Jump to content

wort

Members
  • Posts

    1,796
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wort

  1.   Ty jak rozumiem już wchłonąłeś wiedzę, więc może wyjaśnisz mi zagadnienie, o które dopytywałem PSmoka ...
  2. Rozumiem żarcik   Tak dla jasności, zawodnicy to też ludzie i ból  odczuwają nie mniej nie więcej niż każdy inny przeciętnie, zwykle każdy większy dyskomfort doprowadza ich do pasji.Butów nie trzeba ściągać wystarczy odpiąć klamry. Buty są bardzo dobrze dopasowane ale na swój sposób wygodne, jak inaczej jak mogliby wytrzymywać w nich tak długo, przy czym zdecydowaną większość czasu  z odpiętymi klamrami
  3. Chyba "łódkowatej" jeżeli już, nie wiem o co chodziło być może miał większą guzowatość niż inni, jeśli byłoby to istotne zawodnicy stosowaliby to powszechnie lub nawet producenci butów uwzględniliby ten arcyważny detal umożliwiający "prawidłową angulacje"   Ps. Naprawdę uwierzcie, zawodnicy nie robią sobie żadnego luzu w bucie umożliwiającego ruchy w stawie skokowym. Realizuje się to odpowiednią sztywnością buta, wysokością cholewki, kąta pochylenia cholewki, kąta pochylenia podeszwy w kierunku pięta-palce, ustawieniem wiązań/płyty i może coś jeszcze ale nie robi się luzu w bucie Natomiast zawodnicy mogą mieć cholewki o różnej sztywności/wysokości, które dobierają stosownie do warunków, ustawienia i nie wiem czego tam jeszcze. Stopa zawodnika podczas jazdy jest tak spięta butem, że wytrzymuje 3 minuty po tym czasie odpada  
  4. Czy mógłbyś rozwinąć powyższą myśli.   Wg.mnie jak najbardziej ruch w stawie skokowym jest kluczowy ale jest on bierny spowodowany odpowiednim przeniesieniem srodka ciężkości. Nie bardzo wyobrażam sobie ruchu w stawie skokowym w bucie narciarskim bez przyłożenia ciężaru ciała,  każdy może spróbować "ruszyć staw skokowy" siedząc w fotelu z założonym butem narciarskim i uniesioną nogą, to jest niewykonalne chyba że mamy duży luz w bucie albo bardzo "miękkie" buty.
  5.   Wszelkie zabiegi ze skorupą buta są jak najbardziej sensowne czasami  konieczne.   Co do samych botków ta mam taką hipotezę roboczą, że producenci uprościli budowę botków i kazali je wygrzewać oczywiście kreując to na nowość, którą większość chętnie łyka. "Komfortowe" buty sprzed ok 20/30 lat mają w sobie milion różnych gąbek i gąbeczek o różnej podatności, plastikowych elementów usztywniających etc. aż sam się dziwiłem jak oni tam to pomieścili(ręcznie)  i jak złożony musiał być proces budowy/klejenia/szycia takiego botka, wiem bo prułem takie nie jedne. Obecne a w szczególności te do wygrzewania mają budowę znacznie uproszczoną.   W każdym razie najlepsze buty czyli buty stricte sportowe nie mają możliwości wygrzewania botków .
  6. Nigdzie się nie "plątam", jeśli czegoś nie rozumiesz to zapytaj być może otrzymasz wyjaśnienie.
  7.   Z tego co widzę u trenujących to mając do dyspozycji dwie narty ćwiczą coś zupełnie przeciwstawnego niż Twoja propozycja. Czasami trenują na jednej narcie,chociaż pewno bardziej chodzi o ćwiczenie równowagi niż jazdę na wewnętrznej.   Proponowane przez Ciebie ćwiczenie mieści się raczej w ramach folkloru narciarskiego mającego na celu wzbudzić cielęcy zachwyt u mniej zaawansowanych adeptów narciarstwa.
  8. W ogóle wygrzewanie jest powiedzmy dyskusyjne, wygrzewamy jakąś tam gąbkę żeby szybciej się wygniotła/zdeformowała, czyli takie przyspieszone zużycie butów
  9. Widzę,że nie tylko u nas są orły carwingu    
  10. Myślę, że głownie dzięki stosunkowo wysokim umiejętnością narciarskim i sprawności (jeździł dużo od 3 roku życia) w połączeniu z krótkimi dziecięcymi nartami, chociaż  narty były ponad jego wzrost i tak były krótkie względem nart dorosłych. 
