Bacek
Members-
Liczba zawartości
708 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez Bacek
-
To jeszcze raz. Jak są stałe kółka to nie da się własnej asekuracji robić? Bo coś się w zeznaniach gubisz. To może inne porównanie. W Poznaniu od czasu do czasu odbywa się maraton. To tak jak by teraz maratończycy wprowadzili w Poznaniu zakaz poruszania pojazdów mechanicznych a komunikacji miejskiej w szczególności bo to że tą trasę można pokonać w mniej forsowny sposób odbiera im przyjemność z uczestnictwa w biegu. Mnie się zawsze wydawało że to walka z sobą ale moze się mylę.
-
No nie, co do tego co kto co bardziej lubi to nikt nie ma pretensji. To raczej jak by ten freerideowiec wjechał glebogryzarka na stok w Białce bo sztruks jest ble, mimo że obok może poganiać po puchu. Chociaż to też nie oddaje w pełni sytuacji bo pozostawia tylko jedną z możliwości.
-
Albo wiesz że masz rację mimo że jej nie masz albo wiesz i masz. Z twojego punktu żadna różnica. Są też egzemplarze które głoszą coś co wiedzą że jest nieprawdziwe ale pasuje do ich teorii albo światopoglądu ale to już inna inszość.
-
Generalnie trochę nie trafiasz z porównaniami. To tak jak by ktoś mówił mi że na tym stoku to mogę zjeżdżać tylko na slalomkach bo na innych to nie honor. I generalnie zignorował bym takiego kogoś. Jadę na tym co mi pasuje a że komuś się wydaje że to nie honorowe to już problem jego ego.
-
Żebym nie konfabulował więc nie będę rzucał nickami, ktoś mówił że w kolejce zawsze zdejmuje narty. To jeszcze bardziej dobitny argument od kijków do udowodniania swojej racji
-
Jasne ale to nie jest szacunek dla czyichś poglądów ale kultura wypowiedzi i obycie. Słowa bredzi użyłem jako hiperboli a nie przykładu jak taką dyskusję należy prowadzić.
-
Nie no oczywiście w większości przypadków będzie to kulturalne nie zgadzanie się. Ale z szacunkiem dla poglądów nie ma to nic wspólnego. albo nie ma racji ale generalnie na jedno wychodzi.
-
E no nie popadajmy w skrajności i słodko pierdzenie. Co to znaczy szanować czyjeś zdanie? Jak się z kimś nie zgadzam to z definicji uważam że bredzi. Gdzie tu pole do szanowania czyichś poglądów? Osobę mogę dalej szanować albo chociaż tolerować.
-
No właśnie, to dla kogoś było źle? Nie dało się własnych zakładać? Czy chodziło tylko o to żeby inni łatwiej nie mieli?
-
Też nie lubię marznąć.
-
Jakie to polskie, czyli jeździsz w kasku bo jesteś generalnie nie życzliwą osobą. 😄
-
Generalnie nie wiem o co ta burza. Ja jeżdżę w kasku bo ciepło, sucho i trochę bezpieczniej i nie zrezygnuję z tego. To czy ktoś inny będzie w czy bez, mi nie pomoże w wypadku kolizji z nim. Także niech każdy dba o swoją głowę jak uważa i tyle. A że w wypadku krytycznej sytuacji ochroni mnie to w 20 czy 30% przypadków to trudno zawsze lepiej niż nic. W wypadku nie krytycznych zdarzeń przynajmniej nie będzie mnie boleć głowa. Oczywiście można wyjść z założenia że jest się dobrym narciarzem, panuje nad wszystkim i wszystko przewiduje ale jak się nie jest, to dojście do takie stanu zajmie trochę czasu, o ile kiedykolwiek się wydarzy i jakoś w między czasie trzeba żyć/przeżyć.
-
No i jest reakcja PZA https://przegladsportowy.onet.pl/alpinizm/afera-w-polskich-tatrach-odebrali-uprawnienia-alpiniscie-oto-co-zrobil/pve1pb6
-
Syrenkę z kolei wielokrotnie odpalałem sznurkiem jak tu.
