Skocz do zawartości

rower :)


jark

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Jan napisał:

patologiczne zainteresowanie cudzymi żonami

Opowiedz nam o swoim problemie coś więcej, takie coming out zawsze pomaga, grupa też ci pomoże z tym problemem... po to tu jesteśmy,  by sobie nawzajem pomagać, może ktoś, JaNie, ci nawet odstąpi swoją żonę, kto wie?

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Cze

Miałem to samo, z tym że mój nie miał prądu. Sam nie wiedziałem, czy lepiej go pchać, czy jednak jechać jakoś. To był kosmos. Na ostatnim podjeździe się poddałem. Wiedziałem że nie wyjadę a tym bardziej go nie wypcham. Ale od czego są Koledzy. Piotruś jakoś to zmęczył i przyjechał na ratunek …. samochodem😀.

pozdro

Ja w Krk też tak miałem ostatnio. Z nartami. Ale posiedziałem na pieńku ustabilizowałem oddech i poszedłem z uśmiechem i piosenką na ustach... za to zjazd był potem wyborny:-) https://www.skionline.pl/forum/topic/44592-w-góry-na-skitury-20252026/?do=findComment&comment=422446

Edytowane przez star
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, star napisał:

Ja w Krk też tak miałem ostatnio. Z nartami. Ale posiedziałem na pieńku ustabilizowałem oddech i poszedłem z uśmiechem i piosenką na ustach... za to zjazd był potem wyborny:-) https://www.skionline.pl/forum/topic/44592-w-góry-na-skitury-20252026/?do=findComment&comment=422446

dobrze że nie oddaliłeś się zbytnio od parkingu

  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Marcos73 napisał:

Cze

Po zawodach, jest Lapierre L. Jak ulał pasuje, generalnie bez poprawek, idealny. Żona jeszcze próbowała Corratec, pozycja bardzo fajna ale stwierdziła, że ciężej jedzie. Faktycznie, jechałem na obu i przy tej samej prędkości i prawdopodobnie przerzutce odczuwalnie i to mocno rower jechał z większym oporem. Lapierre bardzo lekko, a chyba oponę ma szerszą. Może to kwestia osprzętu, może opony i nawierzchnia. Bardzo dziwne. Kolejny raz powtarzam, że obsługa jest TRAGICZNA! Niekompetencja sięgła zenitu. Chcieliśmy spróbować tego Corratec, ale bym se poradził, ale 1 rama opisana jako M a druga 48. No i nie wiem która jaka. Proszę gościa z obsługi o pomoc. Namierzył numerki na ramach. Ten z M to 52, a ten 48 to 48. Pytam się czy jest L. Gość skanuje kod na rowerze 48 i mówi że to L, bo oni mają numerację na lewo. Więc go targam i daje Żonie, wsiada i mówi że za mały. Tak myślę, że Niemcy nie są tak popierdoleni, żeby numerację dawać na lewo. Wymieniam na M czyli L (52) i jest idealny. Japierdole. Całość zajęła 2h. Myślałem że oszaleję. Kurwa straszny brak organizacji. Na szczęście kierowniczka lux babka. Co ugrałem? Karty jakieś miałem, jak choćby obsługę.  Dostałem w gratisie: 1 szy przegląd gwarancyjny - 250, konwersja opon na tubles, 300 + ok 200 za taśmy (lepsze) wentylki i mleko + koszyczek na bidon + rękawiczki. Razem ok 900 zeta. Pedały w serii przyzwoite z pinami, nie plastik!

kolejna relacja niebawem, zakup elektryka w Beskidy mnie czeka. Tym razem dla mnie. Tylko wrócę nieco z psychiką do równowagi. Zakup roweru to potrafi być bardziej wyczerpujący niż praca.

pozdro

ps. V-ka ma nowe heble z przodu, no jest petarda - na razie.

Dobre melepety. Wystarczy otworzyć tabelkę w Google z geo roweru 😉 Marek znajdź kogoś kumatego i zrób serwis zerowy amorow. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Bruner79 napisał:

Dobre melepety. Wystarczy otworzyć tabelkę w Google z geo roweru 😉 Marek znajdź kogoś kumatego i zrób serwis zerowy amorow. 

