SzymQ
Members-
Liczba zawartości
1 396 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez SzymQ
-
Chyba trochę niefortunnie to napisałem. Przepraszam jeśli Cię uraziłem! Oczywiście każdy pewnie wyznacza sobie nowe cele na nartach. Bardziej chodziło mi o pewne mechanizmy w zakresie ich powstawania. Ty jak piszesz jeździsz od wielu sezonów, a kiedy czujesz się na coś gotowy to zaczynasz próbować. Ja kiedy tylko zobaczę, że czegoś nie umiem, a powinno już być w moich umiejętnościach to od razu po to ruszam. Jeśli jest zbyt trudno lub ryzykownie, to łatwiejsza trasa, a teraz nawet wymyśliłem, że do pewnej techniki zmienię narty na węższe bo na swoich się zwyczajnie boję.
-
Zgodzę się z tym poniekąd. Kupiłem za dobre narty dla swojej początkującej żony. Narty wożą ją, bo boi się upadków. Jej wizja narciarstwa jest spójna z Twoją. Spędzić dobrze czas nie stawiając sobie żadnych wymagań. Gdzieś w opozycji do tego stoję ja. Nie zastanawiam się gdzie dojdę ze swoim narciarstwem. To jest dla mnie jasne, a walczę o to żeby osiągnąć to jak najszybciej (40+ oznacza, że za 5 lat będę dużo wolniej pokonywał bariery). Upadki są wliczone w cenę szybkiego postępu, a nawet kiedy upadam dobrze się bawię. Każde 10 godzin na stoku to duże zmiany w mojej jeździe. Przecież nie mogę zmieniać sprzętu co 10 godzin... Gdzieś ponad jednostkami, jest statystyka i pewnie ze statystycznego punktu widzenia można powiedzieć, że domyślnie najlepszym wyborem jest wybór X. Jak się nie ma sprecyzowanych oczekiwań, to warto zaufać takim co się znają i na nartach i na tej statystyce. Statystyczny narciarz powinien być zadowolony. Jeśli ktoś nie jest zadowolony to jest to pewnie informacja dla niego, że wymyka się statystyce (to pewnie tyczyć się już będzie całego jego narciarstwa).
-
Pokręciłem i z tymi narciarzami pisarzami i z polecającymi je osobami. Przepraszam 😉 Zamówiłem i tą. Śniegu nie ma - nudzi mi się - poczytam chociaż o nartach :D. Nudziło mi się tak bardzo, że aż zajrzałem na wiki co tam o @ piszą. Zaskakujące to dla mnie, ale jest sporo krajów, w których ten znak jest nazywany od małpy. 😮 https://en.m.wikipedia.org/wiki/At_sign Zakładam, że to nie oni ściągnęli od nas... 😉
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zamówiłem przed chwilą Narciarz Doskonały. Jakiegoś Jouberta też bym przeczytał dla porównania. Którą pozycję polecasz dla kogoś na poziom 2 wg jego skali?
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Po tym sezonie mam nadzieję móc ocenić swoją jazdę równoległą jako poprawną. Prace trwają :). A skale są tak skomplikowane, bo interpretujemy je w zależności od stanu naszej wiedzy. Jeśli jestem samoukiem i prowadzę narty równolegle i skręcam to daję sobie X. Wracam do domu oglądam filmik jak to powinno wyglądać, daję sobie Y. Za dwa dni widzę siebie na filmiku - ostatecznie Z. Podobnie jest z wiedzą merytoryczną. Jest jej sporo w necie i jak wyjadacze rzucają włóż kolana czy trzymaj biodra w kierunku jazdy, to okazuje się że początkujący mogą wykonać ruch zgodny z zaleceniem, ale jednak zupełnie inny niż zamierzony przez wyjadacza. Wydaje mi się że taka skala, powinna pozwalać na ocenę rozmówcy czy tłumaczyć mu jak wyjadaczowi czy łopatologicznie. Jeśli chodzi o praktykę, to kluczowe u początkującego jest zrozumienie balansu przód-tył. Jest to konieczne do pewnej jazdy i otwiera możliwości na naukę. Patrząc po stokach w PL to duży jest odsetek ludzi mniej lub bardziej jadących na tyłach. I to chyba jedyne kryterium które początkujący może obiektywnie ocenić jeśli się je sformułuje w odpowiedni sposób.
