Skocz do zawartości

Harnaś

Members
  • Liczba zawartości

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Odpowiedzi dodane przez Harnaś

  1. 20 minut temu, AdrianW napisał:

    Czy dobrze rozumiem, że na sezon 26/27 ma powstać nowa trasa nr15??🙂

     

    Niestety kolejna niebieska trasa, wraz z nową kanapą na Lukovą. To w tym sezonie był jeden z ostatnich azyli bez większych kolejek do krzesełka.

    • Like 2
  2. 46 minut temu, bubol.T napisał:

    A co sie dziwić. Wczoraj kolega był w Szczyrku. Karnet dla osoby dorosłej 219 . Rodzina 2+2 dzień na nartach w większych ośrodkach w PL to ponad 1000 złotych wliczając w to kawę na stoku , bo na obiad juz ten tysiac nie wystarczy. No i bez noclegu. To nie jest normalne. 

    Jestem w tej chwili na Malcie. W hotelu wiecej niż połowa to Polacy, a na całej wyspie słychać głównie polski i angielski. 7 nocy w hotelu 4 gwiazdkowym z HB razem z przelotem kosztuje tyle, co byle jaki pensjonat ze śniadaniem w Bukowinie czy Białce. 

    Jak ktos nie lubi zimy, to ma tu pełne słońce i 18 stopni. Jest co robić przez cały tydzień.

    O ile trafi się na słońce, bo tam w zimie bywa deszczowo i wietrznie. Ale zabytki pozwiedzać można.

  3. 12 minut temu, Mitek napisał:

    Kwestia formalna czyli kwestia będąca nieco na uboczu, nie należąca do głównego nurtu merytorycznej dyskusji. Rozumiesz?

    W tym wypadku chodzi o to, że chętnie podyskutuję z osobą mającą inne doświadczenia czy inne podejście do procesu szkolenia, ale... musi to być osoba, która wie o czym mówi czyli mająca doświadczenie w szkoleniu, żebym nie marnował czasu na głupoty.

    W tym wypadku chodzi o to czy Ty masz doświadczenie szkoleniowe czy tak sobie piszesz.

    Nie marnuj naszego czasu, bo nawet nie czytasz uważnie. Jakbyś czytał to byś znał odpowiedź.

  4. 1 godzinę temu, Jan napisał:

    ale gdzie oni jeżdżą ci dobrzy deskarze bo jakoś na stokach ich nie widzę. Narciarze owszem - czasem zdarza się że mnie nawet wyprzedzają ale deskarza  żadnego przypomnieć sobie nie mogę 

    No właśnie. Ja kilku świetnych deskarzy widziałem jeden raz w Szczyrku, jakieś zawody organizowali. Jeździli w twardych butach i to co robili budziło podziw.

    Mój znajomy, instruktor snowboardu i świetny narciarz twiedzi, że jest dokładnie na odwrót - ną desce łatwiej zacząć, ale trudno wejść na wysoki poziom. Ale pewnie zależy jak kto definiuje wysoki poziom 😉

    • Like 3
  5. 7 minut temu, robertw napisał:

    Czytam te nasze wpisy z nudów bo leżę w łóżku złożony choróbskiem i mam taką smutna refleksje. Dokąd zmierzamy? Krew, pot, łzy ja pierdzielę co Wy piszecie? Człowiek pyta o wskazówki bo chce mieć radość z jazdy na nartach a Wy ładujecie teksty jak w wojsku do rekrutów. Jeżdżę na nartach już ponad pół wieku z okładem, nieraz stłukłem tyłek ale nigdy nie zniechęcałem w ten sposób ludzi do uprawiania tego rodzaju aktywności. Tak aktywności a nie sportu. Bo jazda na nartach to rekreacja przede wszystkim a dopiero sport. Nawet jeśli jesteście instruktorami to dobrze byłoby nieraz wyluzować.

