-
Liczba zawartości
10 822 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
star's Achievements
-
Rozumiem, jednak w inny sposób. Jak dla mnie ok.
-
Mi chodziło raczej o to mityczne 100%. Wg mnie nikt nikomu nie zapewni takiego bezpieczeństwa. Można oczywiście zrobić wiele ale i tak... "dróżniczka może nie opuścić szlabanu". Wg mnie uczyniłeś ze swojego farta legendę, nie przeczę, że byłeś dość bezpiecznym instruktorem, ale to nie zapewnia 100% sukcesu... za dużo zmiennych. Ale za to, że nikt z twoich kursantów nie doznał kontuzji... za to szacun... także za fart jaki posiadałeś, to też potrzebne, choć wpływu nie mamy;-)
-
Jak ferujesz wyroki bez poparcia, w stylu 0-1, argumentem, czy też argumenty z autorytetu sadzisz to i emotikony się pojawiają. Zapytam czy dobrze zrozumiałem - znaczy taki Kulig nie przewidując błędu dróżniczki i nadjeżdżającego pociągu też się klasyfikuje do twojej 0-1 konstatacji?
-
Moja skończyła się podobnie, gdy wyrosłem z czerwonych polsportów. Wcześniej w Sk-cach zjeżdżałem w parku z górki do rzeki, a na wsi, znaczy na Woli Wysokiej za domem z górki na bagna, moczary jak tam zwał. Byłem tam prekursorem. I tak zaczęły się skitury;-) potem jak zaczynałem ponownie to też ładowałem się w różne krzaki, wykroty, ostępy... teraz już elegancko po szlakach chodzę. Co Cię nie zabije to cię wzmocni. Tym razem zadziałało. Mimo, że nie jestem fanem tej metodologii.
-
Nie po to wam linki szukam i wynajduję, żeby je jeszcze czytać, nie obrażaj mnie;-) niech czytajom te co umiom
-
Znowu wydaje się, że mówicie o różnych szkoleniach https://kwalifikacje.gov.pl/wyszukiwarka-kwalifikacji/kwalifikacje/Nauczanie-narciarstwa-alpejskiego-na-poziomie-rekreacyjnym-ze-szczególnym-uwzględnieniem-dzieci,13954
-
On od dziecka pilnował cudzych ogrodów. PS. U nas się mówiło i szło na grandę.
-
Na własnym podwórku to pewno kuzyni pilnowali wyniku;-) a serio to szczere gratulacje. Sam nigdy nie wystartowałem choć byłem takim przedskoczkiem w san candido tyle, że nie za bardzo podskakiwałem bo w połowie okazało się, że dojechać znaczy wygrać... no to tyle odemnie. Jeszcze raz brawa!
-
Nie przejmuj się, tako rzecze Mitek, bo przecież nie Zaratustra. Odermatt z Maierem czasem tu wpadają dobrze, że ich uwzględniliśmy w skali. Głupio by było jakby byli poza skalą - mogliby się poczuć wykluczeni z naszej społeczności. A punkt 8, znaczy poziom. Podoba mi się. Też mam dość oglądania filmów. Poza przygotowanymi trasami zwykle się rozglądam. Czasem jest ciemno więc za wiele nie widać. Stylu nie tracę nigdy... bo go nie mam. W sumie nawet pasuje;-) A propos 9 nie tylko rozważałem profesjonalne lekcje, ale miałem indywidualnych instruktorów... w Kamieńsku. No to by było na tyle. A co do walki. Nie ma co walczyć, ja tam od razu się poddaję. Zanim ktoś mnie zaatakuje. ps a nartę z dopiskiem gs sam kupiłem ongiś po poleceniach forumowiczów, potem drugą w innej szacie choć taką samą długość 175, potem dodałem 5cm ze specjalną dedykacją dla tych co mówią, że damskie mialem;-) do razu męsko się poczułem... jak postawiłem je za szafą. Fajne te narty.
-
To ty na nią najechałeś:-) prawie.
-
Ja też. Nie przejmuj się. Tako rzecze Gemini Pro, opierając się m.in. na https://www.polskieradio.pl/24/290/artykul/177300,rumunskie-korzenie-dada#:~:text=Rumuńskie korzenie „dada” - Kultura. Pewno Janowi o prokreację chodziło;-) Przypadkowy wybór ze słownika: Najbardziej znana relacja mówi, że Hugo Ball i Richard Huelsenbeck w 1916 roku w Zurychu otworzyli słownik niemiecko-francuski na chybił trafił i wskazali palcem słowo „dada”. Wielojęzyczność i uniwersalizm: Słowo wybrano, ponieważ brzmiało prosto i dziecinnie w wielu językach, nie należąc do żadnego konkretnego systemu: Po francusku: oznacza „konika” (zabawkę) lub hobby. Po niemiecku: kojarzy się z naiwnością, radością z prokreacji i wózkiem dziecięcym. Po rumuńsku: „da, da” oznacza potwierdzenie – „tak, tak”. Gaworzenie niemowląt: „Dada” to często jedne z pierwszych dźwięków wydawanych przez dzieci, co miało symbolizować powrót do pierwotnej niewinności, prostoty i odrzucenie skomplikowanej, zepsutej cywilizacji dorosłych. Nicość: Dla samych dadaistów słowo to miało przede wszystkim nic nie znaczyć. Jak pisał Tristan Tzara w manifeście: „Dada nic nie oznacza” – miało być tylko pustym hasłem, pod którym artyści mogli manifestować swoją wolność i sprzeciw wobec logiki
-
Polszczyzna obczyzna. A to z francuskiego akurat. Dada takie gaworzenie dziecka.
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Ja nie wstawiam fotek swojej rodziny na forum. Ani filmików. Szczególnie jak się na nich wydzieram co i rusz. W sumie na forum robisz to samo. Musztrujesz innych monosylabami. No czasem słów kilka zlepisz bez ładu. -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Do tego, że czytać i pisać nie potrafisz już się przyzwyczaiłem, tym razem okazuje się, że z liczeniem kłopot, jakie wszystkie? No chyba, że to kolejna manipulacja aby wyjść z twarzą. Krzywdę ci zrobiła ta adminka na kochamnarty panie wszechwiedzący. Pisałem ci, żebyś ustawiał dalej swoją rodzinę jak to robisz pohukując na stoku, a na forum naucz się odrobiny dobrych manier. PS. A można było zwyczajnie i po ludzku podziękować za ciekawy odnośnik. Ew. skomentować w temacie, ale tradycyjnie już wolisz nasikać do piaskownicy i kopać po kostkach. Źle się starzejesz, loża szyderców z Muppet Show jako żywo...
