-
Liczba zawartości
1 077 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Zawartość dodana przez sese
-
"Wucośtam" w ogóle bardzo przejął się tymi zawodami... Cały czas truje o treningu, tyczkach, instruktorze, kupnie ochraniaczy, ba nawet całej zbroi, zmianie sprzętu na GS'y. Podczas wyjazdu do Świeradowa zaczął zadawać niepokojące pytania typu: "czym się różni LF od HF", "jaki będzie najlepszy kąt dla GS'ów" itd... Do tego planuje pojawić się na Praciakiach już 11.02 aby "poznać stok" ... Trenuj, trenuj Jareczku... Ułamki sekund są wszędzie do urwania
-
A spodnie z chińską membraną masz??? Tylko jej posiadacze mają szanse na zwycięstwo... Użytkownik sese edytował ten post 14 styczeń 2010 - 17:36 wycofanie się z funkcji obserwatora wrestlingu:)
-
To my dziękujemy... I to bardzo!!!
-
Odświeżam temat! Wczoraj byliśmy z Hesski pierwszy raz w życiu na Stohu w Spindlu... Wie ktoś jakie nachylenie ma górna część tego stoku? Przyznam szczerze że coś takiego wcześniej widziałem dwa razy - na Harakiri w Mayrhofen i na Francuskiej Muldzie w Tatrzańskiej Łomnicy... Trasa uczy respektu
-
Nie jest tak różowo z tym połączeniem - owszem gondola łącząca Brixen (SkiWelt) z Aschau (Kitzbuhel/Kirchberg) niby jest, ale w praktyce nic to nie daje. - po pierwsze: po zjechaniu z pasma SkiWelt na dół do Aschau nie natrafimy na żaden wyciąg który mógłby nas wywieść na Pengelstein - po drugie: z pasma Pengelstein należącego do Kitzbuhel nie ma ani jednej trasy która prowadziłaby do gondoli wywożącej nas na SkiWelt. Tak więc jak widać zarówno w jedną jak i drugą stronę bez skibusa się nie obędzie (między dolnymi stacjami KL West i Pengelstein I są wprawdzie tylko dwa przystanki, ale zawsze:) )
-
Wrażenia gwarantowane, zwłaszcza, że sese musi jeszcze naprawić uszkodzone na stubaiu dynastarki i jeszcze otoczyć opieką buciki z urwaną klamrą... Jednym słowem wyjazd na minusie (kask, narty i buty uszkodzone, a kupione tuż przed sezonem )
-
Małe ostrzeżenie ku przestrodze: Chciałem podkleić wyściółkę w kasku rossignola. Po spędzeniu 15 minut na odpowiednim stoisku w supermarkecie wybrałem do tego celu klej Pattex Butapren Plus. Zgodnie z instrukcją użycia posmarowałem klejem obie powierzchnie i pozostawiłem je na 20 minut do wyschnięcia. Jakże wielkie było moje zdziwienie gdy po owych 20 minutach chciałem docisnąć wyściółkę do skorupy kasku i wówczas moje palce zagłębiły się w stopionej i niemal wrzącej skorupie. Po chwili wszystko stało się jasne - na etykiecie kleju było wyraźne ostrzeżenie, które nieopatrznie przeoczyłem: "nie nadaje się do klejenia styropianu, PP, PE i miękkiego PCV"... Czytajcie więc zawsze całą etykietę, chyba że chcecie mieć gustowną dziurę w kasku Pozdrawiam
-
To taka sama nisza jak pirackie filmy DVD, czy podrabiane perfumy... Ale jeżeli ktoś po założeniu "Spydera" za 200 złotych czuje się lepiej to już jego sprawa...
-
Twoim zdaniem w przypadku sprzedawania podróby nikt nie traci?!? Przecież to Spyder wydając olbrzymie pieniądze na reklamę, promocje i marketing wypromował swój znak towarowy na mniej lub bardziej "topowy", inwestując przy tym środki w badania, testy, technologie, a nawet w samo zaprojektowanie konkretnego wzoru kurtki. Producent podróbki, nie ponosząc wyżej wymienionych kosztów, ograniczył się jedynie do powielenia gotowego wzoru kurteczki i oznaczenia jej znakiem towarowym Spydera. Oczywiste jest że nie jest kradzież w znaczeniu prawnokarnym, ale twierdzenie, że producent nie ponosi w ten sposób strat jest co najmniej śmieszne. To niewiele da. Kto choć raz był w jakimkolwiek kraju Dalekiego Wschodu wie że przy zamawianiu czegokolwiek w tamtejszych fabrykach można sobie wybrać dowolną metkę (zarówno papierową jak i materiałową) dowolnego chyba producenta na świecie i zostanie ona w ciągu paru godzin wszyta na zamawianym towarze. Metki są identyczne jak oryginalne - mają nawet hologramy itd.
