Jump to content

wort

Members
  • Posts

    1,796
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wort

  1. Tak wysłuchałem sobie pobieżnie tej analizy i powiem szczerze jest ona trochę naciągana.  Np. punkt pierwszy czyli biodra z tyłu w momencie przejścia. Tak przecież robią wszyscy zawodnicy ale to jest mało istotne, dużo ważniejsze gdzie są biodra w początkowej fazie skrętu o czym wcześniej pisałem a one są niezmiennie do przodu względem tylnego wiązania narty zewnętrznej tak, że na Hirschera też działają prawa fizyki      Reszta punktów też jest mocno naciągana i nie przywiązywałbym do tego zbyt dużej wagi a już z pewnością nie traktujcie tego jako jedynie słusznego almanachu  wiedzy narciarskiej.   Na zdjęciu poniżej pozycja zrównoważona, w pozycji wychylonej biodra będą jeszcze bardziej z przodu.  
  2.   Hirscher jest nie do podrobienia, on ma siłę konia, nie dla psa kiełbasa chciałoby się powiedzieć, wszelkich naśladowców na  slalomie spotka zasłużona kara  , generalnie trenerzy go "nienawidzą"   W jeździe dowolnej można próbować to nic nie kosztuje
  3. Aleś mnie zmylił  , ja poważnie myślałem że to Tyrpos ale dobrze kombinowałem
  4. Jakbym Hirschera na sl widział, u niego takie fiki-miki to normalka    ale on ma końskie nogi nikt inny jeździć  tak na SL nie da rady.   ps Chyba nie muszę dodawać, że na slalomie takich figur należy unikać, w jeździe dowolnej jak ktoś ma taką fantazje i robi to świadomie, może być          
  5.   Wybacz kolego miły ale bredzisz, powtarzasz wciąż jakąś mantrę, której w zasadzie nie rozumiesz ale nigdy publicznie się do tego nie przyznasz, nie Ty jeden zresztą.   Gdybyś choć chwilę się zastanowił  Tyrpos to exzawodnik, czy naprawdę myślisz, że gdyby jego jazda miała tyle wad, które wymieniłeś, w ogóle zdołałby przejechać slalom, zapewniam Cię że to jest absolutnie niemożliwe . Czy kiedykolwiek jeździłeś coś na tyczkach?
  6. Ta to dopiero nie umie jeździć bo na GS katapultuje ją w co drugim skręcie w lewo         
  7. Co to są "biodra blamba" ?   Jeszcze raz powtórze, że wg. mnie Psmok nie przyjrzał się zbyt dokładnie i przyznam szczerze, że gdy pierwszy raz zobaczyłem filmiki Tyrposa pomyślałem coś podobnego co mniej więcej napisał Psmok bo Tyrpos jest cholernie szybki i jeździ z taką jakby taneczną manierą, dlatego tak dobrze się na to patrzy
  8. Czy do sprawdzania nart tj.  jak jest napisane "wyciągania z niej wszystkiego" służy jakaś specjalna technika?
  9.    Tyrpos nie schodzi tyłkiem w dół to bardzo dobrze i o to właśnie chodzi, kto Wam naopowiadał, że dupa koniecznie musi wisieć w dole, że niby tak jak u Psmoka jest dobrze?         Czy naprawdę uważacie, że Tyrpos nie ma " odpowiedniego zakrawędziowania" ? o czym w ogóle  Ty piszesz? Wg. mnie PSmok nie przyjrzał się zbyt dokładnie i trochę się zagalopował w swojej ocenie o co w wypadku jazdy Tyrposa bardzo łatwo, jeszcze raz powtarzam: jazda Tyrposa może być spokojnie uznana za jazdę wzorcową a to że go raz czy dwa katapultowało nie ma najmniejszego znaczenia.
  10. Widzę, że na forum trwa coś w rodzaju polowania na czarownice, czyli kto jest zawodnikiem czy exzawodnikiem a kto go tylko udaje. W prezencie noworocznym przedstawię Wam jak rozpoznać takiego "malowanego ptaka"       Poniżej dwa filmiki na bank byłych zawodników, w każdym razie dużo jeżdżących na tyczkach.         Tutaj kobieta jadąca od 32s.          A teraz bez wątpienia zawodnik, co łączy te wszystkie filmiki? a no to co pisałem wcześniej tj. mocne oparcie na zewnętrznej narcie, tylne wiązanie na wysokości biodra- pozycja zrównoważona (narty prawie równo) lub wiązanie bardziej z tył pozycja "wychylona" (zewnętrzna cofnięta)         Teraz moja ulubiona Shiffrin.  Poniżej fotki z jednego przejazdu wybrałem specjalnie te, w których jest to wyraźnie widoczne, tych skrętów jest cała masa i widać ewidentną powtarzalność ustawienia.       Poniżej kolejne filmiki na, których możecie zaobserwować wyraźnie to o czym  wyżej napisałem:                         Ps Jeżeli porównacie sobie jazdę tego chyba Włocha z pierwszego filmiku i kobitki z drugiego  do jazdy Tyrposa to okaże się, że są prawie identyczne dlatego napisałem wcześniej, że tak jeżdżą wszyscy zawodnicy. U Tyrposa widać jedynie konwencje b. zabawy niż sportu ale tyki z niego wyłażą do bólu takie ustawienie nie bierze się z niczego.
