-
Liczba zawartości
5 436 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Odpowiedzi dodane przez grimson
-
-
18 minut temu, Jan napisał:
to załatw jeszcze tych przystojnych nauczycieli coby dziewczyny miały uciechę 😍
celuję w Carabinieri, niech chronią pięknięjszą część rodziny przed lokalesami.
-
14 godzin temu, AdrianW napisał:
Dzięki Teresko. O takie info praktyczne mi Grimsonie bardziej chodziło. Twoje zdjęcia i film już oglądałem... Chciałem zaczerpnąć opinii innych osób.
Gdzie masz ten nocleg? A gdzie miałeś poprzednio?
Poprzedni hotel: Armon Greenblu / Folgarida:
- wewnętrzny parking
- narciarnia
- strefa SPA
ok 250m od dolnej stacji gondoli 1 Folgarida
Nowy: Hotel Montana / Madonna
- wewnętrzny parking
- narciarnia
- strefa SPA
- ok 20m od niebieskiej trasy nr 85, możliwy dojazd do hotelu na nartach. Blisko gondola 31 Pradalago, kanapa 56 Miramonti, gondola 55 Laghi
-
1
-
-
No i cyk, mam już rezerwację na tydzień w Madonnie w czasie ferii wielkopolskich.
Hotel ski in, ski out.
-
2
-
1
-
-
4 minuty temu, Jan napisał:
a daje gwarancję śniegu ?
na 2 tyg w sezonie - tak. wybierasz się?
-
14 minut temu, Jan napisał:
czyli jak lubimy jeździć pługiem i balować to ośrodek jest znakomity🤣
dlatego Lodowiec Góra Kamieńsk jest OK, bo zapewnia właśnie te dwie rozrywki.
-
1
-
-
14 minut temu, zając napisał:
46 - świetna trasa, zwłaszcza przed południem kiedy nikogo tam nie ma bo wszyscy cisną na Madonnę 😁 jak nie ma kolejki (jeszcze) do Genziany (wyciąg nr 35) to warto się przejechać.
P.S. Będziesz musiał nią wracać z Madonny do Folgaridy bo to jedyne połączenie - popołudniu jest po prostu jedna szeroka ściana z odsypami, nic spektakularnego.sama 46 jest OK, bo szeroka, z dobrym nachyleniem oraz pusta.
z tą czerwoną mam takie wspomnienie, jak np kierowca samochodu przejeżdżając koło drzewa, w które parę lat temu uderzył.
-
17 godzin temu, AdrianW napisał:
Cześć. Ile razy już tam byłeś? Jakie trasy polecasz? Jakieś wskazówki/istotne rzeczy?
byłem 2x.
zjeżdziłem do tej pory ok 60% ON, więc mam jeszcze zaległości.
trasy:
- czerwona 46 nie polecam, tam umarły moje Kastle 😁
- dobra czarna Little Grizzly oraz Spinale Direttissima, o długości 2400m i najbardziej zacnym ostatnim odcinku -> nachylenie 70%
- bajkowe widoki
- możliwość płużenia:
no i imprezy na 2100m npm:
-
1
-
1
-
-
Godzinę temu, Jan napisał:
no ileż można jeździć w to same miejsce ? 🤣
Tysiąc pincet
-
1
-
-
Ceny w ITA w I tygodniu ferii wielkopolski 2027 masakrują.
Wygląda na to, że VdS odwiedzę w II tygodniu, 20-27.02.2027.
-
No i wczoraj wróciliśmy do domu.
Po drodze były dwa kwasy:
1. lotnisko Nosy Be International Airport. A raczej duża buda z blachy falistej, z jednym pasem startowym, jedną rampą odbioru bagaży. na lotnisko dotarliśmy jako ostatnia grupa z Itaki, stanęliśmy grzecznie na końcu kolejki do nadania bagaży oraz odbioru biletów. jak już dotarliśmy do miłego pana z obsługi, ten nas poinformował, że owszem, miejsca i są w samolocie. ale dostępne tylko pojedyńcze fotele, porozrzucane po całym samolocie. my mówimy, że mamy ze sobą córkę 13 lat i nie możemy się rozdzielić. poprosiłem miłego pana, żeby pokazał mapę samolotu z fotelami.no i faktycznie, lipa.
tylko że z przodu samolotu, w klasie economy premium, są wolne fotele koło siebie.
no to daj nam Pan te fotele, miły Panie. na takie dictum miły Pan nas poinformował, że i owszem, są wolne. ale koszt to 100 Euro za osobę. żona, wyperswadowała, że damy, i owszem, 50 Euro za całą naszą trójkę. miły Pan się zgodził, wziął do kieszeni 50 Euro i wydał nam bilety.
ucieszeni idziemy dalej.
za nami stały w kolejce po bilety 2 dziewczyny. one były jeszcze bardziej ucieszone, bo dostały miejsca w premium economy za darmo.
w międzyczasie inny miły Pan po polsku spytał się mnie, czy dam mu trochę euro...
p.s. średnie zarobki na Nosy Be to 200zł/miesiąc.
2. zostawiliśmy auto na parkingu P6 w Poznaniu, przy lotnisku. zapamiętałem, że auto stoi przy alejce, równoległej do latarni lotniskowych. wbijam na parking, na tę wydawało mi się alejkę, a tu auta ni ma. 3x przeszedłem okolicznej alejki - ni chu chu, auta ni ma; zrobiło się nieciekawie. jeszcze raz przeorałem cały obszar, plus kolejne alejki. dalej auta ni ma.
no to dzwonię na nr tel komórkowy obsługi parkingu - włączył się automat. no to idę do bramki wyjazdowej, gdzie obok szlabanu był guzik do kontaktu głosowego z obsługa parkingu. miły Pan poinformował mnie, że moje auto nie opuściło parkingu od momentu wjazdu tydzień temu, ani nie zostało zabrane na lawecie.
no to zgłupiałem.
ale zaraz, patrzę z daleka, a tu są dwa rzędy latarni, oddalone od siebie o 300m.
wbijam na speedzie z powrotem na parking, i eureka. furmanka stoi.
no cóż, zrobiłem dreptając po parkingu 6 tys kroków w ciągu 25 minut.
starość nie radość.
-
1
-
-
-
17 minut temu, Jan napisał:
i zaadaptowałeś jakiegoś murzynka?
O zgrozo, córka ma opalonego przyjaciela.
-
-
Nosy Be pamięta o Powstaniu Warszawskim.
Punkt 17.00 poszła piosenka przez głośniki na basenie „warszawskie dzieci pójdziemy w bój”
-
3 godziny temu, brachol napisał:
Dokładnie tak to się kręci, hotele za murem, dedykowane wycieczki, miejscowi dostają jakieś nędzne grosze, a bogacą się korporacje.
Będąc w Egipcie na własną rękę pojechaliśmy na wycieczkę na Pustynię Białą i Czarną wynajmując rzeczywiście lokalnego gościa, chociaż i tak przez pośrednika z Kairu w którego apartamencie mieszkaliśmy i taka wycieczka z transportem z Kairu i z powrotem, z jedzeniem i noclegiem na pustyni kosztowała 80 dolarów od osoby. Przez biuro koszt około 180 dolarów.
pozdro
No i pudło.
Jeden poznany w hotelu Polak z Poznania kupil w PL ponad 2 kg zabawek i codziennie rozdaje dzieciakom. Jego 20 letnia córka „adoptowała” 6 miesięczne lokalne dziecko, dziś była je odwiedzić, zobowiązała się do przelewania 100 zł co miesiąc na utrzymanie.
Poznaliśmy Polke z Warszawy na miejscu, pracuje pro publico bono na miejscu od 6 miesięcy, głównie opieka medyczna.
Zona już rozdała miejscowym dzieciakom wszystkie słodycze przywiezione z PL.
-
40 minut temu, brachol napisał:
Właśnie miałem pisać, że bieda większa niż w Egipcie, szczególnie na głównej wyspie i wewnątrz. Te wysepki to takie trochę enklawy dla turystów. Na głównej wyspie żyje się ciężko z powodów które opisałeś.
Dokładnie 10 lat temu w Polsce były organizowane Światowe Dni Młodzieży i przez kilka dni gościliśmy w domu dwie dziewczyny z Madagaskaru, z tego co wtedy opowiadały, to niewiele się zmieniło (zarobki w okolicy 50-80 dolarów), dla nich wyjazd na miesiąc do Europy, to był wyjazd życia. Przykre, że niewiele się tam zmienia.
pozdro
Byłem też w Egipcie, myślę że poziom nędzy porównywalny.
Ciekawe jest też to, że koszt wyprawy łodzią na 3 wyspy, połączone z biletami wstępu oraz obiadem/napojami to 140 euro dla naszej 3. Gdzie lodz 2 silnikowa zabiera 20 turystów, spalanie z 48km po morzu to 200l paliwa po 5zl. Lodzie wypływają codziennie. Coś tam się kręci w tym interesie, tylko skutku nie widać.
-
-
8 godzin temu, Jan napisał:
a puszka piwa w sklepie ile kosztuje ?
Browary tylko w butelkach 0.65l. Za sztukę cena 4.1-4.5 zł. Poniżej od lewej tańsze piwo za 4.1 oraz droższe za 4.5.
Te po lewej wygrało niedawno jakiś konkurs w Belgii, jest nieźle. Tego po prawej jeszcze nie ruszałem.
Z innych napitków. Lokalny rum, na foto, 0.7l 50% za 51zl.
Sklep typu supermarket, jeden z niewielu na naszej wyspie, gdzie nie było strachu wchodzić do środka, no i można płacić kartą.
-
1
-
-
10 godzin temu, .Beata. napisał:
A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉
Lokalne smak. No cóż, z lokalnych smaków jadłem gotowany ryż z przyprawami (nawet dobre żarcie), jakaś duża smażona rybę (też ok) i szaszłyka z lokalnego wolu (zjadliwe). Nie eksperymentuję z kulinariami z racji lokalnej flory bakteryjnej i ryzyka złapania choroby układu pokarmowego. Jedna z Polek w hotelu od 2 dni jest na mocnych pigułach, z tego właśnie powodu. Ja generalnie jestem mało wrażliwy na takie tematy, ale wolę dmuchać na zimne.
Na główną wyspę nie wybieram się. Wczoraj byli tam Polacy z hotelu. Na głównych drogach stoi wojsko z kałaszami, bo jakiś czas temu mieli przewrót wojskowy. Poza tym lokalne drogi to dramat, nieutwardzone. Prędkość średnia jazdy to 8km/godz (drogi w porze deszczowej nieprzejezdne). Żeby zaliczyć sławną Aleję Baobaow, to trzeba w aucie terenowym spędzić 2 dni.
Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. W branży turystycznej zarabiają lepiej, jakieś 600zl. Jest duży poziom anafalbetyzmu, szkoły są prywatne i tylko płatne.
Duzo małych dzieci ( jak pytałem to od 6 roku życia) pracuje w turystyce, sprzedając pamiątkilub wprost żebrząc.Kobiety też są zaangażowane w ten biznes, gdzie panowie są niewidoczni: ich rola to spłodzenie licznych dzieci, które zarabiają na ojca swego.
-
2
-
-
-
1 godzinę temu, .Beata. napisał:
Znaczy wycieczki po wysepkach. Coś szczególnego na nich lub wokół jest? Np rafa? Albo endemiczne gatunki? Schodziliście na ląd? Pytam, bo jakoś nie brałam tego kierunku pod uwagę i w sumie nie wiem dlaczego.
Jest całkiem spory wybór.
Generalnie sam Madagaskar jest 2x większy od PL, całkiem sporo wysepek przy głównej wyspie. U nas dużo możliwości snorkelingu na rafach, są wyspy z lemurami żółwiami, wężami, gekonami itp, plus plantacje kakao czy wanilii.
Generalnie na miejscu duża bieda, porównywalna z Egiptem. Ale ludzie serdeczni, dużo mówi po polsku, plus sporo porozumiewa się po angielsku/wlosku. Z drugiej strony całkiem duży poziom analfabetyzmu.
Całość rekompensują widoki i przyroda.
-
2
-
-
-
-

Chyba Siódmy Zlot Twardzielek I Twardzieli
w Hyde Park
Napisano
Jak ma wejść koszulka na kurtkę, to min jeden rozmiar większa, od wersji na gołe ciało.