Skocz do zawartości

grimson

Members
  • Liczba zawartości

    5 600
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Odpowiedzi dodane przez grimson

  1. Godzinę temu, Marcos73 napisał:

    Witek

    Ale tu się z Tobą nie zgodzę. Bo o ile modernizuje się trakcję, pociągi, i w newralgicznych miejscach infrastrukturę okołokolejową, to zwykle sama trasa się nic nie zmienia. Więc 30 lat temu jak pociągi jeździły 70km/h rozglądanie miało sens, tak dzisiaj przy prędkościach rozwijanych 150-200km/h jest to raczej walka z wiatrakami. Jesteś wojskowym, byłym (chyba). W dzisiejszych realiach nadal będziesz rozwijał piechotę, czy jednak drony coś zmieniły na polu walki? Można powrócić do obowiązkowej służby, ale czy dodatkowe "mięso armatnie" coś zmieni?

    Patrzysz z perspektywy Warszawiaka i rozwój najbliższej Tobie okolicy. Stolica to miasto priorytetowe w PL, tam są pompowane ogromne pieniądze. Na 12 km S-ki która odciążyła ruch międzynarodowy w 3 wsiach na Beskidzkim zadupiu czekali 17 lat. Każda władza obiecywała "coming soon". I tak im zeszło.

    Nie jestem zwolennikiem niańczenia dorosłych ludzi, ale państwo opresyjne już było i raczej nie chcę do tego wracać. Wqurwia mnie to, że wychodzi jeden z drugim cymbałem i ogłasza z duma nowe restrykcje nie dając nic w zamian. Jeśli powie, że równocześnie rusza np. program "Bezpieczny przejazd kolejowy 2.0" i są na to wyasygnowane specjalne środki, to ok. Ale niestety tak nie jest. Wszystko to jest spychotechnika.

    Kolejną wadą nas Polaków, jest brak umiejętności czerpania gotowych rozwiązań z innych krajów, na zasadzie negacji. Victor przedstawił rozwiązanie z Beneluxu, które u nich funkcjonuje, a tu Mario gremialnie stwierdził, że u nas się nie przyjmie, bo jesteśmy debilami. A skąd wie? Wystarczy zrobić pilotaż i sprawdzić, a jeśli faktycznie jesteśmy debilami, to się dołoży drugi szlaban, a jeśli się okaże że działa, to może na 5 nowych bezpieczniejszych 1 szlabanowych przejazdów, 6-ty wyjdzie w gratisie, bo są niższe koszty. Może nie będzie sytuacji, gdzie kierowca został uwięziony pomiędzy.

    Paweł, wydawanie w naszym przypadku na armię jest zasadne, wszystkie sojusze to tylko słowa, które nie znajdują potwierdzenia w czynach. WSZYSCY potępiają wojnę na Ukrainie, ale w tej materii niewiele się dzieje, co pokazuje, umiesz liczyć, to licz na siebie. Rosja, to nasz bezpośredni sąsiad, nieobliczalny. Nie wiem, chyba nie znasz historii, Hitler podbił Francję i kraje Beneluxu w 6 tygodni. No można spierdalać, ale czy to jest wyjście?

    Modernizacja kolei do standardów Japońskich jest możliwa, ale będzie trwała lata i pochłonie ogromne środki. Każde zamówienie publiczne jest czasochłonne i 5x droższe. U nas na dzień dzisiejszy, jedynym bezkosztowym działaniem, jest przyjebanie ludziom, bo dziura budżetowa to studnia bez dna.

    pozdro

     

     

    dobrze gada, polać mu.

    • Haha 1
  2. 57 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć 

    Karol a gdyby taki nieogarniający zabił Ci żonę albo córkę, też byłbyś taki liberalny?

    Chyba lepiej zapobiegać, nawet jeżeli to się wiąże z ograniczeniami dla całości niż leczyć.

    A pieniądze z mandatów zasilają budżety więc są to pieniądze, które Ty czy ja dostajemy, a nie mityczny rząd.

    Pozdro

    Cześć,

    W tym wątku @MarioJ przesadza w jedną stronę, a mi zdarza się popłynąć w drugą stronę.

    Realnie, od wymierzenia kary jest sąd w przypadku uszkodzenia ciała/zgonu w wyniku wypadku. Co nie oznacza, że nie myślałbym o samosądzie w takim przypadku. Lepiej takie rozważania odstawmy na półkę podpisaną "teorie, które na pewno nigdy się nie wydarzą".

