-
Liczba zawartości
3 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
52
Zawartość dodana przez Adam ..DUCH
-
Fajny jest ten pierwszy film...... Najbardziej przewidywalny na stoku instruktor z kursantem niemalże z trzech stron dzwona dostaje.......mistrzostwo świata. Bardzo proszę ogarnijcie się - dzieciaki są takie kruche i tak bardzo potrzebują naszej troski i opieki - nie instruktora ale NASZEJ
-
Zwracam honor....
-
Zacznę nietypowo - taktyka jazdy w zależności o warunków stokowych - ten odcinek powinieneś zrobić śmigiem z wykorzystaniem avalament-u, każdy odsyp, każda mulda lub garb winna być twoim przyjacielem a nie wrogiem. Ręce - "skrzynkę piwa" nie unosimy ale nosimy - czyli za wysoko i za sztywnie. Sylwetka - klasyczny "przecinek" lub jak kto woli "banan" - zastępujesz sylwetkę dośrodkową sylwetką do stokową. Technika - całkowity brak NW . Proponuję w ramach doskonalenia powrócić do łuków płużnych w celu prawidłowego zbalansowania na dolnej narcie, ustabilizowania sylwetki w kontekście ustawienia kijków a następnie poprzez ćwiczenia np skręt z poszerzenia kątowego zakorzenić prawidłowe NW i wejście w skręt równoległy ześlizgowy w którym ewentualnie poszukać "krawędzi" czyli elementów skrętu ciętego. Kontynuowanie tego co robisz jest realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu narciarskiego
-
162/82 dla chłopa 178 - to forum o łyżwach???
-
Pozwolę sobie na dość kontrastowy wpis. Uważam że twój realny poziom nie przekracza 3 - być może udaje ci się zjechać z każdej trasy w subiektywnym poczuciu swobody ale nie sadzę abyś był w stanie poprawnie wykonać ewolucje z zakresu od łuków płużnych do śmigu. Sam fakt iż narty które sobie zaproponowałeś i na których jeździłeś ----resztę pominę milczeniem. Deklarowany poziom 7 to praktycznie poczatkujący instruktor nauczania początkowego. Pytanie nr 2 świadczy iż w zasadzie nie masz bladego pojęcia o jeździe w kontekście teoretycznym. Jako nartę "uniwersalną" proponuję tobie zakup narty krosowej wąskiej pod butem o wysokości 180 lub tzw 2 katalogowej gigantki 180.
-
Dojechali do samej Czadcy. Smutny dla mnie temat. 14 wyciągów a został 1. Raz ale tylko raz udało się zrobić międzynarodowy GS z Skakanki PL przez siodło do Serafinowa SK - prawie 2 km bramek
-
No i pierwszy mój mini mini zlot formowy w Zwardoniu z głowy.....szkoda że niewiele czasu dla forumowiczów i ich rodzin miałem.....tak wypadało by spokojnie napoje izotoniczne wypić no ale się nie udało, nawet kawa bokiem poszła. Dzięki śliczne za zaufanie.......
-
Star masz jeszcze kilka takich nart????
-
Oj Sławek i jego "piłkarze" - tłucze dzieciaki niemiłosiernie - odnoszę wrażenie że on tylko tyłem potrafi jeździć.
-
Jeżeli cyfra w nazwie to metryka a Zwardoń znasz nie od dziś to może pamiętasz babcię która w tym samym miejscu z okna jagodzianki sprzedawała - to były czasy
-
Poprawny
- 97 odpowiedzi
-
Kolana w lewo??? Skręcenie biodra?? A już mistrzostwo świata to "zostaje w tyle" - i to wszystko w skrętach wężowych - jesteś pewien?? Może lepiej stopy na krawędź, przesunięcie korpusu, niewielka wykroczna.
- 97 odpowiedzi
-
- 2
-
-
So i nd rządzą się własnymi prawami. Nie będę ukrywał że troszkę ludzi będzie. Dla kursantów nie ma to żadnego znaczenia bo jak tylko robi się buła to wchodzimy bokiem. Warunki rano pucharowe. Twarda skorupa która z czasem pokryła się świeżym nie przyjemnym śniegiem typu kasza. Od 16 rozpoczęto naśnieżanie które potrwa do rana.
