-
Liczba zawartości
7 224 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Zawartość dodana przez mig
-
Trasa jest ok. Ściąga z pozostałych tras tych co robia pierwsze kroki na nartach i poprzednio blokowali dolne trasy. Jedyne co należy zrobić to przyspieszyć/wymienić talerzyk na Małe. Przy obecnym można się wyspać.... A wygląd? Za 2, 3 lata teren zarosnie trawa i chwastami i bedzie zielono. Tereny trawiaste na tej wysokości nie są ewenementem....
-
To młodszy syn... wtedy 6 lub 7 lat. 'Hopki' to była fajna zabawa....
-
Na starych' ( bezsztruksowych) muldach po prostu się jeździ. Uczą dyscypliny skretu a nie bezmyslnego zapie....a. Kiedyś było łatwiej. Nie było alternatywy- jazda na nartach byla jazda po muldach. ( połowa lat 80tych, obecny Złoty Groń w Istebnej - muldy w fazie wzrostu;-) )
-
Kiedyś u sąsiadów przeczytałem...: stojí blíž! to, co držíte w rukah, je mnohem kratší, než si myslíte..... ;-)
-
Pn Mazury +34st. Do zwariowania.... Jutro muszę przez kilka godz być pod podkładem ( wymiana drucikow i tablicy bezp.) a tam pewnie będzie +45... :-(. Pozdrowienia z Harszu- widok na Dargin.
-
Często się zdarza że to samo/podobne słowo w innym języku znaczy coś zupełnie różnego. Niech więc w języku polskim mulda oznacza gorke - zgodnie ze 100letnia tradycja a w przeciwieństwie do niemieckiej muldy. Słowo jest sporadycznie używane w innych dziedzinach więc nie zakłóca to komunikacji. Obstawiam też że 99% narciarzy rozumie jazdę po muldach jako jazde po górkach a nie dolinkach. Uzus zwykle jest mocniejszy niż poprawność ( sorry Mirek.... ;-) )
-
Nie zrozumiałeś. On nie tyle nie wiedział CZYM zmierzyć ( to sie zdarza, wymaga dopasowania narzedzia do potrzebnej dokładnosci) a CO zmierzyć. Pojęcie średnicy było mu zupełnie obce....
-
Oczywiscie zakuwanie tabelek to idiotyzm. Jednak wiedza że Argentyna ma ze 100x (nie wiem ile, liczba przypadkowa) więcej bydlakow niż Pl daje już jakieś pojęcie o skali. Niestety zaniechanie idzie znacznie dalej. Niedawno miałem w pracy technika instalatora (TECHNIKA- czyli teoretycznie samodzielnego pracownika na stanowisko mistrza) ktory stał bezradny przed rurą i szukał na niej średnicy...... po 13 latach nauki w szkole..... :-(
-
Potrzebne obciążenie. Pamięć to z latwoscią wytrzyma a nieuzywana zanika wraz z logicznym mysleniem i kojarzeniem przyczynowo-skutkowym.. co zresztą widać wszedzie wokół ;-). Nauka na pamięć nie służy gloryfikacji tematu czy utworu lecz treningowi mózgu.... Nieco to uciążliwe ale skuteczne. Faktem jest ze do niektórych utworów z lektur szkolnych i nie tylko trzeba dorosnać, niektóre zaś są/byly w kanonie o min 4 0 lat za długo. Kiedys Dostojewski ( nie był w lekturach) wyłączal mi percepcję po pierwszym rozdziale, teraz Idiotę czytam jak kryminał..... A pogoda..... spadło trochę deszczu i w lesie nieco się ruszyło. 15 min spaceru, gołąbki w ilościach hurtowych omijalem.
-
https://tatromaniak....uz-przed-burza/
-
W dawnych dawnych czasach w szkole podstawowej był przedmiot pt. zajęcia praktyczno-techniczne. Wiertarki były co prawda bezprzewodowe za to z korbką a wkrętarki w formie śrubokręta, ale nauka podstawowej obróbki drewna i matalu i zapoznanie z narzędziami ich uzywaniem było bardzo skuteczne. Wiedza została na całe życie, i jest wciąż użyteczna mimo pozniejszego sporego stażu w warsztacie konstrukcji stalowych i nowoczesnych maszyn obróbczych. Później te zajęcia jakoś zanikły.... młotki stały się bardziej niebezpieczne?
-
Teraz to juz przegiąłes.... jeśli nie uczy to jest patologia nie szkoła. Zresztą... co ja tam wiem na temat szkoły.
-
Myślę że Witek skutecznie opanował zachowanie w warunkach skrajnie ekstremalnych, jednak wątpię że była to szkoła.....
-
Szkoła wszystkiego nie nauczy, musi wybrać co ważniejsze... 100 poszkodowanych co kilkadziesiąt lat czy bieżąca indoktrynacja...... :-( Jak pamiętam to nie szkoła mnie uczyła że w nocy jest ciemno i jakie są tego konsekwencje dla orientacji w lesie, że mokre nogi są mało przyjemne w marszu, a byle jaka peleryna jest skuteczniejsza od najfajniejszego parasola. Przewidywania uczy wyłącznie praktyczna wiedza a utrwala osobiste 'dostanie w dupe". Kiepsko tu widzę rolę szkoły.
-
Za to miałeś o 50g lżejsze pchanie.... ;-) A jak doliczyc masę wirujacą to hoho... Po pierwszej takiej przygodzie - prawie 10km z buta - założyłem pancerne detki i porządne opaski na nyple. Dlaczego kiedy jest potrzeba to zawsze okazuje się, że klej w reperaturce wysechł a zapasowa dętka wisi w garażu..... ;-) ;-)
-
Czy niektórzy naprawdę uważają że brak ostrzeżenia oznacza bezpieczeństwo? Serdecznie współczuję poszkodowanym i rodzinom, ale tu Marcin ma rację ( pomijając styl wypowiedzi i inne pobocznosci). Urosło nam pokolenie bezstresowe, bezrefleksyjne za to przekonane o swojej doskonałości i takie są m.in. tego skutki.... A tak na serio, to jak sobie wyobrażacie 'ostrzeżenia na bramkach"? ;-) Napis, baner świetlny, podpisanie oświadczenia, czy nadruk na bilecie do parku. I jakie byłyby konsekwencje jego zignorowania? Pominę już kolejne znieczulenie - darmowa pomocą w polskich górach, bo to temat na nastepną "epopeje"....
-
No to teraz ostrzeżenia będą co 15 minut w promieniu 500 km... jak widać z pierwszego zdania, są one potrzebne głównie dziennikarzom.
-
Zwykle jest min 1-2 godz czasu. Nie zawsze wystarczy, bo podjąć decyzję wbrew tłumowi nie jest łatwo. Podobnie na wodzie. "Białe szkwaly" w PL nie spadają z błękitnego nieba, a "zaskakuja" co drugiego sternika....
-
Faktycznie nie jest śmieszne. Byłeś między skałami w czasie burzy? Nie? To nie chodź....
-
Ale ten kurs matematyki to dopiero od październik a....
-
Kilka lat temu był tu taki ktos, co koniecznie chciał wszystkim jadącym cudzym autem dac pełnomocnictwo firmowane przez MZMot. Oczywiście za stosowną opłatą. Co jakiś czas pojawia się następny pomysł na łatwe pieniadze ...... :-(. Wyobraźnia jest cenna zaletą, ale raczej w literaturze....
