-
Liczba zawartości
5 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
72
Odpowiedzi dodane przez grimson
-
-
Po dzisiejszym wypadku kolejowym, gdzie TIR wjechał na tory, już pojawiła się propozycja zwiększenia kary za wjazd na tory przy czerwonym świetle:
Gdzie jedyne sensowne rozwiązanie to przebudowa przejazdów kolejowych, na bezkolizyjne.
-
1 godzinę temu, Jan napisał:
i co to ma wspólnego z nadchodzącym sezonem ?
czytaj pan wcześniejsze posty, to będziesz wiedział, dlaczego.
-
Godzinę temu, MarioJ napisał:
Ale jestem bardzo ciekawy, co sąd zrobi. Myślę że mu nie odpuści, kary też nie można zmniejszyć bo minimum wg ustawodawcy to 1500zł. I jeszcze dojdą koszty sądowe.
też jestem tego ciekawy, poczekamy-zobaczymy.
-
Godzinę temu, Kubis napisał:
Bo jeśli dobrze widzę po prostu wpadł w poślizg na rondzie i tak jadąc wolno. Jeśli ktoś się doszukuje tu celowości na siłę to błagam... Nigdy Wam tył na rondzie na śniegu nie zatańczył? Mi w 2T, prawie 5m aucie na zimówkach na mniejszych rondach wyprofilowanych bardzo często trafia się uślizg nawet przy 20km/h lub jeszcze mniej. Trzeba umieć rozróżnić działanie celowe i niecelowe. Jak ktoś dohamowuje na rondzie na śniegu to conajwyżej można go nazwać mało doświadczonym kierowcą. Policjant wjechał ciut za szybko i efekt przewidywalny. Ale celowe driftowanie robi się na gazie a nie na bezwładności bez kontroli. On pojechał jak worek. Mandat? Raczej nie. Szkolenie z jazdy samochodem? Być może tak.
A czemu ktoś akurat tam nagrywał? Proste, bo wszyscy się ślizgali i trafił się też policjant...
wg mojej skromnej osoby policjant:
- zaciąga ręczny
- zarzuca tyłek radiowozu
- policjant daje kontrę kierownicą
- na sam koniec hamuje, chcąc wytracić prędkość przed zjazdem z ronda.
gdyby faktycznie wszedł w rondo na zbyt dużej prędkości, to taki typowy poślizg na śniegu wyglądałby zupełnie inaczej.
-
8 minut temu, Kubis napisał:
Tu zawiodły Media pisząc bzdury. Ale zawiódł też sam kierowca który ewidentnie przegiął. Chyba jest za młody na prawo jazdy jeśli nie wie, że jeśli w zakręcie dociśnie gaz na maksa (a zrobił to) to koła się uślizną a on nie zmieści się w pasie ruchu. Tak serio to bardzo dobra nauczka dla niego i niech nie zgrywa głupa pokazując nagrania bez dźwięku. Wszyscy usłyszelibyśmy wyjącego pierdzika. Przepis nie używa słowa drift. Nikt nie mówi oprócz mediów o drifcie. Czy było to celowe wprowadzenie jednego z kół w poślizg? Oczywiście. Nie ma co debatować. A niektórych trzeba uczyć przez kary, a nie przez pogrożenie paluszkiem. Uczyć żeby nie robili tych i innych głupot.
Poniżej tytuły z "mediów" ws młodego chłopaka.
- urządził sobie drift w centrum miasta
- 22 latek driftował na skrzyżowaniu w Białymstoku
- celowo wprowadził auto w poślizg w centrum miasta
wg mnie, faktycznie wszedł ostro w zakręt. lekkie zarzucenie auta spowodowały pasy namalowane na jezdni, co nie było zaplanowane.
w konsekwencji, chłopak został potraktowany przez policję bardzo surowo: pkt karne, mandat, zabranie prawa jazdy na 3 miesiące. temat trafił do sądu, ciekawe jak się skończy.
skoro policja świeci przykładem dla prostego ludu, to dlaczego w poniższym przypadku funkcjonariusz nie został przykładnie ukarany?
-
-
tymczasem driftowanie nie poszło do końca po myśli mediów:
-
8 godzin temu, Mitek napisał:
Takie mam pytanie Karolu Drogi. Jak widzisz uznając rady kol, Mikara zawieszam grubą broń i po prostu pytam: jaki jest cel zamieszczania w TEJ dyskusji po TYM KONKRETNYM poście takich filmików?
Czyżbyś nie zrozumiał przekazu? Bo te filmiki tak sugerują ale chciałbym się upewnić bo mogę czegoś nie rozumieć przecież.
Pozdro
ja także wyłączyłem artylerię, a więc piona, przyjacielu.
cel filmu? pokazanie pracy stóp kierowcy rajdowego. my w osobówkach, gdyby nagrać naszą pracę stóp i porównać do zawodowców, wyglądamy jak przedszkolaki w piaskownicy.
czytałem kiedyś wywiad z Hołowczycem. mówił, że jest w stanie, przy prędkości 200km/godz, przejechać przez dwa słupki, oddalone o centymetry od zewnętrznej bryły auta.
-
Praca rąk? tu jest nieźle:
-
24 minuty temu, Mitek napisał:
Cześć
Marek, może dogadajmy się jakoś bo po grzyba mamy 2 razy pisać to samo?
Głupio mi po prostu żerować na Twojej pracowitości, poważnie.
Dodam tylko, że też chyba nigdy nie miałem okresu zachłyśnięcia się swoja samochodową jazdą. Może dlatego, że nigdy nie miałem w tym pierwotnym okresie porządnego samochodu a może dlatego, że jeszcze w pierwszej połowie lat 90, dość przypadkowo zresztą znalazłem się w środowisku polskich rajdowców i obserwowałem oraz brałem udział w pewnym sensie w powstawaniu tzw. "złotego okresu polskich rajdów". Szybko zobaczyłem co to znaczy porządne jazda samochodem z absolutnie pełną kontrolą w każdych warunkach. Ile to kosztuje pracy i jak wiele zależy od konfiguracji samochodu aby być pewnym. Ale przede wszystkim miałem okazję jeździć jako z najlepszymi polskimi kierowcami tamtych czasów Krszyśkiem Hołowczycem, Januszem Kuligiem, Leszkiem Kuzajem, Tomkiem Kucharem, Stecami, Fryczem itd. i tak rajdówkami czy treningówkami w trakcie treningów czy pokazówek ale przede wszystkim w normalnym ruchu drogowym normalnymi samochodami ale i rajdówkami. Miałem okazje również uczestniczyć w paru solidnych wypadkach rajdowych i to nie do końca jako obserwator. Zapewniam, że po takich doświadczeniach, jeżeli tylko ktoś jest normalny szybko wietrzeje z głowy ślizganie się w normalnym drogowym ruchu, palenie gumy na światłach czy inne wymysły spod znaku robionego Civica czy kitowanego Golfa.
To tak samo jak na nartach - chcesz zapierdalać - zapisz się na kurs jazdy GS, później może... dojrzejesz do SL.
A samochodem: zapisz się do klubu postartuj w KJS, przekonaj się jak nie umiesz hamować albo znaleźć się między paroma pachołkami. Pojedź na płytę i przekonaj sie co wiesz o wychodzeniu z poślizgu itd.
A jak chcesz sobie pozapierdalać... to płać - im więcej tym lepiej.
Pozdro
zgoda, kierowcy rajdowi to inna liga.
wystarczy na YT odszukać film, jak pracują stopami, i robi się wtedy grubo. akurat na tym nagraniu widać też pracę wału kardana na kolumnie kierownicy. to na mnie robi największe wrażenie:
-
2 godziny temu, Marcos73 napisał:
Cze
Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np. ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić.
pozdro
W punkt.
Popatrzcie na parowozownie Wolsztyn. Ostatni w Europie bastion regularnej trakcji parowej na kolei. Oglądać parowozownie, obsługę parowozów oraz ich przekaz przyjeżdżają oglądać turyści z całego świata. Pewnie ktoś pół wieku temu chciał temat zaorać. Jak widać, dobrze że wtedy nikt nie dorwał się do pługa.
A taki koń pojedzie z turystami na sianie i wodzie, woźnica niekoniecznie potrzebny xD
-
Godzinę temu, Jan napisał:
w skali społecznej
jak ja lubię wszelkiego rodzaju aktywiszcza, protestujące w mniej lub bardziej słusznej sprawie.
-
9 minut temu, Jan napisał:
Byłeś tam, znasz trudności podejścia?
Byłem wiele razy, w tym pobudka o 4 rano i z buta droga na Morskie Oko, dalej na Czarny Staw i dzida na Rysy.
-
Turyści na Morskie Oko powinni iść na nogach, a nie podwózka wozem drabiniastym/elektrykiem. Jak ktoś chce podziwiać widoki i jeszcze wrócić z powrotem na parking, to niech ma siłę na przedreptanie w totalu 18km. To tylko wyjdzie na zdrowie.
-
1
-
1
-
-
7 minut temu, MarioJ napisał:
Za dużo.
Naprawdę masz czelność do mnie tak pisać? Pytania mogłeś zadawać w przedszkolu. Teraz masz mózg i umiesz szukać, ignorancie.
skoro skupiasz się na wypadkach z udziałem TIR, to warto mieć argumenty, że rzeczywiście TIRy sieją śmierć i zniszczenie wśród biednych kierowców osobówek. pojedyńcze przypadki nie potwierdzają reguły.
poza tym, ta składnia "(...) Teraz masz mózg i umiesz szukać" jest dla mnie niezrozumiała.
-
3 minuty temu, MarioJ napisał:
Pan świetny kierowca, uważa że wypadek TIRa z ofiarami to jest tylko „spektakularność”.
13.08.2026, 09:43 Polska
Na autostradzie A4 w Katowicach, w kierunku Krakowa, zderzyły się dwie ciężarówki. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 45-letni mężczyzna, który - jak wstępnie ustalili śląscy policjanci - wjechał w tył drugiej ciężarówki. Drugiemu kierowcy nic się nie stało.
4 września 2026, 13:44.
Dominik D. (31 l.), podejrzany o spowodowanie katastrofy na A1, trafi na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Decyzja ta jest podyktowana nie tylko grożącą mu karą, ale również obawą ucieczki. Jak wyjawia "Faktowi" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna po wypadku próbował się oddalić z miejsca tragedii.
Ile jest ciężkich wypadków z udziałem TIR w skali roku na autostradach w PL, a ile z udziałem osobówek?
-
5 minut temu, MarioJ napisał:
Mnie na autostradzie A4 prawie by rozwalił kierowca dostawczaka. On jeździ dużo. Nie zwolnił odpowiednio wcześnie i skosił mi lusterko, dobrze że było miejsce z boku, bo jechał za mną. Problem polegał na tym że było spowolnienie jazdy na trzech pasach przy zjeździe.
Najgorsze wypadki są z tirami, oni jeżdżą bardzo dużo. Typowe na A4 to tir wjeżdża w kogoś od tyłu i go zgniata.
No cóż, ja mam całkowicie inne spostrzeżenia z A4.
Najgorszy kierowca to spanikowany kierowca -> brak płynności ruchu, podejmowanie decyzji w ostatnim momencie, blokowanie lewego pasa, mylący kierunkowskazy. Takich staram się omijać z daleka. I takich niestety z daleka widać.
Raz jedyny na S8 miałem bardzo mocne hamowanie przed TIR, bo w ostatnim momencie postanowił dać na lewy pas i wyprzedzić innego TIRa. Dałem po hamulcach, aż mi kurtka/plecak spadły z przedniego siedzenia pasażera. Miałem wtedy jeszcze CB na pokładzie, i poszła wiązanka w eter.
Poza tym kierowcy TIR to jedna z bardziej zdyscyplinowanych grup kierowców. Jak już piszesz o wypadkach z TIRami, to one są nagłaśnianie przed media, z racji spektakularności.
-
W dniu 24.05.2026 o 11:21, Jan napisał:
jaka destynacja i termin ?
może coś z tych ośrodków bo już skipass kupiłem ?
Anzère
Axalp
Balmberg
Beatenberg-Hohwald
Bergbahnen Gstaad
Bernex
Blatten-Belalp
Bugnenets-Savagnières
Bumbach Schangnau
Charmey
Crêt-du-Puy
Devero
Domobianca
Eischoll
Eriz
Espace Dent-Blanche (Arolla)
Espace Dent-Blanche (Evolène)
Espace Dent-Blanche (La Forclaz)
Faltschen
Gantrisch Gurnigel
Glacier 3000
Grenchenberg
Grimentz-Zinal
Grimmialp
Gspon
Gurnigelbad
Habkern
Heimenschwand
Hirmentaz
Hohe Winde
Homberg
Jaun
Jaunpass
Jeizinen
Jura-sur-Léman (Transfrontalier)
Kiental
Klewenalp-Stockhütte
La Berra
Lauchernalp
Le Grand-Bornand
Les Diablerets
Les Habères
Les Marécottes
Les Mosses-La Lécherette
Les Paccots
Les Pléiades
Les Rochers - de - Naye
Leukerbad (Torrent & Gemmi)
Leysin
Linden
Marbachegg
Massif des Brasses
Mayens de Conthey
Meiringen-Hasliberg
Melchsee-Frutt
Métabief
Moléson
Monts Jura
Moosalp
Mörlialp Giswil
Nax - Mt-Noble
Niederhorn
Ottenleue
Ovronnaz
Praz de Lys – Sommand
Prés-d'Orvin
Rathvel
Riffenmatt
Robella Val-de-Travers
Rossberg
Rosswald
Rüschegg
Saas-Almagell
Saas-Fee
Saint-Cergue
San Domenico
Sattel-Hochstuckli
Schwanden
Schwarzsee
Selital
Sörenberg
Springenboden
St-Luc / Chandolin
Ste-Croix/Les Rasses
Thollon-les-Mémises
Tramelan
Unterbäch
Valbirse
Vallée de Joux
Vercorin
Villars-Gryon
Visperterminen
Wilerallmi
Wiriehorn
teraz dopiero wpadłem na ten wątek. awansowaleś na spammera miesiąca.
-
Godzinę temu, AdrianW napisał:
Paweł życie to jeden wielki paradoks, jeśli chcemy zmienić świat to musimy zacząć od siebie. Przykładowo jeśli jadę przez las to zwalniam bo może wyskoczyć np sarna a nie domagam się wystrzelania wszystkich saren.
No właśnie chyba nie każdy się dostosowuje...
Ale z tą jazdą "100-200" to była aluzja , pomyśl może Tobie się tylko wydaje, że niczym się nie różni Twoja jazda...?
Przecież kiedyś nie było w ogóle dróg a niektóre samochody też miały chyba po 240 na liczniku? Tak można to rozkminiać w nieskończoność.
Myślę , że ciężko będzie dojść do porozumienia ale żebyśmy się chociaż zrozumieli to napiszę prosto i wprost - Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz mnie mijał jadąc 200km/h z rodziną, sam, z kimkolwiek po polskiej , niemieckiej czy jakiejkolwiek innej autostradzie czy drodze. Z mojej strony możesz być tego pewien. Jeśli Ciebie to też nie dotyczy to wybacz, cofam wszelkie zarzuty.
Pozdrowienia
Jest jedna reguła na drodze.
Kierowcy, którzy dużo jeżdżą, jeżdżą pewnie. Przewidują sytuacje, są skoncentrowani, myślą jak szachach: zawsze 2 kroki do przodu. No i przy okazji też jeżdżą bezpiecznie i szybko. Prowadzą też intuicyjnie, po iluś tam godzinach za kółkiem i kilometrach, odpalają podświadomość, która tylko pomaga.
Wrzucałem bodajże w tym wątku kanał Petrolhead i jego próbę autostradową na niemieckiej autostradzie z Teslą +1200 PS. Zobacz co ta maszyna potrafi, odtwarzaj od tego właśnie momentu:
-
46 minut temu, PaVic napisał:
Jeżdżę lata robiąc dość sporo km z tego co czytam Grimson również on
od 02.2026 do teraz zrobiłem 41 tys km 💪
-
37 minut temu, Jan napisał:
ale ci co o tym pisali to już dawno na forum pomarli 😀
Ile w tym wątku dramy oraz wzajemnego obrzucania się fekaliami. Ski Forum z 2026 r to szkółka niedzielna porównując do 2009 roku.
-
48 minut temu, Mitek napisał:
Odpowiedz na pytanie skoro coś stwierdziłeś. Pełna odpowiedź ze szczegółami technicznymi byłaby miła.
Widzisz, że się staram nawiązać kontakt czy nie czujesz bazy?
Mikar przekonał mnie do tego zachowania więc merytorycznie gadamy, OK.
Twoje stwierdzenie było dość ogólne a moje pytanie co do niego jest proste czysto narciarskie, bez żadnych podtekstów. Nie uznaję podpierania się technologią - własne słowo, opis i wiedza się liczy.
Więc bardzo proszę o odrobinę wysiłku.
Pozdro
wychodzę z założenia, że kto się czubi, ten się lubi.
jestem więcej jak pewien, że jak będzie nam dane któregoś dnia się spotkać, to dnia będzie mało, żeby na wszystkie tematy pogadać.
tego się trzymajmy!
-
2
-
1
-
-
Godzinę temu, Mitek napisał:
Nie bardzo rozumiem. Proszę o rozwinięcie tematu. No i... skąd wiesz jak ja jeżdżę na nartach? Spędziliśmy razem chociaż parę dni jeżdżąc?
Po co razem jeździć, skoro jest YT.
-
3 minuty temu, Jan napisał:
to technika a nie styl
Racja, z drugiej strony w mowie potocznej można powiedzieć śmig jako styl jazdy.




























































































Dlaczego kierowca to zabójca
w Hyde Park
Napisano · Edytowane przez grimson
trudno, zaborcy zbudowali linie kolejowe bez tuneli/wiaduktów, które Polska dostała "w spadku".
nie ma możliwości, żeby nawet karając dożywociem za wjazd na tory przy czerwonym świetle, nikt w skali roku się na te tory nie wpakował. nawet bardzo wysoka kara nie rozwiąże tematu rozkojarzenia, gorszego dnia, zamyślenia, dekoncentracji, itp.
typowemu Kowalskiemu na 1 000 przejazdów przez tory, przez 999 przypadków uda mu się przez nie przejechać respektując przepisy. zawsze zostaje ten 1 przypadek, kiedy wjedzie na tory na czerwonym...
człowiek jest tylko człowiekiem, i jest omylny.