Skocz do zawartości

sese

Members
  • Liczba zawartości

    1 077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez sese

  1. Janie ja też dostrzegłem daleko idącą fabularyzację - Wóz Ratownictwa Chemicznego, podobnie jak posiadany przeze mnie nieco starszy odpowiednik tego samego modelu, posiada w przednich klockach takie zmyślne "cóś" co wyświetla na głównym wyświetlaczu emotikona wyglądającego mniej więcej tak: (O) popartego jakże prostym, acz obcojęzycznym zwrotem "CHECK BRAKE PADS". Dodam, że stosowny emotikon i komunikat wyświetlają się na długo przed tym jak pomyśli o tym chemik (a może nawet wypowie te słowa na głos) Użytkownik sese edytował ten post 28 styczeń 2011 - 19:58
  2. Większość nart ma założoną fabryczną strukturę, ale wspomniałem o konieczności sprawdzenia tego bo ostatnio zakupione przeze mnie Salomony 3V takowej nie posiadały.
  3. Wszyscy piszą o ostrzeniu i smarowaniu a pominęliście dwie inne bardzo istotne kwestie - planowanie ślizgu i nałożenie struktury. Dwa lata temu kupiłem nowe Dynastary Speed Course i podczas rutynowej kontroli przy montażu wiązań okazało się , że ślizg nie jest splanowany (nie jest idealnie w tej samej płaszczyźnie na całej długości). Najlepiej to sprawdzić przykładając cyklinę do ślizgu (oczywiście poprzecznie do długości narty) i trzymając nartę "pod światło" przesunąć cyklinę wzdłuż całej długości narty. Jeżeli ujawnią się jakieś nierówności (czyt. będzie przebijać światło spod cykliny w którymś miejscu) to planowanie jest konieczne. Dodatkowo trzeba przyjrzeć się czy jest na narcie fabrycznie nałożona struktura, ale to przecież widać na pierwszy rzut oka, więc nie będę się rozpisywać. Użytkownik sese edytował ten post 26 styczeń 2011 - 07:15
  4. Szabirku my z Hesią rezygnujemy ze snowtrexowego ubezpieczenia (dla mnie OC jest stanowczo za niskie, a dla Hesi niewystarczająca wysokość KL ) Ubezpieczymy się w tym tygodniu w Allianzie i prześlemy skan polisy. Rozumiem, że w takim wypadku jesteśmy zwolnieni z dopłaty.
  5. Pytanko - kto z uczestników dożynek wybiera się na III zawody skiforum na praciakach? Odbywają się na 2 tygodnie przed naszym wyjazdem i będą stanowić miłe "entremets" przed dożynkowym daniem głównym.
  6. Szabirku masz może jakieś info od której będą dostępne apartamenty - na stronie http://www.valmeinie...f/privilege.pdf wyczytałem, że Grand Panorama otwiera swe podwoje o 17:00. Zastanawiam się więc czy warto ruszać z Wro około północy, czy też lepiej zdrzemnąć się jeszcze parę godzin. Druga sprawa to zapodaj jakiegoś maila coby przesłać skan ubezpieczenia. Pozdrawiam. PS. do wyjazdu zostało... 4.546.800... sekund
  7. Byłem zarówno w Val di Fiemme (właśnie w Tesero) jak i w Bad Gastein. Moim zdaniem nie da się jednoznacznie wskazać co lepsze, gdyż oba ośrodki stoją na wysokim poziomie i dają mnóstwo satysfakcji każdemu narciarzowi. Jedno jest pewne - w Val di Fiemme nie obędzie się bez codziennych dojazdów na wyciągi, ponieważ Tesero leży "pośrodku niczego". Zarówno do Cermis w Cavalese jak i na Latemar trzeba te kilka-, kilkanaście kilometrów dojechać. Poza tym będąc już w Val di Fiemme nie warto się ograniczać do tych dwóch ośrodków, tylko koniecznie kupić Dolomiti Superskipass i postarać się zwiedzić Val di Fiemme, Val di Fassa, Arabbę z Marmoladą oraz Val Gardenę. To zaś powoduje, iż codzienne wycieczki będą liczone w dziesiątkach kilometrów. Z tego powodu (przy nastawieniu na zwiedzanie Dolomitów a nie ograniczenie się do Latemara i Cermis), proponowałbym zorganizowanie noclegu nie w Tesero a w miejscowościach położonych w Val di Fassa lub pomiędzy Fiemme a Fassa (Vigo, Pozza, Moena, ew. Predazzo). Wtedy codziennie można zaliczać kolejne ośrodki z sellarondy, a dzięki gondolom z Predazzo i Moeny skosztować również najlepszych tras w Val di Fiemme. W dolinie Gastein wszystko jest bardziej "upchane", choć na pewno ogólna liczba tras nie może równać się z potencjałem oferowanym przez Dolomiti Superskipass. Wszystko zależy od tego czy chcecie poddać się turystyce narciarskiej i codziennie dojeżdżać w inne miejsce, czy też nie bardzo uśmiechają się wam codzienne podróże. W pierwszym wypadku proponuje odwiedzić Włochy w drugim jechać do Gastein. Jeśli szukacie alternatywy dla Gastein to polecam ulubioną przeze mnie dolinę Zillertal (niestety już nie Salzburgerland) - ponad 600 km tras na jednym karnecie, lodowiec Tux w zapasie, rewelacyjne trasy, niesamowita infrastruktura i do tego tylko 50 km dalej z W-wy niż Gastein (wg Viamichelin).
  8. Nie gotuje OBCYM facetom... kobietom zresztą też Bo ja osobiście to nie narzekam - dzisiaj domowy gulasz, ziemniaczki i suróweczka, a na deser jeszcze ciepłe babeczki czekoladowe
  9. Hesski nie przyłączy się do experymentu z przyczyn oczywistych - i tak wszyscy myślą że jest facetem. Dodatkowo nie gotuje i nie grzeszy gadatliwością. W zamian oferujemy wueresa
  10. Michał nie ma sprawy. HesSki zdążyła się już przyzwyczaić, że na forum biorą ją za faceta, ale chyba jeszcze się z tym do końca nie pogodziła Miejmy nadzieje, że Szabira nie zawiodła intuicja przy rozdzielaniu apartamentów i spędzimy razem tydzień pełen samych pozytywnych wrażeń (chociaż jedzie z nami wueres więc to nie jest do końca takie oczywiste ) Bardzo nam miło, że bez walki i rozlewu krwi odstępujecie osobny pokój w apartamencie, postaramy się jakoś zrewanżować (tylko bez głupich skojarzeń forumowicze) Pozdrawiam
  11. Można wysiąść jeszcze bliżej - na stacji St-Michel-Valloire (w Saint-Michel-de-Maurienne) - tylko 16 km od celu
  12. Obojętnie czy będziesz jechał przez Jakuszyce, Kudowę czy Lubawkę to winiety są zbędne. Tu masz mapę i opis czeskich dróg na których obowiązują winiety http://www.ceskedaln...dalnicni-znamky
  13. sese