  3. 1 godzinę temu, MarioJ napisał:

    Kierowca tylko troszkę mocniej przycisnął gaz. Pewnie była kałuża albo pasy były śliskie, jak mówi Grimson. 
    Troszkę go wyniosło, ale pewnie jechał bezpiecznie. 
    IMG_6009.thumb.jpeg.c97c89f5330fefcbc40bdf3f1374f769.jpeg

    Dzisiaj we Wrocławiu na Legnickiej 

    Dlatego takich, co nie ogarniają, należy skutecznie eliminować ze społeczeństwa. 

    Czy byś z niekłamaną radością pociągnął za wajche, zwalniając zapadkę pod takim sprzętem?

     

    IMG_9722.jpeg

  4. 8 minut temu, Mikoski napisał:

    A wystarczyło się zatrzymać i spojrzeć w dwie strony i czego nie rozumiesz? Zabrał bym mu prawko co najmniej na kilka lat bo jest niebezpieczny w ruchu drogowym.

    pisałem wcześniej, że na 1000 przejazdów Jan Kowalski przejedzie przez przejazd prawidłowo w 999 przypadków. Bo Jan Kowalski jest człowiekiem, a nie maszyną.

    Zostaje ten 1 przypadek, podczas którego wiele może się zdarzyć. I dziś to się niestety zdarzyło.

    Nawet jak rząd w trosce o bezpieczeństwo Polaków wprowadzi np karę śmierci, to ileś tam egzekucji będzie wykonywanych z tego powodu w PL. Bo dalej Jan Kowalski jest tylko człowiekiem.

  5. 15 minut temu, MarioJ napisał:

    Tusk właśnie zaproponował że przejazd na czerwonym po torach to 4 kafle i zabranie prawka na standardowe 3 miesiące.

     

    Brawo!

    a więc mamy tak: 

    - news na pierwsze strony gazet: tragedia na torach

    - rząd śpieszy z rozwiązaniem, propozycja podwyżki mandatu za wjazd na czerwonym na tory + zabranie lejcy. to oczywiście dla naszego bezpieczeństwa, jakby ktoś rozkminiał inaczej

    - minister finansów zadowolony

    - naród wdzięczny, że rząd tak dba o zwykłych Polaków

    no normalnie prawie popłakałem się, jak pisałem powyższe. wzruszenie prawie wydusiło mi łzę, ale się powstrzymałem😁

  6. 2 godziny temu, Marcos73 napisał:

    Karol, modernizacja o zapory automatyczne - no to rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia w jakimś dłuższym okresie - ale to nigdy nie będzie bezkolizyjne ! Jak pisał Damian - zupełnie bezkolizyjnych raczej nikt nie udźwignie - a tym bardziej PKP.

    pozdro

    Automat jest lepszy, ale dalej w 100% nie eliminuje czynnika ludzkiego.

  7. Godzinę temu, Mikoski napisał:

    Czyli wiadukty lub tunele??? Chyba że znasz inne bezkolizyjne 🤔 pomnóż to przez dziesiątki tysięcy przejazdów...Utopia najpierw proponuję myśleć zanim coś się napisze. Kierowcy ciule że tam wjeżdżają,prawo Darwina czyli selekcja naturalna tylko koszty niestety po stronie podatnika.

    trudno, zaborcy zbudowali linie kolejowe bez tuneli/wiaduktów, które Polska dostała "w spadku".

    nie ma możliwości, żeby nawet karając dożywociem za wjazd na tory przy czerwonym świetle, nikt w skali roku się na te tory nie wpakował. nawet bardzo wysoka kara nie rozwiąże tematu rozkojarzenia, gorszego dnia, zamyślenia, dekoncentracji, itp.

    typowemu Kowalskiemu na 1 000 przejazdów przez tory, przez 999 przypadków uda mu się przez nie przejechać respektując przepisy. zawsze zostaje ten 1 przypadek, kiedy wjedzie na tory na czerwonym...

    człowiek jest tylko człowiekiem, i jest omylny.

  8. Godzinę temu, MarioJ napisał:

    Ale jestem bardzo ciekawy, co sąd zrobi. Myślę że mu nie odpuści, kary też nie można zmniejszyć bo minimum wg ustawodawcy to 1500zł. I jeszcze dojdą koszty sądowe.

    też jestem tego ciekawy, poczekamy-zobaczymy.