  11.   Realne byty  narciarskie na naszych stokach nie potwierdzają w/w oczywistości. Dominują skręty przez wewnętrzną a więc w odchyleniu, kończy się płaskie kończy się rumakowanie lub co odważniejsi uzyskują prędkość nadświetlną.     Ps Balans na wewnętrznej najlepiej ćwiczyć odpinając jedną nartę, mój najstarszy syn jak miał ok 10/12 lat był mistrzem w jeździe na jednej narcie tzn. druga była odpięta, jechał na tyle pewnie i dobrze, że trudno było zauważyć, że ma tylko jedną nartę, co ciekawe jak urósł już nie było tak dobrze.
  12.   Jeśli tak to wytłumacz dlaczego zawodnicy wykonują masę ćwiczeń balansując na zewnętrznej narcie, jeszcze nie widziałem żeby ktoś ćwiczył balansowanie na wewnętrznej (z wyjątkiem jakiś cyrkopochodnych wygłupów )       Poniżej widać jak wewnętrzna na początku skrętu jest uniesiona, nie sposób tego dostrzec bez stopklatki nie to co u Vlhovej o Tombie nie wspominając, wszyscy oni wykonują z technicznego punktu widzenia dokładnie ten sam skręt, którego celem jest jak najszybszy balans na zewnętrznej narcie. Często gęsto na zawodach zawodnicy wspomagają się wewnętrzną nartą ale to już zupełnie inna historia gdzie w zasadzie każdy skręt wymagałby  oddzielnego omówienia.  
  13. A niby jak inaczej jeździć sl, jak nie z odbicia? 
  14. W latach 80 wszyscy tak jeździli bez względu na budowę ciała, rasę i kolor skóry, Pigmeje również...
  15.   Teraz Ty spróbuj zrozumieć:   Pojawia się wyjątkowa zawodniczka jakby żywcem wyjęta z lat 80tych,  powiela styl obowiązujący kilkadziesiąt lat temu(mocno akcentuje uniesienie narty wewnętrznej w początkowej fazie skrętu) a Ty komentujesz "PMTS górą"      Jeszcze pytanie zasadnicze nad czym to PMTS ma górować? (brak odpowiedzi udowodni, że bełkoczesz )  
  16. Różnica, o której piszesz dotyczy raczej młodocianych zawodników o stosunkowo drobnej budowie ciała a nie wypasionych zawodniczek PŚ. One wszystkie tam baby na schwał chociaż jedne wyższe inne niższe jeszcze inne "grubsze" lub chudsze.
  17. Nie wiem co to jest PMTS i nie mam zamiaru się dowiadywać, Vlhowa jeździ najbardziej "tradycyjną" techniką w turze jakby żywcem przeniesioną z lat 80tych z drobnymi różnicami wynikającymi z budowy nart i ich zastosowania.
  18. Poniżej dwie zawodniczki w tym samym momencie skrętu (Lewi 2020) widać wyraźnie jak Vlhowa zaczyna skręt wyraźnie odciążając(unosząc) wewnętrzną nartę, Shiffrin w tym momencie "wchodzi na wewnętrzną"           Jazda na zewnętrznej nie jest naturalna i wymaga mozolnych ćwiczeń, w czasie zawodów gdy dochodzi stres i nienajlepsza dyspozycja nawet czołowym zawodniczkom się zdarza.
  19.   "Skręt przez wewnętrzną" to żargonowe określenie skrętu z wyraźnym dociążenie narty wewnętrznej przez całą fazę skrętu. Tak skręcać na płaskich i równych stokach nauczę każdego wysportowanego człowieka w 5 minut, oczywiście narty muszą być mocno taliowane.
  20. Opis byłby prawdziwy gdyby był napisany ok. 30 lat temu tj. przed erą nart mocno taliowanych. Teraz 99% narciarzy rekreacyjnych/oślołączkowych skręca "przez wewnętrzną" .
  21.     Nawet jeśli zaliczysz wtopę, potraktuj to jako zdobywanie doświadczenia, jeżeli nie spróbujesz "ciasnych" butów nie dowiesz się nigdy jakie to ma przełożenie na Twoją jazdę. Inaczej mówiąc kupowanie kolejnych " wygodnych" butów jest pozbawione sensu, takie już masz   ps Każdego buta przymierz też bez wkładki , wkładkę zawsze można zrobić cieńszą lub obniżyć dno buta
  22. Tia a ja myślałem, że trenowała na jakimś krecim kopczyku ze 2 razy, dobrze żeś mi wyjaśnił . Trening to nie zawody PŚ we mgle, to jeszcze wylicz mądralo ileż to startów w zawodach zaliczyła od kontuzji.   ps Już na starcie było widać, że nie jest gotowa, na pierwszych metrach już straciła 0,5s.
  23. Tia, zaiste musiała to być prawdziwa burza mózgów, żeby wysłać dziewczynę po kontuzji na "przedsezonowe" zawody na lodowiec we mgle...
  24. Marynie łatwo nie będzie, turla się samotna z trenerem, pewno dopięta do innych teamów gdzie ją traktują jak 5 koło do wozu. Brak wsparcia grupy, takiego jak ma  Iga Świątek działa źle. Może Daria Abramowicz mogłaby pomóc,  przynajmniej konfliktu interesów by nie było.
×
×
  • Create New...