    Ta aktywność to jednak sport, ale nie każdy musi być wyczynowcem 🙂

    Dla pełni przyjemności, satysfakcji, bezpieczeństwa i zachowania zdrowia w większości warunków, trzeba jednak opanować technikę jazdy na dobrym poziomie.

    Pierwsze kroki i szlifowanie techniki do pewnego poziomu muszą się odbywać z pomoca instruktora. Na tym etapie wrzucanie filmików i szukanie porad na forum nie zadziała.

    Już się prawie zniechęciłem do forum, ale się zmobilizuję i jeszcze podsumuję wcześniejsze dyskusje o skręcie ciętym. Ale to w osobnym wątku i daty nie określam.

    • Like 2
    • Thanks 1
  6. 1 godzinę temu, Mitek napisał:

    Hehe. Te "minione lata" pachną mi kolesiem, który właśnie cały czas w nich żyje, ale uściślijmy konkretnie co miałeś na myśli pisząc o latach minionych?

    A co do "konkretnego i zasadnego pytania" to co? Jan po 50 latach jazdy będąc wszędzie, czym skrupulatnie się zawsze chwali, ucząc innych oraz oceniając nie raz kompetencje instruktorów nie ma zbudowanej własnej wizji oceny umiejętności? Mało jest niezależnych źródeł, chociażby w postaci programów nauczania aby taką widzę posiąść? Na forum nie ma całego tematu o skali? 

    A co jest takiego niegodnego w odpowiedzi Adama? Że nie ceni i nie promuje byle czego?

    No w tych dwóch kwestiach ciebie akurat zaczynam rozumieć choć miałem nadzieję, że jest lepiej.

    O minionych latach pisałem w kontekście archaicznych metod nauczania. 

    Adam odpowiedział w chamski sposób, a kolejne osoby się przyłączyły do drwin. Jan chyba zbyt delikatnie zwrócił na to uwagę, skoro nie dotarło. To nie jest właściwe  podejście osoby pomagającej innym, tym bardziej jeśli chce na tym zarabiać. Po czymś takim na pewno nie chciałbym korzystać z jego usług.

    Mój cel to była jazda pozatrasowa i instruktor wytłumaczył mój błąd w myśleniu normalnie.

    A teraz jadę skibusem i szkoda mi czasu na jałowe dyskusje.

    • Like 2
    • Thanks 1
  7. Jan zadał konkretne i zasadne pytania. Adam się błaźni odpowiedziami, które są niegodne instruktora i jeszcze go bronicie

    Ileż tu farmazoniarzy i ekspertów z lat bardzo minionych. Żenada.

    • Thanks 1
  8. 7 godzin temu, Sali napisał:

    tak Cieniawa

    W sumie to nawet teraz uczę się powoli podstaw. Jeździłem całe życie po swojemu i rzucałem tyłami na każdym skręcie, teraz instruktor który uczy córki w grupie coś mi dzisiaj podpowiedział i próbowałem jechać bardziej na krawędziach (nawet kółko zrobiłem, czyli wróciłem pod górę do pozycji startowej), ale tych elementów jest tyle, że jeśli nie ma pewnych elementów wyuczonych, to ciężko wszystko skoordynować za pierwszym razem (ciekawe, bo w pinglu jest podobnie) - po prostu pewne elementy muszą wejść w nawyk, żeby o tym nie myśleć. Dogadałem się z nim, że będzie mi podpowiadał, więc może coś z czasem się poprawi, ale w kwestii nart to myślę, że nie wybrałem najgorzej.

    Zmień instruktora. Też miałem taką, która mi za dużo naraz próbowała wprowadzić. Małe szanse by to zadziałało.

  9. 7 godzin temu, narciareczka napisał:

    W tym roku raczej nie będę miała możliwości przetestowania bardziej topowych nart w wypożyczalniach, może za rok by się udało w większym ośrodku…tylko czy jest sens wypożyczać?
     

