Jump to content

Rowerowe MTB - relacje


MarioJ
 Share

Recommended Posts

Taki dzień to ja rozumiem.

 

Najpierw praca w domu, więc wysypiam się do 7. W międzyczasie wyskakuję do mechanika coś naprawić w aucie, zajmuję mi to godzinkę. Więc kończę pracę około piątej.

 

Teraz następuje część przyjemna. Małe pakowanko, woda, orzechy, pompka itp. i ruszam rowerem na stacje kolejową. Na peronie kupuję bilet smartfonem w koleo. O 18 wyjeżdżam ze stacji Wrocław Leśnica pięknym zestawem KD w kierunku zachodnim i dojeżdżam do stacji Mrozów. 

 

W Mrozowie po przejechaniu kieruję się w las i tak już zostaje. Pierwszy ciekawy odcinek to pętelka szlaku rowerowego widoczna na mapie. Górna część pętelki to piękna ścieżka z fajnymi zagłębieniami.

wojnowice_mapa.jpg

 

Następnie przejeżdżam przez Wojnowice i kieruję się na mini bike park Brzezinka. Położone jest to na skarpie, niektóre ściany są naprawde strome. Wytyczono tam kilka ścieżek usuwając rośliny. Teren jest wykorzystywany w maratonie MTB Miękinia, więc nie ma lipy :-) Generalnie jest to mój plac zabaw mtb, licząc pociąg to jestem tam w stanie dojechać w 30 min z domu.

 

Teren znajduje się w tej okolicy:

wojnowice_mapa2.jpg

 

Robię tam różne możliwe zjazdy i podjazdy. Nie ma tutaj żadnych oznaczeń w terenie, trzeba po prostu szukać ścieżek, które zaczynają się w przy drogach leśnych. Na mapie są moje ślady gps z tego rejonu. 

Screenshot_20190718-200438.png

 

Chyba tam spędziłem z 1h. I rowerem wracam do domu, prawie w całości lasem. Zrobione w sumie 35km, 3h.

A wieczorem pijemy piwo na tarasie.

 

Tak można żyć :-)

 

DSC_2350.JPG

DSC_2363.JPG

DSC_2357.JPG

 

 

P.S. Założyłem ten temat aby w tym miejscu wrzucać relacje MTB. Jak chcecie, to się dołączajcie.

Wymagana jest przyzwoita jakość zdjęć :-)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Taki dzień to ja rozumiem.

Najpierw praca w domu, więc wysypiam się do 7. W międzyczasie wyskakuję do mechanika coś naprawić w aucie, zajmuję mi to godzinkę. Więc kończę pracę około piątej.

Teraz następuje część przyjemna. Małe pakowanko, woda, orzechy, pompka itp. i ruszam rowerem na stacje kolejową. Na peronie kupuję bilet smartfonem w koleo. O 18 wyjeżdżam ze stacji Wrocław Leśnica pięknym zestawem KD w kierunku zachodnim i dojeżdżam do stacji Mrozów.

W Mrozowie po przejechaniu kieruję się w las i tak już zostaje. Pierwszy ciekawy odcinek to pętelka szlaku rowerowego widoczna na mapie. Górna część pętelki to piękna ścieżka z fajnymi zagłębieniami.
wojnowice_mapa.jpg

Następnie przejeżdżam przez Wojnowice i kieruję się na mini bike park Brzezinka. Położone jest to na skarpie, niektóre ściany są naprawde strome. Wytyczono tam kilka ścieżek usuwając rośliny. Teren jest wykorzystywany w maratonie MTB Miękinia, więc nie ma lipy :-) Generalnie jest to mój plac zabaw mtb, licząc pociąg to jestem tam w stanie dojechać w 30 min z domu.

Teren znajduje się w tej okolicy:
wojnowice_mapa2.jpg

Robię tam różne możliwe zjazdy i podjazdy. Nie ma tutaj żadnych oznaczeń w terenie, trzeba po prostu szukać ścieżek, które zaczynają się w przy drogach leśnych. Na mapie są moje ślady gps z tego rejonu.
Screenshot_20190718-200438.png

Chyba tam spędziłem z 1h. I rowerem wracam do domu, prawie w całości lasem. Zrobione w sumie 35km, 3h.
A wieczorem pijemy piwo na tarasie.


