Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    5 221
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    64

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. 3 minuty temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Sam się do tej pory zastanawiam. W samochodzie niestety nie czuję się tak pewnie jak na nartach i nie wszystko umiem przewidzieć.

    Pozdro

    Czyli stanowisz zagrożenie dla zdrowia i życia innych użytkowników dróg.

  2. 22 minuty temu, MarioJ napisał:

    Kolega złamał ostro przepisy i go jeszcze żałujecie. Co to ma być?

    Powinniśmy się wszyscy cieszyć z tego że kolega za przekroczenie prędkości o 50km/h został ukarany. Bardzo dobrze, brawo dla policji. 3 miesiące utrata? to krótko.

     

    zgadzam się. proponuję karę najwyższą dla @Bruner79, niech odda swój żywot w słusznej sprawie poprawy bezpieczeństwa.

  3. 1 godzinę temu, kordiankw napisał:

    A co to zmienia w kwestii własności prywatnej? Jak prywatny parking jest pokryty śniegiem, to bez zgody właściciela możesz na nim palić opony? A co na to okoliczni mieszkańcy? Cieszą się słysząc warkot silnika i wąchając smród palonej gumy?

    Czy kręcenie bączków pod Teskaczem, gdzie najbliższe budynki są o dobre kilkaset metrów, na śniegu, to zła opcja?

    Co ma snieg do palenia opon? Widocznie nie uważałeś na fizyce.

  4. Godzinę temu, kordiankw napisał:

    A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.

    śnieg różni się znacząco od trawnika/kostki brukowej. prawda?

  5. 23 minuty temu, Marcos73 napisał:

    Czego nie rozumiesz, ustawa miała wyeliminować ścigantów na naszych ulicach. Stało się to nagminne (wiem, bo mieszkam obok takiego ronda, w nocy to tam cuda się działy na kiju). Policja usiłowała z tym walczyć, ale bardzo długo bezskutecznie. Są do tego odpowiednie miejsca i tam to można robić legalnie. Maja tworzyć durne wykluczenia? Ale po co? Jakie to ma znaczenie czy to jest pusty parking? No przecież w miastach o 1-2 w nocy ulice tez są z reguły puste. Będzie policja jeździć po nocach na zgłoszenia i nie będzie miała żadnych narzędzi do ukarania sprawców. Skoro sklep (czyli właściciel) sobie tego nie życzy i de facto nie było na to rady. Teraz są narzędzia i będzie spokój.

    pozdro

    ścigant to debil, co pruje na szlifierce 200km/godz drogą prowadzącą przez osiedle domków jednorodzinnych, z otwartym tłumikiem, o 1 w nocy.

    wracając do kręcenia bączków na parkingu. sam to praktykowałem, z RWD, FWD, oraz 4x4. Pomijając świetną zabawę, można było się nauczyć, jak reaguje auto. dotyczy nie tylko kręcenia się w kółko, ale także celowe zarzucanie autem, kontrowanie kierownicą, zabawa z hamowaniem, itp. 

    jestem zadania, że niedługo, żeby było bezpieczniej, wrócimy do epoki kamienia łupanego -> nie będziesz nic miał, i będziesz szczęśliwy.

     

  6. Godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Bo to parking na prywatnym terenie, nie plac do jazdy. Policja sama od siebie nie przyjeżdża, tylko na zgłoszenie. U siebie możesz robić co chcesz, a na placach do tego dedykowanych - tym bardziej.

    pozdro

    to w czym dokładnie wzrosło zagrożenie dla zdrowia i życia, jeśli kręciło się bączki na pustym parkingu przed wprowadzeniem ustawy o zabieraniu za to prawa jazdy, do okresu po wprowadzeniu? na to pytanie chciałbym uzyskać odpowiedź.

  7. 3 godziny temu, Marcos73 napisał:

    Nie, no pojeździsz tylko na swoim placu, lub do tego przeznaczonym.

    pozdro

    To dlaczego kręcenie się na śniegu, przy pustym parkingu pod Teskaczem, o godz 23 jest zagrożeniem dla zdrowia i życia. A kręcenie bączków pod domem już nie?

  8. 7 godzin temu, a_senior napisał:

    I zmienia się. Na kursie wychodzenia z poślizgu nie byłem, ale kiedyś sporo sam ćwiczyłem tej sztuki. Tyle że były to samochody z tylnym napędem. Jechałem na zaśnieżony duży plac i ćwiczyłem różne kombincje poślizgów. Z tylnym napędem to dość łatwe, w każdym razie dość dobrze mi to szło. I przydało się. Co najmniej dwa razy w życiu, gdy na śliskiej drodze przy prędkości 80-90 km/h wpadłem w poślizg. Wyszedłem z niego bez szwanku, ale ze sporą ilością zimnego potu na plecach.

    Dziś nie pojeździsz bokiem na placu, bo opresyjne państwo zabierze prawo jazdy na 3 miesiące za driftowanie.

