Jump to content

HOCHKAR kto tam był? OPINNIE.


nera
 Share

Recommended Posts

Dziękuję Asiu za pomoc i przepraszam za Nalot i zakłócanie błogiego snu i za moją dobrą, acz krótką pamięć :( ...mieliśmy dość poważny problem z jednym z naszych samochodów... i niestety nie byliśmy w stanie fruwać na wysokości lamperii :( Zresztą w/g naszych ustaleń telefonicznych miał być raniutko wolny domek nr 2 czyż nie ? (może i nie, ah ta moja pamięć :( ) Samych słodkich chwil na Hochkar, niezmąconych żadną szarańczą na Twoich salonach, życzy tego z całego serca Viper
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Dziękuję Asiu za pomoc i przepraszam za Nalot i zakłócanie błogiego snu i za moją dobrą, acz krótką pamięć :( ...mieliśmy dość poważny problem z jednym z naszych samochodów... i niestety nie byliśmy w stanie fruwać na wysokości lamperii :( Zresztą w/g naszych ustaleń telefonicznych miał być raniutko wolny domek nr 2 czyż nie ? (może i nie, ah ta moja pamięć :( ) Samych słodkich chwil na Hochkar, niezmąconych żadną szarańczą na Twoich salonach, życzy tego z całego serca Viper

Viperku... trochę (a nawet bardzo trochę) zalatuje mi to zbyt daleko idącym sarkazmem (łagodnie bardzo starałam się określić to zjawisko) i jest po prostu nie na miejscu (coś na kształt - jesteś z nami lub przeciwko nam, cokolwiek robić będziemy). Może na przyszłość, na kłopoty z pamięcią (dobrą lecz wybiórczą - czy dobrze zrozumiałam?), warto byłoby sobie pozapisywać to i owo. W końcu, w natłoku obowiązków i pracy, coś zawsze umknąć może... Polecam, bo to sprawdzony sposób.
Link to comment
Share on other sites

Dzięki Kurczaku za Twoją opinię. Nie wiedziałem, że kurczaczki mają tak przeczulony węch. Na przyszłość na kłopoty z węchem, warto byłoby sobie pozapisywać to i owo. Niechybnie musisz być kurczakiem płci pięknej, dla której przeczulony węch i bujna wyobraźnia robią więcej złego niż dobrego, wypaczając rzeczywistość. Piękności płci nie mam zamiaru sprawdzać. To zadanie dla sekserki. Powiem wprost. Nie lubię jak się we mnie rzuca kamieniami zza węgła. Można było przecież powiedzieć mi wprost na miejscu, zamiast uśmiechów, jeśli cokolwiek było nie tak To dałoby szansę na szybką korektę. Jeśli nie starcza odwagi jest jeszcze PRIV a nie po paru dniach publicznie na forum jakieś niedomówienia, dąsy. Tak czy inaczej przeprosiłem za nalot, przeproszę jeszcze po stokroć za straty moralne, jeśli komuś tego brakuje. Biorę wszystko na siebie. Z Asią wszystko, mam nadzieję, wyjaśniliśmy sobie na PRIV. Moje zdanie, przyznaję ostre ale jakże prawdziwe, było tylko do jej wiadomości a że zacytowała je powyżej to już jej prywatna decyzja. I warto czasami czytać to co jest napisane ("dziękuję" i "przepraszam") bez doczepiania drugiej treści i szukania podtekstów. Proponuję zakończyć już publiczne bicie tej piany, tworząc mega off-topa. Jeśli koś ma coś jeszcze do powiedzenia w tej sprawie zapraszam na PRIV. Wybaczcie jesli nie odpowiem od razu. Wracam w ten week-end na Hochkar i chcę się-lepiej niż ostatnio-przygotować. Wasz kochany Viper :D
Link to comment
Share on other sites

