Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    4 557
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    50

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. W dniu 22.01.2026 o 18:36, Mitek napisał:

    Cześć

    Zwracam delikatnie uwagę, że Giovanni Franzoni miał najlepszy w obu oficjalnych treningach w Kitzbuhel. To może niewiele znaczyć oczywiście w kwestii zawodów ale chłopak się wjeżdża w trasę nieźle.

    Natomiast Frncuz Ken Caillot dał taki popis:

    Pozdro

    Heli podczas zawodów to zawsze bardzo przykra sprawa.

  2. 23 minuty temu, bubol.T napisał:

    I najgorsze, potworny smog na Wisłą i Ustroniem do tego stopnia, że od połowy stoku czułem smród dymu. Nie wiem za co oni chcą pobierać to klimatyczne? Dołączam zdjęcie widok w stronę Ustronia, to nie chmury...

    hehe, wspaniała zawiesina.

    jak w kurorcie. pewnie masowo przyjeżdżają emeryci, żeby w końcu oddychać czystym powietrzem.

  3. W dniu 16.01.2026 o 22:05, grimson napisał:

    Wchodzi film z wczorajszych nocnych jazd. 

    Są elementy doskonalenia jazdy na wprost:

     

    mogę się pochwalić, że w kwestii doskonalenia jazdy na wprost, jestem trendsetterem.

    wczoraj na GK była spora grupa odważnych, co nie lubią skręcać. zaczynając od dzieciaczka, które szło pełną parą prosto w dół, jadąc pługiem. plus sporo młodych, gdzie przez całą długość stoku narty ani razu nie jechały na krawędzi. porównując ilość nietchórzy z ostatniego tygodnia, jest ich zdecydowanie wincyj

    u mnie osobiście doskonalenie jazdy na wprost przynosi wymierne korzyści techniczne:

    - sylwetka: byłem jedynym narciarzem jadącym w pozycji na jajo. gdzie reszta narodu, co nie zna strachu, przybierała różne dziwne pozycje

    - ćwiczyłem skręcanie w pozycji na jajo i tu mam wymierne, pozytywne efekty

    • Haha 1
  4. Dodam jeszcze, że wczoraj na tej wolnej kanapie, i generalnie staniu w kolejce do kanapy zaczęło być po prostu...zimno. Czas zjazdu około 60 sekund też nie pomagał, a doskonalenie jazdy na wprost też nie było pomocne.

    Przy temp -7 do -8 st C, zaczęły mi marznąć palce u dłoni oraz stóp. Oraz dotychczasowy patent z założeniem oddychającego T-shirt pod kurtkę na goretex to nie było najlepsze rozwiązanie.

    Chyba zacząłem wapnieć na starość.🙄

  5. Czas na podsumowanie.

    Dzis wyższa frekwencja jak na nocnych dwa dni temu. Do kanapy czekałem do 5 min, do orczyka podobnie.

    Na miejscu mróz, jak pakowałem się do auta pokazywało -8 st C. 

    Stok przygotowany perfekcyjnie, góra z mocnym betonem, płaski środek z lekkimi odsypami, końcówka też z prześwitami betonu.

    Do soboty mają odpalić prawa część trasy, obecnie jest naśnieżana w nocy.

    Sports Tracker wypluł w totalu 3 godz 5 min, total 28.96km, Vmax 66.9km/godz.

    b6b39f6b-09ee-4175-ba7d-6d3173ced404.jpeg

    4e51324c-6a7a-4a5a-a9e7-fd776bbcbf58.jpeg

    IMG_7673.jpeg

    • Like 2
  6. Godzinę temu, Chertan napisał:

    Całkiem młodzi spoko, inspiracja coś TSA, w solówce nieco Deep Purple, rytm trzymają, jest moc. 

    super grają jak na swój wiek. młody na wokalu już wymiata.

    extra że młode pokolenie nie siedzi w telefonach, tylko wspólnie tworzą dobra muzę.

  7. 20 minut temu, Mitek napisał:

    Naprawdę nie muszę się posiłkować Al-em albo Al-ą. Można kupić opony np. Dunlop Winter na których nie wyjedziesz nawet z dołka na parkingu a możesz kupić np. Gislaved Nord Frost albo nawet Euro Frost, na których wyjedziesz wszędzie.

    Polecam

    to jest auto służbowe, więc nie mam możliwości manewru niestety. Flota zarządza oponami.

    miałem kiedyś w Audi A6 C6 3.0TDI quattro komplet nowych Nokian WR i nie było bata, napęd plus opona robiła robotę.

  8. W dniu 31.12.2025 o 16:46, grimson napisał:

    No i cyk, już na miejscu. Od Kłodzka sypie białe, wybrana droga przez Lądek Zdrój i Stronie Śląskie.

    Mimo dobrych zimowek i ESP off, ostatni podjazd wzdłuż parkingów na CG to dramat, koła mieliły w miejscu. Idąc tropem @star, w końcu podjechałem te 300 m na wstecznym, na awaryjnych.

    IMG_7376.jpeg

    czas na opisanie dojazdu na CG:

    Podjazd od Stronia Śląskiego już słaby, bo na ośnieżonej drodze mogłem jechać max 30km/godz, powyżej tej prędkości kaganiec odłączał napęd. Wstyd przyznać, ale za mną utworzył się mały korek na parę aut.

    No i czas na creme de la creme. Ostatni stromy podjazd, około 300 metrów, przy ośrodku narciarskim Czarna Góra. Na pierwszych metrach zwyczajnie utknąłem w miejscu. Wyłączyłem ESP, dałem awaryjne, auto dalej mieli kołami w miejscu. Zacząłem przerzucać biegi manualnie - dalej czarne 4 litery. Obroty max 1500 / min, a koła mielą w miejscu. No to jakimś cudem zjechałem na bok, i przepuściłem auta, bo zakorkowałem drogę. Patrzę, co tu dziarsko idzie po tym śniegu jak dzika świnia w kartofle? Szło wszystko, FWD, RDW, 4x4, auta nowe i stare. Aż się zagotowałem.

    No to została ostatnia opcja. Jazda tyłem do przodu. Jak to nie wypali, to czeka mnie podejście do hotelu dobre 400m, z bagażami, na kilka razy.

    Zapięte w DSG "R", ESP off i o dziwo Passat zaczął się gramolić pod górę. Dalej na awaryjnych, ale kruca bomba jakoś jadę. W ten zacny sposób jakoś się dokulałem do hotelu. Oczywiście po drodze wyprzedzały mnie ośki FWD oraz RWD.

    Masakra.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...