Cze

Serwis zerowy robią w w sklepie - maja też wstępnie ustawić ciśnienie pod wagę. Czyli odpalić amory. Kumpel ma gościa pod Krakowem, co mu serwisuje rowery, cena uczciwa, a chłopak ma ogromną wiedzę. Tam tez ewentualnie będzie trafiał ten rower i reszta innych. Zerowy musze w sklepie, bo to warunek gwarancji. Na + sklepu, to ogromny wybór, cała reszta do poprawy. W serwisie same młode chłopaki pracują, oczywiście to o niczym nie świadczy. Całość sygnowane przez Shimano, a cały osprzęt jest na Shimano, więc jest szansa że niczego nie spierdolą, bo być może jakieś szkolenia i pojęcie o robocie mają. Ja sobie zdaję sprawę, że obecnie znalezienia fachowca graniczy z cudem, sklep nowy i personel pewnie także, ale powiedziałem kierowniczce, że bez szkoleń pracowników to Biedra z rowerami, ale tez nie wiem jaki jest model biznesowy i polityka firmy. Ludzi było baaaardzo dużo i wszędzie kolejka do kolejki (no w kasie poszło szybko). Generalnie stałem pierwsze w kolejce do serwisu aby rowery odebrać i pojeździć na próbę, od razu wziąłem imbus do regulowania sztycy (pomijam fakt jakości tego gówna), potem ponownie stałem aby je oddać i odebrać kwity zaliczkowe, a potem ponownie aby go zostawić na 1-szy serwis. Kurwa to zajęło z godzinę. A i jeszcze jak zostawiałem na ten serwis, to gość mi kazał przynieść z półek taśmy, wentyle i mleko, to już się zagotowałem. Na szczęście kierowniczka opanowała sytuację. We własnym zakresie to zrobią.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

Cze

Serwis zerowy robią w w sklepie - maja też wstępnie ustawić ciśnienie pod wagę. Czyli odpalić amory. Kumpel ma gościa pod Krakowem, co mu serwisuje rowery, cena uczciwa, a chłopak ma ogromną wiedzę. Tam tez ewentualnie będzie trafiał ten rower i reszta innych. Zerowy musze w sklepie, bo to warunek gwarancji. Na + sklepu, to ogromny wybór, cała reszta do poprawy. W serwisie same młode chłopaki pracują, oczywiście to o niczym nie świadczy. Całość sygnowane przez Shimano, a cały osprzęt jest na Shimano, więc jest szansa że niczego nie spierdolą, bo być może jakieś szkolenia i pojęcie o robocie mają. Ja sobie zdaję sprawę, że obecnie znalezienia fachowca graniczy z cudem, sklep nowy i personel pewnie także, ale powiedziałem kierowniczce, że bez szkoleń pracowników to Biedra z rowerami, ale tez nie wiem jaki jest model biznesowy i polityka firmy. Ludzi było baaaardzo dużo i wszędzie kolejka do kolejki (no w kasie poszło szybko). Generalnie stałem pierwsze w kolejce do serwisu aby rowery odebrać i pojeździć na próbę, od razu wziąłem imbus do regulowania sztycy (pomijam fakt jakości tego gówna), potem ponownie stałem aby je oddać i odebrać kwity zaliczkowe, a potem ponownie aby go zostawić na 1-szy serwis. Kurwa to zajęło z godzinę. A i jeszcze jak zostawiałem na ten serwis, to gość mi kazał przynieść z półek taśmy, wentyle i mleko, to już się zagotowałem. Na szczęście kierowniczka opanowała sytuację. We własnym zakresie to zrobią.

pozdro

Ogarnij serwis zerowy u fachowca. W tym sklepie nie dadza rady. Podbij tylko gwarancje a potem jedz to ustawic jeszcze raz do kogos kto sie dobrze zna. I tak jak Bruner pisze, rowniez amory.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Spiochu napisał:

Ogarnij serwis zerowy u fachowca. W tym sklepie nie dadza rady. Podbij tylko gwarancje a potem jedz to ustawic jeszcze raz do kogos kto sie dobrze zna. I tak jak Bruner pisze, rowniez amory.

