Skocz do zawartości

Dlaczego kierowca to zabójca


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

I jeszcze jedno. Ja też trochę tych km zrobiłem w swoim życiu. Nie liczę tego.  Nie uważam, że im więcej ich robię to tym lepiej jeżdżę. Nie uważam się też za dobrego kierowcę. Nie uważam, że samochód to wolność jak Grimson. Jakby była jakaś inna alternatywna forma transportu to bym najchętniej nie jeździł samochodem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, PaVic napisał:

Napisałem w odp do Maria że może zaczniemy od początku czyli egzamin powinien składać się etapowo . Jeżeli kursant uczy się tylko w mieście czyli max 70km to jakim cudem w tym ogólnym prawie dopuszczamy takiego kierowcę do jazdy w ruchu szybkim czyli 140km dozwolone .Taki kierowca powinien poruszać się i mieć dozwolone tylko jazdę drogami krajowymi czyli max 90 ! Następny etap i egzamin to drogi szybkiego ruchu jeżeli zaliczy może jeździć jeżeli nie to ma bezwzględny zakaz . Bo dzisiejsze zasady są z dawnej epoki kiedy auta rozpędzały się do 100 i tak już zostało .  Przecież nikt nie skontrolował czy potrafi czy nie - uważasz dziś przy dzisiejszym natężeniu czy prędkościach ruchu za coś normalnego ? Bo moim jest po paradoks  . Niestety Mario do tego się nie odniósł bo on woli karać taka jego natura a ja wolę przejść na kolejny etap szkolenia żeby móc korzystać bezpiecznie z wszystkich dróg bo to uważam za sensowne .  Idźmy dalej czy ty uważasz że pilot awionetki może pilotować F16 czy nawet Boeinga ? Nie ! Bo to proces który właśnie nie jest przestrzegany w ruchu drogowym a powinien być tak samo restrykcyjny jak ścieżka awansu pilota . Dlatego mamy to co mamy czyli masę gamoni na drogach którzy nigdy nie powinni dostać uprawnień to jest największy problem dzisiejszych czasów . Produkujemy zabawki których opanować nie potrafimy bo I nikt od nas tego nie wymaga . 

 

Auta mają nadmierną liczbę funkcji i nadmierną moc. Ten fanatyzm rozwoju wprowadził niemiecki przemysł, który ma do dyspozycji autostrady bez ograniczeń. Bardzo dobry krok wprowadziło Volvo z ograniczeniem prędkości do 180 km/h. Myślę ze to była ich badawcza propozycja, i jeśli reszta przemysłu by odpowiedziała, to poszli by dalej. Ale reszta nie odpowiedziała, co jest debilne. Wielkie ekrany z przodu to wariactwo, rozpraszanie, czegoś takiego nie powinno być. W starym Volvo jest ekran gdzie można było film oglądać z płyty, obraz się automatycznie wyłączał podczas jazdy, dla bezpieczeństwa. Niemiecki przemysł nie ma takich zasad, tam panuje kult prędkości i kult mocy. Dla mnie to jest szokujące, że sprzedaje się komuś auto 500KM. To jest prosta droga do wypadku, co pokazuje przykład w Krakowie.

Nie wiem jak powinno wyglądać prawidłowo szkolenie. U mnie to prawidłowo zadziałało, nie miałem nigdy wypadku z rannymi. Miałem w czasie kursu jazdę poza miastem z v=90. Instruktor uczulił mnie teoretycznie na jeszcze większe prędkości, przekazał na co uważać na autostradzie, jak wyprzedzać itd. Wdrożyłem to sam i jeżdżę skutecznie. Jak chcesz, to zmieniaj edukację, polepszaj, nie ma problemu. Ale z pretensjami zwracaj się do ministrów, ja nie jestem politykiem.

Wg mnie problem polega bardziej na tym że część instruktorów jest słaba, byle jaka. Tak jak wszędzie, są dobrzy nauczyciele i są słabi A druga kwestia, część ludzi podchodzi po macoszemu do nauki, aby tylko zdać, a nie aby się nauczyć. Ja szukałem instruktora najlepszego na rynku, z polecenia. Chciałem żeby mi wpoił wszystkie dobre praktyki, żeby mi przekazał wszystkie istotne zasady bezpieczeństwa. I tak się stało.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, AdrianW napisał:

Paweł życie to jeden wielki paradoks, jeśli chcemy zmienić świat to musimy zacząć od siebie. Przykładowo jeśli jadę przez las to zwalniam bo może wyskoczyć np sarna a nie domagam się wystrzelania wszystkich saren. 

