Jump to content

Viper

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viper

  1. Kochani, Tu macie najbardziej pełną ofertę kwaterek w okolicach Hochkar. Może pisać po niemiecku lub angielsku podając termin, ilość osób wymagane warunki zakwaterowanie i oczekiwana cenę. Możecie też śmiało pytać o szczegoły n/t basenu,Spa,Sauny (bodajże we środy w saunie "Ladies Only", kortów, warunków śniegowych. TOURISMUSVEREIN GÖSTLINGER ALPEN ZVR-Zahl: 894227625 A 3345 Göstling an der Ybbs 1 Tel.: +43/7484/5020-19 oder -20 Fax: +43/7484/5020-18 E-Mail: [email protected] Homepage: www.goestling-hochkar.at Pozdrówcie ode mnie Panią Martina Hinterreither i Elisabeth Fahrnberger. Byc może wrócimy do tematu tłumaczenia folderu o Hochkar na język polski. Pozdrowionka i mam nadzieję Do zobaczenia na Szczycie Marzeń 6.02 - 13.02.2010 Użytkownik Viper edytował ten post 05 styczeń 2010 - 12:31
  2. Czy ktoś może wybiera się na Hochkar 6.02 - 13.02 Mieszkam na Hintereck'u z rodzinką (ya + moja druga połowa + Aniołek lat 8 lat) Miło mi będzie pociąć sztruks po polsku, a może i jakieś apre-ski zmontujemy wieczorkiem po baseniku
  3. Jedyny spory minus tej chatki to dość daleka odległość od Hochkar 25 km i pojazd. 5 km stromo pod górę + serpentyny niemal 360 st. Nawet w łańcuchach jest trudno podjechać a jak dowali śniegu to amen. Zanim Bauer krowy wydoi trza cierpliwie czekać. Ale nie mogę powiedzieć, jak koleś lekko zmylił drogę (mimo barierek chciał wjechać ) to szybko go traktorkiem wyciągnął. Dodatkowo zapewnione zapachy Bio z pobliskiej obory dla znawców Użytkownik Viper edytował ten post 22 listopad 2008 - 00:59
  4. Ewuś. Dzięki za te gorące relacje. Miód na moje serce wylałaś Zaraz, zaraz - "Taneczno...upojnymi ???? " No nie! I mnie tam nie było ??? 2 tygodnie temu troszkę brakowało już śniegu i temperatury ale teraz to już aż nadto. Słoneczka teraz by się przydało. Łapię je więc teraz w baterie słoneczne i zabiorę ze sobą na Hochkar i wypuszczę dopiero na 7a Pozdrowionka Viper
  5. Dokładnie w tym terminie będę też ya z rodzinką. Paweł - Macie w ekipie jakieś dzieciaczki 7-9 lat ? Chętnie skorzystamy z zaproszenia. Jeśli mnie pamięć teraz nie myli (a często to robi) to nie ma po drodze niskich tuneli jeśli będziecie sie trzymali głównych dróg. Do zo na Hoch Viper
  6. Witaj Wielki Rycerzu Rolandzie Dzięki za wspólny wyjazd. Jesteś moim Idolem w temacie super kontaktu z dzieciakami (taki Super Tata z Ciebie). Pozdrów dzielnych chłopaków Rafiego i Pitera. Super Panoramy. Chylę czoła. Chętnie jeszcze raz bym się spotkał z Wami , może w przyszłym roku, rodzinnie. Planuję w ferie duży rodzinno-grupowy wyjazd z gitarą i śpiewem przy winie jako ApreSki. Wyślij mi proszę zdjęcia np. te z wielkim butem Mar-czwy. Ja wracam tam już w niedzielę. 0,5 m świeżego puszku i lekki mrozek to jest to...
