Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    5 553
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. 27 minut temu, AdrianW napisał:

    Ford np chyba oznacza FHEV zamiast HEV. Użytkujemy od marca 2.5 190KM, na razie zadowoleni. W koło komina na krótkich dystansach spalanie do 5 litrów, w trasie około 7. Nie byłem przekonany ale diesel też miał swoje "wady". Ja się nie znam ale zawsze kieruję się spalaniem i ilością technologii które mogą się zepsuć. Poczytałem że Duratec to ponoć dobry i prosty konstrukcyjnie silnik. A jak będzie to - czas pokaże...🙂

    Fordy to dobre auta. Tanie, dobrze wykonane, z fajnymi silnikami.

    W latach 2022-2025 Ford zakończył produkcję Mondeo, Focus, Fiesta, S-Max, Galax - te modele nie są już produkowane, i nie mają następcy.

    Szczególnie szkoda Focusa. Bo zawieszenie miał genialne, trzymał się drogi w zakrętach jak gokart, i wcale 4x4 nie było potrzebne do poczucia pełnej kontroli nad autem.

    Miałem w 2016-2018 służbowego Focusa 2.0d 150ps manual. Był dobry wariat.

    Kolega z pracy też go miał, i był znany z raczej szybkiej jazdy. Np na zjeździe z AOW na A4, kierunek Legnica, tym Focusem szedł w zjeździe 140km/godz, gdzie ja przy 110km/godz odpuszczałem.

     

     

  2. 1 godzinę temu, brachol napisał:

    Na poznańskiej obwodnicy A2 wprowadzono OPP, samochody jeżdżą przepisowo (oczywiście nie wszystkie), czyli max 120km/h, albo wolniej, z danych wynika, że zmalała ilość poważnych wypadków, natomiast ilość drobnych zdarzeń drogowych pozostała na podobnym poziomie. Czyli można wysnuć wniosek, że jest mniej poszkodowanych, ale płynność ruchu nie wzrosła, bo każda nawet niewielka kolizja powoduje zablokowanie jednego z 3 pasów.

    pozdro

    A2 z OPP przy Poznaniu - tam też jest duży ruch w ciągu dnia, stąd kolizje.

  3. 8 godzin temu, Mitek napisał:

    Problem polegał na tym że podważyłeś informacje o możliwości zdefiniowania temperatury w czasie geologicznym bo wtedy nie było termometrów. Jak chcesz to sobie szukaj postów.

    A miało to miejsce w trakcie merytorycznej dyskusji o efekcie cieplarnianym, w którą z własnej inicjatywy się włączyłeś z jakimś tam ugruntowanym "poglądem" - pewnie z sieci.

    Nie zabieraj głosu jak nie masz o czymś pojęcia i możesz liczyć na delikatna tolerancję.

     

    to jest forum dyskusyjne. do tego główny wątek nazywa się Hyde Park. gdzie każdy może zabrać głos w dowolnym temacie.

    nie rozumiem oburzenia.

  4. 1 godzinę temu, Mitek napisał:

    Nie. Próbowałem wiele razy ale odbijałem się od betonowego muru. Widzę że kolega nie pamięta rozmow o efekcie cieplarnianym, czy problemie pomiaru czasu przez Egipcjan. Rażą mnie twoje posty, twoje żarty a przede wszystkim twój podsiebierny światopogląd i permanentna chęć zaistnienia. 

    Nie zdajesz sobie może z tego sprawy ale merytorycznie się z tobą rozmawiać nie da.

     

     

     

    Przypominasz rozmowy o efekcie cieplarnianym i pomiarze czasu przez Egipcjan. To je przywołaj i pokaż konkretnie: gdzie podałem błędną informację, gdzie nie odpowiedziałem na argument albo gdzie świadomie manipulowałem. Wtedy możemy rozmawiać o meritum, a nie o tym, jaki rzekomo mam „światopogląd” czy jaką mam potrzebę „zaistnienia”.

