Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    5 683
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    74

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. 1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Karol, ja się zgadzam w wielu kwestiach Wami oponentami, ale sami zasłużyliśmy swoja niekompetencją na to co się dzieje. Nadmierna emigracja, to wynik obiegowej opinii, że w Eu żyje się świetnie (ale tak jest). Wystarczy się tam dostać. Trzeba było budować wizerunek strefy trudno dostępnej dla przybyszy, jak to robią stany, anie wizję życia mlekiem i miodem płynąca. Pamiętam, jak po studiach moich 3 kumpli poleciało do stanów oczywiście do pracy - ale oficjalnie w celach turystycznych. 2 wjechało, ale 1 dostał bana ... bo miał gumowce w walizce idiota. Od razu stwierdzili, ze przyleciał do pracy, nie zwiedzać, czy w odwiedziny. Nawet amerykańskiej ziemi nie dotknął. Ostatnie wydarzenie z sędzią chyba piłkarskim, jak dostał cofkę za pochodzenie z jakiegoś kraju na MŚ, nie było zmiłuj się. Nikt w tej materii nie pomógł. A przecież USA to kraj nieograniczonych możliwości. Ta nasza nadopiekuńczość, powoduje napływ ogromnej ilości imigrantów niewiadomego pochodzenia, a cały system ich relokacji jest chory. Jeśli Lampedusa jest tak atakowana, czy tam inne kanały przerzutowe, to Unia solidarnie powinna to wspomóc i nie finansowo, ale nawet militarnie - bo nie powinno być dziwne obce wojska na czyimś terenie, jeśli jesteśmy jednym organizmem. Powinniśmy ich odsyłać, a nie tworzyć obozy przejściowe. Bo dajemy sygnał innym do naporu na nasze granice. Argument dziczy i przemocy jest idiotyczny dla mnie, pragmatyzm raczej, ze nie zbawimy Afryki i innych krajów, bo kasza z nieba w EU nie leci.

    Mnie jest trudno oceniać perspektywę Pawła, bo tam nie mieszkam i nie mam z tym poczynienia na codzień. Ale przecież mamy falę olbrzymią emigrantów z Ukrainy i coś o nadzwyczajnej emigracji mamy pojęcie, a to ogromne koszty ponosimy wszyscy. Na fali euforii na początku wojny wszyscy pomagali, jak mogli, ale z biegiem czasu zaczęliśmy dostrzegać tego minusy. Jednak to bardzo podobni mentalnie do nas ludzie, a przy naszym konserwatywnie i kolor nie rzuca się w oczy i tak nie razi. Trafili także nieszczęśliwie w dobrym dla nas (dla nich niekoniecznie) okresie zapotrzebowania na pracowników, bo to doskwierało wszystkim wówczas pracodawcom. W momencie zapełnili wszystkie luki praktycznie w każdym sektorze gospodarki, od prostych prac, do specjalistów. Mnie osobiście przeszkadzała ich jazda samochodami, bo pernamentnie jeździli lewym, ale szybko się u nas zasymilowali i bardzo szybko zaczęli mówić w naszym języku. Ludzi trochę boli, bo są także bogaci Ukraińcy, a to widać. Kupują drogie mieszkania, jeżdżą drogimi samochodami i jadają w drogich knajpach. Trochę ich odróżnia semirosyjski przepych i styl. Ale generalnie jak my ogromna rzesza zapierdala i dokłada się do budżetu. Druga rzecz, to nasi sąsiedzi i część z nich asap wróci po wojnie do kraju, są tu, bo ich sytuacja do tego zmusiła i niekoniecznie chcą tu być.

    Ja nie rozdrapuję starych ran, bo nie mam takiej potrzeby, a i nic to nie da. Nie ma to dla mnie najmniejszego sensu. Też mamy w swojej historii niechlubne rzeczy. UPA na dzień dzisiejszy to symbol na Ukrainie walki o niepodległość, bo tonący brzytwy się chwyta. Hitler zbajerował pół niemiec i mordował z uśmiechem na ustach, Ukraińców także, wojna z człowieka wyzwala niespotykane pokłady agresji i pozbawia go człowieczeństwa. 

    pozdro

    Moje doświadczenie z Ukraińcami jest negatywne. 

