Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 12.2017
71
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 13 październik 2019 - 22:44

Zaczynam planować urlopy na 2020 rezerwować kwatery i coraz większy mętlik mam w głowie. Mam praktycznie nie jeżdżącą żonę i trochę jeżdżącą 7 letnią córkę. Plan jest taki: chcę z żoną pojechać w pierwszym tygodniu stycznia na 6 dniowe szkolenie do Włoch. Nauczyłaby się tam podstaw. Później w II połowie stycznia w okresie ferii lubelskich wspólnie z córką pojechalibyśmy do Szczyrku. Żona już by coś po tym tygodniowym szkoleniu jeździła, a córkę oddałbym do przedszkola. Taki przynajmniej był plan ale...pomimo, że mam sezonówkę na Szczyrk zaczyna się pojawiać kilka ale.. W tym czasie są też ferie śląskie, w Szczyrku będzie tłok. Z cenami noclegów widzę w Szczyrku powariowali. Coś co mnie urządza idzie praktycznie w tysiące. Zaczyna pojawiać się myśl, że niewiele drożej wyjdzie wyjazd np. do Włoch. Nie chcę jednak dwa razy w miesiącu pokonywać sporych odległości, a bardziej to w sumie męczyć małego dziecka 15 godzinną podróżą. Patrzę np. na Krynicę, są tam aż trzy przedszkola Dimbo. Blisko od Lublina i każdy z nas coś by tam pojeździł. Zna ktoś jakieś sprawdzone przedszkola narciarskie dla dzieci. Co wybrać aby każdy z nas był zadowolony. W zeszłym roku byliśmy w Istebnej. Tanio, spokojnie, każdy coś tam pojeździł ale było to poza okresem feryjnym i przedszkola dla dzieci nie działały. Priorytetem jest znalezienie fajnego miejsca dla córki. Gdzie uczyliście własne dzieci? Ktoś coś wie o Dimbo w Krynicy, Dimbo w Szczyrku? Skilandia Szczyrk? Dzięki!

#2 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2808 postów
  • Na forum od: 05.2006
1896
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 13 październik 2019 - 23:24

Zaczynam planować urlopy na 2020 rezerwować kwatery i coraz większy mętlik mam w głowie. Mam praktycznie nie jeżdżącą żonę i trochę jeżdżącą 7 letnią córkę. Plan jest taki: chcę z żoną pojechać w pierwszym tygodniu stycznia na 6 dniowe szkolenie do Włoch. Nauczyłaby się tam podstaw. Później w II połowie stycznia w okresie ferii lubelskich wspólnie z córką pojechalibyśmy do Szczyrku. Żona już by coś po tym tygodniowym szkoleniu jeździła, a córkę oddałbym do przedszkola. Taki przynajmniej był plan ale...pomimo, że mam sezonówkę na Szczyrk zaczyna się pojawiać kilka ale.. W tym czasie są też ferie śląskie, w Szczyrku będzie tłok. Z cenami noclegów widzę w Szczyrku powariowali. Coś co mnie urządza idzie praktycznie w tysiące. Zaczyna pojawiać się myśl, że niewiele drożej wyjdzie wyjazd np. do Włoch. Nie chcę jednak dwa razy w miesiącu pokonywać sporych odległości, a bardziej to w sumie męczyć małego dziecka 15 godzinną podróżą. Patrzę np. na Krynicę, są tam aż trzy przedszkola Dimbo. Blisko od Lublina i każdy z nas coś by tam pojeździł. Zna ktoś jakieś sprawdzone przedszkola narciarskie dla dzieci. Co wybrać aby każdy z nas był zadowolony. W zeszłym roku byliśmy w Istebnej. Tanio, spokojnie, każdy coś tam pojeździł ale było to poza okresem feryjnym i przedszkola dla dzieci nie działały. Priorytetem jest znalezienie fajnego miejsca dla córki. Gdzie uczyliście własne dzieci? Ktoś coś wie o Dimbo w Krynicy, Dimbo w Szczyrku? Skilandia Szczyrk? Dzięki!

 

Do Szczyrku pojedź 7-10 stycznia, a w ferie do jakiegoś mniej popularnego ośrodka we Włoszech.


