-
Liczba zawartości
2 511 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Zawartość dodana przez Gabrik
-
Nie zatrybiłem do końca, co do mnie napisałeś 😀, ale na wszelki wypadek odpowiem iż nie mam z tym już problemu w rolkach, ale mam jadąc ponad 60km/h między bramkami. I napisałem jakiś czas temu, że zgadzam się z każdym kto powie "prawidłowa pozycja to fundament".
-
Adaś już byłem na stronie Sitn 😉. Swoją drogą draniu, fajniej jest być ostatnim w amatorskich nawet zawodach, niż pierwszym podczas zjazdu na jakimkolwiek stoku podczas jazdy wolnej. Na treningu po zakończeniu każdego przejazdu oddech, tętno... człowiek czuje, że się postarał dać max Wiedziałeś od dłuższego czasu, że ja za dużo analizuję. W formie sportowej nie ma na to czasu, myślisz maksymalnie o jednym elemencie kolano, tu ręka, tu pójdź w przód bo ścianeczka. W wolnej chcesz wszystko w jednym i ....się blokuje lub sypie. I to jest właśnie + dobrego instruktora, wyczuc co dla danego delikwenta jest lepsze, puch w lesie czy slalom po alpejczykach.
-
I zupełnie nieplanowo Marek zrobił mi wstęp i ułatwił pisanie epilogu. Pierwsza rzecz @Marcos73 jest niezwykle sympatyczną osobą i już drugi raz miałem przyjemność spędzić z nim troche czasu na stoku, no i mowe ma lekką. Jakby ktos miał problemy natury pierwszych kontaktów z płcią przeciwną, cóż ...po dwóch zjazdach mieliśmy już 3 nowe koleżanki, dobrze, że wracał do domu, bo budowanie dalszych relacji w termach Bania byłoby nie do uniknięcia 😉. Że nie samymi rozmowami narciarz żyje, Marek starał się także coś wychwycić i podpowiedzieć w mojej jeździe, ba nawet pochwalił, że mam fajną kurtkę aby zmaksymalizować moją samoocenę 😀. Dzięki za spotkanie i wpis w wątku!!! A teraz do rzeczy. Uznaliśmy z @Adam ..DUCH, że tyczki będą przydatne. Zatem poszperałem, podzwoniłem, popisałem i finalnie odbyłem trening w sobotę i niedzielę, każdy u innego trenera i na innym stoku. I teraz nawiązanie do tematu z innego wątku czy odciążenie jest NW czy inne i czy wkładamy biodro czy przechylamy stopy (i jak ma sie to do polskich sukcesów w konkurencjach alpejskich)? Żaden trener nie znał mojej historii i problemów (celowo) otrzymał jedynie info, że jestem zupełnym amatorem i od jakiego czasu usiłuje jeździć na nartach. Trener 1 - zjedź sobie zapoznawczo i zaczniemy. Generalnie miałem zdezerterować, 7 rano, słaba widocznośc+trema, ale finalnie zostałem. " musisz wkładać mocniej biodro, opierać się na zewnętrznej i węziej jechać. Idź mocniej na przód, przysiadasz na tyłach". Trener widział mnie tylko na ściance przed metą, na której skraju był wydłużony skręt i czysty betonowy lód. Trener 2 - odszukałem, przywitałem i....."chodź zjadę z Tobą cały slalom i powiem gdzie i na co zwracać uwagę." No i patrzę a człowiek na nartach czuję się jak ja w wannie. Ześlizg boczny na takiej swobodzie i ogólny luz, że się zawstydziłem. "Poczekaj, stanę niżej i będę obserwował Twój zjazd, na dole jak skończysz, poczekaj aż dojadę i przeanalizujemy". Jak powiedział tak zrobił. "Za szeroko prowadzisz narty i to prowadzi do dalszych kłopotów. Staraj się cały czas czuć języki butów, na stromszych obowiązkowo jeszcze mocniej nakrywaj narty. Bark w leciutkiej kontrze idzie w tyczkę", " jeśli jesteś zbyt z tyłu narta jedzie gdzie chce, a ma jechać gdzie Ty chcesz i ogólnie tracisz sterowanie". I teraz najważniejsze " kolano wkładaj w skręt i bliżej siebie" Tu się zatrzymamy. Jedno to wiedzieć teoretycznie co powoduje, że nasze ciało wykonuje jakiś ruch, ale komenda od trenera musi być krótka i prosta. Dla mojej osobowości zdecydowanie skuteczniejsza w odbiorze jest wersja z wkładaniem i pilnowaniem kolan. Działa też bardzo dobrze przekręć stopy, ale że te