"Wygodnictwo, drobnomieszczańskie nawyki i patrzenie na czubek własnego nosa to zła postawa w Hochkar Gruppen".................................... Zła postawa w Hochkar Gruppen to obrażanie publicznie Naszych Dziewczyn. A Kurczak określił takie zachowanie bardzo poprawnie: sarkazm Trzeba naprawdę wiele sarkazmu, żeby przepraszać i dziękować a jednocześnie wbijać szpilę... A dalsza rozmowa na forum czy na priva nie ma sensu - co powyżej udowodniono. I też mi jakoś nie pasuje do Hochkar Gruppen odsyłanie na komercyjną własną stronkę. Sorki - to nie moje klimaty... dla mnie END
Link to comment
Share on other sites

Witaj Wielki Rycerzu Rolandzie Dzięki za wspólny wyjazd. Jesteś moim Idolem w temacie super kontaktu z dzieciakami (taki Super Tata z Ciebie). Pozdrów dzielnych chłopaków Rafiego i Pitera. Super Panoramy. Chylę czoła. Chętnie jeszcze raz bym się spotkał z Wami , może w przyszłym roku, rodzinnie. Planuję w ferie duży rodzinno-grupowy wyjazd z gitarą i śpiewem przy winie jako ApreSki. Wyślij mi proszę zdjęcia np. te z wielkim butem Mar-czwy. Ja wracam tam już w niedzielę. 0,5 m świeżego puszku i lekki mrozek to jest to... :)
Link to comment
Share on other sites

Hej ! Tak więc mi - chyba, jako pierwszemu - przyszło skomentować po trosze wyjazd ekipy "starych wyjadaczy hochkarowych" + jak zwykle ... nowe twarze. I tak po kolei - jeśli w sobotę w Draxlerlochu przy 7-mkach - można było opolać się na leżaczku w pięknej lampie bez polara, to we wtorek przeżyliśmy atak zimy na Hochku. Jeszcze wieczorem robiliśmy sobie grila na tarasie, a we wtorek rano ... nie było go widać spod śniegu !!! Powrót zimy w pełnej krasie + jazda na pusto po trasach i poza były MEGA !!! Taki kopny śnieg i jazda po nim wśród ośnieżonych świerków jest ... genialna :-) Prawda - Borowinko, Ingram i ... ? Aha - specjalne ukłony dla PIVI-ego, który zadbał od strony "kulturalno-oświatowej" o nasze samopoczucie umilając czas pomiędzy (...), a (...) grając na gitarze co nam tylko ślina przyniosła. Zaś koncert gitarowy ku czci naszego bohatera zmagań ze Świętą Górą czyli Kudłatego, jaki odbył się w Karhutte przejdzie z pewnością do legendy tutejszych wydarzeń !!! Brawom i kasztańskim zachwytom nie było końca ... ;-)) Nawet spotkani wyluzowani Węgrzy wznosili toast mówiąc "na zdrowie", my zaś " Ege szege dre ", albo jakoś tak ... O jedzonko zadbały dla nas EwaL i Beatka Bakcylowa (tutaj brawa !!!) - bo gdyby nie one, to w naszym domku nie by było z pewnością nic oprócz ... Dobra - reszta jutro, bo mi oczy spadają na klawiaturę ... ;-))) Zdravim :-) PS' Aha - pogłoski o rychłym zkończeniu sezonu na Hochku należy włożyć pomiędzy BAAAARDZO grube bajki ..
Link to comment
Share on other sites

witam :) to teraz ja - już troszkę wyspana. Wyjazd super, chociaż pogoda nam tym razem płatała figle. Dzień pierwszy - rano śnieg z deszczem, później lampa, śnieg mokry i ciężki. Dzień drugi - śnieg z deszczem i deszcz, wróciliśmy przemoczeni na wylot. Dzień trzeci - chmura, zawieja, mgła. Dzień ostatni - wicher "pizgał" :D, śnieg walił ostro, raz na jakiś czas wychodziło słońce na minut kilka, na trasach kilkanaście centymetrów świeżego śniegu. Sztruksu tym razem chyba nie widziałam, ale nie zawsze może być idealnie. Za to pojeździliśmy sobie między choinkami i zostawialiśmy swoje ślady w nieskalanym puchu :) bajka. Jedno, czego żałuję, to że nie było warunków, żeby porządnie przetestować moje sl12, chociaż i w tych warunkach spisały się znakomicie - można na nich robić właściwie wszystko :) Warunki pogodowe wynagradzało towarzystwo- i nowi i starzy spisali się na medal :D Jeszcze mam chrypkę po Katarzynie :D :P
Link to comment
Share on other sites