  • sstar podziękował za tę wiadomość

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#3 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 13184 postów
  • Na forum od: 11.2007
8063
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 13 październik 2019 - 23:46

Zaczynam planować urlopy na 2020 rezerwować kwatery i coraz większy mętlik mam w głowie. Mam praktycznie nie jeżdżącą żonę i trochę jeżdżącą 7 letnią córkę. Plan jest taki: chcę z żoną pojechać w pierwszym tygodniu stycznia na 6 dniowe szkolenie do Włoch. Nauczyłaby się tam podstaw. Później w II połowie stycznia w okresie ferii lubelskich wspólnie z córką pojechalibyśmy do Szczyrku. Żona już by coś po tym tygodniowym szkoleniu jeździła, a córkę oddałbym do przedszkola. Taki przynajmniej był plan ale...pomimo, że mam sezonówkę na Szczyrk zaczyna się pojawiać kilka ale.. W tym czasie są też ferie śląskie, w Szczyrku będzie tłok. Z cenami noclegów widzę w Szczyrku powariowali. Coś co mnie urządza idzie praktycznie w tysiące. Zaczyna pojawiać się myśl, że niewiele drożej wyjdzie wyjazd np. do Włoch. Nie chcę jednak dwa razy w miesiącu pokonywać sporych odległości, a bardziej to w sumie męczyć małego dziecka 15 godzinną podróżą. Patrzę np. na Krynicę, są tam aż trzy przedszkola Dimbo. Blisko od Lublina i każdy z nas coś by tam pojeździł. Zna ktoś jakieś sprawdzone przedszkola narciarskie dla dzieci. Co wybrać aby każdy z nas był zadowolony. W zeszłym roku byliśmy w Istebnej. Tanio, spokojnie, każdy coś tam pojeździł ale było to poza okresem feryjnym i przedszkola dla dzieci nie działały. Priorytetem jest znalezienie fajnego miejsca dla córki. Gdzie uczyliście własne dzieci? Ktoś coś wie o Dimbo w Krynicy, Dimbo w Szczyrku? Skilandia Szczyrk? Dzięki!

Brawo. Instruktor! Czy Ty siebie czytasz chłopie...

POzdro



#4 moruniek

moruniek

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 911 postów
  • Na forum od: 03.2016
1129
  • Umiejętności: 6
  • Rajszew

Napisano 14 październik 2019 - 09:42

Zaczynam planować urlopy na 2020 rezerwować kwatery i coraz większy mętlik mam w głowie. Mam praktycznie nie jeżdżącą żonę i trochę jeżdżącą 7 letnią córkę. Plan jest taki: chcę z żoną pojechać w pierwszym tygodniu stycznia na 6 dniowe szkolenie do Włoch. Nauczyłaby się tam podstaw. Później w II połowie stycznia w okresie ferii lubelskich wspólnie z córką pojechalibyśmy do Szczyrku. Żona już by coś po tym tygodniowym szkoleniu jeździła, a córkę oddałbym do przedszkola. Taki przynajmniej był plan ale...pomimo, że mam sezonówkę na Szczyrk zaczyna się pojawiać kilka ale.. W tym czasie są też ferie śląskie, w Szczyrku będzie tłok. Z cenami noclegów widzę w Szczyrku powariowali. Coś co mnie urządza idzie praktycznie w tysiące. Zaczyna pojawiać się myśl, że niewiele drożej wyjdzie wyjazd np. do Włoch. Nie chcę jednak dwa razy w miesiącu pokonywać sporych odległości, a bardziej to w sumie męczyć małego dziecka 15 godzinną podróżą. Patrzę np. na Krynicę, są tam aż trzy przedszkola Dimbo. Blisko od Lublina i każdy z nas coś by tam pojeździł. Zna ktoś jakieś sprawdzone przedszkola narciarskie dla dzieci. Co wybrać aby każdy z nas był zadowolony. W zeszłym roku byliśmy w Istebnej. Tanio, spokojnie, każdy coś tam pojeździł ale było to poza okresem feryjnym i przedszkola dla dzieci nie działały. Priorytetem jest znalezienie fajnego miejsca dla córki. Gdzie uczyliście własne dzieci? Ktoś coś wie o Dimbo w Krynicy, Dimbo w Szczyrku? Skilandia Szczyrk? Dzięki!

Zastanów się nad priorytetami. Czy szkolenie narciarskie dla dziecka ma faktycznie go czegoś nauczyć czy być przechowalnią byś Ty mógł pojeździć ? Czy żona wymagać będzie opieki na stoku (instruktora), czy też Ty się nią zaopiekujesz. Jak będziesz uczył żonę, to siłą rzeczy sam nie pojeździsz. Tu jest kilka wykluczających się wzajemnie elementów.

 

W Szczyrku celowałbym jednak w BSA - mają fajnie rozwiązany system szkolenia dzieci. Czy jednak Ty się wyjeździsz na raczej zatłoczonym stoku, czy żona po pierwszym zjeździe nie odepnie nart - nie wiem.   