    Czechy - Øíèky

    Wystarczy, że tamtejsi drogowcy przejadą raz lub dwa razy tą drogą i trochę ją poszerzą umożliwiając tym samym bezstresową mijankę. W niedzielnych warunkach nie wyobrażałem sobie sytuacji, że z przeciwka coś miałoby jechać.
  14. sese

    Czechy - Øíèky

    Garść aktualnych informacji z Ricków z 2.01.2011 roku Na początek info drogowe: - od Zieleńca do Mostowic dojeżdżamy raczej bezproblemowo po ubitym i częściowo posypanym śniegu. Gdzieniegdzie lód, ale szeroko i mały ruch - droga Mostowice - Ricky TYLKO DLA OSÓB O MOCNYCH NERWACH, od Mostowic jedzie się przez 11 km po nieubitym śniegu, pomiędzy conajmniej półmetrowymi zaspami. Brak jakiejkolwiek możliwości minięcia się z samochodem jadącym z naprzeciwka, ponieważ pomiędzy zaspami jest miejsce na szerokość jednego auta i brak jest wydzielonych zatoczek lub mijanek. Pozostaje zatrzymać się i wykopać wyrwę w zaspie. Łańcuchów nie musiałem zakładać, ale chyba tylko dlatego że udało mi się przejechać te 11 km bez zatrzymywania. - na miejscu (w Rickach) dojazd na górny parking bezproblemowy - z uwagi na późną porę powrotu odpuściłem sobie "przyjemność" jazdy przez Mostowice i początkowo obrałem kierunek na Destne. Warunki identyczne jak na łączniku Mostowice - Ricky z tym, że duży ruch powodował nader realną konieczność wieczornego kopania mijanek w zaspach. Po 3 km zawróciłem do Ricków i pojechałem okrężną drogą Ricky - Rokyetnice - Rychnov - Nachod. Droga bez utrudnień i od Rokyetnic czarna, ale strasznie długa (do Wro 185 km) Pora na warunki narciarskie: - karnet całodzienny 480 Kc - parking zdarma + red bull zdarma od hostessy na parkingu - całkowite zachmurzenie, na górze mgła i silny wiatr - temperatura - 4, ale odczuwalna znacznie niższa (ostatnie 50 m na krześle to prawdziwa hibernacja) - czynne 2 talerzyki i 4 osobowa kanapa (dłuższym talerzykiem wjedziemy szybciej niż krzesłem ) - śniegu niby pod dostatkiem (śniegowskaz na górze pokazywał 160 cm), co nie zmienia faktu, iż na wszystkich trzech trasach bardzo twardo i lód (najwięcej na niebieskiej) - ogólnie niezła alternatywa dla Zieleńca, ale kiepski dojazd stanowi bardzo duży minus. Dojazd po "cywilizowanych" drogach jest natomiast zbyt długi aby uznać ten ośrodek za alternatywe dla bliższych (z Wro) karkonoszy
  15. Na nartach to podobnie jak przedmówcy - Tux, Stubai, Kitzsteinhorn, Moltek - wszystko około 3200-3300m a także Hohsaas w Saas Grund (3200m). Bez nart Aiguille du Midi 3842m
  16. sese