-
No dobrze jestem z Tobą całym sercem i nartami.....kijkami goglami i co tam sobie razem wymościmy - pytanie :czym jest owa "kontra" (którą ja chyba rozumiem). Akcja budzi reakcję.....czym jest "kontra" a w zasadzie w jakim antagonizmie się Ona znajduje. Zakupiłem pewną pozycję literacką i tam referent mówi o pozycji ABC - czy tobie to coś mówi???. Nie krytykuję Le Master-a broń cię Panie Boże, staram się przełożyć na ludzki - przepraszam narciarski język. No wyobraź sobie "zakrawędziowałeś "narty pociągło Cię i bardzo dobrze a teraz zastosuj/ załóż "kontrę" - to ja bym się poskładał.
- 97 odpowiedzi
-
Pozdrawiam serdecznie i Ciebie - bardzo proszę abyś stwierdzenie "kontra" zakotwiczył w Polskich programach nauczania - to tak jak dyskusja z Andrzejem "senior" gadamy o tym samym tyle tylko że ja po Polsku a on po Francusku. Wydaje mi się i to tak na granicy pewności że wiem o co Ci chodzi. Dla uściślenia pojęć w języku instruktorskim "kontra" w tym kontekście oznacza "sylwetka dośrodkowa". No nie wiem jak to zrozumiesz ale postaram się wyjaśnić na podstawie najbardziej transparentnego przykładu. "rotacja" jest rozumiana jako tylko i wyłącznie jako ruch korpusu (bioder, barków lub tylko bioder lub tylko barków) wyprzedzający ruch nart - impuls skrętny, w kierunku przyszłego skrętu i w tym kontekście jest bardzo zrozumiały jasny i przejrzysty. Natomiast kiedy używamy słowa "rotacja" w innym kontekście niż pw. należy dodać rzeczownik "rotacja stóp, ramion, głowy, rąk itp", dlatego też używanie słowa "kontra" jako nie umiejscowionego w słowniku narciarskim należy uzupełnić o rzeczownik - kontra wobec czego??? np "pozycja dośrodkowa jest kontrą wobec oddziaływującej siły odśrodkowej i umożliwia Nam utrzymanie stanu równowagi dynamicznej".
- 97 odpowiedzi
-
I tak i nie - sprawą oczywistą jest agresywna pozycja względem tyczki ale "chować" się można również "symetrycznie". Jak nie widzisz angulacji - "cokolwiek przez to rozumiesz" to skomentuj "liniowy układ" ciała zawodnika wyraźnie zaznaczony prawą częścią pochylonego korpusu na prawym kolanie - tam nie ma żadnej angulacji bo nie była potrzebna. Prowadzenie skrętu w fazie sterowania barkiem jest błędem w jeździe amatorskiej a "oszustwem" w jeździe zawodniczej. Pamiętaj ten zawodnik jest co najmniej myślami dwie bramki do przodu podczas gdy My nie ogarniamy wczesnej inicjacji skrętu.
- 97 odpowiedzi
-
Jak to Plus 80 napisał "stara technika" - to ja życzę każdemu takiej separacji i angulacji jak na filmie:
- 97 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Lenistwo jest straszne - kurcze nie chce mi się czytać wątku od początku a wkleiłem się w środek. Odnoszę wrażenie że z Piotrkiem piszecie ciągle o tym samym inaczej jednak to rozumiejąc. Siła Narciarskiego Jedi jest w stopach - na początku była ciemność a z niej wyłoniły się stopy, każda droga na skróty to ścieżka która nieuchronnie prowadzi do do ciemnej strony mocy. Ćwiczenia/jazda amatorska/jazda sportowa/jazda demonstracyjna to niejako cztery odrębne działy. Owszem wzajemnie się przenikają ale ich cele są odmienne. Ćwiczenia mają na celu nauczyć Cię/Nas jazdy i aby to osiągnąć łamane są pewne ogólne zasady albowiem większość ćwiczeń ma charakter kontrastowy. Zaczynając od łuków płużnych z przesadnym pochyleniem na nartę zewnętrzną a skończywszy na javelin torns z przesadną kontr rotacją Jazda amatorska to wykorzystanie wszystkich elementów ćwiczeń a zachowaniem prawidłowości postawy, wykorzystaniem zjawisk fizycznych występujących w trakcie jazdy Jazda sportowa to czyste oszustwo - tu się łamie wszelkie zasady bo najważniejszy jest czas (czym jest owe oszustwo postaram się wyjaśnić później) Jazda demonstracyjna to takie mniejsze oszustwo - owszem stosujemy zasady jazdy amatorskiej