-
Liczba zawartości
706 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
23
Zawartość dodana przez jurek_h
-
Już nie bawem dużo szybciej i wygodniej na Zwardoń
jurek_h odpowiedział lubeckim → na temat → Narciarstwo
Mówię OK. Google. Opuść szybę 🤣 I dupa. Może tu jest przewaga Siri i potrafi ? -
Już nie bawem dużo szybciej i wygodniej na Zwardoń
jurek_h odpowiedział lubeckim → na temat → Narciarstwo
To wszystko o co prosiłem tendencyjnie Witka Android Auto robi od niechcenia. Mówisz Ok. google i prowadź do ..................... I masz ustawioną nawigację. Niczego poza kierownicą nie dotykasz. Pozostałe pytania podobnie. -
Już nie bawem dużo szybciej i wygodniej na Zwardoń
jurek_h odpowiedział lubeckim → na temat → Narciarstwo
Jak jest po angielsku Brzęczyszczykiewicz albo Szczęśliwicka? p.s. pisałem o sensie iPhone w Polsce. Kosztuje tyle samo co wszędzie indziej a 40 % funkcji nie obsługuje. Odnośnie zaimplementowania Ai ,Apple nawet nie próbował w 17- setce się ośmieszać. Pewnie zauważyłeś jak wkurzające pisane są dziś wszelkiej jakości wiadomości. Zanim przejdziemy do tytułowego sedna musimy przedrzeć się przez dziesiątki bezwartościowych zdań. W np. Samsungu pod artykułem naciskasz przycisk "streść" i masz na tacy o co właściwie chodzi. Spróbuj z Siri w dowolnym języku 🙂 Nie mam aż tak radykalnego zdania o iPhone jak Mitek ale w telefonie oprócz dzwonienia cenię sobie bezpieczeństwo za kierownicą jakie daje Android Auto. -
Już nie bawem dużo szybciej i wygodniej na Zwardoń
jurek_h odpowiedział lubeckim → na temat → Narciarstwo
Możesz z iPhone w CarPlay ustawić adres docelowy w mapach Google głosowo? ( np. Szczebrzeszyn ul. Szczęśliwicka piętnaście? ) Możesz CarPlay podyktować i wysłać głosowo SMS? ( do Brzęczyszczykiewicza? ) Możesz w CarPlay głosowo poprosić o wybranie konkretnego numeru telefony z książki i zadzwonić? ( do Brzęczyszczykiewicza ? Wszystko bez zdejmowania rąk z kierownicy. Piszę z Macbooka Pro, sprzęt audio steruję iPadem ale Apple musi czekać na zaszczyt kupienia przeze mnie iPhone z powodu durnej Siri i wykastrowania sprzętu z 40% dostępnych poza polską przydatnych "drobiazgów". -
Przestałem Cię lubić 🙂
-
Generalnie nic się nie dzieje. Twardość solidnych butów polega nie tylko na twardości skorupy ale na ograniczeniu miękkich elementów wkładki ( linera) Dopasowanie robi się nie ilością piany we wkładce ale kształtem skorupy. Czasami takie rozwiązanie choć jest technicznie sprawne powoduje, że jest w stopę zimo. Możliwe, że to cecha osobowościowa. p.s. jak but jest solidnie dopasowany to "popas" w knajpie nie wymaga dotykania klamerek. Tak jest u mnie.
-
Wszedłem w wątek teraz. Czy te Boa są za duże? Czy nie? Moim zdaniem jeśli nie to są super. Ja jako zdeklarowany i bezkompromisowy ścigant 🙂 ( to wymaga serii uśmieszków ) Założyłem w sklepie coś takiego na nogi. Były super. Genialny kompromis pomiędzy komfortem a trzymaniem stopy. Myślę, że to przyszłość " normalnych ludzi" Czy sport wyczynowy po nie sięgnie ? ......... nie wiem. Chyba nie bo w nim liczy się totalny brak kompromisu . Jednak nikt z nas nie odpina klamerek butów zaraz po zjechaniu na dół stoku. Ja nie sięgam po odpinanie klamerek w imadłach 130 ale poniżej -8 stopni temperatury moje buty zaczynaja być kłopotliwe.