    Zresztą w tej dyskusji sam widzisz, że można się ze mną merytorycznie nie zgadzać. Z Mikarem różniliśmy się w kilku kwestiach, przedstawialiśmy argumenty, a w pewnym momencie przyznałem mu rację w części jego rozumowania. To chyba jest właśnie przykład tego, że jednak da się ze mną rozmawiać.

    Jeżeli masz konkretne zarzuty do moich argumentów — dawaj. Chętnie się do nich odniosę. Natomiast diagnozy mojego charakteru i przypisywanie mi motywacji nie zastąpią argumentów.

  5. 2 godziny temu, Mitek napisał:

    Nie zgadzam się, że ko. grimson "ma inne zdanie" - to prymitywna manipulacja, którą zdradza totalny brak konsekwencji, przytaczanie obiegowych czy nieprawdziwych, wyrwanych z kontekstu danych oraz zero merytoryki - do której jeszcze bezczelnie namawia.

    goguś z białym pieskiem, pizda, nie Polak, idź się powieś -> to rozumiem jest merytoryka z twojej strony? przekonaj mnie, że jest inaczej.

  6. Godzinę temu, mikar napisał:

    1. OPP w obszarach zabudowanych, osiedlach, przy szkołach jest bez sensu - cała logika działania polega na zmierzeniu czasu przejazdu z punktu A do B na jakimś konkretnym, niezbyt krótkim odcinku. Ja sobie wyobrażasz takie pomiary w gęstej sieci ulicznej gdzie punktów rozpoczęcia pomiaru i jego zakończenia możesz mieć kilkadziesiąt (bo ludzie mogą jechać z w różne miejsca)??? Efekt będzie taki, że Ci jadący całym odcinkiem będą się stosować do limitu, ale pozostali wjeżdżający na kontrolowany odcinek gdzieś w środku lub wcześniej z niego zjeżdżający już niekoniecznie (bo ich OPP nie zmierzy).

    2. Pisałem już wcześniej, że wg mnie OPP zniechęca ludzi do siedzenia na zderzaku, bo i tak sporo szybciej się nie pojedzie.

    3. Nie będę już wrzucał danych z AI:), ale możesz sobie sprawdzić o ile wzrósł ruch na omawianym odcinku A4 w ostatnich latach oraz jak wpłynęło wprowadzenie OPP na liczbę zdarzeń drogowych (podpowiem - mimo wzrostu ruchu, ilość wypadków i kolizji spadła). 

     

    To w zasadzie tyle ode mnie w tym wątku. Jak na mnie, i tak poczyniłem mnóstow postów. Chciałeś rozmawiać merytorycznie - mam nadzieję, że było i choć trochę przekonałem Cię, że nie taki OPP straszny jak go malują...

     

    pozdrawiam, Karol

     

    1. Może to być OPP, może to być fotoradar, nieoznakowany lub zwykła suszarka. Działania Policji mają być wykonywane tam, gdzie rzeczywiście jest niebezpiecznie. A nie tam, gdzie jest łatwo wydać mandacik. Sorry, ale OPP traktuję jako maszynkę do zarabiania pieniędzy.

    Pogrzebałem głębiej w internetach i znalazłem takie cudo:

    https://sejm.gov.pl/INT10.nsf/klucz/ATTDCWJV7/%24FILE/i04704-o1.pdf

    - pismo z 01.2025, w ramach interpelacji poselskiej, ws efektów działania OPP Kąty Wrocławskie - Kostomłoty. dane dotyczą 1 roku przed OPP vs 1 rok z OPP:

    - wypadki drogowe: 5 przed / 3 po -> spadek

    - ofiary śmiertelne: 0 przed / 0 po -> bez zmian, nikt nie wyzionął ducha jak nie było OPP

    - osoby ranne 7 przed / 6 po -> praktycznie bez zmian

    - kolizje drogowe 114 przed / 71 po -> duży spadek 

    i creme de la creme:

    - koszt uruchomienia OPP: 1 453 335,88 PLN

    - łączna kwota mandatów, wystawionych 1 roku działalności OPP: 23 929 200,00PLN

    - mandaty wystawione tytułem niewskazania sprawcy: 7 515 800,00PLN

    moje skromne podsumowanie: system spłacił się w 17 [siedemnaście] dni. Pokażcie mi firmę produkcyjną [część z nas pracuje w przemyśle], gdzie inwestycja zwraca się po 17 dniach. 

    tu się nieładnie spytam. jak już kierowcy będą trzymać żelazną dyscyplinę i w skali roku ilość mandatów będzie wynosiła np 1 000, to Canard przeniesie system gdzie indziej? 

    2. Miałbyś rację, gdyby ilość kolizji była bliska zeru. Patrz pkt 1 jak wyżej

    3. Ruch na tym OPP wzrósł o ok 4% rok do roku. 

     

     

  7. 11 minut temu, mikar napisał:

    Ok. Ale z tego co piszesz, to nie OPP samo w sobie jest problem (tam zdaje się jest stałe ograniczenie do 110km/h ze względu na brak poboczy oraz ogromny ruch - swoją drogą, szkoda że w Polsce ma nie ograniczeń dynamicznych dostosowanych do aktualnych warunków), ale strach niektórych kierowców przed OPP, który nakazuje im przesadnie zwolnić, podsycany przez niektóre media, które emanują informacjami o tym jak tam łapią i w ogóle najlepiej to jechać z prędkością traktora? Chcę ustalić czy zgadzasz się z ograniczeniem tam ustawionym czy może uważasz, że powinno być wyższe. Bo wydaje mi się, że w sumie to piszemy o tym samym, tylko gdzie indziej znajdujemy przyczyny zjawiska...

    widzę że się raczej zgadzamy.

    wg mnie:

    - OPP należy stawiać tam, gdzie jest realnie niebezpiecznie. a więc obszary zabudowane, osiedla, szkoły/przedszkola

    - OPP na autostradzie to tylko maszynka do zarabiania pieniędzy

    - na tym w/w omówionym odcinku A4, niech zostanie 110km/godz

    dodatkowo, główna przyczyna wypadków na autostradach, to siedzenie komuś na zderzaku i wjazd w 4 litery, w przypadku awaryjnego hamowania.

    OPP nie jest w stanie tego skontrolować. więc teza, że dzięki OPP jest bezpieczniej na autostradach, nie jest w 100% prawdziwa.

  8. 39 minut temu, mikar napisał:

    Odnośnie prędkości 80-100 km/h na drogach szybkiego ruchu o bardzo dużym natężęniu ruchu, poniżej podsumowanie co na ten temat piszą specjaliści (podsumowane przez AI). Ja rozumiem, że na chłopski rozum jak szybciej jedziesz to szybciej dojedziesz. W warukach laboratoryjnych być może tak, ale w praktyce nie zawsze. Nie znam konkretnie przypadku A4 koło Wrocławia, ale zakładam, że chodzi o poniższy przypadek. Jeżeli porównujesz płynność ruchu na tym odcinku sprzed wprowadzenia OPP i wydaje Ci się że pomiar pogorszył sprawę, to może po prostu istotnie zwiększył się ruch na tej trasie, więc nawet jego uspokojenie nie pomogło? Dodatkowo wpływ na percepcję mogła mieć pandemia - OPP na tym odcinku wprowadzono w 2023 roku, czyli w momencie gdy samochody tłumnie zaczęły wracać na drogi po długim okresie ograniczeń w przemieszczaniu się. Nagle zaczęło się korkować, więc to wina OPP...

    I jeszcze jedno - jadąć przez Wiedeń w Alpy/Dolomity (Ty zapewne jeździsz przez Niemcy) napotyka się dynamiczne ograniczenia prędkości wynikające z dużego ruchu. Wyjeżdżając z miasta na południe, autostrada ma chyba z 5 pasów a ograniczenie jest właśnie 80 lub 100 km/h. Wszyscy spokojnie jadą tym samym tempem, bo wiedzą, że dzięki temu dojadą szybciej. W Polsce musi nastąpić zmiana mentalna (co zresztą już się dzieje, bo więcej ludzi przestaje się z zasady głupio spieszyć i jest więcej jedżących spokojnie). 