-
O kurtkach za wiele powiedzieć nie mogę, poza tym że kilka ich sztuk widziałem wczoraj w nowo otwartym TK Maxx w Renomie. Ceny bardzo przystępne - na pewno taniej niż 289 $ (chyba 599 zł) Użytkownik sese edytował ten post 26 październik 2009 - 10:07 poranne niewyspanie...
-
Za 700-800 spokojnie kupisz w promocji box Thula np. model Atlantis 500... W tej cenie są też boxy innych renomowanych producentów. Ja mam najtańszego boxa - MCM Whale 227. Wygląda śmiesznie (227 cm długości przy szerokości ok. 50 cm), ma dwa odrębne zamki, montowany jest na motylki i długie śruby, podczas większych prędkości wpada w zarówno poprzeczne jak i podłużne drgania i mieści obok siebie tylko 3 pary nart. Jak widać ma same wady, ale za to kosztował skromne 370 zł. Z wielką obawą po raz pierwszy montowałem go do dachu, bo za tą cenę nie spodziewałem się czegokolwiek solidnego (był tańszy niż uchwyt Thula na 4 pary nart). Mimo swoich wad wytrzymał już dwa długie sezony w tym również wyjazdy do Austrii podczas których nie dał się zmieść z dachu zarówno prędkościom grubo przekraczającym 130 km/h jak orkanowi szalejącemu w marcu 2007 roku. Oczywiście wkurza mnie osobne zamykanie na dwa zamki i toporny system montażu na belkach ale coś za coś. Moim zdaniem nawet taki najtańszy box jest lepszy niż najlepszy uchwyt. PS. co do przechowywania to swojego trzymam położonego na boku w poprzek balkonu i do dzisiaj mu to nie zaszkodziło.
-
Jakby ktoś nie wiedział to na www.ubingle.com są sprzedawane tylko podróbki... W dziale feedback na pytanie użytkownika "fake or true?" admin ubingle.com wpisał: "you are right friend ,our products are best quality copies you can find in china ,almost same as real ones" Wybór należy do kupującego - "almost same as real" Spyder za 33,99$?
-
To gratuluje i zazdroszczę zakupu... Ze też mi się takie promocje nie zdażają Nawet we Wrocławskim outlecie skiteamu co jak co ale odzież trzyma cenę - byłem w zeszłym tygodniu i można sobie kupić Spydera za 1799 (z 2799) Męskich kurtek w przedziale cenowym do 500-600 zł brak.
-
Oj, to chyba mam innego Killtec'a, aż sprawdzę metkę Mimo ostrego tonu przedmówców ja z czystym sumieniem polecam tą firmę. Mam od dwóch lat model z najtańszej i najgorszej serii LEVEL 3 o parametrach 3000/3000 (widać go nawet na zdjęciu w moim profilu ). Oczywiście nie jest to kurtka z najwyższej półki, ale przecież doskonale wiedziałem że kupuje 3000/3000 a nie 20000/20000 i że kupuję ją za 299 zł (przecena w Intersporcie podczas nocnych zakupów), a nie za 2.000 zł. Relacja ceny do jakości jak dla mnie (uwaga, niebezpieczne słowo na forum:D) BOMBA!. Dużo kieszeni, kieszeń napoleońska, kieszeń na karnet, miejsce na mp3 wraz z poprowadzonym kanałem do kołnierza, kołnierz przeciwśnieżny. Membrana w sumie lepsza niż się spodziewałem. Wcześniej miałem Salewę 5000/5000, Iguanę 7000/5000 a nawet Peak Performance (danych membrany już nie pamiętam) i w nich pociłem się tak samo jak w Killtecu. Nie udało mi się też jej przemoczyć mimo jazdy w ulewie. U mnie nic się nie pruje, zamki chodzą nadal doskonale. Wszystko gra i buczy. Jeszcze bardziej polecam Ci linię LEVEL 5 bo ona ma jeszcze więcej bajerów - drugi rękaw z lycry naciągany na palce, więcej wywietrzników, komininarkę wbudowaną w kołnierz, no i lepszą membranę. Nie wiem skąd tyle złych opinii o tej marce - może to ja miałem szczęście, a może inni pecha. W każdym razie przy kolejnych zakupach sam najpierw przyjrzę się Killtec'owi ponownie. Pozdrawiam
-
Pytanko-czy Czesi organizują sylwestrową imprezę na stoku połączoną z możliwością jazdy na nartach, tak jak na przykład jest to u nas w Zieleńcu? Jeśli tak to proszę o info...