  9. 14 minut temu, mikar napisał:

    Podejmę próbę nakierowania rozmowy na merytoryczne tory i odniosę się do proponowanych przez @Mitek szkoleń wychodzenia z poślizgu itp. W zasadzie do tej pory "na chłopski rozum" zgadzałem się z tą koncepcją. Przecież im bardziej wyszkolony kierowca tym lepiej. Okazuje się jednak, że w Skandynawii (gdzie jak wiadomo moją fioła na punkcie bezpieczeństwa) już temat przerabiano i wnioski były zaskakujące. Okazało się bowiem, że samoocena kursantów często rosła szybciej niż ich umiejętności, w związku z czym liczba wypadków wśród szkolonych grup nie spadła a nawet wzrosła. Dlatego w tamtych krajach obecnie skupiają się nie na tym aby uczyć jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, a bardziej jak do nich nie doprowadzać oraz jakie konsekewncje mogą one za sobą nieść, gdy już się wydarzą. Ciekawy akrtykuł opisujący ten temat poniżej...

    https://brd24.pl/technologie/uczenie-mlodych-kierowcow-wychodzenia-z-poslizgow-skandynawowie-te-lekcje-juz-odrobili-bylo-tylko-wiecej-wypadkow/

    bo każde rumakowanie się kończy, jak przychodzi sytuacja podbramkowa i pojawiają się problemy.

    w moim pierwszym aucie, VW Golf III 1.8 LPG 75ps zrobiłem czas przejazdu Poznań-Ostrów Wlkp  [118 km] w 45 minut. Czas, do którego nigdy później się nawet nie zbliżyłem. Wyjazd z Poznania o godz 23, i cały czas na blacie +160km/godz, w granicach Vmax pojazdu.

    tym właśnie autem miałem tendencję na początku mojego doświadczenia za kółkiem w szybkie pokonywanie zakrętów, czemu sprzyjało obniżone zawieszenie, nowe amortyzatory Kayab i sportowe sprężyny w Golfie.

    do czasu.

    aż razu pewnego w Kaliszu, po deszczu  wszedłem w ostry zakręt zbyt szybko, w połowie łuku tylko usłyszałem jak opony zaczynają tracić kontakt z asfaltem i wyrżnąłem pięknie, mimo kontry kierownicą, w zewnętrzny krawęźnik. skutek? pęknięta prawa opona przód, felga w miarę wytrzymała w tym panzerkampfwagen. od tego czasu w zakrętach już nie rumakuję.

  10. 26 minut temu, PaVic napisał:

    Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku czytajac te wypociny ze jednak masz kompleksy na otoczenie w budowaniu własnej wyższości taka agresja w stosowaniu złośliwości z łatwością Ci przychodzi ale pamiętaj kij ma dwa końce 😉

    dlatego nasz @Mitekjest Hrabią Myszkowskim:

    - prosty spawacz z Pruszkowa

    - przekonywał ludzi, że jest Hrabią, otacza się sławnymi postaciami, ma zamek we Francji i prowadzi klinikę. ludzie to kupowali.

    Idealny farmazon jak nasz kochany mitek.

    tu można poczytać o poczynaniach naszego spawacza z Pruszkowa:

    https://www.onet.pl/informacje/kryminalny-patrol/wmawial-kobietom-ze-wyleczy-raka-stosunkiem-wierzyly/fpz057p,30bc1058

    a tu zobaczyć dobry materiał na YT:

     

    • Haha 1
  11. 8 godzin temu, Spiochu napisał:

    Widzenie 3d nie jest wymagane na kat. B, również jako auto służbowe.

    Zresztą te lekarskie wymagania to często bzdura.  Mając jedno oko lub brak widzenia 3d nie można wykonywać całej masy zawodów. Bo rzekomo ktoś sobie nie poradzi w ocenie odległości kierowanym pojazdem albo maszyną.

    W sporcie mieliśmy przypadek piłkarza ręcznego który stracił oko.  Trudno o dyscyplinę, gdzie szybkość i precyzja oceny odległości jest równie ważna. Zawodnik p 2 miesiącach wrócił do gry na topowym poziomie. 

    Dlatego napisałem, że badanie 3D dostaniesz, jak poprosisz egzaminatora. Na tych tak zwanych „patykach” polegnie największa część testowanych kierowców. 

    Piszesz o Karolu Bieleckim, piłkarzu ręcznym polskiej kadry. Gość zanim trafił z powrotem do składu, spędził tygodnie ze specjalistami, od nowa ucząc się oceny odległości przy tylko 1 sprawnym oku.

  12. 6 minut temu, PaVic napisał:

    Przecież Miciu wozi beczki piwa na siedzeniu więc o czym tu dyskusja 🤷‍♂️jakie psychotesty ? Pakuje furmankę i wie jak jechać bo może bo się zna bo ON jest kierowca 😛

    😏 Miciu nie żebym się dopierdalal ale pamiętliwy jestem 😂😜 a i dobry humor mam 🥳

    😂

    To jak wozi beczki z browarem, to wystarczą zwykłe lejce kat.B.

