Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Przecież narty sztekle chwaliło tu kilka osób, z mniejszym lub większym doświadczeniem i jakoś cię to nie bulwersowało. Dobrej nocy. Pozdrów Panie.
-
Nie rozumiem. Pokaż mi JEDEN post w którym chwalę jakieś pokątne opisy jak chodzą narty - JEDEN.
-
Co i gdzie? Megaloman:-)
-
Moje coś znaczy - twoje nic.
-
Nie ja jeden. Ale inni mogą? Bo koledzy?
-
Stary a co mnie to obchodzi. Chodziło o to jakie miałeś porównanie - kupując Sztekle - wychodzi na to że 4 pary przez pewnie 2-3 lata. I co oceniłeś zajebistość nart na tej podstawie porównawczej? Szacun, ekspert.
-
Znowu getta i palenie na stosie? Ogarnij się. To tylko forum. Pisz w liczbie pojedynczej, chyba, że twoje imię to milion?
-
Cześć Konfederatem czyli po prostu durniem? Ale skoro zeszmacił nas jako konserwatystów i prawicowców czyli raczej lewicowiec...? Dla mnie po prostu dureń. Koniec tematu kolegi szmaciarza. Pozdro
-
Niestety faceci są zwyczajnie przewidywalni i nudni, zazwyczaj;-) zgrywanie bohatera… ech.
-
Volkla nie kupiłem. Fischera też nie. O czym ty w ogóle piszesz? Dyskutujesz sam ze sobą? Dynastary, Scotty prawie nówki kupowałem. Nangi nowe. PS. Jak podobają się Amelce i Rybelkowi te twoje śmiecie i chuje? To język domowy czy taki forumowy eksport?
-
Ja tam nawet kocham kobiety i wolę ich towarzystwo niż facetów 😁
-
Znam się na nartach kolego. Wiem kiedy powstawały jakie modele i w jakich szatach. Kupujesz mocna przechodzony sprzęt i na tym opierasz zdanie o jego przydatności do jazdy??? Ja nie mam żadnych uprzedzeń - narty to działalność techniczna a nie bajanie, które tutaj uprawiasz.
-
To śmierdzi konfederatem na kilometr. Ja mam całkowicie odmienny stosunek do kobiet i bardzo często na nie głosuję, ale do tego trzeba mieć jaja, poczucie własnej wartości i sie ich nie bać. Niestety lwia cześć facetów nie potrafi sie pogodzić z rosnąca rolą kobiet w społeczeństwie. Ja bym sie tutaj zastanowił kto ma przestarzałe poglądy i jest niedojrzały emocjonalnie.
-
Jak dla mnie żaden. Twoja orientacja też mnie nie obchodzi. Jedyne co mi przeszkadza to obraźliwe komentarze, bazujące na płci. Jesteś mądry i oczytany. Chyba możesz odebrać te proste słowa niskokontekstowo i nie dorabiać jakiejś lipnej ideologii.
-
Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy Cię nazwałem faszystą ale uznaj to za komplement bo to określenie jakoś ściśle zdefiniowane. Ale jednak jesteś po prostu zwykłym śmieciem mającym innych w poważaniu. Życie ci to zwróci - oby ja najszybciej.
-
Nazwałeś mnie swego czasu publicznie faszystą. Opinia twoja i twojej rodziny na mój temat obchodzi mnie tyle, co opinia dresa z BMW, który mnie strąbił i zbłyskał długimi -> Uzupełnię: jest mi ona obojętna. Nieco tendencyjna definicja Mizogini: >>Słowniki definiują mizoginizm jako „nienawiść do kobiet”[8][9] oraz jako „nienawiść, niechęć lub nieufność wobec kobiet”[10].<<. Tak owszem, jestem nieufny i niechętny wobec kobiet. Nie lubię spędzać czasu z kobietami. Ale to jest jakiś problem? PS. Nie, nie jestem gejem. PSS. Bardziej identyfikuje się z czymś takim: https://pl.wikipedia.org/wiki/MGTOW No ale dla osób konserwatywnie wychowanych, to w dalszym ciągu przejawy mizoginii albo co najmniej egoizmu.
-
Jak ty liczysz chłopie? Kto ci powiedział, że stare? Widzisz masz powbijane do głowy przekonania i uprzedzenia z którymi ciężko walczyć - to walka jak z wiatrakami, a ja na Don Kichota zwyczajnie się nie nadaję. Wiesz swoje i tak pozostanie. Amen.
-
Oglądałem też kombinacje norweską i wychodzi na to samo, że są piątym kołem u wozu dla związku. Przynajmniej taki komentarz padł. W sumie to chyba poza soczkami każdy jest. Kombinatorzy tez maja problemy ze sztabem, cos tam sami kombinują przy kombinezonach w ekipie jest kilka osób, ale miejsce dla wiceprezesa związku sie znalazło.