-
https://www.instagram.com/reel/DPg8Uy4jLCJ/?utm_source=ig_web_copy_link
-
Prawdę mówiąc nie znam skali. Podaj widełki wielkości "wacków" to odpowiem. Odkładając na razie na bok ten jakże ważny dla wielu problem: Jestem jednym wielkim kompleksem 🤣
-
Tu mam wiele pomysłów uzasadniających pytanie Mikoskiego.
-
To jest PIES. Przyjazny, łagodny. Ale dlatego, że zna swoją siłę. Niech któryś burek przegnie i za daleko podskoczy to się bardzo zdziwi. Prawdziwy PIES pokaże mu przewagę siły i zdecydowanie odpuści. Miałem Golden Retrievera. Wiem o czym piszę.
-
Dubel dubla.
-
Komuna wymyśliła wyroby czekoladopodobne. Ty masz psopodobne. Cytując jedną ze stand uperek: na huj Wam to?
-
Widzisz. To polega na tym, że głębokie zacieśnianie skrętu nie uda się na górnej narcie i z odchyleniem. Jeśli zrealizuje to o czym piszę, przestanie za jednym zamachem popełniać dwa błędy.
-
Już o tym "gadaliśmy" Tu ( w ostatnim Twoim poście) jest jedynie potwierdzenie wszystkiego co wyżej napisałem. Nie mam żadnych tajemnic. Kolanko do przodu i do środka skrętu. Teraz najważniejsze. Nie wychodzić ze skrętu za wcześnie. Zacieśniać skręt najbardziej jak się da. To klucz.!!!!
-
Beato. Nie rób sobie tego. Te wszystkie teorie są o kant......................wiadomo czego. Tylko praktyka pod dobrym okiem. Tylko tyle.
-
Co to za "pterodaktyl" przed wnuczką? 😄 p.s. możliwe, że to małe nachylenie i mało czasu a chęci do skręcania już są. Ona ( przynajmniej tu) jeździ na górnej narcie i na tyłach. Dwa podpowiedziane tricki i jeździła by lepiej w 30 sekund. To nie żadne przechwałki ale przerabiałem to z córką.
-
Gdyby chcieć być poważnym to z Boosterem jest trochę kłopot. To tak jak mówimy na wszystkie sportowe buty Adidas. Oryginalny Booster jest nazwą własną i został wymyślony 1999 roku przez narciarza freestylowego. Pierwotnie służyły zwiększeniu komfortu. Zbudowane są tak jak w moich Tecnica i zawierają pod paskiem różną ilość gum co służy dobraniu indywidualnie elastyczności . Można wybrać wersję hard lub mid.. Prawdziwe Boostery powinny być zapinane z przodu pod skorupą i bezpośrednio spinać botek. Na to nie pozwala skorupa w moich butach i pasy pomimo obecności gum zapina się na skorupę. Jest co najmniej kilka tłumaczeń czemu to służy. Jedni utrzymują że zwiększa komfort na przedniej części łydki ( te zapięte pod skorupą). Inni utrzymują, że gumy powodują zwiększenie energii nacisku na przód narty w dynamicznym skręcie skręcie. Słyszałem także inne pomysły ale nawet ich nie pamiętam. Myślę, że zawodnicy stosują je jako kolejną klamrę a sposób zapinania na metalową "zapinkę" (Power Lock) i hak zwiększa siłę z jaką można zapiąć poszerzony z przodu pas. Jak widać asy pokroju Joan Verdu potrzebują szóstej "klamry" 🙂 W zasadzie rozwiązania z rzepem raczej nie są formą bustera.
-
Do doopy 😉 Poza tym jeden Booster to nie Booster. Dwa Boostery to jest Booster.