powinienem węziej prowadzić, to nakładają mi się dwa polecenia na tę samą rzecz i przekaz jest już bardziej złożony. Powiecie nie ma różnicy, bo efekt ten sam? Jesteście w błędzie, zapnij się w narty lub nie, przyjmij pozycję i wydaj do mózgu komendę włóż biodro a potem wydaj rozkaz włóż kolano i poczujesz różnicę. W praktyce nie ma już czasu na atlas anatomiczny, potrzeba prostego przekazu. Wiadomo im dłuższa praktyka, tym więcej rzeczy dzieje się podświadomie. Pierwsze kilka zjazdów Trener obserwował i informował gdzie jest poprawa, nawet użył sformułowania "teraz było ładnie, nawet widać po śladzie" , "Pamiętaj w jeździe wolnej także cały czas staraj się piszczelami iść na języki" i walcz o tą węższą pozycję". Niedzielny trening był mega przez podejście trenera (Mistrz Polski w konkurencjach alpejskich). @Marcos73napisał, że sprzętowo ogarnąłem wszystko....pozostała jedna rzecz, która zdaniem trenera 2 także pomoże, przestawiam cholewki swoich Atomiców na agresywniejszy kąt w przód. Teraz narty, ten temat męczy wielu, nie jest do końca oczywisty i skorzystałem z okazji aby poznać opinie trenerów w tym aspekcie. Trener 2 "Ta Twoja narta jest bardzo dobra, no do GS mogłaby być 180, ale w wolnej jeździe może czasami 180 być przy dużo dla Ciebie" "pytasz czy dalej jest dobrym wyborem do czynienia postępów? Tak" Trener 1 "Narta ok, jak poprawisz technikę, zastanowimy się co dalej" "mogę zobaczyć krawędzie? Ok są ostre". Trener 3 "do amatorskiego sportu potrzebny Ci GS 175 i damska SL 155, a jak do jazdy wolnej i doskonalenia SL Master 168" Już pomijając fakt, że zwyczajnie piękne są moje narty 😉 i jak mam je na nogach pewnie się na nich czuję. Zatem jak pisał @Bruner79 tłuc, aż się rozlecą. Reasumując treningi GS, obaj trenerzy fajni ludzie, ale niedzielny z racji na bardziej kameralne podejście dla mnie skuteczniejszy. Trening w Suche (2 linie) bardziej liczny, nawet z jedną bardzo znaną personą, ustawiony na całą długość stoku i miejscami z betonowymi zlodowaceniami. Dwa wydłuźone skręty (ten drugi przed ścianką) Ten na Litwince (3 linie), kameralniej. Nieco krótszy niż zazwyczaj, bo na końcówce ratrak rozgarniał zmagazynowany śnieg. Ogólnie petarda, dla mnie mega sprawa. Był młody zawodnik (z 17 lat)narta Atom G9 FIS 193 R30. Teraz wróćmy jeszcze do soboty...odjechał Marek, zmarzniety w dziwny sposób, miałem dość, ale kolega z którym byłem...nie. Zatem wypiłem herbatkę, zrobiłem rozgrzewkę i mówię mało ludzi, spróbuj wolniej i wąsko, jak się wyglebisz nikt Cię nie przejedzie. I zacząłem próbować. Okazało się, że można i nawet w kilku sekwencjach skrętów poczułem dziwny stan lekkości. Takie coś, że ooo samo się robi?! W niedzielę znikło, wróciło kilka razy po rozjeżdżeniu. Zatem, co rozmawialiśmy z Markiem, teraz pozostało jeździć, jeździć (i tak 1000×) i pozyskiwać swobodę i pewność. Gdy odpowiednio wąsko prowadzisz narty zwyczajnie wewnętrzna, naturalnie wręcz przestaje istnieć. @Kubis napisał "Gabrik jedzie na duża góra" 😀. Symbolicznie tak, wjechałem, teraz trzeba z niej bezpiecznie i coraz lepiej zjeżdżać. Ten miły i rozkoszny etap radosnej fascynacji się zakończył. Teraz trudniejszy, bo wymagający lepszego przygotowania fizycznego, świadomości swoich błędów, ale i ograniczeń. Marek napisał "moguls"? Odpowiadam wchodzę, ale na łagodnym na początek stoku. Finalnie wszystkim dziękuję za doping ten pozytywny, jak i ten mniej. Wszelkie wskazówki i tropy, gdyż wszystko w jakiś sposób wpływało na moją narciarską przygodę na tym etapie. Sobie i innym osobom mojego pokroju życzę dojścia do takiej swobody. Wątek "narciarz z przebiegiem 48h" czas wygaszać, a @KrzysiekK obiecuję publicznie - nagram filmik podsumowujący ten czasookres.