Warunki pogodowe wynagradzało towarzystwo- i nowi i starzy spisali się na medal :D Jeszcze mam chrypkę po Katarzynie :D :P

Katarzyna.. taaaa... kiedyś coś trzeba będzie nazwać tym imieniem :) Szczerze- brakuje mocy by dzisiaj pisać coś więcej- trzeba się pozbierać i przyjdzie czas na parę pochlebnych słów. Generalnie sprawdziła się stara prawda: Całe życie z wariatami ;) Dla tych co byli parę pamiątkowych fotek do zassania: http://www.pivi.pl/H...080314_PiVi.exe Co do filmu- wersja video pewnie wyszła bardzo statyczna, może coś da się wyciągnąć z audio. Więcej info nt. pliku na GyGy - tam zgłaszać problemy i adresy pocztowe (tradycyjne) na które mam wysłać Wam obiecany "ruski" filmik. Numer macie w profilu. Akha- czekam na fotki z Waszych aparatów- zrobię później plik z całością eskapady. Najlepiej na maila- do uzyskania na GyGy (spamowi mówimy nie...). PiVi P.S. A teraz do rzeczy- żeby nie było offtopa. Podróż "do" minęła bardzo miło i szybko- przynajmniej w naszej gablotce. Miło było się zapoznać i pogadać. Na miejscu niewiele snu.. i od razu na stok - w końcu stok nie może czekać. W sobotę niewielkie kolejki do wyciągów (ferie Austria/Niemcy).. ale po przeżyciach z Białki te 5 min to czysta przyjemność :) No i się zaczęło... jazda w zasadzie do zamknięcia... a wieczorem urodziny Kudłatego.... Prócz śpiewów, konsumpcji i śmiechu niebo rozbłysło od firewalków. Mam nadzieję, że autochtoni nie pomyśleli, że świętujemy jakiś swój nowy rok... Mniej więcej taki sam scenariusz co dzień (no.. może prócz tych petard i sztucznych ogni bo się skończyły). Pogoda - w zasadzie pełen przegląd. Od "lampy" - po prawdziwą zimę, śnieżycę i mgłę. Dla mnie nie było powodów do narzekania - wręcz przeciwnie różnorodność jest wskazana. Do tego otwarta ku wielkiej radości paru osób 7c... i ostatni dzień 10a przysypana 10cm świeżego śniegu co wywołało trwałą ekscytację części uczestników imprezy. Co do obsady- jeżeli ktoś jedzie 2000 km by 4 dni pojeździć na nartach - .. no właśnie :P W dwóch słowach- bardzo przyjemna grupa pozytywnie zakręconych świrusów z dużym dystansem do świata i siebie wzajemnie. Świetnie spędzone 4 dni...i ochota na więcej. PiVi Akha - rsowa ze 2 x przyniósł drzewo - ponoć to ważne.
Link to comment
Share on other sites