ale wtrącamy element jazdy sportowej - ot takie małe nie osiągalne dla Nas szaraków triki - niejednokrotnie kompletnie niewidoczne ale znacznie wpływające na efekt wizualny. Po nieco przydługim wstępie wracam do tematu. Czym jest javelin turns pisałem w wątku materiały szkoleniowe pragnę jednak zauważyć, iż w pozycji nr 2 już jest po zawodach, najpierw w ruch poszła prawa narta czyli zmiana zakrawędziowania/rotacja stopy a dopiero potem krzyżowe ustawienie narty celem wymuszenia pozycji dośrodkowej (u ciebie to się nazywa kontra). To jest piekne ćwiczenie ale należy go wykonywać z zrozumieniem i niezwykłą precyzją - całe szczęście że są ćwiczenia wprowadzające. A tak na marginesie zwróć uwage dla własnych przemyśleń i to akuratnie w tej sekwencji na zjawisko "dociążenie przez odciążenie" Łoj teraz będzie gorzej. Poklatki z jazdy sportowej są bardzo ciężkie do analizy. Kompletnie nie wiemy jaka była prędkość najazdowa, nie wiemy czy zachowanie zawodnika było wynikiem błędu z poprzedniej bramki, nie wiemy jaka jest linia przejazdu, nie wiemy jaka jest następna bramka (otwarta, zamknięta, podkręcona a może przelot, upad, trawers) słowem nic nie wiemy. Co można wnioskować na podstawie Twojego zdjęcia: zawodnik wchodzi w skręt w "pozycji zjazdowej", bramkę mija "na okretkę" w niskiej linii, pełny gaz - czyli jest albo po przelocie lub po kilku prostych rytmicznych bramkach dalej kontr rotacyjny układ barków w końcowej fazie sterowania świadczy, iż prawdopodobnie ta niewidoczna bramka będzie bardzo oporowa. Dlaczego napisałem że to co jest najważniejsze jest ukryte. Pozycja nr 2 a w zasadzie to co dzieje się pomiędzy 1 a 2. W bardzo niskiej pozycji zawodnik wykorzystując przeciążenie (reakcja narta śnieg) zwalnia napięcie mięśniowe, narta oddaje energię wygięcia, narciarz ją kompensuje pozwalając iść kolanom w górę i niejako bezwiednie nieco podnosi sylwetkę. Te dwa elementy czyli niewielkie uniesienie i "zerwanie" punktu podparcia powodują że siła bezwładności "przepycha" go do wnętrza przyszłego skrętu który jeszcze nie nastąpił i to jest właśnie separacja ale wszystko zaczęło się w stopach. A teraz o "oszustwie". O ile narciarz w pozycji nr 3 jest w sylwetce frontalnej to już w 4 widać wyraźnie iż prowadzi skręt wysuwając do przodu wewnętrzny bark - za którym nie idzie biodro ( a wszyscy się śmieją z "bergfex") a tu popatrz takie złamanie regulaminu. A teraz będzie jeszcze gorzej - całkowity brak angulacji - prawe kolano na prawej połówce korpusu - żadnego włożonego biodra. szkoda że nie widać co dzieje się dalej ale można zakładać, iż następny skręt to będzie klasyczny "skok do wody". Angulacja i separacja mają być wynikiem tego co robimy z naszymi stopami, kolanami. Natomiast jeżeli narciarz np taki jak Piotrek posiądzie umiejętność zgrania "umysłu z szaleństwem" to efekt będzie niewiarygodny. PS z galerii umieszczonej przez Piotrka największe wrażenie robi zdjęcie nr 1 .......i mam nadzieje że Piotrek wie dlaczego.....
- 97 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Piotrek masz całkowitą rację w tym co napisałeś. Samo zdjęcie niczego nie obrazuje bo najważniejsza stop klatka jest zakryta a to właśnie ta pozycja ma kluczowe znaczenie dla całości zaprezentowanej ewolucji. Problem dzisiejszych narciarzy chcących doskonalić swoje umiejętności polega na tym, iż jedynie w niewielkim stopniu korzystają Oni w skręcie z sił które na nich działają a które sami wytwarzają i tak oto powstaje słynne "włóż kolana" lub jeszcze bardziej kuriozalne "włóż biodro". Owszem jeżeli chcemy jeździć pasywnie to można tak robić ale jeżeli mamy jeździć aktywnie to może warto się zastanowić czy przypadkiem nie lepiej "dać się przepchać" sile odśrodkowej tyle tylko że najpierw należy ją wytworzyć.