-
Nie muszę Ci wierzyć na słowo - sam widziałem i to wielokrotnie Ciekawy jedynie byłem ile to ma w stopniach (procentach)
-
Kaju nie mylmy pojęć - co do podawanych przez Ciebie wartości to się zgodzę pod warunkiem że są to stopnie a nie procenty... Myślę że Cerna FIS może mieć 60 ale procent,
-
Mam podobny problem - po idealnym dopasowaniu butów i ich wygrzaniu okazało się, że we wszystkich skarbetach narciarskich jest mi za ciasno... Niestety nie pomyślałem o założeniu zwykłych skarpetek tylko wydatkowałem się na race'owe skarpety Rossignol'a - mają niecały milimetr grubości...
-
a dałbym sobie rękę odciąć, że buty widziałem dzisiaj rano w bagażniku czerwonej strzały szykują się piękne czasy... to woskowanie... głaskanie... pieszczenie...
-
Przychylam sie do tego secundo - cerna FIS była w sobotę była wręcz bajkowa - aż do 16 dawała radę i niepuściła przynajmniej na górze. Gorzej na dole (zawody Red Bulla i masa freestyle'owców którzy rozjeździli nieco ściankę) Cervena FIS również niezła, nieco gorzej na hromovce i na niedzwiedziu - zwłaszcza na tym ostatnim bardzo miękko, muldziasto i mokro Nigdy nie spodziwałem się że będę śmigać w Spindlu przy wskazaniach na termometrach od 22 st (dolna stacja krzesła na cerną FIS) do 35 st (dolna stacja krzesła na niedźwiedziu)
-
Od takiej swobody to chyba można dostać całkowitego zawrotu głowy... Uważaj;)
-
Właśnie wróciłem z Janskich. Jazda nocna na Protez'ie od 18 do 21. Cena 250 Kc. Śniegu masa. Super przygotowany stok - dobrze wyratrakowane, mega twardo, ale bez lodu . Temperatura ujemna. Kolejek zero. Polecam wszystkim PS: Uwaga na fotoradary od A4 do Bolkowa!!!
-
Właśnie wróciłem z Janskich. Jazda nocna na protez'ie od 18 do 21. Śniegu masa. Żadnych przetarć. Super przygotowany stok - mega twardo . Temperatura ujemna. Kolejek zero. Polecam
-
Wczoraj (wtorek 03.03.2009) byłem w Pecu na nocnej jeździe (17.30-21:00). Otwarty - oświetlony był lewy stok na Jaworze i działał jeden orczyk (na zmianę raz lewy, raz prawy). Warunki śniegowe w miarę dobre jak na panujące warunki atmosferyczne. Śnieg bardzo mokry i ciężki. Stok raczej nie był ratrakowany przed nocną jazdą, choć nie jestem tego na 100% pewien (wilgotność śniegu powodowała, że już 15 minut po przejeździe ratraku, który jechał na inny stok nie było śladu po zrobionym przez niego kawałku sztruksu) Tempratura + 1. Padający deszcz i gęsta mgła (widocznośc w goglach zerowa). Ludzi niewiele - kolejek praktycznie nie było, a te które się pojawiały spowodowane były jedynie trzykrotną awarią orczyka i koniecznością jego zmiany (z prawego na lewy). Wyjazd w pełni udany - warto czasami potrenować w takich ciężkich i mokrych warunkach. Pozdrawiam
-
Wczoraj (wtorek 03.03.2009) byłem w Pecu na nocnej jeździe (17.30-21:00). Otwarty - oświetlony był lewy stok na Jaworze i działał jeden orczyk (na zmianę raz lewy, raz prawy). Warunki śniegowe w miarę dobre jak na panujące warunki atmosferyczne. Śnieg bardzo mokry i ciężki. Stok raczej nie był ratrakowany przed nocną jazdą, choć nie jestem tego na 100% pewien (wilgotność śniegu powodowała, że już 15 minut po przejeździe ratraku, który jechał na inny stok nie było śladu po zrobionym przez niego kawałku sztruksu) Tempratura + 1. Padający deszcz i gęsta mgła (widocznośc w goglach zerowa). Ludzi niewiele - kolejek praktycznie nie było, a te które się pojawiały spowodowane były jedynie trzykrotną awarią orczyka i koniecznością jego zmiany (z prawego na lewy). Wyjazd w pełni udany - warto czasami potrenować w takich ciężkich i mokrych warunkach. Pozdrawiam