    Po pierwsze: tylko dzięki temu, że moja ś.p. babcia w 1943r nie potknęła się na polu, uciekając przed bandą uzbrojonych w siekiery/kije/kosy banderowców, to ja żyję i mogę pisać na forum. Jej 7 letnia wtedy koleżanka nie miała takiego szczęścia, potknęła się, grupa ją dopadła i rozsiekała niewinną młodą Polkę.

    Po drugie, wczoraj żona była z córka była w biedrze. Żona poszła czegoś tam szukać na owocach, córka została przy regale i nachyliła się, szukając towaru. Nagle poczuła na swoim tyłku czyjąś rękę. Z tyły stał Ukrainiec z...małą dziewczynką. Córkę zmroziło, i powiedziała o tym żonie dopiero, jak wróciły do domu. Córka ma 13 lat. Miał gnój szczęście, że mnie tam nie było. Rozerwałbym skurwiela gołymi rękami.

  2. 25 minut temu, Marcos73 napisał:

    Karol, sprawdzanie dzień po dniu jest bez sensu - wystarczy średnia. Chodzi o mechanizm, nie kłótnie o 1 grosz czy 2. To juz takie na siłę przypierdalanie się o szczegóły. Normalnie marża importowa jest dodatnia, jedynie co może regulować Orlen, to jej wielkość, dla poszczególnych paliw w określonym zakresie. Jeden drugiego pilnuje. Nie można także dopuścić do monopolu na rynku przez tylko 1 firmę. To zawsze jest szkodliwe. A jak duża jest skala importu, było widać we wrześniu po brakach na stacjach, mimo iż korzystano z rezerw strategicznych kraju. Powiem tak. W Covid wszystko stanęło. My nie - bo .... przewidzieliśmy troszkę na podstawie doniesień, że będzie deficyt i będzie drożej, więc kupiliśmy kupiliśmy papieru w chuj. W chuj to 400 T. Praktycznie sam karton. Kupowaliśmy w hurcie po ok 4,00 pln/kg. Jak się okazało, że Europa importuje 70% papieru do zaspokojenia swojego rynku, to wstrzymanie importu spowodowało praktycznie tak duży deficyt i wręcz kosmiczny wzrost cen. Karton skoczył prawie do 10netto/kg. Był reglamentowany. Tzn. hurtownia dzwoniła do stałych i dużych odbiorców, że będzie miała jakąś dostawę i możemy kupić np. 3 palety. No to braliśmy w ciemno, chociaż mieliśmy papieru w sroc. Braki były do tego stopnia wszystkiego, że Żona wspólnika, która jest wysoko postawiona w Somfy w Niepołomicach, mówiła że wysyłają silniki do Fr luzem, bo nie maja kartonów do pakowania. To świadczy o skali braków. Mając tani papier (ogólnie go mając), mogliśmy drukować taniej, tylko po co? I tak zleciało się masę klientów, bo robił nie ten co był tani, tylko ten co miał na czym drukować. Poza tym także kupowaliśmy drogi papier, bo widmo braku mimo zapasów i przestoju firmy było duże. Raczej to było pragmatyczne podejście, zarobiliśmy dużo, ale to przy okazji, ale głównie chodziło o utrzymanie produkcji i to długookresowo. Dzięki temu zabiegowi wszyscy mieli robotę, a zaniżenie cen spowodowałoby napływ klientów, których i tak byśmy nie obsłużyli, bo moce przerobowe mamy za małe, a magazyn by zniknął w moment. Braki były tak duże, że się odezwał do nas Wawel, bo jakieś słuchy go doszły że nadal działamy. Kiedyś próbowaliśmy - bezskutecznie. Pytanie było - czy mamy jakikolwiek karton i czy możemy cokolwiek dla nich wyprodukować. Wcześniejsza specyfikacja była bardzo szczegółowa dotyczącą rodzaju i jakości papieru, pomijając już o dopuszczeniu do kontaktu z żywnością. W tamtym czasie było to nieistotne. Nikt o to nie pytał. Nasz zakup był z myślą o brakach i oczywiście z tym związanych podwyżkach, ale sami nie przypuszczaliśmy, że będą to tak gigantyczne braki, a co za tym idzie horendalne podwyżki. To było nie do przewidzenia.

