-
Liczba zawartości
3 148 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
56
Ostatnia wygrana moruniek w dniu 19 Stycznia
Użytkownicy przyznają moruniek punkty reputacji!
O moruniek
- Obecnie Przegląda stronę główną forum
Ostatnie wizyty
7 555 wyświetleń profilu
moruniek's Achievements
-
Gratulacje dla Kacpra. p.s. Jutro Maryna ?
-
Algorytmy, na szczęście dla Homo sapiens, jeszcze nie są doskonałe. Dostałem propozycję zdjęcia z opisem, przypomnij sobie ten dzień 13.02.2020 😉. Oj pamiętam, pamiętam.
-
Gratulacje dla Władimira Siemirunnijnego (na razie za to, że dał z siebie wszystko, mam nadzieje, że da to medal) .
-
Nie mogłem się zdecydować, narty czy rower ? Wybrałem zatem narty i rower. Obok własnego domu. Mazowieckie niziny, Rezerwat Jabłonna. Śniegu mamy całkiem sporo. Tak około 20 cm ubitego. Rowerem w śniegu. Na nartach fajnie, tylko trochę płasko. Może jeszcze kilka dni wytrzyma. Panowie układają nam światłowód (cel dzisiejszej wyprawy). Tylko czemu tyczą go farbą po śniegu ? Urodzeni optymiści 😉?
-
OCPD ?
-
Wbijaj do nas na Mazowsze 😉. Śniegu mamy w opór.
-
Słowik to nazwa, logo to kogut.
-
Pojechałem w lasek, w lodowej rynnie, raczej omijając kamienie. Nikt normalny tam raczej się nie zapuszczał 😉. Wcześniej, ślizg dostał już w tym miejscu, chyba w Szczyrku (pare lat temu). Te narty miały swoje dni i kilometry wyjeżdżone. p.s. Żona mi powiedziała, że jak chciałem wymienić narty, to nie musiałem tak kombinować 😉.
-
W moich Dynkach, udało mi się ostatnio uszkodzić krawędź. Poszła przy wiązaniu. Będzie trzeba wymienić na coś nowszego (jakby ktoś coś widział w dobrej cenie, 165 FIS SL, będę wdzięczny za namiary). Pewnie też będą to Dynki. Bardzo dobra narta, polecałem ją paru osobom z tego i sąsiedniego forum.
-
Nie śledzę ichniejszego rynku nieruchomości, stawiam że aparthotel.
-
Jest tam niestety, kilka takich.
-
Dziś niestety koniec lampy. Mgła, deszcz ze śniegiem i drobny deszcz, który zamarzał na goglach, tworząc skorupę lodową. Wrócił też zefirek. Część stoków wygrodzona pod jutrzejsze zawody a na części rozgrywane zawody dla uczestników zimowisk. Zrobiło się zimowo, przyprószyło choinki śniegiem. Mgła. Bez większych kolejek. Od 12:30 Nartorama się przytkała. Dalej chodzą armatki. Wczoraj gondola, która znalazła amatorów. Uchwycona aparatem (jaka różnica w kolorach). Bonusowo ceny paliw w Dusznikach - zaskakują mocno pozytywnie.
-
Dziś na dobitkę była jeszcze wieczorna. Naostrzyłem młodemu narty, pojechałem je przetestować. Nocna to nie moja bajka - słabo widzę. Do tego włączyli armatki. Generalnie nocą jest tam malowniczo. Szkoda, że kościółek nie jest fajnie podświetlony. Kościółek. Frekwencja na wieczornej. p.s. Rozmawiałem dziś na kanapie z instruktorką. Podobno dostali dotacje na nową kanapę. Nie wiem ile w tym jest prawdy.
-
Dziś najlepszy dzień podczas tego wyjazdu. Warunki bardzo dobre, ludzi raczej mało (jak na ferie), pełna lampa, wiatr ustał, ruszyła kanapa na Grapie. Jedynie koło Orlicy - lodowisko. Bardzo dobre warunki Nartki zadowolone. Tu śnieżyli. Mało ludzi. Zaczynam dostrzegać widoki. Gdyby nie te hotelowce. Ludzi nawet przy pomarańczowej, raczej mało. Pięknie. To słoneczko.
-
Zieleniec, oj ten Zieleniec. Warunki dziś super. W nocy mróz zelżał, stoki przygotowane bardzo dobrze. Tu Nartorama. Tu też. A tu super przygotowana Grapa. Dojazd do kanapy. Pomijam godzinę na wyświetlaczu przy wyciągu. Uprzejmy Pan mówi, że mają awarię kanapy. Za 5 minut będzie ok. Za pięć minut, dowiedziałem się, że jeszcze 30 minut. Po 14:00 jak ruszałem do domu, kanapa nadal stała. Czyżby jakaś alergia na moją osobę 😉. Krzesło stoi i się dynda. Z buta na Gryglówkę. Warunki ok. Ludzi dziś mało. Jedynie tu dość sporo osób integrowało się w kolejce. Wygląda gorzej niż jest. Maks 5-8 minut stania. Jest tam widokowo. Jak w kadrze nie ma tych hotelowców. Zjechałem w lasek. 2-3 centymetry lodu. Śniegu jak na lekarstwo. Opad naturalnego potrzebny natychmiast. p.s. Zasięg telefonii i Internetu PLAY - też wycięło.