Tak zrobię, ale zerowy serwis jest płatny i obowiązkowy - to mam gratis, tub less - także i jakieś pierdoły dorzucili. Dzisiaj odbieram i pewnie w przyszłym tygodniu podrzucę do gościa i on mi to ogarnie.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Bruner79 napisał:

Ale zerowy serwis to pewnie regulacja przerzutek itp. A serwis foxa możesz zrobić sam. Bo zaleca się wymianę oleju chyba co 10 godz jazdy 😉

No - to będzie niestety musiał sporo więcej wytrzymać. Sorka, jeszcze mnie nie pojebało, żebym co 10h jazdy dymał do serwisu zmieniać olej. Zważywszy na fakt kto na tym będzie jeździł i gdzie. Raz w sezonie musi wystarczyć.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W praktyce - raz w roku wystarczy. Ale pełny. Czyli serwis oleju i serwis tłumika - olej i czyszczenie. Natomiast tam masz najniższą półkę foxa rhythm - to nawet nie wiem czy tłumik rozbieralny jest? Nie wiem. Reasumując - serwis raz w roku; ale chodzi o to żebyś dał na serwis żeby uszczelki kurzowe nasmarowali i olej dolali bo  masz mało. To jest priorytet. 

Edytowane przez Bruner79
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Spiochu napisał:

Nie doceniasz projektantów krawężników.

Długość rury podsiodłowej nie wpływa* również na środek ciężkości rowerzysty, przy takim samym ustawieniu siodełka. Nie brnij w to dalej.  (*- nie licząc kilkudziesięciu gramów samej rurki) To nie rura podsiodłowa odpowiadała za niedopasowanie rozmiarów.  

U mnie nogi są dłuższe niż ręce  Nie próbowałem jeździć na XL  ale prędzej sięgnę pedałów niż dam radę się wyciągnąć do kierownicy. Jeansy mam chyba 32 ale w pasie mniejsze i tu jest problem bo większość szyją na kanapowców z brzuchem.  W moim rowerze podniosłem sobie kierownicę co poprawiło pozycję. Nie jest to modyfikacja trudna ani kosztowna. 

Większy rozmiar to zmiana środka ciężkości ale niekoniecznie na lepsze. Zależy jak jest w obecnym i co chcemy osiągnąć.  

A Ty nie pisałeś przypadkiem, że żona wchodzi w zakręt jak dzika na jakimś singlu?

Dobrze, że nie kupiłeś tego coratec, choć zdecydował o tym przypadek. Opór to pewnie było niskie ciśnienie w oponach, albo jakieś wady serwisowe typu zacisk hamulca. 

