Bacek
Members-
Liczba zawartości
708 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez Bacek
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 26
-
Pogoda w Wielkopolsce dopisuje. Narty miałem już na dachu, trasa niedaleko więc stwierdziłem czemu nie, trzeba obadać to cudo. Stok ma jakieś 350m. Twierdzą że górka cała ma 500 ale żeby go przedłużyć do całości to raczej ciężkie prace ziemne były by potrzebne. Parking i dojazd znajduje się na górze stoku. Są tam też dwie wypożyczalnie sprzętu. Poniżej, na trasie stoku znajduje się bar a jeszcze niżej z boku stoku, nietypowo, kasa biletowa. Na stoku są dwa wyciągi, albo miejsce na nie jest przewidziane. Działający i ustawiony był tylko jeden,. Patrząc od góry po lewej stronie na całej długości stoku. Drugi po prawej kończył się właśnie kasą biletową. Stok jest dość szeroki. Bar dzieli go na dwie części. Ta po stronie wyciągu (lewa od góry) zaczyna się miłym niebieskim spadkiem o długości jakiś aż 40-50m :). Potem jest dołek, lekki podjazd i zielony spadek. Ostanie 80m to płasko a potem pod górkę do wyciągu. Strona na prawo od baru raczej równomiernie/zielono opada na dół. Orczyk ma małą przepustowość. Nie wygląda żeby obsługa specjalnie pomagała/pilnowała wsiadania, co przy dużej ilości dzieci skutkowało tym że sporo talerzyków jechało pustych. Niby wada a z drugiej strony dzięki temu na samym stoku nie było tłoczno. Czy warto? Jak ktoś jakkolwiek już jeździ to wrażeń raczej nie ma się co spodziewać. Jak ktoś mieszka blisko to lepiej to niż siedzieć przed telewizorem. Można się lekko zmęczyć i trochę rozciągnąć łydki. Dla stawiających pierwsze kroki na nartach jak najbardziej, sam w pierwszym roku, na krótszych i gorszych stokach jeździłem. Natomiast jechać specjalnie 100 czy 200 km zdecydowanie się nie opłaca. Link do kamer. Obie na barze. Jedna skierowana w górę na zjazd z wyciągu, widać na niej najbardziej "stromy" fragment. Druga z drugiej strony baru w kierunku dołu stoku. https://chodzieski.com/kamery-online/
-
Ok jeżeli ktoś nie ma wąskiej stopy gdzie już nie ma z czego zejść w dół to biorąc buty z mniejszym last można sobie dobrać coś numer czy dwa większego w czym stopa będzie się jakoś trzymała. Pewnie wolał bym mieć buty za długie niż za szerokie. Niestety nie mam takiego komfortu bo mimo długiej stopy mam je wąskie także i tak celuje w najwęższe cywilne konstrukcje. Przeszedłem drogę od nieświadomości że coś takiego jak lasy istnieje, poprzez dwa czy trzy modele od dużo za szerokich do aktualnych. Na równych i nie przesadnie stromych stokach jakoś sobie radziłem w tych wygodnych kapciach. Ale dopiero po przejściu na dobrą szerokość zobaczyłem jakikolwiek postęp przy radzeniu sobie z trudniejszymi warunkami. Także jestem w stanie zrozumieć że numer za duże przy dobraniu szerokości się sprawdzą mimo wszystko. Ale w takich które zakładał bez użycia rąk długo bym nie pojeździł w polskich realiach.
-
To i tak pewnie ze trzy razy szybciej niż podjeżdżać Puchatkiem i zjeżdżać czymkolwiek. W ostatni weekend ktoś z rodziny niepomny moich ostrzeżeń się o tym przekonał.
-
Bo można. Ja akurat odwrotny problem miałem. Młodej musiałem kupić buty a teraz wszystko GW a ona ma wiązania zwykłe. Ale coś jeszcze ze starych zapasów było. Jak znam życie ucieszyła by się z takich podeszw a nie ze staroci.
-
Możesz też sobie dokupić podeszwy GW do swoich butów i podmienić.
-
Na razie, według strony, wszystko oprócz Puchatka zamknięte.
-
I dobrze, nie byłem ale zawsze mnie korciło. Może w tym roku się uda. Puchatek to mordęga z tą "kanapą" jak tam jest.
