Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    5 048
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. 1 godzinę temu, Mitek napisał:

    Cześć

    O wybacz ale nie masz racji. Pisanie wspomnianego sieciowego bytu jest równie nędzne jak jazda na nartach i jak wszelkie inne działania.

    Sugeruję nie marnować czasu na pisanie z byle czym.

    Pozdro

    a goguś z białym pieskiem to gdzie się podział?

  2. 32 minuty temu, PaVic napisał:

    Jechałeś tyle km żeby 6 min zjechać? 

    Dlatego napisałem, że last dance.

    Celowałem, że dziś od rana przy Bibie będzie jeździł klub sportowy, bo wczoraj zaczął pracować na stoku ratrak.

    Rok temu skorzystałem z tej możliwości, i już od 7.30 jeżdziłem po sztruksie, razem z klubem.

  3. 7 minut temu, Edwin napisał:

    Można i tak. 

    Tylko to jest podstawa dobrej jazdy, mieścić się w kilku metrowym torze jadąc krótkim skrętem. Jeśli tego nie potrafisz proponuję wrócić na ośle łączki,a nie bić rekordy prędkości.

    Gdyby @Lexi czy @Mitekktórego uważasz, że nie potrafi jeździć,to na tym pasie zmrożonego sztruksu cięli by krótkim, aż by iskry leciały. Dobrym bajkopisarzem jesteś,ale narciarzem niekoniecznie.

    Dla mnie ten film,to kompromitacja Twojej jazdy.

    Czyli biorę udział w zawodach pt skill Ski Forum? A to nie wiedziałem.

  4. 1 minutę temu, Edwin napisał:

    Ja Ciebie kompletnie nie rozumiem, zwłaszcza jeśli to nazywasz jazdą.

    Wstawać w środku nocy i dymać tyle km ,by w takich warunkach jeździć,to trzeba mieć beret zryty.

    Już to wcześniej proponowałem, wystarczyło do Harrachowa pojechać i zajeżdzić się na maxa w przyzwoitych warunkach.

    Screen z godz.15.50 że stoku.

    Screenshot_2026-04-11-15-48-14-13_40deb401b9ffe8e1df2f1cc5ba480b12.jpg

    Jak mam się upierdolic, to jestem zawsze chętny.

  5. Czas na podsumowanie last dance w tym sezonie.

    Pobudka o 3 w krainie ziemniaka, wyjazd o 3.30. Z celem, żeby na stoku być przed 6 rano. Co się udało, bo DK 8 wyjątkowo pusta o tej porze, po drodze wyprzedziłem trzy [3] osobówki, i przy okazji nie spotkałem żadnego TIRa jadącego w moim kierunku. Co na tej drodze nie zdarza się często. W Kłodzku odwiedzona też stacja paliw i wszedł 2x hot dog; i dobrze, bo od tego czasu zaczęło robić się w końcu jasno na zewnątrz.

    Na CG zameldowałem się o 5.50, przy -3st C na parkingu przy Luxtorpedzie. Rzut okiem po drodze na Efkę - umarła, brak ciągłości białego na stoku. Czarna Perła - ledwie ok 10 aut na parkingu. Przy Białej Perle stały 3 auta, a na parkingu przy Lux byłem pierwszy.

    Od razu zabranie sprzętu pod pachę i uderzyłem planowo na górę trasy B.

    Całe szczęście, że ratrakowy zrobił sztruks na szerokości ok 5m i długości ok 200m wzdłuż orczyka Biba [ratrak jechał od strony Efki, więc ostatnie 150m Biby w warunkach dziewiczych], bo warun srogi. Tzn nieratrakowane kartoflisko zamarzło, na górę weszła twarda skorupa, i jak się potem okazało, na tej lodowej tarce można było stracić plomby z zębów. Zrobiłem jedno podejście z buta i zjazd, pierwsze 150m zdecydowanie dla koneserów i desperatów. Wchodzenie w tym warunie i zjazd z samej góry trasy B to proszenie się o kłopoty. Natomiast jazda na tym lodowym kartoflisku to uczucie, jakby jechać rowerem na sztywnej ramie po kocich łbach, z dużą prędkością.

    No ale cóż, wszedł jeden zjazd, to weszło drugie podejście z buta i ponowny zjazd przy Bibie.

    Jak już się wyjeździłem na tych dwóch zjazdach, to poszedłem pozwiedzać okolicę z buta.

    I tak kolejki do Luxtorpedy brak, potem wrzucę foty. Podejście na Żmiję zaliczone, orczyk prowadzący na to zacne miejsce już padł, bo na trasie brakuje mocno śniegu. Sama trasa C z pozytywnym zaskoczeniem, bo była ratrakowana parę dni temu. Okolice Żmiji już z mocnymi wytopami, rzut okiem na D, a tam przynajmniej wizualnie OK, bo bez przetopów.