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ostatecznie to nie mi decydować czy skala jest potrzebna czy filmy. Wg skali Mitka mogę się bezproblemowo zaklasyfikować jako początkujący. W Twojej skali jest mowa o poprawności technicznej czyli wg tej skali nie jeżdżę, z czym też nie mam problemu :). Myślę jednak, że znajdą się osoby z porównywalnymi umiejętnościami, którym mimo najlepszych intencji wyjdą zupełnie inne wartości 🙂
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przepraszam, źle zinterpretowałem 🙂 Skoro ty możesz dać sobie max 2, to ja już bez komplesów mogę sobie dawać 1, za nienaturalny brak predyspozycji do jazdy pługiem. Dzięki wielkie! 🙂
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Może ta Nie wiem czy to chęć zawyżenia: Naprawdę wg tej skali miałem o sobie mniemanie 5-6. Tam w środku jeszcze 2 podlinkowane skale, ale niedziałające linki. Następna to skala Mitka chyba była, gdzie zwątpiłem czy mogę sobie dać 4. Spodziewam się rzetelności odpowiedzi stosownej do rzetelności swojej samooceny, więc zależy mi, żeby podać miarodajną informację, a jak dawałem sobie 5 to wg skali, którą wtedy widziałem. Myślę, że inni początkujący mają podobne podejście, ale mnogość skal i trudność w samoklasyfikacji powodują problemy. Być może, ale gdybyśmy się umówili, że: Początkujący: Prowadzę narty równolegle, nawet jeśli skręt był inicjowany pługiem Średni: latam po czerwonych i ja kieruję nartami, a nie one mną oraz potrafię jechać nie męcząc się; wiem w jakim kierunku chcę się rozwijać; rozumiem pojęcia związane z technikami narciarskimi; rozumiem jak interesujące mnie aspekty nart wpływają na jazdę - można mi wytłumaczyć hasłowo co zmienić / kupić Dobry: latam sportowo/ jestem instruktorem/ latam po żlebach / robię flipy To nie dałoby się łatwo i skutecznie sklasyfikować?
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki! Jak dla mnie bomba. Zakładam, że na poziomie średni i zaawansowany ludzie już wiedzą o co dokładnie chcą zapytać zarówno w sprzęcie jak i w technice i nie mają dylematów jak się zaklasyfikować. Dla początkujących też podział jest jasny pomiędzy nie jeżdżę nic a coś już zacząłem. Wg mnie może iść na oficjalną skalę w zakresie porad. 😉
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
"Jeden obraz wart jest tysiąca słów" - bezapelacyjnie. Ale może mimo wszystko jakieś pare punktów dla nowicjuszy, którzy mają problem z uzyskaniem video obrazującego aktualny stopień wtajemniczenia,? 😉
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć, Bardzo fajny temat poruszyliście. Kiedy chciałem się ocenić użyłem znalazłem skalę skiforum przy użyciu google ( na lenia 🙂 ). Był tam opis w punktach i miałem wątpliwości między jakimś 5 i 6. Na 6 było coś o czarnych trasach więc dałem sobie 5, bo nigdy na takiej nie byłem, a na czerwonych poruszałem się pewnie (potrafiłem dobrać prędkość do warunków, poruszając się równolegle, choć niepoprawnie technicznie). Potem przeczytałem jakiś post Mitka, że wg niego 7 to pomocnik instruktora. Natychmiast zmieniłem w myślach swoją ocenę na 1/10 (było w tym punkcie o jeździe pługiem, a ja daleki w tym jestem od instruktora). Potem przypadkowo znalazłem jakąś nowszą skalę i tam były już zupełnie inaczej zdefiniowane kolejne etapy wtajemniczenia do skali. Moim zdaniem skala nie ma na