    Jeszcze tak mi się przypomniało, a Mitek chyba zapomniał napisać. Jeśli masz braki w technice, to testowanie jest bez sensu. Dobierzesz to na czym akurat ci się będzie dobrze jeździło w danych warunkach, przy aktualnych umiejętnościach.
    Ale skoro jest poziom 7 to możesz potestować za darmo w Polsce. We ferie w różnych ośrodkach są organizowane darmowe testy nart przez różnych producentów. W Szczyrku np. był Rossignol, Atomic, Salomon, Elan, Majesty (w różnych terminach). W innych popularnych ośrodkach też są organizowane takie testy. Może jeszcze gdzieś coś będzie.

    • Like 1
  10. 5 minut temu, Victor napisał:

    Sorry za off 🤷‍♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐

    Grimson weź się do roboty bo siara normalnie  🤦‍♂️

    Siostrze, która jeździ słabo iPhone dzisiaj wyliczył ponad 113km/h 😉 

    • Haha 1
  11. 3 godziny temu, narciareczka napisał:

    Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉

    Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem

    Tak bywa na forach, choć niestety zamierają.
    Możesz się oceniać jak chcesz, ale to co napisałaś nie wskazuje na jakiś szczególnie wysoki poziom, poza osiąganymi szybkościami.

    Nie wiem o jakiej jeździe ślizgiem piszesz, skoro wcześniej pisałaś o nauce jazdy carvingowej, a do tego slalomki są najlepsze (choć tu mieliśmy długą dyskusję z Mitkiem odnośnie jazdy skrętem ciętym i carvingu, więc temat budzi kontrowersje). Ale skoro wiesz lepiej to se rób  jak chcesz 😜

    • Like 1
  12. Godzinę temu, narciareczka napisał:

    Cześć, zbieram się do kupna nart (na razie 1 para, docelowo 2, może 3).

    Swój poziom bym określiła na 7/10, może więcej. Jeżdżę niecałe 20 lat raz w roku, głównie Alpy, z czego 7 wyjazdów było z instruktorem/szkółką. Styl jazdy- jeżdżę cały dzień, bez jakichś długich przystanków na jedzenie, lubię gigant i dużą prędkość (80km/h na spokojnie, zdarza się więcej i mam na to zajawkę), ale czasem również slalom (w bardziej zatłoczonych miejscach lub na sam koniec dnia/ po 13). Kiedyś lubiłam małe wypady na freeride, obecnie wolę jeździć po świeżo wyratrakowych trasach i cisnąć krawędzie (planuję podszkolić technikę i kiedyś móc bioderkiem docisnąć do stoku), ale nie wykluczam w przyszłości chęci wyskoczenia poza trasę gdzieś w okolicy stoku/ wyskoczenia do ski parku. Jednakże na najbliższy czas główny cel to ciśnięcie krawędzi, carving i technika.

    Do tej pory jeździłam na marnym dosyć sprzęcie…. doradzono mi żeby sobie wypożyczać przez najbliższy czas narty przy stoku i wymieniać, popróbować co mi najbardziej pasuje, ale patrzę na ceny i sprzęt dostępny w wypożyczalniach to 100-140 euro za 6 dni, a nawet fajniejszych modeli tam nie ma… myślałam żeby sobie kupić może 1 parę używaną do ok 800 zł (wyjdzie niewiele więcej niż wypożyczenie nart) i sprawdzić czy mi pasuje, najwyżej odsprzedać potem…

    Zastanawiałam się nad nartami allround Elan Amphibio (chyba nawet na podobnych kiedyś 1 sezon jeździłam, bardziej damskich) 160 cm. One wytrzymałyby mi cały dzień (nie miałabym niestety takiego super trzymania na sztruksie, ale za to nie męczyłabym się po 13 na muldach tak mocno niż na bardziej race’owych), promień skrętu mają optymalny raczej, nie typowo slalomowy więc też coś bym pocisnęła. Albo coś podobnego- na dniach bym pojechała do jakiegoś komisu/zamówiła z 2 ręki od kogoś.
    A na przyszły sezon, gdyby się sprawdziły, kupić sobie pierwszą parę bardziej race’owych na do południa, ale w kierunku GS- Head e-Rebels (chyba nie ma sensu w mojej wadze kupować pro?) lub Völkl Racetiger RC (podobno heady są bardziej gigantowowe więc o nich bardziej myślałam).