No właśnie chyba nie każdy się dostosowuje... 

Ale z tą jazdą "100-200" to była aluzja , pomyśl może Tobie się tylko wydaje, że niczym się nie różni Twoja jazda...?

Przecież kiedyś nie było w ogóle dróg a niektóre samochody też miały chyba po 240 na liczniku? Tak można to rozkminiać w nieskończoność.

Myślę , że ciężko będzie dojść do porozumienia ale żebyśmy się chociaż zrozumieli to napiszę prosto i wprost - Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz mnie mijał jadąc 200km/h z rodziną, sam, z kimkolwiek po polskiej , niemieckiej czy jakiejkolwiek innej autostradzie czy drodze. Z mojej strony możesz być tego pewien. Jeśli Ciebie to też nie dotyczy to wybacz, cofam wszelkie zarzuty.

Pozdrowienia 

Zdecydowanie szerokim łukiem omijaj niemieckie autostrady bo Niemiec i nie tylko potrafi naprawdę szybko jechać a jak już będziesz musił to trzymaj się prawego 😜 dla własnego większego bezpieczeństwa  .
Co do mojej osoby to możesz spać spokojnie bo jakiś czas temu kupiłem klekota którego nie ma szans żeby do dwójki rozpędzić a komfortowy klimacik jest przy złoty 20 😏 

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, AdrianW napisał:

Paweł życie to jeden wielki paradoks, jeśli chcemy zmienić świat to musimy zacząć od siebie. Przykładowo jeśli jadę przez las to zwalniam bo może wyskoczyć np sarna a nie domagam się wystrzelania wszystkich saren. 

No właśnie chyba nie każdy się dostosowuje... 

Ale z tą jazdą "100-200" to była aluzja , pomyśl może Tobie się tylko wydaje, że niczym się nie różni Twoja jazda...?

Przecież kiedyś nie było w ogóle dróg a niektóre samochody też miały chyba po 240 na liczniku? Tak można to rozkminiać w nieskończoność.

Myślę , że ciężko będzie dojść do porozumienia ale żebyśmy się chociaż zrozumieli to napiszę prosto i wprost - Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz mnie mijał jadąc 200km/h z rodziną, sam, z kimkolwiek po polskiej , niemieckiej czy jakiejkolwiek innej autostradzie czy drodze. Z mojej strony możesz być tego pewien. Jeśli Ciebie to też nie dotyczy to wybacz, cofam wszelkie zarzuty.

Pozdrowienia 

Jest jedna reguła na drodze.

Kierowcy, którzy dużo jeżdżą, jeżdżą pewnie. Przewidują sytuacje, są skoncentrowani, myślą jak szachach: zawsze 2 kroki do przodu. No i przy okazji też jeżdżą bezpiecznie i szybko. Prowadzą też intuicyjnie, po iluś tam godzinach za kółkiem i kilometrach, odpalają podświadomość, która tylko pomaga.

Wrzucałem bodajże w tym wątku kanał Petrolhead i jego próbę autostradową na niemieckiej autostradzie z Teslą +1200 PS. Zobacz co ta maszyna potrafi, odtwarzaj od tego właśnie momentu:

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, grimson napisał:

Kierowcy, którzy dużo jeżdżą, jeżdżą pewnie. Przewidują sytuacje, są skoncentrowani, myślą jak szachach: zawsze 2 kroki do przodu. No i przy okazji też jeżdżą bezpiecznie i szybko. Prowadzą też intuicyjnie, po iluś tam godzinach za kółkiem i kilometrach, odpalają podświadomość, która tylko pomaga.

Mnie na autostradzie A4 prawie by rozwalił kierowca dostawczaka. On jeździ dużo. Nie zwolnił odpowiednio wcześnie i skosił mi lusterko, dobrze że było miejsce z boku, bo jechał za mną. Problem polegał na tym że było spowolnienie jazdy na trzech pasach przy zjeździe.

Najgorsze wypadki są z tirami, oni jeżdżą bardzo dużo. Typowe na A4 to tir wjeżdża w kogoś od tyłu i go zgniata.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, MarioJ napisał:

Mnie na autostradzie A4 prawie by rozwalił kierowca dostawczaka. On jeździ dużo. Nie zwolnił odpowiednio wcześnie i skosił mi lusterko, dobrze że było miejsce z boku, bo jechał za mną. Problem polegał na tym że było spowolnienie jazdy na trzech pasach przy zjeździe.

