Jump to content

Kaem

Members
  • Posts

    1,169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kaem

  1. Śpiochu, proszków w diecie brak 😄 : - dużo owoców (jabłka, kiwi, grapeifrut, ...) - dużo warzyw (pomidory, sałata, ...) - niewiele mięsa, pieczywa - dużo, dużo wody I wystarczy
  2. Aktualizacja : od 2 dni waga się utrzymuje w przedziale 76 - 75 kg. Zauważone działania uboczne: - łatwiej żyć - dość permanentny stan euforyczny ( a flaszki odstawione ) ... ??? !!!
  3. Czego Tobie, sobie i wielu innym życzę. Och, jak ja kocham ten trawers na górze , qrde jeszcze mnie ciarki przechodzą po bodaj 4 latach 😄
  4. Hej Heniek, jeśli przez wiele lat jeździłem na supershipach headowskich to moim zdaniem Twój wybór jest dość prosty: 1. Jeśli chcesz jeżdzić nadal na podobnych nartach , kup supershipa w długości 180 - model wg Twoich preferencji. 2. Jeśli chcesz - jeżdżąc długim skrętem - liczyć na narciarski progress - kup narty w długości rzędu 185 cm, specyfikowane jako gigantki - z promieniem rzędu 20 m. Ale na stoku - przy takim wyborze - trzeba zachować czujność - takie narty wymagają sporo miejsca do swobodnej jazdy. Jesteś młody - powinieneś dać radę !!!
  5. Zaskoczyłem ... zarządzasz forum ,,Kocham Narty'', na które wielu skiforumowiczów się przeniosło. Wcześniej Cie u nas nie było (tak mi się wydaje). Teraz jesteś. Pytanie od serca - dlaczego??
  6. No więc powiem Wam , jak to dotąd było. Postanowiłem sobie, ze tym razem się przygotuję, tzn. zrobię formę przed styczniem. Postanowienie zapadło w lipcu, gdy zaobserwowałem swoją mierną formę podczas koszenia posesji (ca. 20 arów). Nadto, pewnym rankiem nieopatrznie wlazłem na żoniną wagę w sypialni i pokazało mi 85 kg ( 62 lata, 176 cm / ...... qrde pokazało 85 kg). SIERPIEŃ 2021: decyzja o podnoszeniu formy zapadła. Już mniej pracy w ogródku, można się szykować! Niestety, ożywiła się znacznie moja branża (maszyny do budownictwa drogowego) i zamiast ćwiczyć namiętnie, jeździłem od Koszalina po Białystok, od Wrocka po Przemyśl. Wynik zajefajny, ale na ćwiczenia czasu brak: to kwestia samodyscypliny, ale trzeba bardzo często wieczorem w hotelu robić oferty, umawiać nowe spotkania, zmieniać harmonogram pracy w ciągu najbliższych dni , przemieszczać się rozsądnie planując swój wojaż, słowem - trudno wówczas ćwiczyć. Mimo że dres , buty i nawet specjalną karimatę woziłem cięgiem z sobą. Sierpień skończy się dobrym wynikiem finansowym. WRZESIEŃ: w naszej firmie (właścicielami są Francuzi) to ostatni miesiąc roku obrachunkowego. Fajnie. Znaczy, w warunkach bezzarazowych wszyscy chcieli się live spotykać, rozmawiać i negocjować. No problem! Znów jeżdżę jak obłąkany tu i tam, w międzyczasie produkuję oferty dla następnych (bieda, jak jest coś poza standartem ). Szef co dwa - trzy dni pociska, że mamy szansę na rekordowy wynik itp. ... Koniec września - jest nowy sprzedażowy rekord, chwała wszystkim oczywiście ,premii brak (spore koszy mamy .... he he he ....). Słowem - zajebiście. Nie nadmienię, że wirtualnie przez cały ten czas wyobrażałem sobie, jak mocno ćwiczę . PAŹDZIERNIK: no i pięknie - stary rok zamknięty rekordowym wynikiem , siedzimy sobie około 05 października całą niewielką 20-osobową ekipą w fajnej knajpce Pera przy Hynka w Wawie - świętujemy wynik!!! Po 3 dniach mail od szefa : NOWY ROK CZAS ZACZĄĆ!!! no i w koło Macieju.... Słowem, znów dużo ofert (czasem trzeba się douczyć detali urządzeń, bo klienci coraz mądrzejsi a nabycie tej wiedzy wymaga czasu, korespondencji z fachowcami producenta itepe ). Ok, próbuję zacząć jakąś sekwencję treningową/ biegową w warunkach hotelowo - wyjazdowych ... qrde nie wychodzi, po prostu brakuje czasu . LISTOPAD: dziś mamy 08/ poniedziałek. Otóż ze 12 dni temu doszedłem do wniosku, że tak się nie da. W związku z tym postanowiłem rozpocząć przygotowania do sezonu od zrzucenia nadmiernej (chyba ) wagi: od bodaj 28 października schudłem (do dziś) o 6 kilogramów. Metoda jest prosta - ograniczyć ilość spożywanej karmy, zarazem pijąc znacznie większe ilości wody. Proste? Proste. Na razie działa. Sądziłem, że (jak bywało dotąd) jedząc bardzo mało będę głodny i zły. Itu pierwsze zaskoczenie - nie jestem, absolutnie. Może trochę moc postanowienia pomaga ... Dziś ważę około 79 kg, odczuwam to wyraźnie / mocno tak jeśli chodzi o ubiór jak i komfort funkcjonowania. Celu nie mam, tu nie ma co się wygłupiać, ale jeśli utrzymam poniżej 89 / ok. 78 kg, będzie zajefajnie. Różnica jest potężna, potencjał rośnie, chęć do nart i życia także 😀 Słowem plan na dziś jest taki, że od około połowy listopada zaczynam rozciągać się, przebieżki, skoki , malutkie interwały 40 -60 m skipem tym czy innym, ćwiczenia brzucha itepe. Zabieram z sob a w podróże dres, buty sportowe, karimatę i wio naprzód! A jak to wygląda u WAS?? Czy potrzebujecie takiego extra przygotowania, czy niekoniecznie? I ile dziennie w sezonie możecie z pełną satysfakcją i radochą przejechać??? Pzdr, Kaem
  7. Wierchomla wciąż działa? W okolicy dolnej stacji krzesła jest kilka sporych domków 10-osobowych. Z liczydła na stronie wychodzi, że za 3dniowy (czw - nd, znaczy 3 noce) pobyt 10 osób w domku w początku marca trzeba zapłacić nieco ponad 2 tys zł. Uczciwa cena.
  8. Nie wiedziałem, że Mitek ma tak zacną pozycję w czarnogroniowym towarzystwie. Sorry, Mitek. Jest to jednak bonus, dla nas narciarzy typowo amatorskich. Nadto, zapewne ktoś z nas będzie musiał pełnić funkcję koordynatora całości bałaganu .... a Mitek być może się tego podejmie ... ???????????? Dyskutujmy, tylko proszę niezbyt długo .... aby w odpowiednim czasie zająć się rezerwacją mieszkań . I co z terminem ? ja proponuję koniec lutego: 24 - 27 ewentualnie początek marca , powiedzmy 02 czy 03 marca do niedzieli 06 marca.
  9. Właśnie Czarny Groń przeglądam - ma atuty: - jest sporo domków a dla chcących wyższego standartu / komfortu hotel - dla szukających ukojenia w wodzie i poprawy urody jest zaplecze w hotelu - stoki w sam raz, bus na gwizdek, słowem możemy się skrzykiwać, a przynajmniej rezerwować. TERMIN???
  10. Dobry pomysł, popieram w 100% . Warto jak najwcześniej ustalić miejsce i termin ...
  11. JMP wiecznie żywa! Moja ma pewnie około 10 lat i nic, qrde nic. I jak tu się sportowo rozwijać, jeśli się nie ma pretekstu do wymiany kurtki ...