    Na psychotestach z pewnością polegnie.

  13. 2 godziny temu, Mitek napisał:

    Powinny zawierać testy psychologiczne, uwzględniać sytuacje niecodzienne jak ratowanie się z poślizgu czy hamowanie awaryjne w praktyce. Powinny zawierać elementy badające wyczucie odległości oraz wyczucie gabarytów samochodu itd.

    jak jeździsz autem służbowym, to masz obowiązkowe psychotesty.

    w tym badanie czasu reakcji, adaptacja oka do ciemności oraz test na IQ. a jak pogadasz z egaminatorem to dostaniesz test na widzenie 3D, tak zwane patyki.

  14. 43 minuty temu, zając napisał:

    Jasne, a czujniki parkowania i kamery 360 stopni to są non-stop włączone w pojeździe niezależnie od prędkości? Z tego wymienionego zestawu, najbardziej działa awaryjne hamowanie, ale to praktycznie w przypadkach gdy auto wychwytuje przeszkodę "na wprost" kamery (nierzadko błędnie). 

    jak ktoś nie ma natury zabójcy, to wszystkie wspomagania w samochodach mają ułatwiać kierowcom życie, i poprawiać bezpieczeństwo oraz komfort jazdy. niezależnie od prędkości.

    dlatego napisałem, że trzeba się naprawdę postarać, żeby potrącić pieszego. 

  15. 1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Jak pisał Mario, siedząc w puszce, która ma sporo martwych stref, nie zawsze wszystko widać.

    racja, nie widać.

    tylko że tutaj przychodzi z pomocą technologia, a więc wszelkiego rodzaju czujniki parkowania, aktywne tempomaty, kamery na podczerwień, kamery 360 stopni.

    trzeba naprawdę się postarać, żeby potrącić pieszego jadąc w miarę nowym autem.

    • Haha 1
  16. 40 minut temu, bubol.T napisał:

    Robimy powtórkę. Acid Drinkers w listopadzie wracają do Katowic. Mamy juz bilety🤘

    Jest jeszcze Judas Priest w Ostrawie. Zostały resztki biletów, mam dylemat, bo koncert wypada w trakcie mojego urlopu.

    Ja na 90% uderzę na Acidow do Wawy, w ramach Męskiego Grania w sierpniu.

  17. 9 minut temu, Spiochu napisał:

    Dzis podjezdzalem z Miedzygorza do schroniska pod Snieznikiem droga pozarowa.  Ok. 6,5km z przewyzszeniem 590m (czyli srednie nachylenie 9%, maksymalne ok. 16%)

    Na papierze niby nic specjalnego jak sie porowna z Alpami. W praktyce to jednak bardzo ciezko na analogu. Bylo caly czas pod gore, bez zadnych przerw a nawierzchnia po luznych zwirkach tez nie poprawiala sytuacji.

    Nie dziwie sie ze w gorach ludzie wybieraja e-bike. Na zwyklym trzeba miec albo wyczynowa kondycje, albo niezwykle duzo samozaparcia.

    no to się dziś minęliśmy.

    ja pobudka w Zielu o 6.40, wyjazd na CG o 7.15, meldunek na CG o 8.20 i powrót do Ziela na śniadanie.

    jak wracaliśmy do domu, to pokazywałem córce na DK8, blisko Kłodzka, Śnieżnik z charakterystyczną wieżą widokową.

    gratki za podjazd analogiem, ja cisnąłem w swoim czasie z buta, z Międzygórza na Śnieżnik -> było co podchodzić.

    • Thanks 1
  18. 28 minut temu, Spiochu napisał:

    Sam pisal o bikeparkach. A ten w CG na poczatek sie slabo nadaje. Za to wspomniana petla duzo lepiej.

    Jestem w okolicy, pogoda top szkoda nie skorzystac.

    Pogoda dzis top, Zielu i CG w słońcu.

    Na CG oblężenie lokalnych noclegowni, pod Czarna Perła kupa aut, pod Białą Perła też sporo pojazdów. 

  19. 2 godziny temu, Spiochu napisał:

    Bylem tam kilka razy. To jest podjazd szutrem. Na bike park lepiej wypozycz zwykly i jezdzij wyciagiem.

    Jeszcze nigdy nie jeździłem e-bike, oraz nie śmigałem po bike parku. 

    Plan był taki, żeby w czasie obecnego wyjazdu do Ziela spróbować tych dwóch atrakcji. Nawet ten szutrowy podjazd dla e-bike jest ok, jak miały wejść trasy zjazdowe, to te najłatwiejsze.

    Na razie jest lipa, leje od samego rana i temperatura obłędne 8 st C.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...