-
Liczba zawartości
681 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Zawartość dodana przez bubol.T
-
Zobaczymy co tam wyczarowali ,planują otwarcie już w grudniu http://www.narty.pl/...pe-osrodka.html
-
Z jakich? Ja zawsze robię odwrotnie z każdą nalewką,a właśnie przepisy są różne,albo najpierw zalewamy spirolem,albo zasypujemy cukrem a później spirol,jest jakaś różnica w smaku ?
-
Witek napisz w profilu jak będziesz się wybierał gdzieś na stok,słowa nie złamiesz ,a będzie można legalnie pogadać o wędzeniu,nalewkach i kiszeniu kapusty,bo tutaj nie wypada. Pozdrawiam
-
nooo... od tylu lat męczyć się z jednym marnym krzesełkiem na niedługim stoku,jeździłem kilkukrotnie na Beskidzie w Biłej w czasach kiedy na Czyrnej -Solisku w weekendy stało się w godzinnych kolejkach do wyciągów,a na Beskidzie było pusto,ale generalnie ten stok nic nadzwyczajnego sobą nie reprezentuje,poza tym ,że już dawno temu był oświetlany i na wieczorną jazdę się nadawał.
-
Dokładnie ,nie wydaje mi się ,żeby ktoś był zainteresowany ujawnianiem swoich prywatnych spraw i to nawet nie na PM tylko na forum. Skoro jest to tak ważne ,to trzeba włożyć w to nieco więcej pracy i ułatwić formę odpowiedzi ,z pewnością będą chętni do pomocy.
-
To chyba ta sama ścieżka ,która jest pokazana jako objazd Golgoty w projekcie Solisko Arena?Co ciekawe są tam też trasy ze stoków Kotarza http://www.soliskoar...y1.html#image-2
-
Z tego co kiedyś czytałem w planie jest wytyczenie nowej trasy ,równoległej do golgoty,ale dłuższej i łagodniejszej,w tym artykule też coś o tym wspominają. Chodzi o przepis,mówiący o co najmniej dwóch trasach do jednej kolei ,stąd długość tras ma zwiększyć się o około 1,5-2 km ,no i z pewnością trochę lasu też pójdzie pod topór,a z tym areałem ,to czasem wystarczy wyciąć małą przecinkę ,a powierzchnia tras zwiększy się znacznie ,bo odkryty zostanie duży kawał terenu. Pożyjemy zobaczymy.
-
Wydaje mi się,że jeśli zniknie klimat szczyrkowskich tras ,to nie ze względu na poszerzenie,a przez dzikie tłumy atakujące nowoczesne wyciągi. Wycinki wymagają przewężenia na 4, 2 i może ścianka na 1 ,nie zmieni to znacznie tych tras ,dalej będą bardzo ciekawe, w tych miejscach już dzisiaj przy dużym obłożeniu bywa bardzo tłoczno.Zwiększając kilkukrotnie przepustowość może być nieciekawie,z pewnością zaszkodzi to też kondycji tych tras w ciągu dnia ,teraz raczej nie można narzekać na przygotowanie.
-
Mówisz i masz nie jest to tłumaczenie całego tekstu ,ale ogólne plany są opisane http://www.narty.pl/...w-szczyrku.html
-
Nie sugeruj się moim zdaniem ,bo niewiele ośrodków objeździłem,ale mogę napisać jakie mam odczucia.Dwa lata temu mieszkałem w Predazzo i postaram się dokładnie opisać co działo się tam po nartach : NIC ! Wymarłe miasteczko,natomiast sam ośrodek Latemar wspominam bardzo dobrze. Ale jak pojechaliśmy np do Canazei ,to miasto wyglądało ma zdecydowanie bardziej żywe ,ładnie oświetlone, trochę knajpek ,byliśmy na termach,trasy w samym Canazei mnie nie zachwyciły,ale są połączone z całym rejonem Sella Rondy,więc wybór ogromny.
-
Żeby było jasne jeździłem w piankach ostatnio jakieś 7 lat temu,póżniej miałem gacie z membraną ,więc porównanie mam w zasadzie wszystko zostało już napisane w temacie , założyłem go z ciekawości waszych opinii nt spodni i w czym jeździcie,nie miałem nigdy spodni soft shell i też szukam opinii na ich temat. Potrafię sobie dobrać ciuchy ,nie potrzebuje do tego forum,ale rzeczowych opinii zawsze warto wysłuchać. A do patrzenia na kogokolwiek z pogardą z takich głupich powodów to mi bardzo daleko.
-
Jeździłem wiele lat w takich gaciach z pianki VESPO ,czy VESPER, coś takiego i były bardzo wygodne, nigdy nie zmarzł mi w nich tyłek i w końcu wylądowały na śmietniku,nie przypominam sobie też ,żeby kiedyś przemokły,faktycznie z ochroną kolan jest teraz kiepsko.
-
Dyskusja na temat kurtek była gorąca,na temat gaci cisza,jako ,że jestem w tym roku zmuszony zmienić spodnie, to może wypowiecie się w czym teraz jeździcie, na rynku najwięcej jest gaci ocieplanych, są też softshell i te wydają się być wygodne ,ale mam wątpliwości co do ich wodoodporności ,a o ile w przypadku kurtki ma ona trochę mniejsze znaczenie ,tak nikt mi nie wmówi ,że gacie nie muszą być wodoodporne,bo jak pada mokry śnieg wystarczy usiąść na krzesełku i dalej jazda z dyskomfortem. Są też spodnie bez ocieplenia ,wystarczy ubrać dobrą bieliznę i po sprawie,problem w tym,że takich spodni narciarskich bez ocieplenia jest niewiele,raczej są to ciuchy typu outdoor.
-
W Sudetach nigdy nie jeździłem,więc się nie wypowiem, o Szczyrku masz niekończącą się opowieść w dziale ośrodki,sęk w tym czego oczekujecie,jak jeździcie i co jest dla was najważniejsze? czy chcecie się przemieszczać,czy nie? Ja kilka razy robiłem takie połączenie nocleg w Bukowinie Tatrzańskiej, jazda w Jurgowie,Bachledovej Dolinie i Tatrzańskiej Łomnicy,możesz do tego dorzucić Białkę ,wszystkie ośrodki jak najbardziej rodzinne a i lepsi narciarze prócz Białki znajdą coś dla siebie. Połączenie Krynicy i Dwóch dolin też jest bardzo ciekawe,masz czas, masz w czym wybierać zastanów się na spokojnie ,bo tydzień w jednym kiepskim narciarsko ośrodku może być męczący.
-
Chodziło mi właśnie o Lungo rozszerzone o Obertauern. W zeszłym roku spędziłem 5 dni w samym 4 Berge i niczego więcej do szczęścia nie potrzebuje, przede wszystkim świetne trasy ,długie ,szerokie,jak dla mnie pod każdym względem optymalne i mam wielką ochotę tam wrócić ,ale też zobaczyć coś nowego. Chyba faktycznie połączenie 4 Berge z Flachau i Flachauwinkl(ew Wagrain) będzie optymalnym rozwiązaniem.
-
Zastanawiałem się w tym roku nad wyjazdem do Flachau,lub powrotem do Schladming i zaliczeniem jednego dnia w Obertauern,ale z ekonomicznego punktu widzenia jest to bez sensu, kupować karnet Skiamade i dodatkowo dzienny na Obertauern, zastanawiam się więc nad spędzeniem całego wyjazdu w Lungau ,gdzie karnet obejmuje też Obertauern. Pytanie do bywalców Lungau i Flachau o ogólne porównanie tych ośrodków , jak wygląda sytuacja w tych rejonach w połowie stycznia ,przypuszczam,że w Lungau powinno być mniej ludzi , region ogólnie wygląda na dosyć tani w porównaniu ze Skiamade ,jak te ceny przekładają się na jakość ? Odległość od granicy jest też dużym plusem.