    Tak samo jest z paliwem i zyskiem Orlenu (a raczej jego nadmiarowym). To wynika tylko i wyłącznie z warunków rynkowych. Nie jest to żadna zmowa cenowa, ani domniemane jakieś cuda, tylko jesteśmy (jako EU) importerem ogromnych ilości gotowych paliw i to właśnie w głównej mierze odpowiada za cenę na rynku, bo nie jesteśmy w stanie wyprodukować jej dostatecznej ilości. Chiny o tym doskonale wiedzą, że jej ogromnej gospodarki rozwijającej się w takim tempie nikt nie jest w stanie w przyszłości zaspokoić, a maja ograniczone i zbyt małe ilości tego surowca. Za wszelka cenę przechodzą na paliwo, które mogą wyprodukować we własnym zakresie i być w pełni niezależnym. Rok do roku w bardzo dużym wolumenie zmniejszają import paliw do kraju. Bardzo dużo brali z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale jest mankament w postaci cieśniny Mallaka, USA w razie konfliktu bardzo łatwo może ja zablokować. Na dzień dzisiejszy ma ciągłe dostawy z Rosji w ogromnych wolumenach, bo mają podziemne rurociągi, a nikt się nie zapuści pomiędzy 2 mocarstwa atomowe. Mimo wyłączenia Rosji ze SWIFT kwitnie między tymi krajami handel i rozliczają się w swoich rodzimych walutach (a Chińczycy to sprytne bestie), a mniej więcej wygląda to tak, że Chiny płacą za ropę w juanach, po czym oddają je z powrotem, bo Rosja praktycznie wszystko kupuje u nich, bo jest objęta embargiem.

    pozdro

    no i piona!

  3. Godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Cze

    We wrześniu 2023 cena średnia hurtowa na Orlenie była na poziomie:

    PB 3,15 netto

    ON, 3,30 netto

    Na giełdzie ARA

    PB 3,20 netto

    ON 3,60 netto

    W wyliczeniach użyto średni kurs PLN/USD

    Ceny netto bez obowiązujacych w PL obowiązkowych podatków.

    Jakbyś nie patrzył, bo to tylko średnie z miesiąca, ale sprzedaż paliwa w PL była z ujemną premią lądową (marżą importową).

    Więc, z ciekawostek, polska zajmuje 1 miejsce w Europie jako kraj posiadający największą flotę transportową - ciężarową, ponadto PL jest dużym krajem tranzytowym. W momencie dużo niższej ceny niż u sąsiadów tankowali u nas wszyscy, co mogli. Nasi sąsiedzi CZ/SK mieli na swoich stacjach paliwo droższe ok 1,50 PLN w obu wariantach, a Niemcy ponad 2 PLN/l. Dla ciężarówki z DE przejazd przez granicę to ok 350-400 euro oszczędności na zbiorniku. Warto? Pomijam indywidualnych klientów, którzy potrafią jechać na drugi koniec miasta, bo paliwo jest tańsze o 5 groszy na litrze - przy 50l zbiorniku.

    Orlen jest w stanie zaspokoić ok 60-65% krajowego zapotrzebowania w ON, resztę uzupełniają importerzy paliw gotowych. Zaspokaja ok 70% rynku wszystkich paliw, ale to ze względu proces rafinacji i nadprodukcję PB w stosunku do potrzeb. Ale nasza gospodarka zużywa 3 x więcej ON niż PB. To chyba jest dla Ciebie jasne? I tak jest w całej Europie.

    pozdro

     

    Z tą ujemną premią lądową nie będę się spierał — jeżeli cena hurtowa w Polsce była poniżej benchmarku ARA/Rotterdam, to rzeczywiście import do Polski przestawał się opłacać. Zresztą takie wnioski pojawiały się wtedy również w analizach rynku.

    Natomiast z Twojego wywodu nie wynika jeszcze automatycznie cała reszta:

    - podałeś średnie miesięczne. To pokazuje, że we wrześniu relacja cen była mocno zaburzona, ale nie mówi nam, jak wyglądała sytuacja w poszczególnych dniach i jak długo rzeczywiście utrzymywała się ujemna premia.

    - „wszyscy, którzy mogli, tankowali w Polsce” jest logiczną konsekwencją różnicy cen, ale żeby określić skalę tego zjawiska, potrzebowalibyśmy danych o dodatkowym popycie, sprzedaży transgranicznej albo zmianie wolumenów. Samo porównanie cen tego nie pokazuje.