  7. Dzięki Kurczaku za Twoją opinię. Nie wiedziałem, że kurczaczki mają tak przeczulony węch. Na przyszłość na kłopoty z węchem, warto byłoby sobie pozapisywać to i owo. Niechybnie musisz być kurczakiem płci pięknej, dla której przeczulony węch i bujna wyobraźnia robią więcej złego niż dobrego, wypaczając rzeczywistość. Piękności płci nie mam zamiaru sprawdzać. To zadanie dla sekserki. Powiem wprost. Nie lubię jak się we mnie rzuca kamieniami zza węgła. Można było przecież powiedzieć mi wprost na miejscu, zamiast uśmiechów, jeśli cokolwiek było nie tak To dałoby szansę na szybką korektę. Jeśli nie starcza odwagi jest jeszcze PRIV a nie po paru dniach publicznie na forum jakieś niedomówienia, dąsy. Tak czy inaczej przeprosiłem za nalot, przeproszę jeszcze po stokroć za straty moralne, jeśli komuś tego brakuje. Biorę wszystko na siebie. Z Asią wszystko, mam nadzieję, wyjaśniliśmy sobie na PRIV. Moje zdanie, przyznaję ostre ale jakże prawdziwe, było tylko do jej wiadomości a że zacytowała je powyżej to już jej prywatna decyzja. I warto czasami czytać to co jest napisane ("dziękuję" i "przepraszam") bez doczepiania drugiej treści i szukania podtekstów. Proponuję zakończyć już publiczne bicie tej piany, tworząc mega off-topa. Jeśli koś ma coś jeszcze do powiedzenia w tej sprawie zapraszam na PRIV. Wybaczcie jesli nie odpowiem od razu. Wracam w ten week-end na Hochkar i chcę się-lepiej niż ostatnio-przygotować. Wasz kochany Viper
  8. Dziękuję Asiu za pomoc i przepraszam za Nalot i zakłócanie błogiego snu i za moją dobrą, acz krótką pamięć ...mieliśmy dość poważny problem z jednym z naszych samochodów... i niestety nie byliśmy w stanie fruwać na wysokości lamperii Zresztą w/g naszych ustaleń telefonicznych miał być raniutko wolny domek nr 2 czyż nie ? (może i nie, ah ta moja pamięć ) Samych słodkich chwil na Hochkar, niezmąconych żadną szarańczą na Twoich salonach, życzy tego z całego serca Viper
  9. HOCHKAR 8-11.03 Z Warszawy mam 3 wolne męskie miejsca i 3 wolne kwaterki . Zapraszam na PRIV Viper
  10. "najbardziej mnie tam denerwuje, to muldy " ------------------------------------------------- A co to są te meldy czy jak im tam ?? Przepraszam za może głupie pytanie, ale ja jeżdżę parę godzin dalej i nie znam tego słowa :confused: Viper
  11. Dziękuję za tę opinię n/t Białki. Mam niestety podobne zdanie. Do niedawna byłem fanem Białki. Podoba mi się nadal nachylenie i szerokość stoków. Natomiast tłumy to nie tylko kwitnięcie w kolejkach (sprzęt mam dobry mogę postać ale przede wszystkim strach o bezpieczeństwo swoje i najbliższych. Na urlopie chcę czuć się komfortowo. I pomyśleć, że jeszcze tyle osób jeździ tam bez kasku. Szkoda, że z tych powodów jestem zmuszony wywozić swoje pieniądze za granicę. 11 godzin od W-wy nie ma ferii w naszych terminach a w week-end stoi się na dole max.3 min a na górze stoki puste.... Viper
  12. To się nazywa pozycja "sedesowa". Przede wszystkim zegnij nogi bardziej w kolanach, pochyl się do przodu.Ręce bardziej do przodu. Jeśli jeździsz bez kijów,na krawędziach - spróbuj zjeżdżać z balonikiem trzymanym w wyciągniętych prosto przed siebie rękach. Staraj się zapamiętać tę pozycję i zauważ że z wychylenia do przodu masz same dobre rzeczy-narta lepiej się prowadzi, nie ucieka Ci a Twoja postawa jest stabilniejsza. Powodzenia Viper
  13. Marej święte słowa...niech spadają z takim warunkami...za takie ceny. Mam jeszcze 1 miejsce z W-wy Hochkar Grupen 8.03 na prawdziwe narty. Zajrzyj po szczegóły, zobacz "Szczyt Marzeń", szybka decyzja... nie pożałujesz. www.viperstudio.pl.tl Dane do zalogowania znajdziesz na PRIV - Zapraszam Tylko uważaj - raz pojedziesz w Alpy-w Polskie Góry już nie powrócisz-choroba nieuleczalna Viper
  14. Kurczaczku. Nigdy, przenigdy nie uda się mi się spłodzić nic lepszego od "Szczyt Marzeń I". Poza wszystkim, nie jestem jeszcze gotowy na kolejne 100 godzin montażu... Raczej czekam na ruch, koniem na H4, konkurencji...