  9. Godzinę temu, Kubis napisał:

    Bo jeśli dobrze widzę po prostu wpadł w poślizg na rondzie i tak jadąc wolno. Jeśli ktoś się doszukuje tu celowości na siłę to błagam... Nigdy Wam tył na rondzie na śniegu nie zatańczył? Mi w 2T, prawie 5m aucie na zimówkach na mniejszych rondach wyprofilowanych bardzo często trafia się uślizg nawet przy 20km/h lub jeszcze mniej. Trzeba umieć rozróżnić działanie celowe i niecelowe. Jak ktoś dohamowuje na rondzie na śniegu to conajwyżej można go nazwać mało doświadczonym kierowcą. Policjant wjechał ciut za szybko i efekt przewidywalny. Ale celowe driftowanie robi się na gazie a nie na bezwładności bez kontroli. On pojechał jak worek. Mandat? Raczej nie. Szkolenie z jazdy samochodem? Być może tak.

    A czemu ktoś akurat tam nagrywał? Proste, bo wszyscy się ślizgali i trafił się też policjant...

    wg mojej skromnej osoby policjant:

    - zaciąga ręczny

    - zarzuca tyłek radiowozu

    - policjant daje kontrę kierownicą

    - na sam koniec hamuje, chcąc wytracić prędkość przed zjazdem z ronda.

    gdyby faktycznie wszedł w rondo na zbyt dużej prędkości, to taki typowy poślizg na śniegu wyglądałby zupełnie inaczej.

  10. 8 minut temu, Kubis napisał:

    Tu zawiodły Media pisząc bzdury. Ale zawiódł też sam kierowca który ewidentnie przegiął. Chyba jest za młody na prawo jazdy jeśli nie wie, że jeśli w zakręcie dociśnie gaz na maksa (a zrobił to) to koła się uślizną a on nie zmieści się w pasie ruchu. Tak serio to bardzo dobra nauczka dla niego i niech nie zgrywa głupa pokazując nagrania bez dźwięku. Wszyscy usłyszelibyśmy wyjącego pierdzika. Przepis nie używa słowa drift. Nikt nie mówi oprócz mediów o drifcie. Czy było to celowe wprowadzenie jednego z kół w poślizg? Oczywiście. Nie ma co debatować. A niektórych trzeba uczyć przez kary, a nie przez pogrożenie paluszkiem. Uczyć żeby nie robili tych i innych głupot.

     

    Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka.

    - urządził sobie drift w centrum miasta

    - 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku

    - celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta

    wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane.

    w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy.

    skoro policja świeci przykładem dla prostego ludu, to dlaczego w poniższym przypadku funkcjonariusz nie został przykładnie ukarany?

     

  11. 8 godzin temu, Mitek napisał:

    Takie mam pytanie Karolu Drogi. Jak widzisz uznając rady kol, Mikara zawieszam grubą broń i po prostu pytam: jaki jest cel zamieszczania w TEJ dyskusji po TYM KONKRETNYM poście takich filmików?

    Czyżbyś nie zrozumiał przekazu? Bo te filmiki tak sugerują ale chciałbym się upewnić bo mogę czegoś nie rozumieć przecież.

    Pozdro

    ja także wyłączyłem artylerię, a więc piona, przyjacielu.

    cel filmu? pokazanie pracy stóp kierowcy rajdowego. my w osobówkach, gdyby nagrać naszą pracę stóp i porównać do zawodowców, wyglądamy jak przedszkolaki w piaskownicy. 

    czytałem kiedyś wywiad z Hołowczycem. mówił, że jest w stanie, przy prędkości 200km/godz, przejechać przez dwa słupki, oddalone o centymetry od zewnętrznej bryły auta.

     

  12. 24 minuty temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Marek, może dogadajmy się jakoś bo po grzyba mamy 2 razy pisać to samo?

    Głupio mi po prostu żerować na Twojej pracowitości, poważnie.

    Dodam tylko, że też chyba nigdy nie miałem okresu zachłyśnięcia się swoja samochodową jazdą. Może dlatego, że nigdy nie miałem w tym pierwotnym okresie porządnego samochodu a może dlatego, że jeszcze w pierwszej połowie lat 90, dość przypadkowo zresztą znalazłem się w środowisku polskich rajdowców i obserwowałem oraz brałem udział w pewnym sensie w powstawaniu tzw. "złotego okresu polskich rajdów". Szybko zobaczyłem co to znaczy porządne jazda samochodem z absolutnie pełną kontrolą w każdych warunkach. Ile to kosztuje pracy i jak wiele zależy od konfiguracji samochodu aby być pewnym. Ale przede wszystkim miałem okazję jeździć jako z najlepszymi polskimi kierowcami tamtych czasów Krszyśkiem Hołowczycem, Januszem Kuligiem, Leszkiem Kuzajem, Tomkiem Kucharem, Stecami, Fryczem itd. i tak rajdówkami czy treningówkami w trakcie treningów czy pokazówek ale przede wszystkim w normalnym ruchu drogowym normalnymi samochodami ale i rajdówkami. Miałem okazje również uczestniczyć w paru solidnych wypadkach rajdowych i to nie do końca jako obserwator. Zapewniam, że po takich doświadczeniach, jeżeli tylko ktoś jest normalny szybko wietrzeje z głowy ślizganie się w normalnym drogowym ruchu, palenie gumy na światłach czy inne wymysły spod znaku robionego Civica czy kitowanego Golfa.

    To tak samo jak na nartach - chcesz zapierdalać - zapisz się na kurs jazdy GS, później może... dojrzejesz do SL.

    A samochodem: zapisz się do klubu postartuj w KJS, przekonaj się jak nie umiesz hamować albo znaleźć się między paroma pachołkami. Pojedź na płytę i przekonaj sie co wiesz o wychodzeniu z poślizgu itd.

    A jak chcesz sobie pozapierdalać... to płać - im więcej tym lepiej.

    Pozdro

    zgoda, kierowcy rajdowi to inna liga.

    wystarczy na YT odszukać film, jak pracują stopami, i robi się wtedy grubo. akurat na tym nagraniu widać też pracę wału kardana na kolumnie kierownicy. to na mnie robi największe wrażenie:

     

  13. 2 godziny temu, Marcos73 napisał:

    Cze

    Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np.  ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić.

    pozdro

    W punkt.

    Popatrzcie na parowozownie Wolsztyn. Ostatni w Europie bastion regularnej trakcji parowej na kolei. Oglądać parowozownie, obsługę parowozów oraz ich przekaz przyjeżdżają oglądać turyści z całego świata. Pewnie ktoś pół wieku temu chciał temat zaorać. Jak widać, dobrze że wtedy nikt nie dorwał się do pługa.

    A taki koń pojedzie z turystami na sianie i wodzie, woźnica niekoniecznie potrzebny xD

  14. Turyści na Morskie Oko powinni iść na nogach, a nie podwózka wozem drabiniastym/elektrykiem. Jak ktoś chce podziwiać widoki i jeszcze wrócić z powrotem na parking, to niech ma siłę na przedreptanie w totalu 18km. To tylko wyjdzie na zdrowie.

    • Like 1
    • Haha 1
  15. 7 minut temu, MarioJ napisał:

    Za dużo.

    Naprawdę masz czelność do mnie tak pisać? Pytania mogłeś zadawać w przedszkolu. Teraz masz mózg i umiesz szukać, ignorancie.

     

    skoro skupiasz się na wypadkach z udziałem TIR, to warto mieć argumenty, że rzeczywiście TIRy sieją śmierć i zniszczenie wśród biednych kierowców osobówek. pojedyńcze przypadki nie potwierdzają reguły.

    poza tym, ta składnia "(...) Teraz masz mózg i umiesz szukać" jest dla mnie niezrozumiała.

     

  16. 3 minuty temu, MarioJ napisał:

    Pan świetny kierowca, uważa że wypadek TIRa z ofiarami to jest tylko „spektakularność”.

     

    13.08.2026, 09:43 Polska

    Na autostradzie A4 w Katowicach, w kierunku Krakowa, zderzyły się dwie ciężarówki. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 45-letni mężczyzna, który - jak wstępnie ustalili śląscy policjanci - wjechał w tył drugiej ciężarówki. Drugiemu kierowcy nic się nie stało.

     

    4 września 2026, 13:44.

    Dominik D. (31 l.), podejrzany o spowodowanie katastrofy na A1, trafi na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Decyzja ta jest podyktowana nie tylko grożącą mu karą, ale również obawą ucieczki. Jak wyjawia "Faktowi" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna po wypadku próbował się oddalić z miejsca tragedii.

     

    Ile jest ciężkich wypadków z udziałem TIR w skali roku na autostradach w PL, a ile z udziałem osobówek?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...