 

Inną propozycją jest Stacja Kazimierz. Masz blisko domu, bardzo fajni instruktorzy (mogę polecić) zarówno dla żony jak i córki. Górka na ich umiejętności wystarczająca. Ty za zaoszczędzoną kasę pojedziesz sobie sam na 4 dniówkę i się wyjeździsz. Ewentualnie, potraktowałbym ten stok szkoleniowo tak dla dziewczyn jak i dla Ciebie (parę osób z tego forum stawia tam tyczki).

 

Kolejne miejsce w które bym celował to Jurgów. Jeździ na TatrySuperSki. W przypadku karnetu kilkudniowego, możesz jeździć od rana do wieczora. Masz czas na jazdę zarówno z rodziną jak i na jazdę samemu. Można zaliczyć kilka stoków w ciągu jednego dnia. Od zatłoczonej raczej Białki, przez często pusty Jurgów, pustą Bachledova, Kozieniec, Czarną Górę (Litwinka), od tego sezonu również Rusiński. Celowałbym w tej układance w nocleg w Jurgowie (wówczas masz w zasięgu kliku minut jazdy autem, wszystkie te stacje, a ceny noclegów powinny być ok. - szukaj raczej przez Nocowanie niż przez Booking). Dobrzy instruktorzy są w praktycznie na każdym z ww. stoków, sprawdź oferty. Tu ambitniejsze stoki w ramach karnetu masz np. na Harendzie, Polana Sosny (często ustawione tyczki), podobnie jak w Jurgowie (trzeba pytać, kto stawia, na jakich zasadach można wziąć udział w treningu). Jeżeli masz sezonówkę na Szczyrk, to masz blisko na TŁ (masz zniżki, chyba że masz sezonówkę na ich wszystkie stoki).

 

Jeżeli potrafisz jeździć (tak jak piszesz), to warto pojeździć wspólnie z żoną i córką samemu po ich szkoleniu, zawsze spędzicie czas rodzinnie. Narty powinny być dla Was przyjemnością, sposobem wspólnego spędzania czasu (wspólną zabawą, macie czerpać radość z jazdy). Nie zrobisz wszystkiego na jednym wyjeździe, rozłóż to na kilka wyjazdów.

 

p.s.

Mając blisko Stację Kazimierz, korzystaj z niej. Nawet wieczorami po pracy czy w weekendy.  



#5 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 12.2017
71
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 14 październik 2019 - 12:21

Zastanów się nad priorytetami. Czy szkolenie narciarskie dla dziecka ma faktycznie go czegoś nauczyć czy być przechowalnią byś Ty mógł pojeździć ? Czy żona wymagać będzie opieki na stoku (instruktora), czy też Ty się nią zaopiekujesz. Jak będziesz uczył żonę, to siłą rzeczy sam nie pojeździsz. Tu jest kilka wykluczających się wzajemnie elementów.
 
W Szczyrku celowałbym jednak w BSA - mają fajnie rozwiązany system szkolenia dzieci. Czy jednak Ty się wyjeździsz na raczej zatłoczonym stoku, czy żona po pierwszym zjeździe nie odepnie nart - nie wiem.   
 
Inną propozycją jest Stacja Kazimierz. Masz blisko domu, bardzo fajni instruktorzy (mogę polecić) zarówno dla żony jak i córki. Górka na ich umiejętności wystarczająca. Ty za zaoszczędzoną kasę pojedziesz sobie sam na 4 dniówkę i się wyjeździsz. Ewentualnie, potraktowałbym ten stok szkoleniowo tak dla dziewczyn jak i dla Ciebie (parę osób z tego forum stawia tam tyczki).
 
Kolejne miejsce w które bym celował to Jurgów. Jeździ na TatrySuperSki. W przypadku karnetu kilkudniowego, możesz jeździć od rana do wieczora. Masz czas na jazdę zarówno z rodziną jak i na jazdę samemu. Można zaliczyć kilka stoków w ciągu jednego dnia. Od zatłoczonej raczej Białki, przez często pusty Jurgów, pustą Bachledova, Kozieniec, Czarną Górę (Litwinka), od tego sezonu również Rusiński. Celowałbym w tej układance w nocleg w Jurgowie (wówczas masz w zasięgu kliku minut jazdy autem, wszystkie te stacje, a ceny noclegów powinny być ok. - szukaj raczej przez Nocowanie niż przez Booking). Dobrzy instruktorzy są w praktycznie na każdym z ww. stoków, sprawdź oferty. Tu ambitniejsze stoki w ramach karnetu masz np. na Harendzie, Polana Sosny (często ustawione tyczki), podobnie jak w Jurgowie (trzeba pytać, kto stawia, na jakich zasadach można wziąć udział w treningu). Jeżeli masz sezonówkę na Szczyrk, to masz blisko na TŁ (masz zniżki, chyba że masz sezonówkę na ich wszystkie stoki).
 