     

    Z punktu widzenia inżynierii ruchu, przy dużym natężeniu pojazdów optymalna prędkość na drodze szybkiego ruchu (autostradzie lub drodze ekspresowej) wynosi zazwyczaj od 80 do 100 km/h. W takich warunkach kluczem do sprawnego przemieszczania się nie jest maksymalna dopuszczalna prędkość pojedynczego auta, ale maksymalizacja przepustowości drogi (liczby pojazdów, które mogą przejechać przez dany przekrój jezdni w ciągu godziny).

    Dlaczego "wolniej" oznacza w szczycie "szybciej"? Zależność tę opisuje podstawowy w inżynierii ruchu model relacji między prędkością, gęstością a natężeniem ruchu (tzw. diagram fundamentalny przepływu ruchu).

    1) Zasada bezpiecznego odstępu: Im szybciej jadą samochody, tym większy odstęp (w metrach) muszą między sobą zachować kierowcy, aby móc bezpiecznie wyhamować.

    2) Spadek przepustowości przy 140 km/h: Przy maksymalnych prędkościach (np. 140 km/h) „dziury” czasowo-przestrzenne między autami stają się tak duże, że droga mieści znacznie mniej pojazdów w tym samym czasie. Jeśli natężenie jest ogromne, a kierowcy próbują jechać szybko, dochodzi do tzw. efektu harmonii (nagłe hamowania, fale stop-and-go) i w konsekwencji – paraliżu trasy.

    3) Punkt krytyczny (80–100 km/h): W tym przedziale prędkości fizyczny dystans potrzebny do bezpiecznego zatrzymania drastycznie maleje, co pozwala autom jechać bliżej siebie. Jednocześnie prędkość pozostaje na tyle wysoka, że strumień pojazdów płynnie i masowo przemieszcza się do przodu, osiągając maksimum przepustowości jezdni.

    Znam A4 doskonale, szczególnie odcinek Wrocław-Legnica.

    Pracowałem w Legnicy przez 6 lat, stąd ten odcinek pokonywałem minimum 6x w tygodniu. Jest to jeden z odcinków z największym natężeniem ruchu w Polsce -> tranzyt idzie w kierunku na Niemcy w poniedziałek, tranzyt wraca w piątek do Polski. Plus zwyczajnie duży ruch, ze względu na ilość zakładów produkcyjnych w okolicach A4, oraz obecność miast/miasteczek. Jazda na tej autostradzie ma sens po godzinie 22. O 1 w nocy to już się jeździ w miarę komfortowo.

    Jeźdżę obecnie na tym odcinku A4 sporadycznie, raz na 1-2 miesiące. I co widzę? Było źle, a jest tragicznie.

    Zamiast w miarę płynnej jazdy [jak to chętnie opowiadają zwolennicy OPP] jest jazda 85 km/godz na lewym pasie, bo pan z busa postanowił na OPP wyprzedzić innego zdolnego kierowcę, który na prawym jedzie 80km/godz.

    Oboje naczytali się w necie o ilości mandatów, oboje jadą przez te w sumie dwa odcinki o łącznej długości 15 757m szczęśliwi, że na pewno nie dostaną mandatu. bo jadą wolniej niż limit. Czy to poprawia bezpieczeństwo?

    Jeżdżę do VdS w Alpy przez Niemcy w zimę. Natomiast jadąć do Lido di Jesolo, jadę przez Wiedeń i dalej na Villach. Doskonale znam 4 pasy na wylocie z Wiednia i stopniowy wzrost dopuszczalnej prędkości.