A jak Miękinia to mogłeś podjechać do Winnicy Jaworek i raczyć się bardziej szlachetnym trunkiem.
Link to comment
Share on other sites

Trochę przyklejone te relacje .. w temacie Kadencja ...


w temacie kadencji jakoś nie widziałem mtb, raczej dyskusje o szybkości pedałowania i jeziorka ;-)
to ma być wątek stricte o mtb, chociaż zaczyna się niewinnie

może zakończmy dywagacje o wątkach ;-)
Link to comment
Share on other sites

No tak, a ten wątek został uświęcony twoim wpisem? Skąd się bierze taka megalomania?


do kurwy nędzy, przestań mnie oceniać i zajmij sie swoimi czterema literami,
czy jeszcze nie zrozumiałeś tego że najlepiej jest jeśli nie wchodzimy sobie w drogę,
pisz sobie w swoich wątkach, ja będę pisał w swoich

czemu Ty jesteś taki upierdliwy człowiek ?
Link to comment
Share on other sites

Może być mtb tu, XC tam, DH jeszcze gdzie indziej, jak ktoś ma szoskę to założy własny temat, wyprawy z sakwami jeszcze inny ale czy to ma sens ? W sumie niech każdy pisze gdzie chce ...

Tyle, że na tych jeziorkach to się trzaska kilkanaście razy większe przewyższenia niż na tym "mtb" ale w sumie ... co za różnica :D

Link to comment
Share on other sites

do kurwy nędzy, przestań mnie oceniać i zajmij sie swoimi czterema literami,
czy jeszcze nie zrozumiałeś tego że najlepiej jest jeśli nie wchodzimy sobie w drogę,
pisz sobie w swoich wątkach, ja będę pisał w swoich

czemu Ty jesteś taki upierdliwy człowiek ?

Tu nie ma swoich wątków. Załóż portal.
PS przestań oceniać innych, inne wątki.
O Miękinii napisałem życzliwie, zanim przeczytałem co napisałeś o innych wątkach, że śmieci, więc skomentowałem.
Link to comment
Share on other sites

Taki dzień to ja rozumiem.

 

dojeżdżam do stacji Mrozów. 

 

 

Fajny teren do jazdy w pobliżu miejsca zamieszkania (czyli tu Wrocław) to skarb. Oprócz opisanych okolic Wojnowa i dość bliskiego Szubienicznego Wzgórza (na południowy zachód od Miękini) po drugiej stronie są okolice Kotowic (Jezioro Dziewicze i Kotowickie Wzgórza), także kawałek dalej naprawdę dobra Winna Góra. 

Trochę podjazdów i zjazdów w piaskach znajdzie się wokół Wilczyna. Znacznie lepsze są w Kocich Górach na odcinku Oborniki - Kuraszków - Malczów (są tam bardzo wymagające fragmenty). 

 

To mniej więcej wszystko w bezpośrednich okolicach Wrocławia (no chyba, że Ślęża też wchodzi w rachubę, szczególnie, że tam są single)

 

Pozdro

Wiesiek

Link to comment
Share on other sites

A Wzgórza Trzebnickie ?

Ja tam próbowałem ale piachu dużo o ile pamiętam :/

I kończyło się albo na Stawach Milickich czy Dolinie Bystrzycy do Mietkowa albo już w Kotlinie Kłodzkiej czy Izerach. 

Z tą Ślężą to chyba jakieś zakazy były ...

 

Trochę Wam zazdroszczę : ( Dobrze, że mam choć na Mazury i jeziorka bliżej : )

Link to comment
Share on other sites

A Wzgórza Trzebnickie ?

Ja tam próbowałem ale piachu dużo o ile pamiętam :/

I kończyło się albo na Stawach Milickich czy Dolinie Bystrzycy do Mietkowa albo już w Kotlinie Kłodzkiej czy Izerach. 

Z tą Ślężą to chyba jakieś zakazy były ...

 

Trochę Wam zazdroszczę : ( Dobrze, że mam choć na Mazury i jeziorka bliżej : )

 

Wzgórza Trzebnickie to inaczej Kocie Góry. Wchodzą w skład Wału Trzebnickiego. Cały Wał jest zdumiewająco duży (ma chyba 200 km). Są tam fragmenty naprawdę świetne do jazdy np Wzgórza Dalkowskie (dwa miejsca gdzie rozgrywane są poważne zawody MTB - Góra Świętej Anny i Obiszów). Z okolic Trzebnicy ten kawałek co go wymieniłem, moim zdaniem, jest najlepszy choć wschodnią stronę też można odwiedzić. Szczególnie kultową Prababkę. Całkiem przyjemne klimaty znajdziesz też na Wielkiej Pętli Wzgórz Krośnickich (sporo kameralnych asfaltów).