  11.      Nie mam dzisiaj zbytnio czasu na pisanie a te wiekopomne posty mnie uciekły   Widzę, że Gabrik, który ma zaliczone 2 godziny szkolenia na oślej łączce, koło zawodnika to nawet w życiu nie stał i stary wymiatacz fredowski grają  w jednej lidze Brawo.   Proponuje jednak poczekać do końca dyskusji bo to nie jest nawet jej początek, puki co szczęśliwego nowego roku Wam życzę i spadam.   Do siego roku wszystkim forumowiczom.
  12. Tak myślałem.. Niepotrzebnie się tłumaczysz: jazda jest prawie idealna choć b. indywidualna w stylu, widać że w każdym momencie panujesz nad prędkością, kierunkiem i promieniem skrętu. Nie można napisać nic bardziej absurdalnego o Twojej jeździe jak to " że coś Cię blokuje".     Teraz do Psmok   Po pierwsze bardzo dziękuję za tak wyczerpującą wypowiedź.   Niestety nasi zawodnicy tak nie jeżdżą jak wyżej opisałem, natomiast jeździ tak cała światowa czołówka, którą wielokrotnie mogłem podziwiać na treningach o zawodnikach poniżej 20FIS punktów nie wspominając.   Ośmieliłem się wyciąć kilka fotek z Twojego skrętu "karwingowego",(z filmiku ,post 414) chętnie wysłucham Twojej analizy pod kątem uwag do jazdy wyżej wymienionego z szczególnym uwzględnieniem problemu blokady stawów.     Załączone miniatury
  13.       Tłumaczyć nie musisz. Stawiasz tezę i sam ją obalasz, mogłeś znaleźć miliony skrętów Henia bez podniesienia  ale Ty wybrałeś akurat te, w których jest ono ewidentne. Jest to doskonały narciarz więc w tych warunkach jest to tylko dygnięcie w górę tuż przed nowym skrętem,(widać to doskonale na stopklatkach) amator zrobi to bardziej widocznie.   Po cóż ono jest, jak nie dla odciążenia właśnie?    Jak sam komentator mówi: nie wiemy jaką swoją słabość Kristofersen chcę  poprawić tymi ćwiczeniami. W każdym razie warunki są szczególne i nie wyciągałbym na ich podstawie zbyt daleko idących wniosków, tym bardziej nie polemizowałbym z komentatorem, to już zupełnie byłoby pozbawione sensu.
  14. Wyjście w górę od zawsze było  podstawową ewolucja narciarska nie tylko dla zawodników. Tytuł wątku jednoznacznie sugerujący eliminacje tej ewolucji sprzyja jedynie upośledzeniu i zubożeniu technik narciarskich i masowemu wysypowi "gorillarace".
  15. Obejrzyj sobie klatka po klatce cały skręt od 1.32  a zobaczysz  całe zejście z pozycji widocznej na pierwszym zdjęciu do pozycji na drugim  
  16. Martyna może i nie jest, pewno to koza jakaś   Ps. O związkach frazeologicznych słyszał/czytał, jeśli nie niech przeczyta: http://www.edupedia....ak_byk_wol.html
  17.     Poniżej Maryna pokazuje klarownie jak się skręca , wyjście jak byk i zejście jak byk  (to jest jeden skręt)     
  18. Obejrzałem jeszcze raz w skupieniu, wg. mnie wszystkie  b. dobre rzemiosło i jedna artystka:  Bassino    (2.20)
  19.   Oprócz tego  , że żaden z współczesnych zawodników na tej trasie i  na tym sprzęcie, którego używa Stenmark nie dojechałby do mety. 
  20. Bardzo fajny filmik, bardziej ludzki i bardziej przyswajalny styl dla amatora. Ten przejazd upewnił mnie w przekonaniu, że od czasu Stenmarka narciarstwo nie zrobiło nawet kroku, nawet zaakcentowanie oburęczne wyjście Hirschera, czy czasami widywane u Shifrin to tylko kopia Stenmarka.              
  21. Co Wy tam znowu bajdurzycie, że niby zawodnicy PŚ jak  "na kiblu" jeżdżą,  jak pisałem wcześniej perły przed wieprze
  22. Rzucasz perły przed wieprze to się nie dziw
  23. Z tą aerodynamiką w GS to bym nie przesadzał, czasami lepiej się otworzyć (przyhamować) by później płynniej/szybciej przejechać na krawędzi. Cóż z tego, że w momencie przejścia pojedziemy szybciej jeśli potem w skręcie  będziemy zmuszeni korygować prędkość ześlizgiem.   To kiedy wyjść w górę a kiedy nie wie tylko zawodnik, właściwie nawet tego nie wie, robi to intuicyjnie, jest to umiejętność nie do nauczenia.
  24. Stąpającą tutaj na forum z palucha na palec już od wielu lat teorie paluchowo-skrętną  przedstawiłem kiedyś trenerom. No normalnie tydzień tarzali się ze śmiechu w śniegu, tak że już więcej tego błędu nie popełnię a wiedzę tajemną zdobytą na forum zachowam tylko dla siebie .   Do dziś słyszę ten głos kierowany szyderczo do zawodników  " na palucha bierz !!!!!"       
×
×
  • Create New...