- 97 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
A jak się jeszcze "gumie" dołoży to już pamięć do końca życia
-
Pozwoliłem sobie nieco wyczyścić - może nie jazda sportowa ale jazda wymuszonym skrętem - wracając do wątku "materiały szkoleniowe" - jest pewien etap nauczania/szkolenia w którym kursant musi zrozumieć, iż całe jego narciarskie życie tak powiedzmy po 12 (uśrednienie) to jazda skrętem wymuszonym. Na początku barierę stawia instruktor który tyci tyci tak "nieopatrznie" zajeżdża drogę, potem może to być gałązka, wbity kijek potem krążki na ziemi i tu już włącza się tryb "race" za nimi idą kolanówki a w kolejce ustawiają się tyczki, wynikowo nasza jazda nie jest bezpłciowym przemieszczaniem się z punktu A do B ale "szukaniem" miejsca do skrętu - zanim się nie obejrzymy to każdy garb lub mulda staje się naszym sprzymierzeńcem mało tego zaczynamy tych sprzymierzeńców szukać. Jazda musi być celowa, zanim pomyślimy "skręt" już wiemy gdzie go zrobimy,.......
-
Banda jak banda ale 100km/h na jednej narcie🤣 i to jest właśnie materiał szkoleniowy
-
Kurcze jak byś wcześniej napisał - był kursant na GS 9 w limitowanej wersji z wtopionym autografem nad nad nad narciarza to bym dla Twojego syna kupił a konto, już to widzę .....zasypia a na ścianie wiszą.......
-
To jest bardzo trudny temat albowiem jazda sportowa rządzi się własnymi prawami a i te są niejednokrotnie łamane (jak zachować linię kiedy jedzie się rynną). Co do zasady - minięcie tyczki jest końcem skrętu to raz dwa narta musi być prowadzona w sposób maksymalny na krawędzi, trzy myślami wyprzedzamy co najmniej dwa, trzy skręty i to właśnie z tych dwóch powodów najbardziej techniczną konkurencją jest slalom gigant. Na twoje pytania nie można odpowiedzieć w sposób jednoznaczny bo wystarczy iż "ustawiacz" w sekcji rytmicznej obniży bramkę o 1 metr i cały cyt "misterny plan poszedł w p........du". W amatorskich GS i SL pułapki się zdarzają ale zazwyczaj są dziełem przypadku ale w przejazdach treningowych już nie, "ustawiacz" dokładnie wie co robi - po wertikalu na kompensacji wyrzuci cię na NW, po przelocie da ci bramkę oporową, lekko pochyli tyczkę w SL abyś się bała i gardę wysoko postawiła, schowa tyczkę za obniżeniem (płachta kilka cm niżej i już g ...widzisz), w trawersie ustawi girlandę i na przeciw skręcie stracisz setne - no sztuczek jest masa a jak jeszcze stok pozwala to życie można strasznie utrudnić. Joanno zakładam że to generalnie proste treningi są więc skup się na tych pierwszych trzech zasadach a będzie bardzo dobrze. Poproś trenera aby zakładał ci "międzytyczki" a tyczki oporowe robił z kolanówek: W tym miejscu dołączę zdjęcie Martiny Schild - nieco zapomniana alpejka - wizualnie nigdy mi się nie podobała ale skuteczność fenomenalna. Postaraj się o analizę odciążeń/dociążeń oraz kierunkowości pracy stóp/kolan pierwszego skrętu czasu i odległości wykonania - to jest dla nas kompletnie nie osiągalne:
-
Nie ma miękko twardo, stromo, krzywo itd, itp - jest biało - czasami w kolorze brązu lub zieleni i masz rację, jednym z kryteriów oceny jest umiejętność sprawnego poruszania się w każdych warunkach. Jak już o przykłady chodzi - ostatnio równoległemu jeżdżącemu facetowi lat 8 z całkowitych nudów na dwóch niewielkich garbach pokazałem avalament - szatan szukał każdego garbu na trasie aby go połknąć, po dwóch kursach na wyciągu potrafił intuicyjnie bez tłumaczenia niemalże jak Paweł Smolik (chyba przesadziłem) "zrzucić" narty w skręt na szczycie. Jazda jazda i jeszcze raz jazda tyle tylko że świadoma. Natomiast internet jest jest narciarstwem wirtualnym - tu oprócz praktyki wymagana jest teoria no chyba że zadaje się jedynie pytania. Zwróciłeś drogi Kolego że praktycznie niewidzialny jestem w "turach", "butach", "wiązaniach", "kątach, strukturach, smarowaniu" - to są płaszczyzny w których mogę jedynie zadawać pytania. Zakładam, iż każdy forumowicz jest tutaj nie dla oglądania widoków ale dla poszerzenia wiedzy więc myślę że te kilkadziesiąt PLN wydane na książkę nikomu nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie.
