Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Mitek mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że tak właśnie sie to skończy. Coraz szybciej sie rozkręca, póki co w bardziej zapalnych punktach. Ludzie jakby zapomnieli o historii idą ślepo za idiotami, populistami i innymi krzykaczami.
-
Dalej nie rozumiem twojego wnioskowania....no ale Cóż ja jestem starszy Pan - tak mi powiedziała młoda instruktorka w szkole.....Tak jestem starszy Pan i tego się trzymać się będę.
-
Skręca mnie 😜 Ugryzłem się w język w innym wątku ale jak już wywołałaś wilka to nie pitol bo awans jest 💪 jeżeli południowa ściana Sappady została wskazana na kolejny etap 👏 brawo Wy a Ty weź się w garść i przestań się mazgaić i do roboty 😜 Pozdrów Elę 🥳 pięknie wyglądacie super focia 🙃 choć kwaśne te Wasze miny 🤦♂️ A w tym temacie póki co się nie odzywam Mitek szaleje we własnych horyzontach ale błądzi 😂
-
Ja widzialem ten nagłówek, ale tego nawet nie otwierałem. Bzdura i bicie piany. Kto da takie pieniądze i kto będzie te dzieci później wychowywać? To bzdura.
-
Gdy-byś-cie to wi-dzie-li…. no żenuła jakaś 😉 Ale bardzo dziękuję za słowa wsparcia, to pewnie wszystko przez tą pogodę, no słońce i słońce, te betony i odsypy, cukry i proszki czy coś tam 😉 Pozdrawiamy Was! 🙂
-
To nie jest takie oczywiste. Dziś szukałem tego wynalazku z wypożyczalni 15 minut przy Monte Spinale, bo jakaś menda przeniosła sprzęt trzy stojaki dalej.
-
to lubię - także saksofon
-
Jutro wchodzi R30.
-
A rozumiem, jasna sprawa. Na shicie z wypożyczalni to i do samochodu po żwirze podjedziesz i pilnować nie trzeba. Wiadomo, spoko.
-
Jak to nie ma? Top markowe nadają się do gondoli, shit in-shit out z wypożyczalni co najwyżej na taśmę
-
Powyżej słusznie pokazano taśmę raz klasyczny orczyk zwany przez niektórych kotwicą. Abstrahując od tego, że dla mnie taśma jest szpecąca to: - jeździ wolniej - trudniej się na nią wsiada - jest bardziej męcząca na dłuższą metę - jest bardziej niebezpieczna przy niekontrolowanej wywrotce ale najgorsze dla mnie jest, że jest absolutnie nienarciarska i niczego nie uczy a wręcz przeciwnie.
- Dzisiaj
-
no to jutro ostatni dzień aby pykła setka
-
Określenie samochodu (automobilu) „dziełem szatana” (ang. devil wagon – „diabelski wóz”) funkcjonowało w kulturze Zachodu, głównie w Stanach Zjednoczonych, na przełomie XIX i XX wieku, kiedy pojazdy silnikowe zaczęły zastępować konie. Było to wyrazem strachu, nieufności i oporu wobec gwałtownych zmian technologicznych.
-
Nie wiem co narta ma z tym wspólnego.
-
Jaka narta, taki srodek transportu
-
Taśmy to wymysł jakiegoś chorego psychicznie, tutaj pełna zgoda.
-
Cześć Czyli opierasz się na przekazach medialnych oraz rosnącej popularności partii jednoznacznie faszystowskich? Rozumiem, że Ty masz problemy? Szczerze mówiąc nie znam w Polsce większego ośrodka o przemieszanej społeczności niż Warszawa i mieszkając tu problemów nie widzę - wręcz przeciwnie. Jeżeli mam jakieś obawy co do działań niezgodnych z prawem, agresywnych itd. to zawsze są to osoby spod znaku skrajnej prawicy zaprawionej narodowo a ofiarami padają zazwyczaj niewinni ludzie i to bez względu na kolor skóry, wyznanie czy cokolwiek. Po prostu ci którzy się nie spodobają. Pozdro
-
To zjawisko to tz. Biała ciemność, często spotykana w Karkonoszach.
-
Wchodzą statsy z dzisiaj:
-
Jak odsyp jest niski, z 20 cm, to można go rozjechać ciętym. jak na pół chłopa wysoko, a wczoraj niektóre odsypy sięgały mi do biodra, to już wersja dla kamikadze.
-
Nikt mistrzem się nie rodzi , trochę wiary w siebie 😀. Nie ma nic gorszego jak się załamywać i zniechęcać,bo ktoś lepiej... ,przestajesz się bawić,przestajesz rozwijać.
-
Są zachwycone. Od początku wyjazdu słońce, a dziś pełna lampa. Niebo bez jednej chmurki. Gęby zaczęły się nam czerwienić od tego słońca. Dziś baza była na Monte Spinale. Od rana na miejscu baza firmy Galderma, promowali kremy Cethapil. Dla chętnych rozdawali promo zestawy z kremami free of chargé. Do tego non stop dobra muza, potem pojawił się DJ, który niektóre kawałki grał na skrzypach. Technologia!
-
Ja Cię proszę, jeździsz na szkolenia, walczysz, pojechałaś na "trasę dla chętnych" - ja tu nie widzę porażki, a to że nie zjechałaś jak Maestro, to oczywiste przecież 😉
-
Renia, co tu dużo gadać - nie umiem jeździć i tyle, trasa dla chętnych, z Rifugio, mnie pokonała i to od samego rana. A potem wegetowałam na szkoleniu… że Tadeusz mnie wywalił to cud 😉