  15. ale też i tak ... Załączone miniatury
  16. A to było tak ... Załączone miniatury
  17. No nie no :mad: następny bredzi coś w pijanym widzie o rzekomym sztuksie i braku ludzi na Hochkar. Ludziska pliz - nie wierzcie w takie brednie. Darku pamiętasz Ty coś pił i jadł w Czarnej Strzale ?? Nera nie przytulał się do Ciebie, nie czestowal jakas herbatka, skretem Sekta i tyle. Ja tam zdanie mam swoje...i go nie zmienie A więc posłuchajcie mojej prawdziwej opowieści... I ja tam byłem miód i wino piłem w tym pseudo-ośrodku alpejskim Hochkar razem z grupa Hochkar Gruppen, skuszony zachęcającymi opisami na forum i po przejrzeniu podsuniętych mi sprytnie stron internetowych. Z całą powagą tego forum stwierdzam, że jest to totalna prowokacja i bezczelna agitacja niewinnych ludzi ! Wyjazdy tak naprawdę nie mają nic wspólnego z narciarstwem! Tego powinni zabronić! Satanistyczna Sekta Świętego Inaczej Piotra vel Nera - bo tak należałoby prawidłowo nazywać to ugrupowanie-wykorzystującec słabość ludzi do nart (często bardzo młodych), wywozi ich z dala od domów i rodzin na austriacką Babią Górę-Hochkar. Tam nieświadomi niczego amatorzy białego szaleństwa są poddawani bardzo wyrafinowanym torturom psychicznym. Na początku, pod byle pretekstem, konfiskowane są im pieniądze (pierwsza konfiskata nastąpiła już w nocy na stacji CPN, następna już Euro-1 dzień po przyjeździe). Sekta pozbawiwszy uczestników seminarium wystarczającej ilości snu, prowadzi do późnych godzin nocnych, suto zakrapiane różnymi gatunkami alkoholi kazania, podczas których, przy muzyce z MP3, czczony jest „Szatan z 7 trasy ”. Pod wpływem sprośnych żartów niektórzy umierają lub pękają ze śmiechu. Seanse projekcji w hipnozie, owocują późniejszą euforią opisów na forum ocalałych cudem uczestników. Ludzie są święcie przekonani, że jeździli na nartach. Mają wizje białych stoków, niezliczonych ilości tras. Ponadto zakon zmusza do grupowego obnażania się i wspólnej kąpieli oczyszczającej w lokalnym, zaciemnionym na potrzeby sekty, basenie. Pojawiła się nawet propozycja śmiałych seansów w saunie, ale zdecydowany sprzeciw uczestników oddalił ten szaleńczy pomysł. Poza tym męscy uczestnicy są zmuszani byli do sypiania ze sobą we wspólnych łożach małżeńskich, co rzekomo miało zapewnić pełną więź z grupą. Ludzie, którzy zdobywali się na walkę kryli się po szpitalach. A to paluszek w gipsik a to kolanko – wiać pod byle pretekstem … Niejednokrotnie trafiają tam już z jedną Nerką  Obiecana jazda na nartach to kolejne Giga oszustwo, zorganizowane na wielką skalę. Fałszywe strony internetowe, kamerki na Hochkar, gdzie pokazywane zdjęcia dalekich lodowców Katmandu. Co bardziej wtajemniczeni nie zabierają ze sobą nawet nart - bo i po co ? Tubylcy pytani o śnieg i narty w kwietniu , po wykonaniu znaku krzyża i skropieniu delikwenta woda święconą, po odmówieniu dwóch zdrowasiek uciekają w popłochu. Śnieg w tych okolicach ginie bezpowrotnie już w styczniu. Reklamowany tak ośrodek Hochkar to widoczny z okien 1 (słownie jeden wyciąg orczykowy) do którego w zimie kłębia się tłumy o skali niespotykanej w Polsce. Wiosną na potrzeby kamuflażu, zabierany jest całun białej tkaniny typu sztruks. Na niej, w stroju narciarskim i w nartach, stawiana jest uśmiechnięta błogo (odurzona środkami narkotycznymi i alkoholem) ofiara. Trzeba coś pokazać po powrocie rodzinie i znajomym-no nie? Drogie dzieci (nawet te większe) błagam nie dajcie się zwieść osobie, która zapewnia po drugiej stronie monitora, że też ma 11 lat i też tak jak Wy kocha narciarstwo alpejskie ... A wszystko to prawda jak amen w pacierzu jakem VIPER. :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:
  18. Zawsze na kamerkach to lepiej wygląda niż w rzeczywistości. Ja w Białce śmigałem na początku marca. Przez tydzien słownie dwa razy miałem rano o 8.55 mrozik i niezły speed na sztruksiku. Reszta to brodzenie w cukrze było już po 10.00. Niby śnieg był na wierzchu a miejscami woda chodziła pod spodem (a tego już na kamerce nie zobaczysz)
  19. Może problem Wasz rozwiązałaby kompersja np.do X-Vid i wrzucenie tego na pendrive'a :confused: Z drugiej strony, jeśli ktoś ma jakiegoś slima DVD+kabel+Scart w TV to można łatwo go przynieść razem z innymi specyjałami. A propos Movie. Czy ktoś zabiera teraz na Hochkar kamerkę cyfrową? Ja ze względu na rozmiary mojej poprzestanę na nieruchomych obrazach. Natomiast z racji mojej pasji mogę pokusić się potem na mały montażyk materiału jako np. jedna z wielu wersji... Pozdrówcie ode mnie Szarlottę
×
×
  • Create New...