Skocz do zawartości

Chertan

Members
  • Liczba zawartości

    1 882
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Odpowiedzi dodane przez Chertan

  1. Tak dla potomnych, w nawiązaniu do mojego wcześniejszego pytania. Byliśmy dzisiaj pieszo na szlaku na południu jeziora Łebsko, z Klików. Prowadzi przez rezerwat bagien i niestety jego przejezdność jest słaba. Było kilku rowerzystów, każdy ściągał buty i przeprowadzał rower przez głębokie błota. Czarne i śmierdzące. Podobno dalej było nieco lepiej. My zawróciliśmy, bo mogliśmy. Tamci mieli pewnie plany dotarcia do Łeby.
  2. Mnóstwo normalnych. Są różne opcje. Byliśmy na Śnieżniku rowerami. Szlaki rowerowe puste, wszyscy ciągną najkrótszym pierwszym. Tłum tylko przy schronisku i na szlaku na szczyt. Ot kilkadziesiąt minut i znowu w pustkę.
  3. Mi w Górach Stołowych udało się fajna traskę zaliczyć. Trafiliśmy na ciężki pieszy szlak i było sporo prowadzenia i przenoszenia roweru. Na szczyt Śnieżnika nie da się wjechać, ale do schroniska i w dół było fajnie. A na szczyt pieszo.Dołączona grafikaDołączona grafika
  4. Wieśku, ja się bardzo cieszę, że to nie ebola, bo muszę pracować z pacjentami w zabezpieczeniach zdecydowanie łagodniejszych. A co do sprzężenia instytucji to niestety cały czas mam wrażenie burdelu, procedury kulawe uległy utrwaleniu, a nie poprawie. Mnóstwo rzeczy było i jest robionych poza sanepidem, bo ten jest niezainteresowany rzeczywistą skalą. Ludzie na około jak patrzę mają wirusa na ogół gdzieś. Właśnie dlatego, że nie odczuwają zagrożenia.
  5. Pasja może miniona, oglądanie nieba nocą. Ale dzisiaj zobaczyłem coś, na co czekałem kilka lat. Piękne obłoki srebrzyste na wielkim kawale nieba. Chyba widoczne z całej Polski Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika
  6. Thule znam, ale trochę za drogie. Oglądałem jakieś Interpacka i wyglądały ok muszę jeszcze raz przejechać się do sklepu.

    To z Interpack nie doradzę. Z kolei jest to sprzęt na wiele lat. A zbieranie wieszaka z rowerami z autostrady było mocno pouczające, żeby brać solidny sprzęt. Był to drugi przypadek z Atera z pęknięciem w tym samym miejscu, oczywiście żaden ogólny wniosek. Zwróć też uwagę czy nie masz niskiego zawieszenia z tyłu. Tamten był z Mazda 6, która po pierwsze jest niska, a po drugie na haku bagażnik układał się nisko. Przez co zdarzało się sporadycznie dobić go do ziemi. Więc zamocuj na hak przed kupnem.
  7. Przepraszam, że piszę post pod postem. W sprawie Floyda jest wiele znaków zapytania. Niby wszystko widzieliśmy na YT, niby sprawa jest oczywista, ale... George Floyd nie był kryształowy - był wielokrotnie karany, w tym za rozbój z bronią dokonany na ciężarnej kobiecie (skan wyroku tutaj: https://www.dailymai...ison-Texas.html). Trudno wymagać od policjanta aby zachowywał konwenanse i uprzejmości, gdy podchodzi do osoby o której wie, że była wielokrotnie karana i wie za co. Często rozmawiam z policjantami (zwłaszcza kryminalnymi) i wielu z nich ma jednoznacznie wyrobione zdanie - "Pracujemy z bandytami, z osobami które często chcą nas zabić. To nie jest spotkanie przy herbatce, ani to nie jest czas na dzień dobry, proszę, przepraszam. Jak ich nie obezwładnię i nie skuję, to za kilka sekund mogę zginąć z ich ręki". Jest jeszcze jedno ale... George Floyd i Derek Chauvin znali się wcześniej, bowiem pracowali w tym samym klubie. Mało tego, dochodziło między nimi do konfliktów na tle rasowym https://www.o2.pl/in...20025895430880a Jeśli ta ostatnia wiadomość jest prawdziwa to radykalnie zmienia ona obraz całej sytuacji

    Zapewne nie był kryształowy, ale jednak coś zawiodło. Nie powinien zginąć uduszony. Czy nadgorliwość policjanta i brutalność, brak kontroli z zewnątrz, panowania nad sytuacją. Owszem łatwiej się ocenia nie będąc na miejscu. Jednak ta śmierć nie powinna mieć miejsca.
  8. Kiedyś zdawałem jakiś egz z ang. Bez kursu słabo. Po kursie czas na test zmniejszył się 2x. PS jak matura? Siostrzenica narzeka na matme, pl lepiej.

    Matura była 2 lata temu teraz szczęśliwie 2 rok studiów. Ale wtedy matematyka rozszerzona była bardzo trudna.
  9. Córa chciała na medycynę, z dobrego liceum, jednak zdecydowała się na korki z biologii (120/h co było niezbyt drogo w Krakowie) i nie chodzi o przyswojenie sobie wiedzy, tylko nauczenie się jak pisać maturę, żeby się wpisać w klucz. Bo niestety tego samemu nauczyć się trudno. Z korkami wiąże się też niekiedy zaniedbywanie przez tych nauczycieli ich podstawowej działalności w szkole.
  10. Heh.... gdy w pewnej wsi, przy okazji obudowy chodnika, zarurowalismy spory odcinek rowu to mieszkańcy chcieli nas pobić.... dopiero jak wójt postraszył mandatami za nielegalny zrzut ścieków to budowa ruszyła..... ;-)

    U nas na lewo po prostu podpinali się do tych rur, nawet władze gminy prawdopodobnie o tym wiedzą, a przynajmniej osoby z bezpośredniego nadzoru.