     

     

     

  9. W dniu 3.09.2026 o 09:39, mikar napisał:

    Tak, wiem - zabrakło przecinka i wyszło, że ja jestem debilem:). W każdym razie prosiłbym, aby nie wykorzystywać komunikacji ze mną do obrażania innych. Dla mnie @grimsonnie jest debilem, ma tylko inne zdanie na niektóre tematy i nie wykluczam, że w przypadku rozbieżności zdań to ja się mogę mylić, a nie On. 

    @grimson- odnośnie OPP - w zasadzie wiem o co Ci chodzi - wciąż zdarzają się kierowcy, którzy widząc radar (w takiej czy innej formie) zachowują się irracjonalnie. Wg mnie jednak wynika to nie z kontroli radarowej, tylko z wpajania użytkownikom dróg przez niektóre środowiska (nazwijmy je "wolnościowymi"), że celem radaru jest wrobienie kierowcy w mandat (w czym Ty w tym wątku wiedziesz prym). Jeżeli do świadomości takich użytkowników dróg dotarłaby informacja, że wystarczy po prostu jechać przepisowo i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się jakimikolwiek kontrolami, to nie będzie stresu. Jeśli zatem chcesz, aby na drogach nie było bzdurnych hamowań w miejscach pomiarów, to zmień narrację i wszytskim wokół powtarzaj, że wystarczy patreć na znaki i jechać przepisowo, bo to Ty podsycasz ten strach, a radarów stacjonarnych i OPP będzie tylko więcej.

    ja nie podsycam strachu. 

    ja mówię o faktach.

    patrząc na uruchomienie mojego ulubionego OPP Kąty Wrocławskie - Kostomłoty na A4 -> ten konkretny OPP był rekordowy pod względem ilości mandatów w 2025 roku, razem 39 175 wystąpień. Daje to średnio na 1 dzień 107 mandatów, 4,5 mandatu na 1 godzinę. 

    to właśnie te cyfry budzą strach.

    otóż ludzie czytają o takich danych, i potem wjeżdżają na ten odcinek OPP z prędkością 90-100km/godz, gdzie max dla osobówek to 110km/godz. Widziałem osobówki jadące w okolicach 80km/godz z nastawieniem kierowcy typu "żeby tylko nic nie przyszło do domu". Czy zdajesz sobie sprawę, jak wygląda płynność ruchu na tym konkretnym OPP?

     

  10. 10 godzin temu, Mitek napisał:

    Jeżeli ktoś ma z tym problem to nie jest kierowcą tylko zwykłą pizdą.

    Ja bardzo rzadko korzystam z tempomatu bo... spalam  mniej paliwa, na przykład.

    Dyskusja z debilami nie mającymi pojęcia o jeździe samochodem o samochodach i jeździe nimi jest dużym błędem Mario. Mówiłem Ci już nie raz.

    Nie rozumiem, jaki związek z tematem ma to, czy jestem Polakiem. Czy od narodowości zmienia się fizyka, droga hamowania albo zasady bezpieczeństwa ruchu? Chętnie o tym poczytam, jeśli tak jest.

    Jeżeli masz zastrzeżenia do moich argumentów, odnieś się do nich. „Grimson nie jest Polakiem” nie jest kontrargumentem — podobnie jak „kto ma problem z jazdą bez tempomatu, ten nie jest kierowcą” nie jest argumentem.

    Jeżeli chcesz dyskutować merytorycznie, jestem za. Jeżeli argumentem ma być moje pochodzenie, to trudno uznać to za poważną dyskusję. Zwłaszcza że takie osobiste wycieczki sugerują raczej brak argumentów niż cokolwiek merytorycznego.

  11. 1 godzinę temu, MarioJ napisał:

    Nie udowodnię Ci tego danymi ale jestem przekonany że po założeniu OPP na A4, liczba wypadków spadła.

    Tam jest właśnie OPP bardzo potrzebne, bo nie ma pasa awaryjnego. Co oczywiście jest wielkim felerem. Ale osobiście wolę A4 bez pasa awaryjnego niż krajówkę z jedną jezdnią.

    A jak będzie mi się chciało to poszukam danych o wypadkach.