    - kwestia udziału Orlenu w rynku też nie rozstrzyga sprawy. Jeżeli Orlen pokrywa tylko część krajowego zapotrzebowania na ON, to właśnie tym bardziej interesujące jest, jak w tym okresie zachowywał się import i wolumeny pozostałych dostawców.

    Nie kwestionuję mechanizmu, który opisujesz. Pytanie jest raczej o jego skalę i o to, co dokładnie z danych można wywnioskować.

  4. 1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Karol

     

    Czy jesteś idiotą, przecież kurwa tłumaczyłem Ci, że cena ropy nie ma nic wspólnego z ceną sprzedaży, to jest właśnie idiotyzm, który wprowadzasz i większość, nie  mając pojęcia jak działa sektor paliwowy i dlaczego tak działa. Wiesz co się stało przed wyborami na stacjach? W właśnie kurwa to. Orlen zaniżył cenę poniżej ceny giełdowej, importerzy, zamiast paliwo importować swoimi kanałami, kupowali je w Orlenie, rzucili się wszyscy sąsiedzi na nasze paliwo, bo było w huj tańsze i awaria dystrybutorów i reglamentacja paliwa to nic innego jak tylko jego brak. Orlen i tak na tym zarabiał, bo jest jedynym w PL producentem, ale jego moce produkcyjne i logistyczne są niewystarczające aby zaspokoić nasz rynek.  Mimo pomocy wojska i ruszenia zapasów strategicznych cały system dostaw poległ w miesiąc - kurwa tego chcesz? Jak się na czymś nie znasz, to nie pisz bzdur. Możesz pytać, to dostaniesz odpowiedź logiczną i rzetelną, a nie bzdety z netu.

    pozdro

    Nie kwestionuję, że cena krajowa może zejść poniżej parytetu importowego i że wtedy import przestaje się opłacać. To jest elementarz ekonomii. Kwestionuję natomiast to, że z tego mechanizmu wyprowadzasz wszystkie swoje dalsze wnioski jako pewnik.

    Po pierwsze, cena ropy jest różna od cena gotowego paliwa, więc tutaj masz rację: samo porównywanie benzyny do ceny crude jest zbyt dużym uproszczeniem. Ale dokładnie z tego samego powodu trzeba porównywać krajową cenę paliwa z odpowiednim parytetem importowym, a nie po prostu stwierdzić „Orlen sprzedawał poniżej giełdy”.

    Po drugie, jeśli twierdzisz, że Orlen celowo ustawił cenę poniżej parytetu importowego, przez co wyeliminował ekonomiczny import i doprowadził do problemów z dostępnością, to pokaż konkretną kalkulację: jaka była cena hurtowa Orlenu, jaki dokładnie benchmark produktu gotowego przyjmujesz, jaki kurs USD/PLN, jakie koszty frachtu/logistyki i jaka była różnica. Wtedy można dyskutować o faktach, a nie o narracji.

    Po trzecie, „problemy z dostępnością” nie są automatycznie dowodem na to, że „cały system dostaw poległ” ani że przyczyną była wyłącznie polityka cenowa Orlenu. Do takiego wniosku trzeba wykazać związek przyczynowy, a nie tylko następstwo czasowe.

    I jeszcze jedno: fakt, że Orlen jest dominującym producentem w Polsce, nie oznacza, że „na tym zarabiał” w sensie ekonomicznym na każdej sprzedanej jednostce. Marża rafineryjna, koszt surowca, kurs walutowy, koszty operacyjne i koszt alternatywny sprzedaży mają tu znaczenie.

    Więc możemy się spierać o to, czy polityka cenowa Orlenu była racjonalna albo czy miała określone skutki. Ale żeby rozstrzygnąć tę dyskusję, potrzebujemy danych o parytecie importowym i cenach hurtowych, a nie argumentu „przecież importerom się nie opłacało”.

    Jeżeli masz te dane, wrzuć je. Wtedy przejdźmy po liczbach, zamiast się przerzucać „idiotyzmami” i „bzdurami”.

    • Like 1
    • Haha 1
  5. 21 minut temu, brachol napisał:

    Do USA jak i do każdego innego kraju wjeżdżają nielegalni migranci i tego nie zatrzymasz

    część wschodniej granicy PL jest bardzo dobrym przykładem, jak dobrze zabezpieczyć kraj przed napływem nieproszonych gości.