Teraz troszkę spokojniej i bez oddechu rsowy na plecach poganiającego co chwila Artura do jeszcze szybszej jazdy (chłopaki mieli obczajony w Opolu pociąg do Szczecina o godz. 23.31, a jeszcze o godz. 20.15 w knajpce " U Bazalu" w Lechovicach koło Znojma niestrudzony w "tych sprawach" Nasz sówka ... zaordynował dla spragnionych ... magicznego - to fakt - Velveta ;-) Nie pytajcie - jak nasz driver to zrobił, aby przejechać całą CZ takimi różnymi podpierdółkami wioskowymi, aby zdążyć na czas. I zdążył !!! Więc - czapki z głów dla naszego Arturka :-) Jak to się stało, że kasztany nie wezwały jakichś zwiększonych posiłków policyjnych do Kogelsbach, gdy wszyscy na całe gardła piłowali co chwilę " ... sto lat, niech mu gwiazdka etc... " dla naszego Kudłatka, a nieboskłon co chwila przerywała strzelista seria ogni piekielnych pokrywająca całą dolinę ferią magicznych świateł wydobywających się z domku solenizanta. Upadł niestety mój autorski pomysł, aby za dnia wspiąć się na piechotę na szczyt Hochkaru i pod krzyżem zaśpiewać Zbychaczowi jeszcze raz "sto lat" wystrzeliwując w górę sztuczne ognie ! A dla uczczenia doniosłości święta - śmiałkowie pod przewodnictwem solenizanta mieli zjechać na nartkach spod krzyża .... trawersami off piste na 8-kę. Niestety część naszej eskipy wyperswadowała to nam mocno ( zagrożenie lawinowe, zamknięta 8-ka etc), a dobiła nas do końca zupełna mgła następnego dnia (nic by ludkowie na Hochku i tak nie zobaczyli ... ;-( ) Jakby było mało imprezy Kudłatego, to ... w poniedziałek znowu świętowaliśmy doniosłe wydarzenie, którego głównymi bohaterami było dwóch Zbigniewów - Bakcyl i ... znowu Kudłaty ;-) Śpiewom i tańcom na stołach nie było końca. Co do pomocy rsowy to powiem tylko, że w tamacie sprzątania chatki był usprawiedliwiony, bo w końcu w czasie drogi dwa razy (DWA RAZY) ściszał radio w aucie naszego Emhabe, więc się skutecznie jak na taki wyjazd narobił ... ;-))) Ja osobiście to i tak Mu szczerze dziękuję, bo przynajmniej pokazał mi wreszcie te słynne, magiczne 12-tki ;-) Robert - dzięks ! Nereczka zaś jakby nigdy nic - zawsze siedział do końca w świelicy - a pierwszy - skoro świt - przylatywał do naszego domku, aby posprawdzać, czy chłopaki, jak to mówił ... "nie bawią się gratami" ;-))) Cokolwiek by to znaczyło ;-P . Poczym dla odmiany pił ... "herbatę" ;-) Jeszcze raz podsumuję, że z taką ekipą to i tak gdziekolwiek by się pojechało - zawsze będzie czad !!! Dzięki wszystkim - również TYM - których nie wymieniłem z nicka, czy imienia ! Zdravim :-)
Link to comment
Share on other sites

Ewuś. Dzięki za te gorące relacje. Miód na moje serce wylałaś Zaraz, zaraz - "Taneczno...upojnymi ???? " No nie! I mnie tam nie było ??? 2 tygodnie temu troszkę brakowało już śniegu i temperatury ale teraz to już aż nadto. Słoneczka teraz by się przydało. Łapię je więc teraz w baterie słoneczne i zabiorę ze sobą na Hochkar i wypuszczę dopiero na 7a :) Pozdrowionka Viper
Link to comment
Share on other sites

Liczę że sie jeszcze spotkamy w tym sezonie na "świetej górze" Pozdrawiam EWA

Trzymamy Cię z Sową za słowo ! Pamiętaj, że wypowiedziałaś te słowa publicznie, a na edycję Twojego posta już za późno (pół narciarskiej Polski zdążyło to już przeczytać ) ;-))))) PS Kudłaty na gg też cały czas podbija : " to kiedy, to kiedy ??? " Zdravim :-)
Link to comment
Share on other sites

Trzymamy Cię z Sową za słowo ! Pamiętaj, że wypowiedziałaś te słowa publicznie, a na edycję Twojego posta już za późno (pół narciarskije Polski zdążyło to już przeczytać ) ;-))))) PS Kudłaty na gg też cały czas podbija : " to kiedy, to kiedy ??? " Zdravim :-)

proszę was przestańcie, gdzieś na privie się umawiajcie, bo nie wytrzymam i pojadę z Wami... :P :rolleyes:
Link to comment
Share on other sites