Jeżeli potrafisz jeździć (tak jak piszesz), to warto pojeździć wspólnie z żoną i córką samemu po ich szkoleniu, zawsze spędzicie czas rodzinnie. Narty powinny być dla Was przyjemnością, sposobem wspólnego spędzania czasu (wspólną zabawą, macie czerpać radość z jazdy). Nie zrobisz wszystkiego na jednym wyjeździe, rozłóż to na kilka wyjazdów.
 
p.s.
Mając blisko Stację Kazimierz, korzystaj z niej. Nawet wieczorami po pracy czy w weekendy.


No fakt muszę wszystko przemyśleć. Na pewno jadę z żoną do Włoch na początku stycznia. Jeśli polubi jazdę na nartach to będzie super. Tak jak mówisz z córką możemy zrobić sporo nawet w Kazimierzu. Już tam jeździliśmy. Na tyczkach też kilka razy tam byłem. Znam Dominika, który je często stawia - w porządku gość. Za niewielką kasę załatwia karnet i w pakiecie możesz jeździć na tyczkach. Jak nic lepszego nie wymyślę to na ferie zostanie Kazimierz, a do Szczyrku pojedzie się na tygodniu poza okresem feryjnym. Jak będziesz w Kazimierzu to dawaj znać!

#6 moruniek

moruniek

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 911 postów
  • Na forum od: 03.2016
1129
  • Umiejętności: 6
  • Rajszew

Napisano 14 październik 2019 - 12:45

No fakt muszę wszystko przemyśleć. Na pewno jadę z żoną do Włoch na początku stycznia. Jeśli polubi jazdę na nartach to będzie super. Tak jak mówisz z córką możemy zrobić sporo nawet w Kazimierzu. Już tam jeździliśmy. Na tyczkach też kilka razy tam byłem. Znam Dominika, który je często stawia - w porządku gość. Za niewielką kasę załatwia karnet i w pakiecie możesz jeździć na tyczkach. Jak nic lepszego nie wymyślę to na ferie zostanie Kazimierz, a do Szczyrku pojedzie się na tygodniu poza okresem feryjnym. Jak będziesz w Kazimierzu to dawaj znać!

Pomyśl jeszcze o takim terminie 03 - 10.04 kierunek Chopok. Jest to przerwa Świąteczna dla dzieci w szkole. Ten termin ma kilka zalet, jest relatywnie tanio, karnety kupujesz jako przedpłatę do sezonówki na kolejny rok, noclegi też w raczej niskich cenach, będzie kilka osób z forum tam jeździć (więc można zawsze wspólnie pojeździć i zająć się dziećmi). 



#7 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 12.2017
71
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 14 październik 2019 - 13:30

Pomyśl jeszcze o takim terminie 03 - 10.04 kierunek Chopok. Jest to przerwa Świąteczna dla dzieci w szkole. Ten termin ma kilka zalet, jest relatywnie tanio, karnety kupujesz jako przedpłatę do sezonówki na kolejny rok, noclegi też w raczej niskich cenach, będzie kilka osób z forum tam jeździć (więc można zawsze wspólnie pojeździć i zająć się dziećmi).


Ta przerwa to chyba 9-14 kwietnia. Trzeba byłoby odpuścić szkołę w piątek 3 kwiatnia, poniedzialek i wtorek.

#8 moruniek

moruniek

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 911 postów
  • Na forum od: 03.2016
1129
  • Umiejętności: 6
  • Rajszew

Napisano 14 październik 2019 - 14:02

Ta przerwa to chyba 9-14 kwietnia. Trzeba byłoby odpuścić szkołę w piątek 3 kwiatnia, poniedzialek i wtorek.

Masz rację, poniedziałek i wtorek mamy wolne bo to są u nas w szkole dni wolne od zajęć dydaktycznych (dodatkowe dni wolne w kompetencji dyrektora danej szkoły).



#9 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • PipPip
  • 103 postów
  • Na forum od: 12.2017
71
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 14 październik 2019 - 14:58

Masz rację, poniedziałek i wtorek mamy wolne bo to są u nas w szkole dni wolne od zajęć dydaktycznych (dodatkowe dni wolne w kompetencji dyrektora danej szkoły).


Sprawdzę jak u nas może też wolne.



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych