Skocz do zawartości

jurek_h

Members
  • Liczba zawartości

    609
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez jurek_h

  1. Marku. Przygodę na nartach zacząłem w 15 tym roku życia. Nigdy nie jeździłem w żadnym klubie. Jestem absolutnym samoukiem. Moim "instruktorem" był stok Sahara w Bielsku Białej. Skorzystałem jedynie z kursu Pomocnika Instruktora który w zamyśle zrobiłem " dla siebie" Jak zainteresowałem się amatorskimi zawodami to od czasu do czasu bywam na "treningach" na tyczkach. One mają różny poziom ale staram się wyciągać z nich maksa. Sam udział w zawodach ( moim zdaniem na wysokim poziomie amatorów w Polsce) jest solidnie uczący i doświadczający. Daje pojęcie o taktyce i technice ścigania ale to dalej w moim wydaniu 100% amatorka .
  2. Nikt nie pyta więc napiszę 🙂 Oczywiście startowałem. Podziałów na grupy jak na amatorskie zawody było mało i musiałem „ścigać” się z 28 lat młodszymi młodzieńcami. Oczywiście grupa obsadzona najliczniej. Jedynie chłopców juniorów było tyle samo. Ponieważ to był GS a ja ( jak wiadomo jestem zadeklarowanym slalomistą) jechałem na nartach na których stałem pierwszy raz 🙂 To znaczy miałem ze sobą SL i GS. Pierwszy zjazd rano na GS i totalna porażka. Kompletnie mi nie leżą. Przesiadka na SL i jest lepiej ale nie doskonale. Po prostu jest koszmarnie twardo. Wjeżdżam się w SL i z czasem jest całkiem OK. Zanim zaczęły się starty temperatura powietrza miała już ok 14 stopni więc spróbowałem zjazdu na GS i to było to czego oczekiwałem ale dalej to raptem dwa kilometry przejechane na tych nartach. Czuję, że są szybsze od SL i szybciej się rozpędzają. Stwierdziłem, że jadę na nich. Na samej trasie dalej bardzo twardo i oglądając poprzednich zawodników ( mój numer startowy 172) widziałem sporo „obślizgnięć” i nawet wywrotek. Polecam film wyżej po przejechaniu wszystkich zawodników. W końcu mój start. Trzecia bramka w lewo i solidy „obślizg” Dalej już całkiem dobrze ale kilka bramek przed metą solidne spóźnienie skrętu i aby się ratować walka na granicznych kątach zakrawędziowania i ostre zacieśnienie. W efekcie zostałem na tyłach i mocno mnie posadziło. Byłem przekonany, że po zawodach ale jakoś się wybroniłem i szerokim łukiem objechałem następną bramkę. Straciłem tylko tam co najmniej sekundę ( tak gdzieś na oko 🙂 ) Nie wiem jak , ale czwarte miejsce 🙂 W tej sytuacji uznaję je za sukces 🙂
  3. Adrian. Uwielbiam Myślenice. Wygodny dojazd z KRK w 20 minut. Dla mnie Krakusa ,to genialna górka na dwie trzy (max cztery jak nie jesteś na nartach sam) godziny i do roboty albo po robocie. Nigdy kolejek. Trasa zawsze perfekcyjnie przygotowana. Fajni ludzie i solidny poziom jedzących. Nie chciałbym tam jednak jeździć cały dzień bo to zwyczajnie nudne jak na każdej górze z jednym wyciągiem i trasą wzdłuż niego. Druga trasa w Myślenicach jest może fajna i druga ale dalej jak pierwsza 😉
  4. Statyczne zdjęcia zrobione z góry . Jak wysiądziesz z wyciągu w lewo. Start GS 1. na grafice. Często słyszę, że Myślenice nie są łatwe ale tego nie rozumiem. Kiedyś trudna to była Golgota, Nosal , Bieńkula, Sahara a nie takie górki. Moim zdaniem to fajny stok w dolnych strefach trasy czerwonej i we fragmentach solidnej niebieskiej. Może ta w prawo z wyciągu jest czerwona. Start GS2. Jest za to równomiernie nastromiona.
  5. I po zawodach 🙂 Myślenicka górka jest rewelacyjna. Pierwsze zawody w historii a zrobione fenomenalnie. Nigdy nie widziałem tam tak dużo ludzi ( na szczęście na wyciągu) Trasa bez zarzutu bo większość ludzi to startujący. Organizacja i reszta atrakcji doskonałe. Znakomita atmosfera. Absolutny hit to przygotowanie trasy. Załączam filmik zrobiony po skończonych zawodach i przejechaniu ponad dwustu zawodników! Temperatura powietrza 15 stopni i grama chmurki. Kocham narty na Chełmie.
  6. Lubię trochę prowokować 😉 1.Brak powtarzalności może być zaleta a nie wadą. Czasami potrzebujemy buty spiąc różnie. Właściwie w każdym dniu najpierw lekko a w trakcie rozgrzewania stopy co raz mocniej. Klamry dają zbyt dużą różnicę na ząbkach a przestawianie mikroregulacji est bardziej kłopotliwe niż kliknięcie BOA. 2. Uszkodzenie oznacza, że nie mam każdego buta. Z BOA czy bez. 3.Pochylenia cholewki nie zrozumiałem. Nie widzę różnicy. 4. Po awaryjnym wypięciu BOA niczego na stoku nie szukamy. Wszystko jest w jednym kawałku. Wkładamy pokrętło na swoje miejsce, KLIK i jedziemy dalej. 5. Ponownie nie widzę różnicy. p.s. cały czas jeżdżę w czteroklamrowych butach.
  7. jurek_h

    Carpani Ski

    Carpani w akcji 😉 https://www.instagram.com/reel/DVLxWTTDe71/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=NTc4MTIwNjQ2YQ==
  8. Znów pytanie 🙂 Co to jest KN?
  9. Kupiłeś dwa? 🙂 Ten z linku i ten na żywo wyglądają zupełnie inaczej.
  10. jurek_h

    Carpani Ski

    Narciarz który się nie przewraca NIE rozwija się.
  11. jurek_h

    Carpani Ski

    To analogia na którą czekałem 🙂 Mój wspólnik wybierał nową furę w przedziale 300-600 k zł. Jak to on, rozpisał wszystkie wady i zalety w Excelu 😁 Ponieważ dałem się w testy wciągnąć jeździliśmy z tego przedziału cenowego wszystkim. Jaki jest efekt testów? Coś wybrał ale na zasadzie mniejszego zła i bólu. Czy jest z nowym samochodem szczęśliwy? NIE. Testy pokazały przede wszystkim to czego nie ma jego samochód. Coś tam ma kamery zajebistsze a inne jeździdło ma lepsze coś innego. Teraz siedzi w furze za 550 i wie czego ona nie ma 🙂 Testujcie narciochy namiętnie 🙂 Będziecie wiedzieć co w nich jest słabego 😉
  12. jurek_h

    Carpani Ski

    Nie znam tego typu problemów szybowników, ale mam znajomych spadochroniarzy którzy przed ślubem kazali przyszłym żonom zrobić wpis do licencji , że nie będą robić problemów z ich skakaniem 🙂
  13. jurek_h

    Carpani Ski

    Własne doświadczenie jest jedyną drogą do, na swój sposób rzetelnej oceny dla siebie. O tyle Mitek ma rację, że inne opinie są mało przydatne. W opisowej opinii wszystko jest inne. Czas , miejsce, jeździec, warunki, umiejętności, przygotowanie nart . W życiu nie oparłbym się na opisie w sieci. Nawet NTN 🙂
  14. jurek_h

    Carpani Ski

    Co to są prawdziwe wrażenia? Każdy z nas ma je subiektywne. Nawet Lucas Braathen. Henrik wsiądzie i powie, że ten Brazylijczyk pitoli jakieś głupoty 😉
  15. jurek_h

    Carpani Ski

    To mi się podoba. Nie uznaję się za mistrza ale coś tam jeżdżę i obsesyjnie na komórce SL. Zawsze pisałem, że testowanie nart jest o tyle bez sensu, że prawie 100% nart na których jeździłem były dobre. W ostatnim wieku 🙂 trafiłem raptem dwie których bym nie chciał .
  16. jurek_h

    Carpani Ski

    * nie ma różnicy * powinno być: Nie czuję różnicy Mała różnica w zdaniu a wielka w przekazie 🙂
  17. jurek_h

    Carpani Ski

    Nawet nie o to chodzi, że to przesada. W zasadzie także. Oni chyba nie lubią swoich klientów. Te kąty mają absurdalne ( wręcz złośliwe) wartości jakich nie ma na chyba wszystkich ostrzałkach ręcznych. Jaki był zamysł Volkl.....................nie kumam.
  18. jurek_h

    Carpani Ski

    Zawsze patrzyłem tylko na FIS i jest standard 87/0,5 Oni chyba dobrze wiedzą kto kupuje np. WRT PRO 😉 bo sadzą tam 88/1 !!! Po co kupować tak agresywną nartę aby ją potem tuningiem kastrować? Nie rozumiem. To znaczy rozumiem 😉
  19. jurek_h

    Carpani Ski

    Hm. Chyba nawet nart FR nie chciałbym tak "łagodnie" zrobionych.
  20. jurek_h

    Carpani Ski

    Jak ja nie lubię tego pitolenia. Dla mnie to przekaz typu: No ludki , jestem gość ( zrobie sobie popcorn) a wy pierdolcie sobie dyrdymały. Przekaz zawiera w sobie dziwną, nieuzasadnioną wyższość. Brrrrrr.
  21. jurek_h

    Carpani Ski

    Nie chciałem tego lajkować bo kolega Lubeckim to lotnik i w tym sensie jest mi do niego blisko. Jednak wypowiedź o której mówimy jest mi kategorycznie obca.
  22. jurek_h

    Carpani Ski

    Włoski "design" słynie z klasy i wyrafinowania. To oczywiście kwestia gustu a granica sztuki z kiczem jest bardzo cieniutka. Dla mnie wzornictwo Carpani projektowane chyba było poza Europą 😉
  23. jurek_h

    Carpani Ski

    Moje przedstawiłem wcześniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...