celu pochwalenia się komukolwiek, tylko ma służyć początkującym do szukania pomocy w doborze nart i butów, i pytaniach dotyczących techniki. Dlatego przede wszystkim powinna być absolutnie zrozumiała dla początkującego narciarza ( bo to on przede wszystkim musi umieć z niej skorzystać, żeby było to celowe) i w jakiś sposób uwzględniać to co napisał AndRand. Początkujący narciarz nie wie, że jedzie w odchyleniu, ale pewnie nie będzie miał problemu stwierdzić, że skręty które wychodzą mu na niebieskiej na czerwonej już nie działają i przestawia je siłowo, ewnetualnie stwierdzi, że na czerwonej uda dają o sobie znać. Póki co o ile rozumiem 0-2 = narta SL. Patrząc na moją żonę i jej 20godzin na nartach, uważam, że dobre SL bardziej ją blokuje, niż zachęca do dalszych starań. Ja nie wiem czy powinna dostać paździerz czy GS, żeby jej było łatwiej. Pewnie Adam i Mitek wiedzieliby co jej dobrać. Teraz tylko potrzebują skali, która im to powie. Moim zdaniem najlepiej byłoby gdyby to oni się nad taką skalą zastanowili, tak żeby ułatwiła im robotę. Pamietajcie tylko Panowie ewentualnie, że początkujący (zwłaszcza Ci bardziej dojrzali) dużo mniej rozumieją swoją jazdę niż Wy ;).
- 51 odpowiedzi
-
- dni na stoku
- nauka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Austria zamknięta od poniedziałku!!! Idiotyzm trwa...
SzymQ odpowiedział Gabrik → na temat → Gdzie na narty?
Cześć, Chyba są zawsze dwa punkty widzenia. Abstrahując od szczepień: inny miał pewnie kierowca białego BMW gnający warszawskimi ulicami a inny rodzice dzieci uszczęszcających do szkół pod którymi przejeżdzał. Czy będąc na miejscu tych rodziców w równie zdeklarowany sposób wypowiadał byś się o jego prawie do wolności poruszania się z szalonymi prędkościami, czy jednak wolałbyś żeby ograniczyć mu tę wolność (może nawet w sensie dosłownym). Kiedy zaostrzają przepisy dot. ruchu drogowego jestem poirytowny, ale kiedy ktoś z mojego otoczenia wychodzi cało po zdarzeniu drogowym myślę "na szczęście". A co w ogóle z bronią palną? Czy powinna być ograniczona wolność postrzelania w niebo w Sylwestra? Przecież jesteśmy odpowiedzialni... nikomu nic się nie stanie... Kiedy i na jakiej podstawie akceptowalne społecznie jest ograniczanie wolności innych? Jeszcze jest dylemat pomiędzy prawem do wolności a byciem gentlemanem, czy wchodząc do sklepu, który za pośrednictwem kartki prosi o zakładanie maseczek, założyć tę maseczkę czy manifestować wolność? Pozdrawiam -
Hej KrzysiekK, Gdyby odjąć odrobinkę z wieku to jest to historia dość podobna do mojej 🙂. Do jednego z tych Panów mam 300 km w jedną stronę. Pojechałem. Jeździłem z nim jedną godzinę i było naprawdę warto 🙂. Pewnie jestem kursantem trudnym, ale trafiałem już na instruktorów, którzy nie byli w stanie przekazać mi skutecznie swojej wiedzy, a innym powiedzmy dawali radę. Ja osobiście wolałbym znowu przejechać 300km, niż tracić narciarski czas (nie mam go za wiele w sezonie) i pieniądze na nieefektywne szkolenie. O szkoleniu mogę powiedzieć tyle, że mam poczucie że było dobrze spersonalizowane pode mnie (zarówno zakres jak i forma), a z godzinnej jazdy wyniosłem tyle, że przez najbliższych 10 godzin na nartach mam zdecydowanie co robić. Nie ograniczaj się przesadnie dystansem i trzymam kciuki, żebyś dokonał równie satysfakcjonującego wyboru instruktora!
-
Dzięki za wyczerpujące wyjaśnienie. Wypróbuję przy najbliższej okazji 🙂
-
Jestem świadomy jak balans przód tył wpływa na prędkość i stopień ześlizgu. Potrafię go nawet użyć dość świadomie. Zakładam, że dam radę na jednej narcie na oślej łącze pojechać. Jeśli mam jechać na wprost na jednej narcie, to z mojego rozumienia fizyki wynika, że muszę przesunąć środek ciężkości prawie nad środek narty i minimalnie ją zakrawędziować. Zupełnie na sucho mogę to sobie wyobrazić jako ruch biodra, który spowoduje, że kolano ustawi się tak jakby narta była zewnętrzną (tak jak wg mnie jedzie człowiek na filmie), albo ugiąć mocniej nogę i uzyskać ten sam efekt kolanem (jestem przekonany, że tak próbowałbym pojechać na łyżwach/rolkach, ale tam nie ma dwu metrowej deski wiszącej przy drugiej nodze). Nie wiem, które z powyższych jest prawidłowe, a już nie chcę wyrobić sobie kolejnych złych nawyków 🙂.
-
To ćwiczenie wychodzi mi samoczynnie. Upadki i wstawanie wychodzą mi coraz lepiej. Jeszcze ze 2 sezony i mimowolnie opanuję "worm turn" 😄. Mimo wszystko mam zamiar, żeby popróbować jazdy na jednej narcie. Znalazłem taki oto filmik: Pojawiły mi się wątpliwości, bo jak na moje oko Pan ma kolano narty wewnętrznej skierowane na zewnątrz, a zakrawędziowanie powoduje "zejście biodrem znad narty". Czy on nie powinien przede wszystkim zwrócić kolana w stronę skrętu, a biodro ewentualnie dopiero dołożyć?
-
Mam wrażenie, że podbijamy wyświetlenia komercyjnego wątku, ale... Tak na wesoło: zakładam, że freestylowcy dzielą się na dwie kategorie: tych co już mają za krótkie kije i tych u których kij jeszcze nie trafił w żebra 😄
-
Piękna reklama... ... a tymczasem już na stronie ... 😄 Używam Griffonów i Neoxów. Widzę pewne mankamenty jednych i drugich. Nie polecam żadnych, ale to subiektywne.
-
Nie odkryję pewnie Ameryki mówiąc, że wybór jednej pary nart do wszystkiego to rachunek wielu zmiennych i tylko Ty możesz znaleźć właściwe rozwiązanie dla siebie. Szerokość pod butem, sztywność, rockery, pozycja wiązania jedną aspekty jazdy ułatwią, a inną utrudnią. U mnie wybór padł na Voelkl Revolt 95. Przesiadłem się ze starej, sztywnej, niby parkowej narty 78mm pod butem. Różnice dla mnie: trudniej się jeździ po stoku - stara lepiej i chętniej szła na krawędzi, na starej byłem w stanie zrobić pop na płaskim jadąc lekko na krawędziach, na nowej nie umiem (nie mówię, że się nie da). Jazda tyłem zdecydowanie łatwiejsza na nowej, obroty i wszystko co związane z wypłaszczeniem narty zdecydowanie łatwiejsze na nowej. Gdybym wiedział to wszystko co teraz, to kupiłbym Voelkl Revolt 87, cofnął odrobinę wiązanie ze środka i pewnie miałbym idealny kompromis na swoje zamiary i obecny poziom zaawansowania. Dopóki nie masz przekonania, co chcesz kupić, to proponuję poszukać po używkach i brać co jest. Jeśli kupisz nowe i nie będziesz zadowolony, to trudno będzie Ci je odsprzedać i będzie to ze sporą stratą, bo popyt u nas jest dość mały. Jak kupisz używki, to niedrogim sposobem dowiesz się przynajmniej czego oczekujesz od narty.
