Jump to content

netmare

Members
  • Posts

    192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by netmare

  1. Już miałem pisać, że się widzimy w ferie, bo łódzkie i podkarpackie w tym samym terminie, ale wyszło mi, że to też termin śląskiego, więc chyba będzie tam tłoczno. Zwardoń odwiedzę na bank, ale poza terminem naszych ferii. A w ferie chyba jednak Słotwiny...
  2. Kiedy Waszym zdaniem (o ile w ogóle) może zadziać się reorganizacja ON? Na najbliższy sezon chyba znowu nie ma się co nastawiać na Szrenicę... 😞
  3. Uskuteczniali tą antagonizację od końca wojny do końca ich wpływów. Robili to na tyle skutecznie, że do tej pory niektórzy żyją w przekonaniu, że Wołyń to była niczym nie zawiniona i jednostronna agresja. Opowiadają o strasznych okrucieństwach, których doświadczali Polacy ani słowem nie wspominając o akcjach odwetowych i ich okrucieństwie. Wszystko czarno-białe. Zapewne na Ukrainie podobnie przedstawiano zmanipulowaną prawdę o strasznych Lachach. Jak zwykle zwycięzcy z Rosji napisali wygodną dla nich historię, nawet w dwóch różnych wersjach. Przytomnym pozostaje pamiętać, że zarówno historia jak i teraźniejszość to jednak zawsze odcienie szarości.
  4. Chyba jako naród nie jesteśmy na to gotowi... Kiedyś już w Polsce była duża mniejszość ukraińska. Rozpoczęła się jej asymilacja. Mimo licznych doniesień o niespokojnych nastrojach, pozostawiono wszystko w rękach losu. W 1943 wydarzył się Wołyń, a po nim pół wieku czerwonej propagandy, która przedstawiała nam bardzo jednostronną wersję wydarzeń. Czas płynie i chciałbym wierzyć, że jesteśmy już na innym poziomie rozwoju. Niestety po 80 latach od tamtych wydarzeń, na forum trafiają się posty żeby "rozliczać" naród ukraiński za zbrodnie dokonane kiedyś przez ukraińskich nacjonalistów i częściowo przez zastraszoną przez nich ludność. Jednocześnie wypieramy ze świadomości, że 2 lata przed Wołyniem to Polacy dokonywali pogromów Żydów na Podlasiu. W Jedwabnem dali pokaz, który być może stał się inspiracją dla Ukraińców. I co teraz?! rozliczymy cały naród polski za zbrodnie sprzed 80 lat?! Czytam ten wątek i naprawdę nie wierzę! Wydawało mi się, że choć nie będziemy awangardą, to możemy próbować gonić kulturalnie Europę. Ale nie! U nas dalej zaścian i mit gospodarczej potęgi. Ostatnio doszły do tego zamachy na sądownictwo, trybunał konstytucyjny, prawa kobiet i propaganda jedynej słusznej partii. Boję się, że niedługo zmienimy kierunek i zaczniemy gonić Rosję, zamiast cywilizowanego świata 😞 . I co potem? powtórka z rozrywki - Wołyń 2 ?
  5. Klasa abec nie definiuje żadnych istotnych parametrów z punktu widzenia rolek - to fakt. Pewnie wszystkie rolki marketowe to abec 9 i firmowe abec 3 będzie lepsze. Jednak w ramach oferty jednego producenta, wyższy Abec zawsze oznaczał lepsze łożysko. Coś się zmieniło w tym temacie?
  6. No raczej 🙂 Potem rehabilitacja, 2 lata odpoczynku od sportów "upadkowych" i już mogłem myśleć o nartach. Teraz na pewno będzie spokojniej i metodycznie 🤣
  7. Jakby coś to najefektywniejszą metodą hamowania na rolkach jest niestety hamulec. Bez hamulca najskuteczniejszy jest powerslide i chyba warto go mieć w repertuarze. Nie widziałem żeby ktoś o tym wspominał na forum, więc wrzucam Wam pod rozwagę 🙂
  8. Też tak myślę 🙂 Mam tylko wrażenie, że to jak zakup nart i butów na raz.
  9. Paweł, żeby ostatecznie doradzić przy zakupie rolek to trzeba się na tym naprawdę dobrze znać. Kiedy ja byłem zdecydowany na rolki X, to u Zica dowiedziałem się na przykład, że w tym modelu mój rozmiar jest tylko na linerze, a skorupa przyjmie także większe rozmiary, ale jak kupię rolki Y, to skorupa kończy się na moim rozmiarze. Jest prawdopodobne, że nawet przy najlepszych intencjach takich niuansów na forum narciarskim nikt nie wyłapie, a jest ich więcej niż rozmiar skorupy.
  10. Ja sugeruję zwrócić uwagę na buty HEAD z systemem liquid fit. Być może to pomoże niwelować problem z objętością w miarę rozklepywania się linera. Nie mam niestety doświadczeń osobistych, więc musisz poszukać opinii w Internecie odnośnie skuteczności i kosztów obsługi tego rozwiązania.
  11. netmare