 

Nie da się jednak ukryć, że Przedgórze Sudeckie (czyli "poniżej" Wrocławia) a w szczególności okolice Niemczy, Strzelina, Wlenia a także Pogórze Kaczawskie (Wojcieszów, Świeżawa) są bez porównania ciekawsze do jazdy jak Wał Trzebnicki. Mnie ten teren bardzo odpowiada bo zamiast dwóch godzin pedałowania pod górę masz zmienność. Jest świetna przestrzenność (dużo widać). O paradoksie więcej jak w górach, gdzie u nas jeździ się w linii lasu (ale góry oczywiście też lubię). Wczoraj zrobiłem trasę Gryfów Śl - Mirsk - Wleń - Lubomierz - Lwówek Śl. - Bolesławiec - 120 km, 1600 m vertical. Z kapitalnym widokiem na Izery i Karkonosze oraz lokalne wzgórza i dolinę Bobru. W dodatku z przygodą bo zderzyłem się z jakimś zwierzem (borsuk?) i wyszedłem z tego porysowany (jak wyszedł zwierz to nie wiem bo jak się pozbierałem to śladu nie było).

 

Czego chcieć więcej ?

 

 

:) :) :)

Link to comment
Share on other sites

A co to za rower ?


rower to Specialized Enduro, używka kupiona od Jurka,
stary model 26'', 130 skoku,
piszę bo pewnie zapytacie :-)
ponaprawiałem trochę, i założyłem myk-myk,
jeździ się świetnie,
jedyna znacząca wada dla mnie to brak blokady dampera
Link to comment
Share on other sites

Jakoś ta moda na 29-ery nie powoduje, że goście na mniejszych kołach słabiej jeżdżą : )

Ostatnio na maratonie - raczej płaskim, takim wymęczającym kieracie na Podlasiu jechała dziewczynusia na 26kach - niewysoka, raczej pulchna 5 groszy byś nie dał - wszyscy ją wyprzedziliśmy na pierwszym kilometrze. A startowała sektor wcześniej. Aż dojechaliśmy do wąskich, technicznych singli pełnych korzeni, krętych podjazdów między drzewami.  Kurcze - jak dała ognia, łyknęła z 20 osób w tym mnie, po kilku naraz objeżdżając bokiem - wszyscy darli się z podziwem: dawaj, brawo, woow, jedziesz ...

Niestety potem znowu było płaskie i szerzej ... na płaskim 29 rządzi. Pewnie sektor zarobiła w Górach Swiętokrzyskich ... 

Link to comment
Share on other sites

z Raduni i Ślęży coś wrzucę, niedawno zwiedzałem też po pracy.
Potwierdzam to co twierdzi Wujot, jak już mam się ruszać trochę dalej, to z promienia 50km od Wrocławia wybiorę:
Ślężę (jeszcze wszystkiego tam nie objeździłem, a jest tam np. ciekawy grzbiet na wschód od Raduni), Wzgórza Strzelińskie (ze ścieżkami mtb)

Ja z tym swoim rowerem preferuję góry, gdzie można podjechać i coś zjechać. Na razie takie przejazdy 100km odłożyłem na półkę.
Chociaż planuję zrobić jakąś dłuższą trasę w okolicach Śnieżnika.
Link to comment
Share on other sites

Niedawno wrzuciłem na ruszt "Koronę Gór Kocich". Pociągiem do Grabowna Wielkiego i tam na szlak, na początku, za wsią Malerzów w lesie trochę piachu, potem szutry albo asfalty (w lesie) do Zielonego Szczytu (240 metrów), najwyższego punktu okolicy, potem 1,5km zjazd asfaltem, kawałek lasu i dalej już głównie asfalt do Trzebnicy. Tam zadzwonili koledzy, że idziemy na piwo i odbiłem na Wrocław :P także połowę tego szlaku zrobiłem, ale szczerze mówiąc dla miłośników MTB nic szczególnego, długo spokojnie pod górę, potem zjazd drogą i trochę pagórków asfaltami, ale planuję kiedyś skończyć i przejechać część Trzebnica - Skokowa (cały szlak ma 70 kilometrów).
http://www.trzebnica...=20081210205101

 

Faktycznie bardziej urozmaicone są okolice Obornik Śląskich (Wilczyn, Kuraszków, te miejsca już znam), teraz wyznaczonych jest tam sporo "Leśnych Szlaków Rowerowych", ale to jeszcze wszystko przede mną ;).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...