    Jakby CG się uparła, to spokojnie mogą odpalić Bibę, bo śniegu tu jeszcze sporo, a pod orczykiem też dużo białego.

    O 7.30 ruszyłem z powrotem do domu, jadąc wzdłuż głównego parkingu spojrzenie na górny odcinek trasy A, który wizualnie z daleka wyglądał obiecująco, bo bez wytopów.

    To było zakończenie tego udanego sezonu, podsumowanie później.

    • Like 2
    • Thanks 1
  6. 2 godziny temu, PaVic napisał:

    Dla mnie osobiście nie bo to Twoje kalosze ale nie rozumie co Ci taka narta daje nad którą nie panujesz? Jeździsz z tego co czytam dobre 20 lat ba zjadasz po 12 jajek 🥴 robisz masę a na prostym i łatwym fragmencie trasy szurasz pizzą  ? Gdzie tu logika ? 
    podpowiem Ci - Tadeo organizuje teraz tyczki na Kaunertal będzie ekipa od której mozna sie czegoś ekstra nauczyć, sprawdzić się na takiej narcie,pomijając już wskazówki od osoby która szkoli -może warto pojechać zamiast sorry bez obrazy ale bujać w obłokach i żeby była jasność nie bije do ciebie tylko się zastanawiam,  po co ? dlaczego taki a nie inny kierunek obrałeś ? Przecież można wybrać sprzęt pod siebie i naprawdę korzystać z tego co dziś rynek nam daje . Przemyśl, zastanów się . Jest wiele osób gdzie z checia pomogą kiedy zainwestujesz własne dudki 😉 

    pozdro

    im trudniej, tym lepiej. 

    płużenie na R30 ma swój urok.

  7. 46 minut temu, PaVic napisał:

    Łatwy fragment( kartofliska brak) żeby ćwiczyć szybkie nogi w krótkim skręcie ale cóż 🥴 każdy bawi się jak umie 🤷‍♂️

    ja generalnie jestem ciężki, mam ciężkie nogi i ciężkie buty + narty. w totalu wrzucam na wagę, brutto, w okolicach 120kg, jak nie więcej.

    fizyki na stoku nie oszukasz.

    był kiedyś jeden freak, Alberto Tomba "la bomba", który przy 182cm ważył w okolicach 92kg i sprawnościowo kładł konkurencję na stoku na łopatki.

  8. 19 minut temu, PaVic napisał:

    Chcesz powiedzieć,że jesteś klasycznym przykładem dzisiejszego narciarstwa? Czyli kiedy są warunki odpowiednie a stok gładki jak dupa niemowlaka to dajesz sobie radę ? A jak zmieniają się warunki to walczysz o życie albo co gorsza zjeżdżasz na przestrzał i albo ustoisz albo się wyjebiesz , tak? To gratuluję 🥂 

    Prawda jest banalna kto umie krótki skręt to umie jeździć kto nie ten nic nie umie 😜 

    jak jest kartoflisko, to jadę pługiem, i nawet się nie obalam:

     

    • Haha 3
  9. 2 minuty temu, PaVic napisał:

    Napiszę tak , choć w rolę instruktora-fachowca nie wchodzę 😜 ale Żaneta jeżeli czytasz a druga połowa pisze że czytasz to pier… schematy bo zawodniczką nie będziesz swoje lata już masz więc korzystaj z uroków jakie dają narty amatorsko i wróć na łagodny stok ( taka hala np. w okresie letnim świetnie by Cię przygotowała do następnego sezonu) i katuj krótki skręt na długi skręt z długą nartą przyjdzie czas 😉 Stoisz na nartach już dobrze,strach jak widać jest już za tobą a krótki skręt da Ci przyjemność korzystania ze wszystkich stoków po każdym podłożu gdziekolwiek byś była . 
    Poznałem część osób piszących na tym forum i wszyscy bez wyjątku jeżdżą świetnie krótkim skrętem bo to podstawa a przede wszystkim nasze bezpieczeństwo w różnych warunkach  . Sam jestem po 6 szkoleniach w ostatnich 3 sezonach i 60% czasu którego spędzam na nartach jadę właśnie krótkim skrętem ( styl mój styl sam się tworzy 😉) kolejne 30% to średni i 10% to długi skręt bo ściany jakie trafiamy jeżdżąc przez cały dzień są jakie są a umiejętności też są jakie są 😉 najważniejsza jest cierpliwość i konsekwencja . 
     

    Narta damska SL i przy takiej pozostań ! 
     

    A teraz ekipa może się na mnie wyżyć i jechać jak po burej suce 🤪

    ja tam preferuję długi, jak jest do tego warun. katowanie krótkiego w takich okolicznościach przyrody to grzech.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...