    Pięcistawy

    Ten TOPR też dobrze wszedł, przynajmniej tom. 1. Macie może coś ciekawego jeszcze do polecenia z szeroko rozumianej literatury faktu? Nie musi być o górach i nie może być o nartach 🤣
  12. Ja przez przeszkadzanie rozumiem sytuację, że on Ci zostaje i powstaje układ nart przypominający pług. Ja kombinowałem wcześniej z odciążaniem piętki, ale u mnie nie miało to sensu. Natomiast jak już dociążysz dobrze zewnętrzną to za chwilę się okazuje, że musisz pilnować rozstawu nart, bo na nie wymagającym terenie jeździsz na baczność, a to znowu może mieć spektakularne konsekwencje na rozjeżdżonym stoku 😄
  13. Dzięki @Plus80 za przypadkowe doprecyzowanie moich wątpliwości z innego wątku :). @KrzysiekK gdybyś chciał wprowadzić w życie jazdę na jednej narcie, to powiem Ci jak było u mnie z jedną nartą. Najpierw odkryłem skutki pewnej czynności ( może to angulacja ) , którą moja głowa rozumie jako ugięcie ciała w kolanach i biodrach, a także przesunięcie klatki piersiowej lekko w stronę narty zewnętrznej (na początku robiłem to wszystko w bardzo przerysowany sposób). Okazało się, że wewnętrzna przestała mi przeszkadzać w czymkolwiek ( nie wyczuwam oporów, ani podparcia ). Jeśli chodzi o jazdę na jednej narcie jako zewnętrznej to okazało się wtedy nagle, że po prostu to umiem i już. Paradoksalnie więc, ja bym Ci polecał zacząć naukę na jednej narcie od luźniejszej i bardziej ugiętej góry, jeszcze zanim zaczniesz podnosić wewnętrzną.
  14. Ja się tylko podzielę z Tobą dwoma z zmianami jakie wprowadziłem do swojego postrzegania jazdy w pewnym momencie nauki. Może i Tobie przyda się taka zmiana myślenia. 1. Jazda to nie trawersy połączone skrętami z dohamowaniem, tylko jazda w dół wzbogacona o skręty. 2. W jeździe domyślną pozycją jest ta nisko, a ta wysoko występuje okazjonalnie, bo faza przejścia ma być krótka, a skręt spokojny i relatywnie długi. I szczerze mówiąc u mnie prędkość pomaga to osiągnąć. Jak muszę jeździć powoli, to po krótkim czasie wracają mi nawyki do jazdy wysoko, sztywno i ogólnie drętwo :(. Jeden dobry przejazd i z powrotem się ciało układa jak powinno 🙂
  15. Ja tam wizji nie miewam :). A co do PESEL-u, to Krzysiek racjonalnie podchodząc do tematu, zasugerował mi taktownie, że mogę już nie być wystarczająco młody na niektóre pomysły pojawiające się w mojej głowie. 🙂 Biorąc pod uwagę pewną lekcję pokory od rolek sprzed paru lat, wychodzi na to, że on niestety może mieć rację :(. Idę na więc na kompromis: dla nart z inwencją, na rolkach pojeżdżę sobie zachowawczo 🙂
  16. Cóż ja Ci Pawle mogę powiedzieć... Chyba tylko tyle, że jeśli przyszłość się rysuje w odcieniach czerni, to trzeba się bardziej skupić na dziś. Może jutro nie nadejdzie, a może w międzyczasie jednak zmieni barwy...