  6. 40 minut temu, brachol napisał:

    Czyli mówisz, że w USA nie ma nielegalnych migrantów pracujących na czarno?

     

    Kompletnie się rozmijamy.

    Ja o weryfikacji chętnych do pracy w USA, Ty o braku nielegalow.

    • Like 1
  7. 26 minut temu, brachol napisał:

    Nigdzie nie prześwietlisz wszystkich, no może poza Koreą Północną. Potrzebujemy sporo pracowników do prostych prac na produkcji, czy w usługach. Brakuje kierowców autobusów miejskich. Te luki można wypełnić migrantami.

    Służby powinny działać na bieżąco.

    Dlaczego w Niemczech jak jest ograniczenie to zwalniasz?

    pozdro

    Chcąc pracować np w USA, podlegasz prześwietleniu przez ichnie służby. Jak coś się nie spodoba, to nawet nie odbierzesz bagażu na lotnisku, tylko wracasz potulnie do domu.

    Polskie służby powinny działać identycznie. W końcu, mam nadzieję, działają po to, żeby w PL było bezpiecznie.

    Porównanie do Korei Północnej nie do końca trafne, ludzie stamtąd uciekają, a nie przyjeżdżają za przysłowiomym chlebem.

  8. 11 godzin temu, Mitek napisał:

    Cześć

    No i co z tego? Szukasz Drogi Karolu wybiórczo i przytaczasz to co Ci pasuje. W dużym mieście takich sytuacji są dziesiątki ale nikt nawet o tym nie pisze. Warto też czytać różne źródła anie tylko: "te najbardziej zaufane niezależne", To jest jednostkowa sytuacja - ja mam w swoim otoczeniu setki. Po co to opisywać - statystyka działa, tak. Umówiliśmy się na poważne traktowanie więc traktuj mnie poważnie - bardzo proszę.

    I to ma być dowód na to co napisałeś?  Bo nie rozumiem. Zostawił kupę jako znak plemienny a narzędzie zbrodni porzucił bez segregacji?

    Pozdro Karolu

    PWS

    Creme de la creme mojej wypowiedzi to:

    "nie twierdzę, że wszyscy imigranci są źli. jestem zdania, ze skoro polskie służby specjalne nie są w stanie prześwietlić 100% wszystkich chętnych do pracy/przebywania w Polsce, to należy zwyczajnie dać bana dla imigrantów. to będzie nas nas bezpieczniejsze."

     

     

    • Like 1
  9. 8 minut temu, artie40 napisał:

    Wszystko fajnie, dopóki zachowane są proporcje. Potem kończy się jak w Rotherham, gangami, gwałtami, przemocą, morderstwami, Henry Nowak coś mówi? Mamy przekonać się na własnej skórze, że to nic śmiesznego? Dziękuję postoję.

    Tu jest zacna grafika, powstala w sfustrowanych białych głowach w UK:

     

    IMG_9850.jpeg

    • Like 1
  10. 3 minuty temu, Marcos73 napisał:

    Kiedy w Chinach były ostatnio jakieś strajki

    Strajki są.

    Jak pracowałem na kontrakcie w Wuhan, to w 06.2013 załoga odmówiła pracy, ze względu na temperaturę 44 st C na hali produkcyjnej. 

    Przyszła ekipa ochroniarzy, ubrana jak ZOMO w czasach świetności. Po 2 godzinach było po temacie, dyrektor rozwiązał temat bez pałowania.

    • Like 1
    • Haha 3
  11. 25 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Osobiście nie spotkałem się z tym żeby nie respektowali w stopniu innych niż nie respektują zasad Polacy. Hmm. raczej jest odwrotnie tzn. to osoby białej rasy, ze szczególnym wskazaniem na Polaków przeginają solidnie. Mam trochę znajomych murzynów. ale nie tylko, hindusi, arabowie, pakistańczycy - mieszkają balkon w balkon i są naprawdę spoko a i Ci, których spotykam na ulicy niczym mnie nie szokują ani przerażają. Co więcej, często prędzej odpowiedzą uśmiechem. 

    Nie wiem skąd masz takie doświadczenia.