-
Kotelnica - czerwone trasy nieczynne, naśniezają. Wczoraj najlepsze do jazdy od góry lewą stroną do krzesełka "kotelnica 2". Ogólnie ludzi jeszcze nie tyle co potrafi dojechać ale Remiaszów czy niebieskie krzesło już irytujące kolejki, pełne oszolomów chcących wejść Ci na plecy, przez piętki Twoich nart.
-
Jurgów - czarna nieczynna trwa naśnieżanie. Pozostałe czynne
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Gabrik odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Można te zdanie potraktować żartobliwie....natomiast sprawa jest przynajmniej istotna (aby nie pisać poważna), ale o tym w epilogu mojego tematu 😉 -
No i męska decyzja podjęta, etap początkujący zbliża się do finału.... Trochę żal, bo była to fajna przygoda Jutro, przypadkowo lub trochę celowo, ale nastąpi koniec pewnego etapu...
-
60 euro, to jest chyba jednak przesada, choć nie znam miejscówki i może warto
-
Bacek jak siekniesz więcej, to i Jurgów możesz w przedpokoju zobaczyć 😉
-
Ja tylko na week
-
To kiedy wpadasz ?
-
@moruniek a jak Tobie układa się nartowanie w tym słowackim ośrodku?
-
Jasiek jak tam cenowo?
-
Przecież wszystko jest jak w pierwszym zdaniu napisałeś. Gdybym pozował, to zamiast pytać Chertana, użyłbym wyszukiwarki i udawał, że znam stoki na które może się wybrać. Odczytałem Jego wpis jako "będę w Zawoji lub okolicach", a nie "na Mosornym lub okolicach". I na koniec nigdy nie ściemniam i nigdy nie gram, jestem naturalny i prawdziwy, z wszelkimi tego skutkami. Miłego dnia 😀
-
Chertan napisał "gdzie indziej" i to chciałem ustalić, ale wyszło, że Mosorny
-
Czyli ten Mosorny....
-
Nie chce mi się szukać czyli jakie okolice?
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Gabrik odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Ty masz blizz 180? Targał się Adam na tej narcie? -
Już po zajęciach????
-
Flamastrem domalował 😉
-
Pierwsza rzecz - zadałeś pytanie na forum, gdzie nikt Cię nie widział i nikt nie wie jak jeździsz. Otrzymać możesz sporo propozycji, tylko nie będziesz miał bladego pojęcia na jakiej podstawie podanych. Ponieważ zaczynałem także koło 50tki i nadal wojuję ze swoimi narciarskimi demonami... Jeśli chcesz poprawić technikę jazdy, bo już wiesz, że nartowanie jest fajną aktywnością i Cię zauroczyło, szukaj możliwymi kanałami szkółki/klubu/osoby, która uczy/szkoli. Nawiąż kontakt (pisz, dzwoń, spotkaj się) i jak już wybierzesz (na podstawie opinii własnej czy innych), zdecyduj się na wyjazd szkoleniowy lub cykl zajęć. Unikaj ścieżki typu 1-3 lekcje z instruktorem, którego zobaczysz prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz. To może nawet być super fachowiec i osobowość, ale powinieneś szukać głębszej formy relacji. Wówczas otrzymasz nie tylko lekcję ale kompleksową filozofię nauczania, wraz z doborem sprzętu i argumentacją. To mój punkt widzenia, po 5 latach gonienia "króliczka".
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Gabrik odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Ja raczej zbieram porady, ale w tym wypadku...albo napij się Oshee, albo zacznij cos jechać na tych nartach, bo filmowany obiekt odjechał -
Drei Zinnen/Kronplatz 10-14 grudnia 2022
Gabrik odpowiedział filinator → na temat → Wyjazdy zagraniczne
Gdzie? -
Nie znałem - świetne
