Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Właśnie miałem pisać, że bieda większa niż w Egipcie, szczególnie na głównej wyspie i wewnątrz. Te wysepki to takie trochę enklawy dla turystów. Na głównej wyspie żyje się ciężko z powodów które opisałeś. Dokładnie 10 lat temu w Polsce były organizowane Światowe Dni Młodzieży i przez kilka dni gościliśmy w domu dwie dziewczyny z Madagaskaru, z tego co wtedy opowiadały, to niewiele się zmieniło (zarobki w okolicy 50-80 dolarów), dla nich wyjazd na miesiąc do Europy, to był wyjazd życia. Przykre, że niewiele się tam zmienia. pozdro
-
Browary tylko w butelkach 0.65l. Za sztukę cena 4.1-4.5 zł. Poniżej od lewej tańsze piwo za 4.1 oraz droższe za 4.5. Te po lewej wygrało niedawno jakiś konkurs w Belgii, jest nieźle. Tego po prawej jeszcze nie ruszałem. Z innych napitków. Lokalny rum, na foto, 0.7l 50% za 51zl. Sklep typu supermarket, jeden z niewielu na naszej wyspie, gdzie nie było strachu wchodzić do środka, no i można płacić kartą.
- Dzisiaj
-
Lokalne smak. No cóż, z lokalnych smaków jadłem gotowany ryż z przyprawami (nawet dobre żarcie), jakaś duża smażona rybę (też ok) i szaszłyka z lokalnego wolu (zjadliwe). Nie eksperymentuję z kulinariami z racji lokalnej flory bakteryjnej i ryzyka złapania choroby układu pokarmowego. Jedna z Polek w hotelu od 2 dni jest na mocnych pigułach, z tego właśnie powodu. Ja generalnie jestem mało wrażliwy na takie tematy, ale wolę dmuchać na zimne. Na główną wyspę nie wybieram się. Wczoraj byli tam Polacy z hotelu. Na głównych drogach stoi wojsko z kałaszami, bo jakiś czas temu mieli przewrót wojskowy. Poza tym lokalne drogi to dramat, nieutwardzone. Prędkość średnia jazdy to 8km/godz (drogi w porze deszczowej nieprzejezdne). Żeby zaliczyć sławną Aleję Baobaow, to trzeba w aucie terenowym spędzić 2 dni. Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. W branży turystycznej zarabiają lepiej, jakieś 600zl. Jest duży poziom anafalbetyzmu, szkoły są prywatne i tylko płatne. Duzo małych dzieci ( jak pytałem to od 6 roku życia) pracuje w turystyce, sprzedając pamiątkilub wprost żebrząc.Kobiety też są zaangażowane w ten biznes, gdzie panowie są niewidoczni: ich rola to spłodzenie licznych dzieci, które zarabiają na ojca swego.
- Wczoraj
-
Cześć A to bardzo fajne są pytania...!! A różnic raczej nie będzie chyba, że coś wymyślili. 😉 Pozdro
-
@grimson a puszka piwa w sklepie ile kosztuje ?
-
A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉
-
Wiem właśnie że to takie królestwo, z tym że Karol jest na wyspie Nosy Be wchodzącej w skład jednego a archipelagów Madagaskaru, a nie na głównej wyspie, stąd moje pytanie, czy jest tam coś, co tylko tam jest, znaczy na wyspie Nosy Be a nie ma na głównej wyspie. Ze screenu wynika, że odwiedził park narodowy Nosy Tanikely, no i interesuje mnie to, co pod powierzchnią wody....
-
Cześć No wiesz cały Madagaskar to jedno wielkie zbiorowisko endemitów, które szybciutko i skutecznie niszczymy. Obecnie chyba 90% fauny i flory to endemity, rozwijające się w odosobnieniu chyba z 90 mln lat, kiedy to płyta na której leży wyspa straciła kontakt z płytą na której leżą Indie. Bardzo ciekawe przyrodniczo miejsce! Fajny pomysł Grimson - jak Cię nie lubię! Szkoda, że tak krótko. Warto jechać z góry. Pozdro
-
Jest całkiem spory wybór. Generalnie sam Madagaskar jest 2x większy od PL, całkiem sporo wysepek przy głównej wyspie. U nas dużo możliwości snorkelingu na rafach, są wyspy z lemurami żółwiami, wężami, gekonami itp, plus plantacje kakao czy wanilii. Generalnie na miejscu duża bieda, porównywalna z Egiptem. Ale ludzie serdeczni, dużo mówi po polsku, plus sporo porozumiewa się po angielsku/wlosku. Z drugiej strony całkiem duży poziom analfabetyzmu. Całość rekompensują widoki i przyroda.
-
Właściwie to teraz tam zima jest, ciekaw jestem jakie temperatury panują
-
Znaczy wycieczki po wysepkach. Coś szczególnego na nich lub wokół jest? Np rafa? Albo endemiczne gatunki? Schodziliście na ląd? Pytam, bo jakoś nie brałam tego kierunku pod uwagę i w sumie nie wiem dlaczego.
-
Trzeba zryć piguły i jest ok, poza tym komarów poza pora deszczowa mało:
-
Cześć zabiera turystów na rejs 6 godzin po okolicach, część to krypy rybackie. Cześć stoi na kotwicy i nie rusza się przez pare dni. Track GPS z wczoraj:
-
Gdzie pływają tymi łódkami?
-
Parę nowych fotek:
-
Co Cię powstrzymuje, żeby tam jechać?
-
W poniedziałek rano powrot do PL
- Ostatni tydzień
-
Szczerze zazdroszczę takiej wycieczki Długo zostajecie ?
-
Król Julian i inne takie:
-
A swoją drogą, czy szlaki w pobliżu La Cruz podobały Ci się bardziej niż te w okolicy Colfosco, czy też tam pod koniec dnia było na nich tłoczno?
-
spoko, tylko wiesz, u nas decyzja wyjazdowa jest często mocno ad hoc. O tej zdecydowaliśmy w piątek rano i mieliśmy po robocie jechać, ale jednemu kumplowi coś wypadło i przełożyliśmy wyjazd na sobote rano. Generalnie szybka akcja:-D
-
Cześć Wiesz bo takie macie fajne te wycieczki, że pomyślałem... jakby kiedyś było miejsce to na takie dwa dni bym się zabrał jakby czas pozwolił. Może bym Wam tam zbytnio nie zamulał. Pozdro
-
Generalnie jest nas trzech muszkieterów:-) ale czasem jednego zatrzymają obowiązki domowe, stąd niektóre wycieczki jeździmy we dwóch, a niektóre we trzech.