    Pozdro

    sporo jeźdżę po świecie, zawodowo i prywatnie. 

    w 07.2024r na wyjeździe wakacyjnym spotkałem polską rodzinę, przyjechali na wakacje ze Szwecji, gdzie mieszkają. opowiedzieli nam następującą historię:

    ich córka w wieku 8 lat poszła do szkoły, w ramach przerwy między lekcjami, dzieci wyszły na szkolne boisko. wygrodzone metalowym płotem. dziewczynka z Polski podeszła do płotu, bo tam upadła piłka. schyliła się po piłkę i nagle poczuła, że jest podnoszona do góry, a zaraz potem poczuła ostry ból w brzuchu.

    okazało się, że przybysz z Afryki właśnie przechodził po zewnętrznej stronie płotu. bez powodu chwycił dziecko, podniósł do góry jedną ręką, a drugą zaczął dźgać nożem.

    jak się skończyła historia?

    ano tak się skończyła, ze:

    - Polka wylądowała w szpitalu, na szczęści rany nie okazały się groźne

    - murzyna złapali, ale niedługo potem puścili wolno, bo orzeczono, że był straumatyzowany przebywaniem w nie swoim kraju

    temat był w szwedzkiej TV, oczywiście odpowiednio przedstawiony, żeby nie urazić przybyszów z Afryki.

    nie twierdzę, że wszyscy imigranci są źli. jestem zdania, ze skoro polskie służby specjalne nie są w stanie prześwietlić 100% wszystkich chętnych do pracy/przebywania w Polsce, to należy zwyczajnie dać bana dla imigrantów. to będzie nas nas bezpieczniejsze.

     

    • Like 1
    • Haha 1
  12. 1 godzinę temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Znam sporo kumpli i kumpelek murzynów, jak i dzieci też mają znajomych z różnych krajów, nacji, ras ale takie informacje są dla mnie nowością. Czyli rozumiem, Twoim zdaniem murzyni to niższa rasa przynajmniej w kwestii cywilizacyjnej - czy dobrze rozumiem?

    Ostatnio zwolniliśmy z pracy dyscyplinarnie dwóch kierowców za śmiecenie w miejscach publicznych - byli biali!

    Pozdro

    nie napisałem, że murzyni to niższa rasa.

    jest takie piękne polskie powiedzenie: wolnoć Tomku w swoim domku. co się wykłada, że w swoich ojczyznach można robić, co jest lokalnie dozwolone/akceptowalne. natomiast przyjeźdżając do innego kraju, należy szanować i respektować lokalne zwyczaje.

    ja respektuję powyższe. czy przybysze z Afryki do EU też respektują powyższe?

    • Like 1
  13. 56 minut temu, Mikoski napisał:

    Ciebie Belgia przygarnęła to jest ok a murzyn jest be 🤣🤣🤣 obłuda jak ciul.

    Jest mała i subtelna różnica.

    @PaVicrozumiem że pracuje, płaci podatki, nie gwałci i nie skraca ludzi o głowę, nie defekuje w miejscach publicznych, a śmieci wyrzuca do kosza.

    A murzyn? 

    • Like 1
  14. 1 godzinę temu, zając napisał:

    W poprzedniej kadencji rząd był nad wyraz tolerancyjny względem poglądów wyznawanych przez opozycję 🙃 po prostu ani słowa krytyki, peany pochwalne w każdym pasku Wiadomości 😂 

    oba rządy są siebie warte niestety. oba też sterowane z innych stolic, za PIS- z dalekiej stolicy, za KO - z bliskiej stolicy.

    Za Pinokia mieliśmy covid, putinoflację, ściąganie za łapówki imigrantów z krajów dalekich i tubę propagandową w TVP. Za Herr Donalda mamy dalsze gigantyczne zadłużanie Polski, ministry z kanclerskimi głowami i lekarzy, co to pracują 28 godzin/dobę.

    • Like 1
  15. 42 minuty temu, MarioJ napisał:

    Kilka opinii ludzi którzy zamieszkali w Polsce.

     

    Przyjechali do Polski z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Włoch, USA. Przywiodła ich tu miłość, możliwość lepszej, ciekawszej pracy albo brak perspektyw we własnym kraju. Co ich zdziwiło?

    Carlosa z USA – że Polacy strasznie narzekają na swój kraj i siebie nawzajem.

