Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Via FB, wydarzenie w Lądek Zdrój:
-
Ale czy wówczas będzie sens chodzenia jak nie będzie czego zbierać😉? pozdro
- Dzisiaj
-
Można, chodzi o to, aby dojść do sytuacji, gdy nie będzie czego zbierać.
-
Cześć Można zabrać worek i zbierać śmieci. Pozdro
-
Gówno sie z czasem rozłoży, troche cuchnie, ale prawdziwym problemem są śmieci. Szlag mnie trafia jak ide w góry na spacer, albo do lasu na grzyby i znajduje butelki, puszki, opony i inne dziadostwo. Przecież w każdym mieście mozna nieodpłatnie oddać gabaryty, opony, a nawet odpady budowlane. Tutaj system kaucyjny ma swój wyraźny plus. Przynajmniej opakowania pet i puszki znikają.
-
jakby skoczył, to skończyłby wszystko grabarz.
-
Mogę sobie stanąć na wiadukcie pieszym nad Legnicką i rzucić siekierą w szybę twojego auta i też spowoduję poważne zagrożenie mimo że nie jestem autem. Można podawać różne dziwne przykłady.
-
Czyli widzicie prawo działa, rowerzysta pójdzie pod sąd.
-
A jak zginie nie w aucie to juz niewazne? Masz jasny przyklad ze pieszy lub rowerzysta moze powodowac powazne zagrozenie. Tyle wystarczy. Nie chce mi sie szukac nastepnych.
-
Panowie, wyluzujcie gacie pls.
-
Rowerzysta który zginął w wyniku omijania pijanego pieszego, sam nie zachował wystarczającej ostrożności. Bardzo szkoda tego człowieka. Nikt nie zginął w aucie. Podaj przykład że pieszy powoduje wypadek i ginie pasażer pojazdu silnikowego. NIE PODAŁEŚ DOTYCHCZAS TAKIEGO PRZYADKU.
-
Przez wlasna glupote mozesz zginac lub zostac inwalida i jeszcze zagrozic innym. Zglos sie lepiej na leczenie.
-
Masz przyklad ze jeden zginal i 3 zostalo rannych. Jedyne co nie pasuje to twoje bzdurne tezy.
-
Ale nikt w puszcze nie zginął. Praprzyczyną był pijany pieszy, musisz przyznać że to patologia. Drugi wypadek, młody rowerzysta, oczywiście winny. Nikt w puszcze nie zginął. Czyli chodzi o to że jest wypadek z winy pieszego albo rowerzysta, ale pasażerowie w puszkach żyją. Podaj lepszy przykład na wasze hipotezy. Ostatnio miałem coś podobnego na ulicy. Droga krajowa, jechałem autem ze sporą prędkością, może 70-90 km/h. Na poboczu był wyznaczony wąski pas ddr. Jeden rowerzysta w pewnym momencie wyprzedził drugiego rowerzystę, przejechał linię ciągłą i wjechał na pas dla pojazdów bez żadnej sygnalizacji ręką. Widziałem z daleka rowerzystów i to przewidywałem że coś się może takiego stać. Zwolniłem, zachowałem ostrożność. Rowerzysta powinien być opierdolony, ale nie chciało mi się zatrzymywać. Jak bym nie zachował ostrożności, to bym potrącił rowerzystę np. lusterkiem.
-
tu się musiałem uśmiechnąć - to już nie pamiętasz dokładnie ? 😀
-
Nie będziesz mi dyktował co ja robię na ulicy. Możesz sobie tylko wychowywać swoje dzieci, jeśli masz.
-
Nie miałem okazji korzystać z woreczków. Staram się czynność robić w toaletach jeszcze na dole albo w schronisku. Byłem wiosną na skiturach, ale chyba tylko na Słowacji.
-
Nie Mitku, wyrownanie warunkow(nie poziomu) dla wszystkich kosztem zabrania korzysci roznym grupom uprzywilejowanym. Jesli zarabiasz wiecej bo jestes pracowity i zaradny to super. Ale nie jak przyczyna twoich wysokich zarobkow sa uklady z wladzami, dotowanie wybranych branz czy zwolnienia z podatkow/skladek ktore inni musza placic.
-
i byłeś w Tatrach od ostatniego posta ? Ciekaw jestem jak sprawdza się sranie do woreczków https://krakow.tvp.pl/89431097/tpn-testuje-woreczki-toaletowe-sposob-na-dzikie-toalety-w-tatrach
-
Wszelkie takie "blokowania" przez podobnych tobie fanatykow, zwiekszaja zagrozenie. Droga publiczna to nie miejsce do manifestowania pogladow. Ulatwij innym jazde jakkolwiek by nie jechali. Tak jest najbezpieczniej. A od lapania scigantow jest policja. Mozesz wstapic, sa wolne wakaty we Wrocku.
-
Nie wychodzę przed auto debilu tylko widzę z daleka że jedzie szybko i go blokuje. Robię to tak aby nie spowodować wypadku. Jak sobie tego nie umiesz wyobrazić to świadczy o twoim ograniczonym mózgu.
-
To trzeba zapisać i przypominać
-
Cześć Piotrek jedno pytanie bo widzę tu jakąś niekonsekwencję. Z jednej strony krytykujesz kastowość i nasze związane z tym obciążenia, z drugiej postulujesz wyrównanie warunków życia dla wszystkich - oczywiste jest, że znowu kosztem tych, którym się chce bardziej. Kastowość również mi się nie podoba ale równanie poziomu kosztem tych, którzy tworzą również. Pozdro
-
Czyli stanowisz zagrożenie dla zdrowia i życia innych użytkowników dróg.
