Jump to content

Znalezione po 30-tu latach.... ;)


mig
 Share

Recommended Posts

To jeszcze jedno znalezisko z wczorajszego dnia. 

Narty (dł. 185cm) były zakupione jeszcze 'za studenta'.... 

Narty przeleżały równo 30 lat w kącie na stryszku, nie dotykane, zero konserwacji czy zabezpieczenia. Jak ktoś chce sprawdzić teorię utleniania ślizgów i porównać ją  z praktyką to jest okazja.... ;)

Stan jak widać nie najgorszy, spróbuje w wolnych chwilach je reanimować. Trzeba wyrównać slizg (nieduża wypukłość pod butem), usunąć kilka niewielkich ubytków i wyczyscić z rdzy krawedzie (nawet są ostre!).

Ciekawostkę stanowią wiązania - trzeba by przetestować na maszynie  lub spróbować siłę wypięcia 'na wyrwę' - jak to kiedyś bywało. Blachy ciut skorodowane ale mechanizm wypina 'na czuja' poprawnie.... 

Może ktoś ma ochotę przypomnieć sobie jazdę na prostych nartach i wypróbowac te 'problemlose ski'  ;) Nie ma problemu by wrzucić je do bagażnika przed którymś spotkaniem!

 

 

Pozdrawiam

Michał

Załączone miniatury

  • DSC_0238.jpg
  • DSC_0232.jpg
  • DSC_0233.jpg
  • DSC_0234.jpg
  • DSC_0236.jpg
  • DSC_0237.jpg
Link to comment
Share on other sites

taaaa... jedz ostroznie.... przecież one nie skrecają (same... ) ;) ;)

 

Narty i wiązania kupiłem jako nówki gdzieś chyba  w 76-77 roku ubieglego wieku (q - jak to brzmi archaicznie!). Montaż własnoręczny... ;)

Kosztowały prawie 2 miesiące zasuwania na dachach i kominach  Huty 1- MAja w Gliwicach..... ale było warto.... ;)

Nastepne narty też miałem z tyrolią 150 (dostałem okazyjnie kpl) i tamten egzemplarz wiązań przewędrował przez kolejne 4 pary, doposażone w osobne skistopy. 

 

Puścić to na maszyne w serwisie czy bawic sie ręcznie raszplą (narta ma rowek na ślizgu)... ;)

Link to comment
Share on other sites

(...)

Może ktoś ma ochotę przypomnieć sobie jazdę na prostych nartach i wypróbowac te 'problemlose ski'  ;) Nie ma problemu by wrzucić je do bagażnika (...)

Mogę jeszcze dorzucić Rysy Super ,207 ale już bez wiązań  Markera a z lat 80-90tych mam więcej takich kompletów ,nawet z parablokami.

Kilka lat temu kumpel przywiózł z Niemiec i mi to zostawił ,a muzeum jeszcze nie pytałem.

Z kolei do ks.Byrta wstyd mi to zawozić chociaż krawędzie i ślizgi bez rażących ubytków, jak to od Niemca! ;)

Link to comment
Share on other sites

Mogę jeszcze dorzucić Rysy Super ,207 ale już bez wiązań  Markera a z lat 80-90tych mam więcej takich kompletów ,nawet z parablokami.

Kilka lat temu kumpel przywiózł z Niemiec i mi to zostawił ,a muzeum jeszcze nie pytałem.

Z kolei do ks.Byrta wstyd mi to zawozić chociaż krawędzie i ślizgi bez rażących ubytków, jak to od Niemca! ;)

Dareczku! Nic mi nie dorzucaj! ja nie organizuję złomowiska! te konkretne narty będą reanimowane tylko dlatego, że mają (tylko dla mnie) pewna wartośc sentymentalną..... m.in. właśnie dlatego, że NIE SĄ od Niemca (mimo Made in Austria) ;)

Zapewne są na fotce z avatara, bo innych wtedy nie miałem....

Acha... testu wiązań na zrywarce w serwisie nie będzie - Wiązania mają skalę 1-2-3 z połowkami - pewnie ma sie to nijak do DIN.... 

Link to comment
Share on other sites

Wiązania mają skalę 1-2-3 z połowkami - pewnie ma sie to nijak do DIN.... 

Chyba wszystkie tak miały od lat 70tych do 90tych ze skalą do 4-ki z odpowiednim mnożnikiem na kilogramy - może ktoś sobie przypomni?