    Gary’ego z Irlandii – że ludzie walczą, by wejść jako pierwsi do pociągu, choć mają miejscówki.

    Dla Paula z Wielkiej Brytanii zdumiewający jest brak możliwości zawarcia małżeństwa jednopłciowego.

     

    Carlos: – Dwa razy zgubiłem na siłowni w Gdańsku małą kamerę i za każdym razem ktoś zwrócił ją do recepcji. W Ameryce to by się nigdy nie zdarzyło.

    Paul: – Jest Blik, profil zaufany, budynki lepiej trzymają ciepło niż w Wielkiej Brytanii, a cały transport publiczny jest lepszy i tańszy.

    Gary: – Polska staje się jednym z najpotężniejszych decydentów w UE, a w sektorze IT – a zwłaszcza AI – jedną z głównych sił napędowych w Europie.

    Poziom życia? Paul uważa, że w Polsce ma wyższy. Stać go na wyjście do baru, restauracji. – Tu mam finansowy luz. W Wielkiej Brytanii moi znajomi przez astronomiczne koszty życia – czynszu, jedzenia, rozrywki, transportu – nigdzie nie wychodzą – mówi.

    https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,33039020,kiedy-ktos-narzekal-ze-polska-to-obrzydliwe-ciemne-i-brudne.html

    btw, Paul szuka męża w PL? 😁

    • Thanks 1
  16. Godzinę temu, artie40 napisał:

    No, są tu tacy, którym się to podoba, wszystkowiedzący na każdy temat,  twierdzą, że bez światłego przewodnictwa EU zginiemy marnie :-))))) 

    powinno być: pod światłym przewodnictwem Niemiec, a następnie Paryża.

  17. 1 godzinę temu, PaVic napisał:

    I słusznie bo ceny dla lokalsow sa kosmiczne jeżeli przejeżdża jeden czy drugi przybysz z drugiego końca Europy czy świata i na legalu kupuje nieruchomość pod wynajem nie mieszkając na miejscu ,podnosi ceny wszystkiego. Dziś pracownik gastronomi ogólnie zarabia 800-1200€ miesięcznie w tych turystycznych południowych państwach Europy i tyle samo oczywiście jak uda mu się znaleźć kosztuje wynajęcie mieszkania a gdzie cała reszta ? Pokój hotelowy na wybrzeżu w Belgii ale nie tylko w Belgii o podwyższonym standardzie to 200-300 i wyżej € za noc 🤣 u Tajów 20€ z wyrkiem King i mięciutkim ręcznikiem bawełnianym a nie frota europejska, zresztą gdzie bazę noclegowa mają tak rozwiniętą na wysokim standardzie że czapką nakrywają biedne Wybrzeże Lazurowe ze swoją bazą i kosmicznymi cenami  🤷‍♂️ - tylko Mario co dadzą te protesty w pojedynkę w tym tworze UE? Ten twór musi upaść albo drastycznie zmienić swój kierunek to jedyny ratunek dla Europy . 

    Jezeli Urszula z tą całą bandą Tusków ,Weverów zlikwidują gotówkę i rolnictwo do końca co zresztą robią i się dzieje to zamordyzm Europy będzie już szybko postępował . Ludzi będą trzymali za mordę i robili z nimi co tylko będą chcieli bez znaczenia na wykształcenie czy nawet ilość zer konta w banku. Wystarczy wyłączyć lub zblokować konto cyferkowe na monitorze i już - bardzo proste . Zastanawiające że taka wykształcona ta Europa się na to godzi 🤷‍♂️ Bez handlu i rolnictwa nas nie będzie . No zostanie Lidl z dwoma/trzema produktami do wyboru, jabłkami pokrytymi woskiem żeby miesiąc mogły ładnie wyglądać i czekanie na koniec własnej wegetacji . Przerażające do jakiego punktu doszliśmy w europie w tak krótkim czasie  . Ale cóż każdy widzi co chce widzieć i ma do tego prawo oby nie było za późno bo nic nie trwa wiecznie . 

    To się fachowo nazywa: wolne gotowanie żaby. 