-
No jasne. Z trzema osobami pchającymi to i wyżej można było dojechać :D. U nas jak jeden właściciel malucha podpadł komuś to mu go na dach garażu postawili. U nas w rodzinie najpierw była Syrena a potem 125p. Ojciec najpierw był zapisany na Malucha ale jak przuszła jego kolej to okazało się że wyszły i kolejny rok czy dwa trzeba by było czekać więc zamienił na Syrenę. Ja osobiście nie żałuję, może i technicznie była 2 klasy do tyłu (a była) ale rozmiarowo to noc i dzień. Komfort dla osoby wysokiej zupełnie inny. Jasne jechałem maluchem i z 7 osobami w środku. Młodość ma swoją ułańską fantazję. Była potrzeba to jak sardynki się zapakowaliśmy. Na szczęście trasa krótsza niż do Bułgarii.
-
Pamiętam na Wezuwiuszu Pandy 4x4 w wersji wcześniejszej niż u nas produkowana były na wyposażeniu służb które tak się poruszały. Ale nawet w tamtej wersji w porównaniu do 126 to był Mercedesik. Z 126 to tyle pamiętam że jako pasażer to musiałem jeździć z glową mocno przechyloną w bok, a jako kierowca z siedzeniem odsuniętym do końca z też przechyloną głową i przy przełączaniu biegów musiałem lawirować kolanem i reką a mam tylko 189cm. To nie był samochód a motorower z dachem. Jak już miał bym coś wybierać to Syrenę z dwusuwowym silnikiem od motopompy. Chociaż do Bułgarii mogła by nie dojechać.
-
I dlatego nie boi się że kamera wbije mu się gdzie nie trzeba.
-
Pytanie (do siły wyższej) czy tylko śnieg wytrzyma do kolejnego weekendu, bo przez ostatnie lata to było tak że dobra aura na weekend otwarcia a potem od razu odwilż. Nic to, chyba zaryzykuje z jakąś rezerwacją. Prognozy pogody nie są najgorsze dla nich.
-
Twarde buty dla kobiety flex 100/110
Bacek odpowiedział Schwarzwälderin → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Generalnie amatorzy mało zwracają uwagę na szerokość i wysokość podbicia. Głównie długość istnieje w powszechnej percepcji. -
Ktoś ma kryształową kulę? Zieleniec wystartuje do 5-7/12?
-
Dziwni ci Ukraińcy. Potrafią zakłócać i przekierować rosyjskie nieuzbrojone drony do Polski a uzbrojone spuszczają sobie na głowę.
-
Zapeszyłem. Dziś od samego rana bieda. Po drugim zjeździe od startu kolei już było widać rozpad śniegu. Za chwilę będzie pacia o "odsypy" wszędzie. To chyba tyle jeżeli chodzi o polskie narty w tym roku bo w nocy ma być +5. Gdzieś jeszcze coś sensownie działa?
-
Na miarę naszych polskich warunków i aktualnej sytuacji pogodowej.
-
Na Kotelnicy dziś z rana bajka. W nocy chwycił mróz i trochę poruszył śnieg, twardo równo na wszystkich stokach.. Czerwone fisowskie nadal trzymają dobra formę, reszta pewnie przy tym słońcu puściła. Na powrocie przekonam się czy zjazd czy spływ.
-
Żeby takie dane były dostępne gdy pierwszy raz jechaliśmy szukać jego grobu do Holandii. Wszystkie cmentarze w gminie Hausden przetrząsneliśmy. Dopiero po powrocie przypadkiem dotarliśmy do kogoś kto widział jego grób i nawet sobie z nim zdjęcie zrobił bo miał takie samo imię i nazwisko (niespokrewniony). Okazało się że w latach 50 czy 60 kilka rozsianych grobów lotników ekshumowano i przeniesono do Maczkowców do Bredy.