Mam osobisty sentyment ale do wiązań Markera (głównie Rotomat) których się trzymam do dnia obecnego.

Jeszcze do niedawna miałem ich cały przegląd ale ktoś mi je zezłomował a szkoda bo to cud techniki ,i mogłyby zasilić niejedno muzeum.

Wygooglowałem kilka wspomnień:

- rocznikami do lat 70tych:   lata przegląd markera 25603_1353875184.jpg    - przegląd  od najstarszych (gł.Rotomat, prawa strona ): całe markery 430.jpeg

 

                                                                         - tak w połowie lat 70tych:piękna historia - marker-tr-total-450.jpg

Jak pamiętam to dobre ceny i wybór miała Czechosłowacja. Dlatego stamtąd się je głównie przywoziło.

Z tamtego twojego okresu to moje Alu 1001 + Beta 1 które jednak się nie zachowały.

Link to comment
Share on other sites

Ale Byłeś burżuj na stoku. Narty i wiązania, z drugiego obszaru płatniczego. Wypisz wymaluj "prominent" albo "warszawka"... :D

Przywieź na Dzikowiec, ja mam epoxy, może być zabawnie.

 

Pozdrawiam, radcom 

to były czasy, gdy jeszcze bywały w sklepach złotówkowych. Trzeba było tylko polowanie z nagonką załatwić.... 

Link to comment
Share on other sites

to były czasy, gdy jeszcze bywały w sklepach złotówkowych. Trzeba było tylko polowanie z nagonką załatwić.... 

Czy kupowałeś je u harcerzy (składnice harcerskie) ?

Coś tam u nich leżało ,nie pamiętam czy koniecznie Tyrolia(?) ale ceny jeszcze wyższe ,że mogły sobie leżeć.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem..... może tylko takie były? (ale jak widac mieszcza sie w zalecanym zakresie - wzrost + 5 do 15 cm). Nigdy nie lubiłem nart na wyciagniecie reki. Moze miałem uraz z wczesniejszych drewniaków..... 

 

Pozdrawiam

Michał

ps. solidnego.... ja ci dam...uwierzysz, że wtedy miałem 62-3 kg? ;) ;) ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem..... może tylko takie były? (ale jak widac mieszcza sie w zalecanym zakresie - wzrost + 5 do 15 cm). Nigdy nie lubiłem nart na wyciagniecie reki. Moze miałem uraz z wczesniejszych drewniaków..... 

 

Pozdrawiam

Michał

ps. solidnego.... ja ci dam...uwierzysz, że wtedy miałem 62-3 kg? ;) ;) ;)

Uwierzę - sam wtedy tyle ważyłem. No ale narty z reguły 195 cm... ;) Tylko raz miałem 190... Jakieś takie za krótkie były... :D

Tadek

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem..... może tylko takie były? (ale jak widac mieszcza sie w zalecanym zakresie - wzrost + 5 do 15 cm). Nigdy nie lubiłem nart na wyciagniecie reki. Moze miałem uraz z wczesniejszych drewniaków..... 

 

Pozdrawiam

Michał

ps. solidnego.... ja ci dam...uwierzysz, że wtedy miałem 62-3 kg? ;) ;) ;)

Jak to sie dobierało "wzrost + 5 do 15 cm" czy na wyciągnięcie ręki ? Bo to duża różnica  w długości.

Dla mnie np to  przy max ok  34cm róznicy w długości narty by było.

A jakie były najdłuższe?

Link to comment
Share on other sites

Jak to sie dobierało "wzrost + 5 do 15 cm" czy na wyciągnięcie ręki ? Bo to duża różnica  w długości.

Dla mnie np to  przy max ok  34cm róznicy w długości narty by było.

A jakie były najdłuższe?

Cześć

Podobnie jak teraz, najdłuższe do skoków i narciarstwa szybkościowego, później zjazd i SG. W prawdziwym narciarstwie niewiele się zmieniło w kwestii długości.

Dobór to raczej była kwestia indywidualnych upodobań i zastosowania danej narty. Do jazdy miałem zazwyczaj 208 ( bo ja nigdy nie ważyłem jak kochani koledzy 60 kg) już delikatnie taliowane ale też 180 cm na muldy i 150 do baletu.

Na wyciągnięta rękę to były jeszcze wcześniejsze dobory.

Pozdrowienia serdeczne

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...