    • Like 1
  18. 12 minut temu, brachol napisał:

    Ten silnik nie ma przypadkiem odłączanego jednego cylindra? Mój kolega ma w Octavi 1,5 tsi 150KM, poprzednio miał 1,6 tsi też 150KM i mówi, że trzeba trzymać na obrotach bo inaczej nie bardzo idzie, ale przez to spalanie większe.

    ten dyliżans nie ma Active Cylinder Management, a więc nie pożegluje sobie na 2 cylindrach

    wersja 150 KM ma to rozwiązanie.

    widocznie inżynierowie VW zlitowali się nad posiadaczami silnika o mocy 116KM.

    • Haha 1
  19. Godzinę temu, zając napisał:

    Sensowne samochody spalinowe w Europie są kastrowane do jakichś śmiesznych wartości że nie da się tym jeździć - przykład Subaru Forester nowa generacja

    dziś dostałem nowego VW Golf z serwisu, jako auto zastępcze.  1,5 TSI 116ps 220 Nm, przyśpieszenie 0-100km/godz 9,9 sekundy.

    Po wciśnięciu gazu w podłogę [skrzynia manual] wiele się nie dzieje, poza dziwnym szumem spod maski i natychmiastowym wzrostem spalania. Jeszcze nie jechałem krajówką tym wynalazkiem, ale trzeba będzie mocno redukować i cisnąć do odcinki, żeby bezpiecznie wyprzedzić TIRa.

     

    • Sad 1
  20. 58 minut temu, zając napisał:

    Wczoraj na S1 minął mnie (z nieprzepisową prędkością) Mustang z rejestracją: TO ECOV8 😂 
    Sensowne samochody spalinowe w Europie są kastrowane do jakichś śmiesznych wartości że nie da się tym jeździć - przykład Subaru Forester nowa generacja:
    Silnik spalinowy: 2.0 l (benzynowy, boxer, wolnossący), moc 136 KM przy 5600–6000 obr./min, moment obrotowy 182–184 Nm
    Osiągi: przyspieszenie 0–100 km/h w ok. 12,2–14 sekund

    ja na AOW zaobserwowałem Mustanga, który miał na tylnej szybie dużą naklejkę:

    Stop hybrid, go V8

    • Haha 1
  21. 1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Nie, Damiano, nikt do jego pracy nie dokłada. Popyt-podaż, to kształtuje cenę. Analogia z paliwem, skoro transporty są zaburzone, podaż jest niższa od popytu, to cena jest wysoka. Jeśli chętnych do pracy w weekend byłoby dużo nikt by Pawłowi tyle nie płacił, proste, a że ich nie ma, to na tym zarabia i to dobrze.

    @Victor apropos cen paliw, to nie wina Europy, bo ceny kształtuje ARA, a o ile się orientuję, to Antwerpia leży w Belgii.  To Wy do spółki z Holandią odpowiadacie za ceny paliwa w całej Europie. Więc pisz do swojego rządu, bo Parlament Europejski za to nie odpowiada. Wasze kraje to kraje przetwórcze, więc rolnictwo wam nie jest potrzebne, skoro wszystko możecie sprowadzić i we własnym zakresie przetworzyć. Co też robicie. A to że macie rozbudowany socjal, kraj mlekiem i miodem płynący to zasługa Twojego rządu, a nie UE. Transformacja energetyczna w UE jest konieczna, bo nigdy nie będziemy w stanie zaspokoić swoich potrzeb we własnym zakresie, teraz jest doskonały przykład, jak mocno to nas dotyka.

    pozdro.

    ps. Przeprowadź się do Tajlandii to zobaczysz ile paliwa kupisz za miesięczną pensję. O 2 dniach pracy w tygodniu to raczej możesz zapomnieć, nie wiem czy 6 wystarczy żeby jakoś żyć.
     

    Dziś bodajże w Polsat podali informację, że w PL aż 15% wpływów do budżetu to akcyzy/podatki z paliw. 

    Więc aż się prosi, żeby fiskus przestał doić kierowców. Tylko że bez dojenia, dziurawy jak sito budżet państwa padnie szybciej niż później.  

    Niezła drama.

    • Like 1
  22. 17 minut temu, PaVic napisał:

    A jak nasi kopacze ? Bo nie oglądałem a wynik nie powala 🤷‍♂️

    Pewnie zadali szyku, przyjeżdżając na mecz dyliżansami o wartości min 2 mln zł każdy.

    Niech bieda patrzy.

    • Haha 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...