Najgorsze wypadki są z tirami, oni jeżdżą bardzo dużo. Typowe na A4 to tir wjeżdża w kogoś od tyłu i go zgniata.

 

No cóż, ja mam całkowicie inne spostrzeżenia z A4.

Najgorszy kierowca to spanikowany kierowca -> brak płynności ruchu, podejmowanie decyzji w ostatnim momencie, blokowanie lewego pasa, mylący kierunkowskazy. Takich staram się omijać z daleka. I takich niestety z daleka widać.

Raz jedyny na S8 miałem bardzo mocne hamowanie przed TIR, bo w ostatnim momencie postanowił dać na lewy pas i wyprzedzić innego TIRa. Dałem po hamulcach, aż mi kurtka/plecak spadły z przedniego siedzenia pasażera. Miałem wtedy jeszcze CB na pokładzie, i poszła wiązanka w eter.

Poza tym kierowcy TIR to jedna z bardziej zdyscyplinowanych grup kierowców. Jak już piszesz o wypadkach z TIRami, to one są nagłaśnianie przed media, z racji spektakularności.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, grimson napisał:

Poza tym kierowcy TIR to jedna z bardziej zdyscyplinowanych grup kierowców. Jak już piszesz o wypadkach z TIRami, to one są nagłaśnianie przed media, z racji spektakularności.

Pan świetny kierowca, uważa że wypadek TIRa z ofiarami to jest tylko „spektakularność”.

 

13.08.2026, 09:43 Polska

Na autostradzie A4 w Katowicach, w kierunku Krakowa, zderzyły się dwie ciężarówki. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 45-letni mężczyzna, który - jak wstępnie ustalili śląscy policjanci - wjechał w tył drugiej ciężarówki. Drugiemu kierowcy nic się nie stało.

 

4 września 2026, 13:44.

Tak zachowywał się kierowca tira po tragedii na A1. "Zatrzymali go robotnicy". Dominik D. (31 l.), podejrzany o spowodowanie katastrofy na A1, trafi na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Decyzja ta jest podyktowana nie tylko grożącą mu karą, ale również obawą ucieczki. Jak wyjawia "Faktowi" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna po wypadku próbował się oddalić z miejsca tragedii

 

Edytowane przez MarioJ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MarioJ napisał:

Pan świetny kierowca, uważa że wypadek TIRa z ofiarami to jest tylko „spektakularność”.

 

13.08.2026, 09:43 Polska

Na autostradzie A4 w Katowicach, w kierunku Krakowa, zderzyły się dwie ciężarówki. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 45-letni mężczyzna, który - jak wstępnie ustalili śląscy policjanci - wjechał w tył drugiej ciężarówki. Drugiemu kierowcy nic się nie stało.

 

4 września 2026, 13:44.

Dominik D. (31 l.), podejrzany o spowodowanie katastrofy na A1, trafi na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Decyzja ta jest podyktowana nie tylko grożącą mu karą, ale również obawą ucieczki. Jak wyjawia "Faktowi" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna po wypadku próbował się oddalić z miejsca tragedii.

 

Ile jest ciężkich wypadków z udziałem TIR w skali roku na autostradach w PL, a ile z udziałem osobówek?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, grimson napisał:

Ile jest ciężkich wypadków z udziałem TIR w skali roku na autostradach w PL, a ile z udziałem osobówek?

Za dużo.

Naprawdę masz czelność do mnie tak pisać? Pytania mogłeś zadawać w przedszkolu. Teraz masz mózg i umiesz szukać, ignorancie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, MarioJ napisał:

Za dużo.

Naprawdę masz czelność do mnie tak pisać? Pytania mogłeś zadawać w przedszkolu. Teraz masz mózg i umiesz szukać, ignorancie.

 

skoro skupiasz się na wypadkach z udziałem TIR, to warto mieć argumenty, że rzeczywiście TIRy sieją śmierć i zniszczenie wśród biednych kierowców osobówek. pojedyńcze przypadki nie potwierdzają reguły.

poza tym, ta składnia "(...) Teraz masz mózg i umiesz szukać" jest dla mnie niezrozumiała.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...