-
Słowo się rzekło, Ty też się czepiasz
-
Czepiacie się wszyscy tych miejsc kultu ,że szpecą przestrzeń publiczną ,że za wasze pieniądze wybudowano to ,czy tamto,a nikt nie pomyślał jaki ruch turystyczny skupiają te miejsca? turyści zostawiają pieniądze napędzając w jakiś sposób gospodarkę,tworząc miejsca pracy, a jeśli komuś się nie podoba ,mi się na przykład nie podoba i wybieram inne miejsca do odwiedzenia ,ale są ludzie ,którzy potrzebują wizyty właśnie w Licheniu ,Świebodzinie etc. Jeśli chodzi o pieniądze publiczne, to jest mnóstwo przypadków gorszej inwestycji środków, które są może mniej widoczne jak Chrystus Świebodziński i nie rzucają się tak w oczy ,ale służą nikomu ,a jeszcze trzeba je utrzymywać
-
Potrafi być na prawdę gorąco, tyle wskazywał termometr nad Morzem Martwym,w czasie mojego pobytu tam 5 lat temu w czerwcu. Upał praktycznie uniemożliwiał czerpanie przyjemności z pobytu w tak wspaniałym miejscu ,tyle samo stopni było wtedy w Jerozolimie a spacer golgotą stał się prawdziwą drogą krzyżową Nad samym morzem w Egipcie da się spokojnie wytrzymać,raz tylko przeżyliśmy nadejście wiatru znad pustyni ,w przeciągu kilku minut opustoszały plaże i ludzie siedzieli w hotelach ,uczucie było porównywalne do wejścia do nagrzanego piekarnika. Dla mnie też rafy koralowe są rewelacyjne, wystarczy ABC i można cały dzień nie wychodzić z wody i gdybym miał kiedyś wrócić do Egiptu,to właśnie ze względu na rafy. Załączone miniatury
-
Jechałem kiedyś z Katowic w Kierunku Oświęcimia przez Lędziny ,Bieruń ,albo w drugą stronę Tychy -Paprocany ,Kobiór, Pszczyna ,ale jeszcze lepsze są moim zdaniem lasy lublinieckie, rozległe,głównie sosnowe ,mnóstwo grzybów ,ścieżek rowerowych ,jeziorka ,spędziłem tam swego czasu wiele weekendów i bardzo lubię tam wracać.
-
Taa... wiedziałem ,że ktoś kiedyś ten temat podejmie, niektórym się wydaje ,że Śląsk a w szczególności duże miasta ,to jedynie beton ,kopalnie, hałdy i familoki,pomijając Katowice jako miasto ,mimo znaczących zmian jakie zaszły w ostatnich latach, to rowerowo raczej nieciekawy temat, za to Katowickie Lasy Panewnickie wręcz przeciwnie. Wystarczy wyguglować https://pl.wikipedia...sy_Panewnickie ,żeby dowiedzieć się ,że to całkiem pokaźny kawał lasu ,oczywiście jak na warunki tak dużej aglomeracji miejskiej. Lasy te były częścią dawnej Puszczy Pszczyńskiej, to kawał historii Śląska , również tej tragicznej i mrocznej ,o której przypominają bunkry z czasów II wojny światowej,szlak wieży spadochronowej,który wiedzie przez miejsca przypominające o harcerzach rozstrzeliwanych przez hitlerowców i chowaniu ich w masowych grobach. Jest kilka jeziorek ,knajpek w lesie ,mnóstwo ścieżek rowerowych ,konnych ,jeżdżę tam rowerem ponad 20 lat i ciągle poznaję nowe miejsca. Spokojnie można dojechać lasem z Katowic do Pszczyny,Mikołowa,Chorzowa ,Łazisk i wielu innych miejscowości, jesienią nazbierać prawdziwków i zwyczajnie odpocząć w ciszy,co może wydawać się niemożliwe. Mam szczęście mieszkać w linii prostej może kilometr od granicy lasu i ciągle się dziwie tłumom ludzi jeżdżących na rowerach i biegających po parkach ,po dolinie 3 stawów i parku chorzowskim gdzie wiecznie są dzikie tłumy ,zamiast wyskoczyć do lasu na łono natury i odetchnąć choć trochę lepszym powietrzem,ale może to jest bardziej trendy...?
-
Kręciłem ostatnio trochę po lasach katowickich, szlaki wyglądały jak jakiś przełaj ,niesamowite z jaką siłą wiało ,drzewa połamane jak zapałki,a potężne sztuki powyrywane z korzeniami. Załączone miniatury
-
Mam jeszcze w barku 0,7 takiej samej,własnoręcznie robionej ,muszę spróbować zrobić agrestówkę ,bo agrestów i porzeczek w ogródku mam sporo
-
Nie mam nic do powiedzenia w temacie wspinaczki ,ale Mitek umieścił w temacie też góry. Tak jak MajorSki napisał góry to wolność i bez znaczenia czy wejdziemy na Trzy Korony ,Babią ,Rysy,czy jeszcze wyżej,jest jeden wspólny mianownik ,ci ludzie których spotkamy nie znaleźli się tam przypadkiem,mają wspólny cel i na tyle samozaparcia by go zrealizować. Nie tylko góry,ale każda pasja daje wolność,ci którzy jej nie mają są biedni ,na szczęście my wszyscy jesteśmy bardzo bogaci ,inaczej nie siedzielibyśmy na tym forum i nie opowiadali o nartach górach ,podróżach itd. Pozdrawiam