-
Ostrzegam, będzie żarcik. Co Wy nazywacie boosterem? Te popierdółki z Waszych zdjęć? Porządny booster jest w porządnych butach 😄
-
Wielka szkoda Pani Doroty. Małgorzata i Dorota Tlałki to były obok Stenmarka i braci Mahre moje idolki tamtych czasów. Polska telewizja pokazywała wtedy zawody PŚ i pamiętam jak szeroko były oglądane. Nie mówiąc już o knajpie pod szczytem Chopoka. Tam ruch załkowicie zamierał i oglądało się z malutkich telewizorów. Kto się do środka nie wcisnął, nerwowo dopytywał, kto wygrał po drugim przejeździe. Nawet wtedy nie pomarzyłem, że kiedyś będę się mógł z jedną z nich "pościgać" Nie lubię zrzędzenia typu "kiedyś to było" ale to było narciarstwo bardziej pasjonatów niż modnego spędzania czasu. Mimo wszystko i tak myślę, że średnia umięjętności dziś nie jest niższa. Małgorzata bardzo wiele lat temu wróciła do Zakopanego i robi cudowne rzeczy. Pracuje z niepełnosprawnymi intelektualnie dziećmi i młodzieżą jeżdząc z nimi na nartach i nie tylko. Jej lekkoatleci zdobywają tytuły Mistrzów Polski a jeden z narciarzy z jej fundacji, siódmy raz zdobył tytuł Mistrza Świata VIRTUS 2025 w supergigancie w kategorii II2- Zespół Downa. Ona sama czasami startuje w MPA (jak były) oraz w prawdopodobnie najstarszych zawodach sportowych w Polsce czyli Pucharze PKL na Kasprowym. Czasami miałem okazję się z nią "skonfrontować" 😉 Nieskromnie dodam, że nie wypadało to bardzo źle. Najlepszy mój wynik to, dostałem od Małgorzaty 0,5 sekundy batów w Finałach MPA w SL. Zwarzywszy na moją amatorską praktykę, bardziej zaawansowany wiek a jej starty w PŚ oraz całe życie na nartach poczytuję sobie taki wynik jako sukces, jednak większą przyjemnością był kontakt z jej osobą. Jakkolwiek na to patrzeć, siostry Tlałki to najjaśniejszy czas polskiego narciarstwa alpejskiego.
- 9 odpowiedzi
-
- 13
-
-
-
Wracając późnym wieczorem od przyjaciół czasami odwiedzamy naszą córcię, studentkę ASP dorabiającą w pubie. Nie chce pisać z nazwy ale to fajne miejsce grupujące lokalną społeczność. Dużo stałych bywalców których sporo znamy. Spotkaliśmy wczoraj jednego nich. Bardzo inteligentny i fajny gość. ( Nazwijmy go Wojtek) Wojtek jest gejem i zwierzył się, że po trzech latach rozstał się z partnerem. Pytamy, dlaczego, co się stało? On na to z rozbrajającym, „szelmowskim” uśmiechem: No wiecie jak to jest……………za mała różnica płci 😄 Ja jeszcze się śmieję.
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
jurek_h odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Hans. To nie jest całkiem osobiste. Trochę jest ale nie całkiem 🙂 Trafiła mi się zabawna grafika i nie wiem dlaczego pomyślałem aby tu ja wkleić. -
W "zwykłych" konkurencjach oczywiście zdarzają się niespodzianki ale nie aż takie aby ktoś kompletnie nieznany wygrał. Najbardziej podatna jest kombinacja. W mojej pamięci utkwił przypadek Luca Aerni. Będąc slalomistom zajął 30 miejsce w zjeździe i objechał wszystkich włącznie z Hirscherem w SL. Świetnie ogląda się na końcu porównanie. Perfekcyjnie czyściutko jadący Marcel i "szamocący się" , popełniający błędy Luca okazuje się być szybszym o 0,01 sek. Nie był wtedy całkowitym no name ale pewnie nawet rodzina nie zaryzykowała by zakładu.