    Co do oczyszczalni przydomowych, to sporo zależy od tego jak ludzie do nich podchodzą, bo jeżeli nie jest odpowiednio utrzymywana to jest tak jakby spustem wody z szamba.

  11. Mi się zdarza nawet bez rąk. Wysuwam róg pizzy za talerz i odgryzam tuż przy brzegu. Zwłaszcza jak pizza jest bardzo wiotka lub zawiera dużo spadających dodatków. Najlepszą jaką pamiętam jedliśmy w Neapolu. Knajpa dla tubylców w tej sieci kamienic w centrum. Była zamknięta na przerwę, ale jak zobaczył bandę 9 głodnych Polaków to otworzył. Wszystko robił na oczach dzieciaków ustawionych wokół. A co mnie mocno zdziwiło to ogromna ilość oliwy.
  12. Panie A co nas obchodzi prawo nie stanowione przez Państwo Polskie

    Prawo nas nie obchodzi mimo podpisania traktatu, a kasa się przydaje z UE? Niestety trzeba to brać z dobrodziejstwem inwentarza. Przywileje i obciążenia. Póki jest jak jest.
  13. Tu znowu pytanie do prawników, ale nie musiał wybierać tego z największą liczbą głosów. Problem formalny leży w tym, że kandydatury nie przedstawiono po uchwale zgromadzenia ogólnego, więc prezydent wybrał z listy nieprawnie przedstawionej, czy coś w ten deseń. Jeżeli obiecał wybrać tego z największą liczbą, to nie pierwszy raz gdy mija się z obietnicami. Ale i tak nie mógł wybrać, a wybrał.
  14. Statystyka mówi, ze na rowerze jest ok 4- 5x szybciej i łatwiej... W górach niech będzie że 3x...... na podjeździe trzeba trzymać kadencję. Jeśli nie da się zostaje but.

    A ja zapewniam, że zmęczysz się te 3x bardziej podjeżdżając niż podchodząc.
  15. Czym innym jest przejść 20 km, a czym innym przejechać. Weź sobie nawet prosty Turbacz. Wejdzie każdy, wjedzie mniejszość, chyba że wprowadzi rower.
  16. Większość nie miała dodatnich wyników przeciwciał to po pierwsze, po drugie dostęp do wiarygodnych badań przeciwciał jest ograniczony. Mam w nosie czy jest to decyzja pisiorów, piszę jak jest medycznie. Po czytaniu oryginalnych publikacji i wysłuchaniu fachowych wykładów (do których zaręczam, że nie masz dostępu), a nie doniesień medialnych.
  17. Związek z zespołem Kawasaki (z resztą większość tych przypadków to nie choroba Kawasaki, tylko choroba zapalna o innym przebiegu) nie jest potwierdzony, większość tych dzieci miała ujemne wyniki testów. Owszem zmarło kilkoro dzieci na świecie, a dużo więcej z powodu powikłań grypy, anginy i wielu innych powszechnych chorób zakaźnych. A jednak nikt na nie nie testuje. Ludzie się boją nieznanego o zdecydowanie mniejszej szkodliwości, zupełnie się nie licząc że znanymi zagrożeniami, dużo większymi. To psychoza.
  18. Dla mnie sedna jazdy na rowerze są 2, po pierwsze się zmęczyć, a po drugie pojechać w fajne miejsce i pobytować z naturą. Obie rzeczy da się zrobić na zwykłym rowerze i na elektryku. Póki mogę na zwykłym to tak zostanie. Jak zacznie brakować pary to pewnie się przesiądę, wspomaganie ustawiając tak, aby po prostu dać radę. W Austrii byłem mocno zdziwiony zwalniaczami na drogach dla rowerów. Niestety elektryczni zapieprzali niekiedy za szybko, stwarzając zagrożenie. Choć ten sam zarzut można mieć do klasyków.
  19. A tak w ogóle to jakie to ma znaczenie dla słuchaczy? W sensie jakichś tam decyzji Niedźwiedzkiego czy kogoś innego? Jest to jakaś zabawa, ktoś się przejmuje bardziej czy mniej, się generalnie można mieć wyniki w dupie. A władzuchna robi z tego dramatyczną aferę. Dokładnie jak pisał przedpiśca na początku, zrobiło koło dupy prezesowi, bo gdyby nie afera to piosenkę znało by małe grono osób.
  20. W Łodzi to chyba nie tylko o dzieci chodzi. Otwarto małą część zalecanych do otwarcia przedszkoli. Kto odpowiada za zalecenie? Kto polecił zrobić testy? Kto dał na to pieniądze? Ech...

    To że dzieci chorują lżej, a nawet bezobjawowo, to wiemy już od kilku miesięcy. Ryzyko jest przede wszystkim dla nauczycieli i wychowawców, a także rodziców i potencjalnie dziadków. Bo dzieciaki po prostu sobie infekcję przekażą, a potem pójdzie dalej. Pozorne ruchy higieniczne w przedszkolu mają marginalne znaczenie, badanie profilaktyczne bardziej pod publiczkę niż realny efekt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...