    Do sprawdzenia. chociaż lawety pomocy drogowej jak stały parę lat temu [czekając na zgłoszenie] w okolicach węzłów Kostomłoty oraz Kąty Wrocławskie, tak stoją.

  12. 3 minuty temu, MarioJ napisał:

    Dla planety będzie lepiej jeśli nie będziesz miał swoich wniosków. Po prostu jedź jak wzorowy kierowca. 

    Czytaj wątek uważnie. Mam brak mandatów od 05.2012 i około miliona przejechanych km autem osobowym.

  13. 1 godzinę temu, mikar napisał:

    Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:)

    Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 
    1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami.
    2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.

    Przejedź sie po paru OPP w Polsce i możemy wrócić do rozmowy. W moim przypadku często jeżdżę po OPP w zabudowanym oraz na A4. I mam swoje wnioski.

  14. 30 minut temu, MarioJ napisał:

    Czy OPP zmniejsza legalna prędkość jazdy? NIEEEEEEEEEE

    Czy OPP utrudnia kierowcy jazdę? Np. rozprasza go? NIEEEEEEEEEE

    Więc jaki to jest problem ?

    Ruch się zwiększa, przy trzech pas tam też może być bardzo duży ruch. A wówczas jazda zgodnie z dozwoloną prędkością JEST DLA WSZYSTKICH BEZPIECZNIEJSZA.

    Jak ktoś deklaruje że porusza się po drogach zgodnie z przepisami, to w czym mu TEN JEBANY OPP PRZESZKADZA?

    Jak nie masz tempomatu w samochodzie, to na OPP jest problem z zachowaniem stałej prędkości. Ile aut w PL ma tempomat, a ilu kierowców go używa?

    Przykład: odcinek Radomsko-Częstochowa. Długość całkowita OPP 18 973m. Dla aut osobowych masz limit 140 km/godz. Oznacza to, że całą długość odcinka będziesz pokonywał w 486 sekund, tj lekko ponad 8 minut. Jedzie taki zestresowany kierowca po OPP, celowo tłucze się 100km/godz, żeby tylko broń Boże nie jechać szybciej, bo wejdzie mandat. Drugi kierowca hamuje przed końcem OPP, bo liczy, że nie dostanie mandatu. Czy dzięki temu mamy płynność ruchu?

    Czy jest to bezpieczne? Wątpię. Mój znajomy codziennie jeździ przez OPP na A4, Wrocław-Legnica. Co parę dni jest tam dzwon pod koniec OPP, bo kierowcy hamują. Tam też nie ma pasa awaryjnego na A4, więc autostrada stoi.

    Apropos, A1 Radomsko-Częstochowa ma umiarkowany ruch, przy 3 pasach jest wysoki komfort jazdy.

     

     

  15. Ciekawy materiał. 

    Z mojej strony szczególnie "popieram" ustawianie OPP na bezpiecznej drodze. Przykładowo 3 pasy na autostradzie Radomsko- Częstochowa ma już 1 OPP.

    Odcinek Radomsko- Łódź, częściowo z 3 pasami, ma już 2 OPP.

     

    IMG_9646.jpeg

    IMG_9647.jpeg

    • Thanks 1
  16. 2 godziny temu, bubol.T napisał:

    Niektórzy mówią, że tanio juz było. A tak na serio, to też byłem zniesmaczony tymi cenami. Bynajmniej nie zaskoczony, bo się naczytałem na temat cen w Chorwacji. Zastanawiałem sie jak ci ludzie tam żyją? Przecież oni wcale dużo nie zarabiają. Rozumiem, że w mniej turystycznych miejscach będzie taniej, ale jak dla nich nadal drogo. A Przecież wzdłuż wybrzeża mieszka duża część społeczeństwa. 

    W ITA, w Lido di Jesolo: pizza, woda, kawa w knajpach taniej jak w PL.

    W markecie 20km od Lido, różnice w cenach na niekorzyść PL jeszcze bardziej widoczne.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...