Piotrek

Jesteś wykształcony i inteligentny, a umysł masz ścisły. Nie chodzi o długość rury podsiodłowej, która jest tam w jakiejś długości odpowiedniej zaprojektowanej przez konstruktora. Chodzi o środek ciężkości użytkownika i jego rozłożenie na rowerze. Kąt rury jest stały, odległość siodła od suportu także i teraz sobie wyobraź rzut środka ciężkości użytkownika względem suportu. Jakże rura jest pod kątem niech wypada 5cm od suportu. Nie zależnie od wielkości ramy - zawsze ta wartość będzie stała. Bo rura jest pod tym samym kątem we wszystkich ramach - jedynie co sztyca będzie głębiej lub płycej w ramie. Ale ta wartość liczbowa nie ma znaczenia. Ważny jaki jest to procent z odległości od końca naszej podstawy, bo jak wiemy, każdy przedmiot statyczny, który ma swój środek ciężkości poza podstawą, się wypierdoli. rowerzysta ma swój, a rower ma swój, nie łączmy tego póki co. Podczas jazdy są dodatkowe siły, ale nie ma co komplikować. Dopóki jedziemy po płaskim nasze środki ciężkości są nad podstawą czyli punktem styku kół z podłożem. Są do siebie równoległe i działają tak jak grawitacja. Skalujemy ramę względem suportu proporcjonalnie. Co się dzieje? długość podstawy ulega skróceniu. Bo rama jest mniejsza i trójkąt. Z przodu jest tak samo. Jaki efekt - kiera niżej w mniejszym rowerze i bliżej. Na podjazdach na siedząco? Z roweru musisz wstać wcześniej bo możliwe jest siedzenie dopóty wektory masy rowerzysty i roweru nie wyjdą poza podstawę. Wektor środka ciężkości roweru do pewnego momentu równoważy wektor środka ciężkości rowerzysty, ale jeśli masz mniejszą podstawę, to szybciej trzeba wstać. Ponadto w takim rowerze lekkim ta wartość wektora jest dużo niższa niż wartość wektora rowerzysty. A w elektryku.? Środek ciężkości roweru jest mocno przesunięty do przodu i ta wartość jest dużo wyższa niż w karbonowym analogu, ponadto tylny trójkąt jest dużo dłuższy, co pozwala pokonywać większe stromizny na siedząco bez efektu podrywania przedniego koła. Skala na sztycy jest po coś. Aby wrócić do jakichś ustawień i wskazuje położenia graniczne. Żona w M miała w granicznym ustawieniu, poprawa komfortu byłoby rzeźbą w kale, a z właściwości mniejszego roweru na singlach nie skorzystałaby wcale. L-ka jest w sam raz i jest dla niej wygodna, a Maks sobie z tym poradzi bez problemu. Jednak udało się 2 pieczenie na jednym ogniu upiec, z tego się cieszę.

Żona raz próbowała single i na pierwszym zakręcie poszła jak dzik w sosnę. Na tym przygoda się skończyła.

Corratec to nie była zła opcja, bo Dacią też można 10km do roboty dojeżdżać. Z resztą tez były bardziej wypasione Dacie w tym sklepie. Nawet złota, a skromna 🙂 .

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Spiochu napisał:

30 h, 100h lub 125h w zaleznosci od manuala i zakresu serwisu.

A w praktyce jak jezdzisz rekreacyjnie to oddaj do dobrego serwisu amorow raz do roku. Np. Wichu workshop pod Wrockiem. Amatorom nawet nie pozwalaj tego dotykac.

Jak czesto uzywany to lepiej 2x w roku.

Piotrek, gość serwisuje rowery kumpla - a myślę że wartość tylko jego rowerów to ze 100 klocków. Zna się na tym bardzo dobrze, generalnie z drogi nikomu nic nie zrobi. Jest znany w naszym rejonie z fachowości.

pozdro

Edytowane przez Marcos73
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Marcos73 napisał:

Piotrek, gość serwisuje rowery kumpla - a myślę że wartość tylko jego rowerów to ze 100 klocków. Zna się na tym bardzo dobrze, generalnie z drogi nikomu nic nie zrobi. Jest znany w naszym rejonie z fachowości.

pozdro

Jesli sie zna na amorach to git. Jesli nie, to sam Ci poleci kogos kto zna to lepiej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Spiochu napisał:

Jesli sie zna na amorach to git. Jesli nie, to sam Ci poleci kogos kto zna to lepiej. 

Zna się, nawet mam ceny za tą usługę. Sprawdza czy jest ok, jak tak to tylko wymienia olej i tu jest przyzwoicie, gorzej jak jest więcej przy tym roboty, to tanio nie jest. Ale te grubsze, to zwykle dla osób bardzo intensywnie użytkujących rower, u nas tak raczej nie będzie. Prawdopodobnie te 10 godzin ridera, to będzie 200 mojej Żony albo i 300h, może syn będzie miał wkład jakiś większy w jego degradację. Rower wygląda kozacko i w sklepie wiele osób mówiło, że ładny rower. Niby kolor taki nijaki bez ozdobników, ale całościowo jest dobrze. Żonie się podoba, to najważniejsze, a i patrząc na osprzęt - to tak dość dobrze sklecony. Heble dobre, dość pancerne deore i amory foxa też chyba nie najgorsze. Nawet platformy kurde przyzwoite w serii. Miałem kupić, ale odpuściłem, bo to chyba nie najgorszy sort. Piny metalowe, zmienić zawsze można.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...