-
Cześć, Rok temu miałem poniekąd podobne dylematy. Na park u mnie technicznie zdecydowanie za wcześnie (obecnie jazda po trasach), ale chciałem mieć możliwość spróbowania podstawowych elementów freestyle (switch, ollie, butter). Po wertowaniu opinii nt. różnych nart, Line Blend skreśliłem z listy swoich kandydatów. Ponoć łatwo się robi manuale, buttery nawet aż za łatwo, nie dają "pop" przy ollie i przy lądowaniu nie dają dobrego oparcia. Ciekawe podsumowanie narty jakie gdzieś usłyszałem (chyba Jens ze Stomp It) to narta dla bardzo początkujących, albo bardzo wytrawnych parkowych narciarzy. Jeśli jesteś tego wszystkiego świadom, a ta elastyczność jest czymś czego poszukujesz, to chyba nie ma co koncentrować się na masie nart. Pozdrawiam
-
Cześć, Ja nie mam doświadczeń z taką ostrzałką (a z serwisem tylko trochę), ale spojrzałem na nią z ciekawości. W rękach doświadczonego serwisanta na pewno przyspiesza ona pracę, ale zakładam, że nierównomierny docisk skutkuje mocno pofalowaną krawędzią. Przy mojej jeździe skutki takiego ostrzenia byłyby pewnie nieodczuwalne, ale Ty wspominasz w swoim poście o klubie, a tam krawędź ma na pewno duże znaczenie. Wg mnie ta ostrzałka nie jest dobrym wyborem do Twoich potrzeb.
-
No cześć. ( Trochę się gubię kiedy tu pisać z cześć, a kiedy bez 😉 ) Tak, tak jak goście w parku. Wydaje mi się kluczowa, ale ja na pewno nie jestem właściwą osobą do rozstrzygnięcia czy jest kluczowa 😉. Wszystko idzie jak trzeba dopóki narta dolna jest zewnętrzną. Kiedy narta dolna ma być wewnętrzną, nie potrafię jej ułożyć, tak żeby nie przeszkadzała, kończę próby w ustawieniu jak do przodu. Wiem też, że to poprawne technicznie, ale mam zbyt duży dyskomfort związany z brakiem widoczności, żeby tak jeździć. Wydaje się, że biodra muszę przerzucić na drugą stronę narty i wkręcić kolano, ale odczuwam taką samą niemoc jak na jednej narcie. Nie ma o tym za bardzo w tutorialach, więc jest też niestety możliwe, że rozwiązanie jest oczywiste, a ja za bardzo kombinuję 🙂 I też pozdrawiam 🙂
-
Wydaje mi się, że oprócz bariery strachu, jakieś niedostatki mięśniowe mam w nogach, żeby opanować nartę z tej nietypowej strony :). Chciałem opanować tę umiejętność, bo wydaje mi się kluczowa do jazdy tyłem z nartą wysuniętą. Póki co musiałem odpuścić, a tyłem ślizgam się ze zmianą narty wysuniętej 🤷♂️. Tak czy inaczej obecnie najbardziej uwierają mnie braki w NW, a do jednej narty na oślej łączce może wrócę w jakiejś dalszej przyszłości 🙂
-
Słyszałem, że można..., Widziałem, że można..., Spróbowałem... i to chyba najtrudniejsza rzecz jakiej próbowałem na nartach. Poszło do ToDo - na razie całkowicie nieosiągalne 😄
-
Wygląda na to, że jest u mnie symetrycznie, więc nie mogę zwalić winy na cuff ( a szkoda 🙂 ). Chociaż może i dobrze bo w moich butach to są w miejscu imbusa/torxa jakieś wymysły, które ludzie bardzo "chwalą": A co do poprawy techniki, to pojeżdżę w sobotę z dobrym instruktorem i to mam nadzieję przyniesie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