-
Siedzę teraz z Amelką i Rybelkiem i w przerwie oglądania łyżew bawimy się świetnie przy sztampowym opisie własnych fobii i strachów oraz patologicznej ocenie świata- dawaj dalej, brachu. Nie oceniasz, nie to, że rozpatrujesz w kategorii, źle czy dobrze ale... jesteś starszy niż my wszyscy razem wzięci. A ja Szymku nie będę tego nazywał mizoginią tylko... rzuciła cię dziewczyna bo mądra była. z]Z chujami się żyć nie da. Proste. Brak szacunku dla kobiet to dla mnie jedna z absolutnie dyskwalifikujących cech.
-
Wybacz, ale nigdzie nie nazwałem Cię, tak jak to streściłeś. Nigdy też nie zachęcałem nikogo do związku i dzieci na siłę. Nie podoba mi się natomiast pogardliwe wypowiadanie o wszystkich kobietach. Będę to nazywał mizoginią. Nie oczekuję, że się z tym zgodzisz.
-
Że nie wspomnę o kilku byłych paralotniarzach, którzy właśnie przestali latać na skutek presji swojej żony. A bo się zabijesz, a bo jak ja potem będę żyła, a za co (!!) ja będę żyła. A bo pomyśl o mnie, a bo pomyśl o dzieciach itp itd. Zawsze mnie to bawi i się pytam co koleś robi ze swoim życiem. Jak małżeństwo i miłość polega na tym, że jedno drugiemu rozkazuje, to WTF? Z drugiej strony paralotniarze dzielą się również tych, którzy są przed rozwodem i po rozwodzie. W tej grupie sportów lotniczych współczynnik rozbitych małżeństw jest wyraźnie większy.
- Dzisiaj
-
To, dlaczego macie mnie za zjeba polega na tym, że wszyscy z Was (oprócz Szymka) macie 50 lat++. Nie możecie zrozumieć, że wśród ludzi w moim wieku, a zwłaszcza młodszych istnieje nie mała i coraz rosnąca grupa ludzi, która ma w poważaniu konserwatywne konwenanse, w których wy byliście chowani 🙂 Tak, dokładnie tak jak piszesz 🙂 Są młodzi ludzie, i jak wspomniałem jest ich więcej niż Ci się wydaje, którzy tak jak ja chcą spędzać życie samemu. I to nie jest narcyzm, ani egoizm tylko świadomy wybór. Mam wielu znajomych, którzy żyją, jak by się to 20 lat temu powiedziało "na kocią łapę". Nie mają ślubu i nie chcą mieć. Nie mają dzieci, bo chcą mieć czas i pieniądze dla siebie. Opinie własnych rodzin mają w poważaniu. Jak przyjdzie kryzys i stwierdzą, że to jednak nie to, to po prostu jak dorośli ludzie rozejdą się. Każde w swoją stronę, a nie udawanie: najpierw, że ojojoj jak my się bardzo kochamy, potem ojojoj zrobimy sobie dzieci, ojojoj jednak się nie kochamy i będziemy sobie skakać do gardeł i używać własnych dzieci jako karty przetargowej 😄 Wy nazywacie mnie zjebem i mizoginem, a ja was nazywam boomerami wychowanymi w prawicowym, konserwatywnym konwenansie 🙂 Tzn. ja tego nie rozpatruje w kategorii czy jest to źle, czy dobrze. Zawsze tak jest, że starsi nie rozumieją perspektywy młodszych i eta wsio. Po prostu ja się w kontaktach, że tak powiem damsko-męskich bardzo poważnie spażyłem, w moim środowisku wiele lepiej też nie jest. Po prostu szkoda mi czasu i zawracania sobie dupy na jakieś pierdoły, typu związki uczuciowe xD Na 100 małżeństw, mamy obecnie 42 rozwody. Szansa na trafienie kulą w płot, mówiąc wprost, na zaburzoną emocjonalnie siksę jest bardzo duża. Poza tym zdecydowana większość rodzin i tak ma jakieś pochowane głęboko patologię, które się przykrywa na zewnątrz szerokim uśmiechem. Albo bo wstyd, albo bo nie wypada albo ciul wie co... Zresztą o czym ja to tutaj. Po postu jak mam z kimś współpracować, to wolę współpracować z facetem a nie kobietą. Do jaskini wolę pójść z facetem. W knajpie wole jak nie ma dzieciaków, żeby nie musieć słuchać wrzasków, oraz żeby potem ktoś mi truł rzyć, że a to opowiadam niepoprawne dowcipy, a to klnę, a to coś powiedziałem itp.
-
Dzięki za uznanie.
-
Kiedyś sporo oglądałam ale teraz wypadłam z obiegu, w każdej dziedzinie jest zmiana warty, najciekawsze były konkurencje snowboardowe gdzie statrowali nastolatkowie i goście >40-tki a nawet jedna kobitka 53l. No szok! Teraz Rumunka bardzo ładnie pojechała, dobry program wizualnie i muzycznie.