  17. Kusicie i kusicie tymi rolkami. Chyba się też przymierzę. Ja tylko przed wyjściem z domu muszę z 10 razy powtórzyć sobie PESEL na głos ( Dzięki @moruniek za to ćwiczenie ) i mam nadzieję, że obejdzie się bez przykrych niespodzianek 😄. Tego sobie i Wam życzę, no i udanego rolkowania oczywiście :).
  18. Cześć, To już nie będziemy analizować. Na chwilę obecną jestem zadowolony ze swojej jazdy i tyle 🙂 Jak poczuję głód wiedzy to przy następnej wizycie w Zwardoniu się znowu przeszkolę, a jak nie to pozostanie wypicie piwa z Adamem. Zresztą czuję, że wiele więcej na krawędziach to szeroka narta nie wyciśnie i powoli dojrzewam do myśli, że może jednak trzeba byłoby się przymierzyć do 70mm. Pozdro
  19. Cześć, Nie wiem jak to opisać 🙂 Kiedy mam 100% na zewnętrznej to wewnętrzną mogę sobie opuszczać i podnosić i nie ma to żadnego wpływu na jazdę. Dynamika jazdy jest fatalna bo muszę ruszyć biodra, żeby jakkolwiek wpłynąć na jazdę. Odrobinę przed tym 100% jest taki stan, że wewnętrzna w niczym mi nie "przeszkadza", a jej "podnoszenie" i "opuszczanie" reguluje pochylenie względem środka zakrętu. Niby opadanie, ale jednak nie utrata równowagi. Dynamika jazdy wydaje się dobra bo jestem w stanie szybko zmienić tor jazdy. Czy to brzmi w miarę poprawnie czy jednak powinienem być w stanie "podnieść" wewnętrzną w zakręcie w trakcie szybkiej jazdy, a sterować tylko zewnętrzną? Pozdro
  20. Ciężko mi to sprawdzić niestety po śladach. Sprawdzone na odsypach, że wewnętrzna w razie trafienia na przeszkodę luźno wychodzi do górę, nie zaburzając jazdy. Wyłączam się póki co z teorii narciarstwa, bo im jej więcej tym większy mętlik mam w głowie. Miałem to już zrobić wcześniej, ale mnie zawsze jakiś temat zaintryguje. Już dość 🙂
  21. Uff. Po takim doprecyzowaniu to chyba jednak okaże się, że te moje odkrycia co do wewnętrznej idą w dobrym kierunku 🙂
  22. Cześć, Dzięki za odpowiedź. Rozważę eksperymenty ze zmianami w przyszłym sezonie. Nie wiem czy się zdecyduje je wprowadzać, bo ostatnia jazda sprawiła mi tyle radości, że na razie to mógłbym tak długo jeździć bez żadnych ulepszeń. Pozdro
  23. Dzięki Paweł, chyba faktycznie masz rację. Coś kiepsko u mnie ostatnio z czytaniem ze zrozumieniem. Chyba już za dużo nart 🤣. Na (nie)szczęście zakończyłem właśnie sezon 🙂
  24. Pytam o jazdę docelową, a nie ćwiczenia. Dodam jeszcze na wszelki wypadek, że skuteczną i bez znaczenia czy ładną. 🙂 Teorię zakładam, że przyswoiliśmy podobną, a zaciekawił mnie wpis @Plus80, który ma bardzo ciekawe spostrzeżenia i liczyłem na doprecyzowanie z jego strony 🙂
  25. Tylko, że wyszło mi właśnie, że ta wewnętrzna bardzo istotnie wpływa na jazdę. Musi być bardzo odciążona, żeby robiła robotę, ale nie aż tak jak napisał @Plus80. Bo jak była odciążona przesadnie to już nie robiła żadnej. Póki co podnoszenie nogi stosuję tylko do prób jazdy na jednej karcie. Ale może to błąd...
×
×
  • Create New...