  12. Mitek, qrde, stara wersja forum już wraca .... to jest brak szacunku dla Gabrika ... napisz odpowiedź, przedstaw swój punkt widzenia i będzie OK. Zadbajmy proszę WSZYSCY o to, aby to forum było dobrym forum. Nie wykorzystujmy fakty, że nie jest specjalnie mocno moderowane. Serdeczności 4all,
  13. Mitek, mój wpis był reakcją na wcześniejszy post ir3k dotyczący ewolucji różnych grup / nart. Szkoda, że nie podłączyłem go do cytatu autora, być może wówczas byłoby to bardziej przejrzyste. Podtrzymuję wszystko , co o Curv GT napisałem. Natomiast, rzeczywiście to był off top, bo miało być o gigantkach ... czy raczej o przejściu z SL na GS. I tutaj - moim zdaniem - może być kłopot , bo narta GS wymaga prędkości, aby pokazać swój charakter. Aby była prędkość, musi być pewna, zdecydowana i szybka jazda. Żeby to osiągnąć, trzeba mieć miejsce na stoku. OK w ośrodkach alpejskich, nie OK w Polsce. NIe piszę z oczywistych względów , ze potrzebuje dobrego jeźdźca, wyobraźni itepe ... to się rozumie samo . Podsumowując - być może w drodze ze slalomki do gigantki warto przejść przez grupę tzw. hybryd ??? Tutaj link do testów NTN: https://www.youtube.com/watch?v=EZ4p9WD55Tk Z mojego osobistego, dość krótkiego narciarskiego doświadczenia , różnica pomiędzy jazdąna slalomce o gigantce jest OGROMNA. Wszystko jest inne, i tyle. Pzdr,
  14. Obecnie na rynku jest cała grupa przyzwoitych nart zaliczanych do różnych kategorii, które jak ir3k pisze idą w koncepcji konstruktorów w kierunku umożliwienia luźniejszej, a także łatwiejszej jak na gigantkach czy slalomkach jazdy. Dobry przykład to fischer curv GT: - w długości 175 szeroki dziób ok. 130 mm, dośc szeroka talia 80 i piętki 112 dają radius 16 m - w długości 168 podobny dziób, podobna talia i piętki - w rezultacie mamy raptem 14 m promienia Trzeba dodać, że konstrukcyjnie to solidne , sztywne deski z podwójnym tytanalem itepe, dobrze trzymająca, natomiast inicjacja skrętu / wejście w niej na krawędź wymaga znacznie mniej wysiłku a zwłaszcza prędkości jak w GSie. Także w jeżdzie sytuacyjnej 16metrowy promień daje więcej możliwości jak gigantka, zwłaszcza narciarzom z mniejszym doświadczeniem , przy czym absolutnie nie są to deski dla początkujących. Dla mnie - użytkownika GT w długości równej wzrostowi czyli 175 to kapitalne narty. W tym sezonie planuję jednak - generalnie - próbę skrócenia długości nart na których jeżdżę i w tym celu grogą kupna nabyłem okazyjne GT 168. Przypuszczam, że jazda na nich będzie równie ekscytująca jak na dłuższych, a zabawy jeszcze więcej.
  15. Alternatywa dla CG to czeskie ośrodki - troszkę dalej, ale nieco mniej oblegane i dobrze utrzymane. Np Ramzova, Kouty czy Cervenohorske Sedlo. Warto dodać, że weekendowe nartowanie zawsze jest ryzykowne , bo narciarska presja coraz większa, a góry nie chcą nam urosnąć. Ewentualnie Świeradów - dla uzależnionych z zachodniej części Dolnego Śląska. Tu dla pracujących ciekawa jest oferta jazdy nocnej, bo stok co popołudnie zrobiony ratrakiem, chętnych jak na lekarstwo ... chyba najlepsza propozycja, bo także nieco taniej.
  16. Qrde .... jasne że kawałeczek hihi. Oczywiście chciałem napisać o Kaltenbach., sorki.
  17. Darmowy dla posiadaczy skipasu zillertalowskiego lub tyrolskiego.
  18. sezon 21/22 Przymierzam się do konsumpcji zeszłosezonowego zamówienia z Swotrex: 8-15 stycznia 2022, Zillertal / mieszkanie w Fugen (ze względu nie niejeżdżącą koleżankę. bo termy tuż obok) - na dzisiaj cena za fajny apartament 4osobowy, z 2 sypialniami 300 m od kolejki na Spjeljoch( i przystanek skibusa do Langenfeld przy apartamencie) to 2400 od osoby z karnetem 6dniowym na cała dolinę.
  19. superaśnie .... miło znajomych i kolegów znów zobaczyć. Dzięki wszystkim zaangażowanym za tak piękną niespodziankę!!!
×
×
  • Create New...