Armady miałem na nogach, źle mi je naostrzyli w Gurglach, no ale nie miałem tydzień wcześniej wyjścia, bo bym się zabił, bo było twardo, a krawędzi zero. Generalnie austriacy nie potrafią ostrzyć nart, a już szczególnie takich szerokości jak Armada. Przy jeździe na wprost nogi dosłownie chce rozerwać i to na filmie ewidentnie widać. Wczoraj jeździłem cały dzień na Majesty Adventure 82 i takich "efektów specjalnych" już nie było. Absolutnie genialne narty, zakochałem się.