błaganie o litość - i sztywna beznamiętna jazda. Nawet po paru latach dobrej szkoły to widać kto jak był uczony. Na forum takich ofiar, nawet wśród obecnie niezłych narciarzy jest sporo. Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing All Activity Home Ski Forum Nauka jazdy Kijki to fundament...
fredowski Posted January 31, 2015 Share Posted January 31, 2015 http://www.nytimes.c...ant-slalom.html Tu masz wzorcowy skręt gigantowy , pierwsze 20 sekund ,za każdym razem markuje wbicie. Tak się teraz uczy, i zawsze uczyło. To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0 Go to topic listing
lobo Posted January 31, 2015 Author Share Posted January 31, 2015 To nie jest skret wzorcowy, tylko skret Ligety'ego. W zadnym razie jadacy nie markuje wbicie kijka. Co sie teraz uczy? uczy sie markowanie wbicia kija? Dobre sobie. Absolutnie tak! Amerykanie takie "wbicie" kijka nazwali - tap, czyli klepnięcie, stuknięcie. Ma to zasadnicze znaczenie dla optymalnego timingu, nawet wleczenie grota kijka po śniegu bardzo pomaga, np w utrzymaniu prawidłowej pozycji. Kto tak jeździ ten wie. Hircher idzie jeszcze dalej: stosuje trzeci punkt podparcia, jest nim wierzch dłoni po wewnętrznej skrętu, po prostu jeździ na tak ekstremalnych kątach zakrawędziowania. Przynajmniej ja tak to tłumaczę Quote Link to comment Share on other sites More sharing options... Prev 1 2 3 Next Page 1 of 3 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Reply to this topic... × Pasted as rich text. Paste as plain text instead Only 75 emoji are allowed. × Your link has been automatically embedded. Display as a link instead × Your previous content has been restored. Clear editor × You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL. Insert image from URL × Desktop Tablet Phone Submit Reply Share More sharing options... Followers 0
Recommended Posts