    Czy od razu celować w którąś z tych 2 race’owych par (jestem w stanie zapłacić trochę więcej za nie, ale nadal używane)? Od dłuższego czasu marzy mi się pocisnąć wreszcie na dobrych nartach, ale jeśli nie będę miała drugiej pary na popołudnie to mogę się zamęczyć potem (i technika też chyba pójdzie w dół). Clue jest bym mogła spokojnie jeździć naprawdę cały dzień do 16 (a z jakimiś allroundowymi na promień koło 13-14m+ raceowymi kupionymi np za rok to by było możliwe… jak i jakieś wypady małe poza trasę z allround też prędzej). W tym roku raczej nie będę miała możliwości przetestowania bardziej topowych nart w wypożyczalniach, może za rok by się udało w większym ośrodku…tylko czy jest sens wypożyczać?
     
    Buty- kupiłam nowe Rossignol Pure Elite 90 z grip walkiem. Wzrost- 165 cm, waga ok 54-55kg. 

    Dzięki za pomoc!

    Chyba jednak przeceniasz swoje umiejętności 😉

    Weź pod uwagę, że szybkość jazdy, a praca nad techniką się kłócą ze sobą. Albo jedno albo drugie. Dobre slalomki są lepsze do nauki jazdy.

    Jak zacząłem świadomie pracować nad techniką to skończyła się jazda od otwarcia do zamknięcia ośrodka. To też weź pod uwagę. Ale mi już szkoda czasu na bezsensowne pędzenie bez pełnej kontroli jazdy.

  13. 9 godzin temu, Robur82 napisał:

    Poleca ktoś jakiś serwis w Szczyrku?

    Robimy u Ryśka dawny Mysłajek na przeciw Skrzycznego.

    jak nastruga krawędzie to narty jeżdżą, nigdy nie roblłem w profesjonalnym serwisie, jako amator nie wiem czy dostrzegł bym różnice.

    pytanie caly czas tyczy sie , czy w szczyrku jest serwis któremu można powierzyć nowe narty za 3tysie? Jezeli tak to jaki?

    Sport-rent w Wiśle Malince. Nikt w okolicy nie ma lepszej maszyny.

    • Like 1
  14. 5 minut temu, bubol.T napisał:

    W takim razie wybieram odpowiednie miejsca do jazdy. Akurat takie stacje jak NO omijamy szerokim łukiem.

    Zależy jak trafisz. Po wczorajszym dniu w Jasnej ode mnie z kwatery 4 osoby pojechały dziś gdzie indziej. A dzisiaj super pogoda i warunki w Jasnej.

    Narzekania tu nie ma, Mitek farmazony pisze.

    • Like 1
  15. 5 minut temu, Mitek napisał:

    Widzę zdjęcia - lepiej niż w Warszawie ale kwękanie jest. Zapraszamy na biegówki bo widzę, że zjazdy nie sztymują za bardzo.

    Jednak jesteś farmazoniarzem nie tylko w kwestii techniki jazdy na nartach.

    • Haha 1
  16. 30 minut temu, arturzx napisał:

    Naturalne to akurat są poza trasą i tam akurat jest bajka. To, że mi się nie podobają to nie znaczy, że nie umiem w takim warunku jeździć, po prostu mi się nie chce 😀

    To już kolejny sezon gdy naturalnego śniegu brakuje. Rok temu miałem już tego dość, teraz jak jest łatwy naturalny śnieg to się dziwnie czuję, że jakoś tak gładko i łatwo się jeździ 😉

    W każdym razie traktuję te warunki jako dobre do nauki. Skończyłem po 13 bo już nie miałem więcej siły po jeździe bez przerwy i bez kolejek.

    • Haha 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...