-
Ale aż tak? Miałem buty za duże i mnie miotało po stoku. Rozumiem ktoś kto dobrze jeździ, ma kondycję i super równowagę zjedzie na wszystkim ale siebie jakoś tak nie widzę. Na równym stoku ok, ale na kartoflisku nie dał bym rady. https://www.facebook.com/reel/3051608381894899
-
Gogle Smith Fotochrom czy wymienne szybki
Bacek odpowiedział kokos0202 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Na pewno to 0 a nie 1? Co to za model? -
Gogle Smith Fotochrom czy wymienne szybki
Bacek odpowiedział kokos0202 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Dokładnie tak to mam choć procenty mogą się nie zgadzać. Generalnie jak nie ma słońca to przezroczyste zerówki jak słońce to fotochromy. -
Kurcze, nikt się nie przestraszył, wszyscy przyjechali. Trochę duło śniegiem. Poza tym po roku przerwy pierwszy zjazd to jak by Pinokia postawili na nartach. Jeszcze dwa dni, może ostatniego nie będzie wstyd twarzy zakrywać.
-
Moje sezony są krótkie, koło 30.
-
Za długie sezony masz i tyle. Moje mają 2.1 sezonu za sobą i śladów zmęczenia nie widać.
-
Tylko skąd będziesz wiedział że to problem nart a nie Twoich umiejętności? Ja się przesiadłem z Head Magnum 177 na Atomic X9 182 (te z drutami jeszcze i bez GW) i to zdecydowanie poprawiło pewność i stabilność w trakcie jazdy. Nawet nie chodzi o te kilka centymetrów ale też o to że X9 jednak trochę sztywniejsze są i mniejszy rocker mają (albo i nie mają go bo to niby full cramber). Generalnie na mnie i tak one są pod wzrost (189 i waga niestety bardzo słuszna) ale dłuższych w tej serii już nie ma. Z trzeciej strony tak czy siak problemy na tych czy poprzednich to umiejętności i kondycja.
-
Na weekend się wybieram. Także jak ktoś planował do dajcie sobie spokój. Skoro ja jadę to śnieg stopnieje. Pierwszy dzień na oślej łączce, jutro dopiero na resztę ośrodka ruszam.
-
Z tego co teraz znalazłem to na Franciszku Józefie od 1890 do 2008 3km a potem przez kolejne lata dodatkowe 1.5km czyli przyspiesza. Tam akurat takich widoków nie było bo na dużej części tego wyrósł już las. A co do tematu skoro ośrodki narciarskie nie występują naturalnie to znaczy że naturalne środowisko zmienia czyli niszczy. Tylko patrzeć aż nam zrobią pomarańczowy śnieg.
-
Generalnie to nie jest kwestia ostatnich 20 lat, może u nas tak się to zauważa. Kiedyś byłem w Nowej Zelandii i w okolicach lodowca Franciszka Józefa były tabliczki w jakich latach do którego miejsca sięgał lodowiec (w miejscach gdzie już go nie ma). I od lat 20 do 60 to nie było kilka metrów odległości ale kilkaset (500/800). Tabliczki zaczynały się od 1800 któregoś i od początku do 1920 to też nie były metry. Całość to było jakoś koło 2 km. Także tak czy siak robi się cieplej. A czy jeszcze to przyspieszamy to już kolejna warstwa.
-
Na drugiej fotce wygląda jak wiosenna paćka.
-
No i wykrakałem
-
Bo generalnie treść tych punktów sprowadza się do tego że "oczka istnieją więc muszę ich użyć i korzystać z tej wyznaczonej trasy, nie mam innej opcji, nawet jak nie w całosci to w części"
-
No to jakie inne mogą być bo sam ich nie przedstawiasz. Można wejść trochę łatwiej z oczkami i trochę trudniej bez. Skąd wynika bezsens trudniejszego wchodzenia? I nie oszukujemy się nawet z oczkami nie będzie się tam wspinał Sebix w japonkach z Karyną podziwiającą go z dołu także powszechność na skalę nart tu raczej nie grozi .
-
Jak kulą w płot. To raczej kolega twierdzi że dawanie szansy na coś gorszym burzy jego fun. Generalnie, sprawnościowo nie ma wielu gorszych ode mnie i zupełnie mi to nie przeszkadza w każdym razie nie pod kątem tego że są lepsi czy gorsi bo to na moją sytuacje nijak nie rzutuje. Włosów też zaczyna mi brakować ale zdecydowanie nie mam zacięcia do biegania z maszynką po ulicach i golenia kogo popadnie. Nawet jak inni będą łysi to mi od tego włosów nie przybędzie.
-
Wręcz przeciwnie, dlatego ani oczka ani nawet schody na tę samą skałę by mi nie przeszkadzały.
-
Czyli generalnie da się tylko według niektórych nie ma sensu bo wtedy nie można innym powiedzieć ja tu się dostanę a wy cieniasy nie.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 26