Hej, spędzilismy Wielkanoc w tym pięknym miejscu. Chatka "Pani Kasi" - przeurocza ze wspaniałymi Gospodarzami. ( dzięki Viper :)) Krajobrazy i okolice jak z bajki -a ludki tam przesympatyczne :D Sam ośrodek narciarski dosyć kameralny (jak na Alpy oczywiście) - ale jak najbardziej O'K - taki troche "dla każdego cos miłego" ;) a że byliśmy rodzinnie wszystkim sie podobało ( "deskowej" młodzieży najbardziej snowpark :D) . Pogoda.... zmienną tam jest :P, ale za to nasz najmłodszy towarzysz niejednej już zresztą wyprawy narciarskiej orzekł z cała mocą że: " tyle śniegu to ja w życiu nie widziałem..." Na pewno tam wrócimy :)
Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...
Witaj Szczet, jeśli masz apartament w cenie 20 Euro za całość to bierz, my jeździliśmu około 25 km codziennie w jedną strone i tak się opłacało. Sam wjazd na górę (za dolnymi kasami) to około 8km. A hotel na samej górze to już duuuuża kasa :) Kto wie, może do zobaczenia na świętej górze :) Hochkar rules !!! surfer
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Właśnie wróciłam. Wyjechałam w czwartek w nocy. W piątek już jeździłam :-) Cudowna wieczorna jazda!!! Byliśmy tylko my (4 osoby) i jeszcze może z 8 osób... REWELACJA!!! Sztruksik i 12 osób na stoku! Marzenie!!! W sobotę - mgła ale warunki śniegowe boskie! Niedziela w pełnym słońcu z cudnym śniegiem i tylko wiatr trochę krzyżował plany! REWELACJA!!! Na weekend miejsce znakomite choć gdybym mogła zostać dłuzej to zostałabym :-) Dziękuję Wam bo to dzięki WASZEJ informacji spędziłam wspaniałe chwile :-)
Link to comment
Share on other sites

My bylismy od 17.01-20.01 "Totalna klapa";).......................................................................... Zero kolejek,piekna sloneczna pogoda z lekkim mrozem przez trzy dni,czwartego dnia na + i od 12 mgla(nie bylo zal jechac do domu)Towarzystwo suuuper. Wieczorne "nudy" i jazda na nartach non stop:eek: Czyli RE-WE-LA-CJA Polecam
Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...
Czy ktoś może wybiera się na Hochkar 6.02 - 13.02 Mieszkam na Hintereck'u z rodzinką (ya + moja druga połowa + Aniołek lat 8 lat) Miło mi będzie pociąć sztruks po polsku, a może i jakieś apre-ski zmontujemy wieczorkiem po baseniku :)
Link to comment
Share on other sites

Kochani, Tu macie najbardziej pełną ofertę kwaterek w okolicach Hochkar. Może pisać po niemiecku lub angielsku podając termin, ilość osób wymagane warunki zakwaterowanie i oczekiwana cenę. Możecie też śmiało pytać o szczegoły n/t basenu,Spa,Sauny (bodajże we środy w saunie "Ladies Only", kortów, warunków śniegowych. TOURISMUSVEREIN GÖSTLINGER ALPEN ZVR-Zahl: 894227625 A 3345 Göstling an der Ybbs 1 Tel.: +43/7484/5020-19 oder -20 Fax: +43/7484/5020-18 E-Mail: [email protected] Homepage: www.goestling-hochkar.at Pozdrówcie ode mnie Panią Martina Hinterreither i Elisabeth Fahrnberger. Byc może wrócimy do tematu tłumaczenia folderu o Hochkar na język polski. Pozdrowionka i mam nadzieję Do zobaczenia na Szczycie Marzeń 6.02 - 13.02.2010:)

Użytkownik Viper edytował ten post 05 styczeń 2010 - 12:31

Link to comment
Share on other sites

Czy ktos sie orientuje czy jest tam jakis dobry serwis narciarski - chodzi mi o poprawne naostrzenie fischerów RC4 WC SC. Pytam bo tyle sie ostatnio slyszy o niepoprawnym ostrzeniu w PL, a bym moze naostrzyl w Austrii.

servis jest koło wyciagów..ale czy ostrzą poprawnie? musisz z nimi o teorii porozmawiac...bo jak Ci zle naostrzą, to pewnie nie utrzymasz się na czarnej 5 i 10-tce
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...