    Kurtka + spodnie

    Jarek, ja Cię proszę nie wypowiadaj się publicznie o doborze kolorów, a jeśli już się wypowiadasz to wstaw do posta swoje zdjęcie w ciuchach narciarskich aby inni mogli poznać twoje kompetencje ))
  17. sese

    Salzburg - Gastein

    Skoro ktoś odświeżył temat to wrzucę coś od siebie - byłem w Badgastein dobrych pare lat temu i trafiłem tam na totalną odwilż (mimo że był to luty). Doszło do tego, że w Badgastein i Badhofgastein nieczynne były nartostrady prowadzące do miasteczek i trzeba było za każdym razem wracać gondolą (BadG) lub odpowiednikiem kolejki na Gubałówkę (BadhofG). Jeżeli traficie na podobne warunki pogodowe to gorąco polecam przejechanie się kilku kilometrów do Sportgastein bo tam, mimo wiosny w całej dolinie, wciąż panował środek zimy. Wszystkie trasy były czynne aż do parkingów. Kolejną zaletą Sportgastein jest o wiele mniejszy tłok na trasach, brak szkółek zajmujących pół stoku i brak kolejek do gondoli (zwłaszcza jeśli ktoś nie zjeżdżał na sam dół, tylko "wpinał" się na stacji pośredniej). Podzielam głosy przedmówców co do term - zarówno w BadG jak i BadhofG są super, ale jakbym miał skorzystać tylko z jednych to niewątpliwie byłyby te w BadhofG Pozdrawiam
  18. sese

    Stockli Laser SL

    Trudno mi jest powiedzieć cokolwiek o ich zachowaniu w długim skręcie, bo jak po 6 dniach ciągłego jeżdżenia na moich Crossmaxach W12 dorwałem się do Stoeckli o długości 166 cm (a sam mierze 193 cm) to nie w głowie były mi długie łuki W chwilach słabości pozwalałem się jej jednak rozpędzić w jednym lub drugim szerszym łuku i nawet wtedy zachowywała się pewnie i stabilnie. Nie czułem w ogóle "myszkowania" które dobrze znam z moich Fischerów RC4. PS skoro przyszły użytkownik lubi dłuższe łuki to zawsze może pomyśleć o Laserach SC zamiast SL Pozdrawiam
  19. sese

    Stockli Laser SL

    Narta marzenie... Miałem okazje testować model 2010 przez jeden dzień na tuxie. Ujeżdżałem wersję "cywilną" - bez FIS. Niesamowicie szybka z krawędzi na krawędź, rewelacyjne trzymanie na twardym i lodzie, duży wykop przy wyjściu z zakrętu. Na koniec dnia zjeżdżałem z tuxa nieuprawianą pistą i tam też o dziwo dała sobie radę. W życiu nie jeździłem na lepszej narcie, stąd też ogromne było moje zdziwienie gdy dowiedziałem się że nie ma w niej odrobiny drewna. Niestety, pomimo zaciśnięcia pasa kupiłem ostatnio "jedynie" Salomony 3V Powerline... Na Stoeckli nie starczyło funduszy...
  20. żeby śledzić maksymalnie aktualne warunki na śnieżce polecam czeską stronę http://kamery.humlne...l/kamery/snezka - na samym szczycie mają aż 3 kamerki plus dokładna temperatura oraz możliwość śledzenia wstecz wszelkich zmian w pogodzie
  21. A jakbyś był przelotem we Wrocławiu, to u nas odbarczaniem zajmuje się Koenig Serwis na Hallera
  22. sese

    Pomiar prędkosci.

    Dokładnie tak jest... Sam ostatnio wyczytałem że przed DH w Kitzbuhel wstrzykuje się wodę na 5 cm w głąb śniegu (swoją drogą ciekawe jaką technologią). Kto był na Streifie w okresie po zawodach ten widział efekt - czysty niebieski lód na całej długości trasy. A o nawet poważnym nadtapianiu ślizgów podczas zawodów mówił szwajcarski serwisman na szkoleniu TOKO. A potem wystarczy troche kofixu, małe planowanie i na allegro jako "prawie nowa komórka"
  23. sese

    Tyrol - Ischgl

    Wiem że słowa "Ischgl" i "tani apartament" niesamowicie gryzą się ze sobą, ale jeśli ktoś dysponuje takowym namiarem to będę bardzo wdzięczny. Namiarem na Samnaum też oczywiście nie pogardze. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...