Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Power bike


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
249 odpowiedzi w tym temacie

#241 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 02.2009
494
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 czerwiec 2019 - 13:45

. Rozrzut o kilkadziesiąt cm a nawet kilka m pomiędzy odczytami co kilka sek) nie jest czymś nadzwyczajnym. Raczej regułą. Wg informacji na stronie cykloserver.cz przewyzszenia liczone są tam wg danych cyfrowych mapy. Warto porównać z gołym gpx. Przewyzszenia spadają radykalnie....

 

Wiesz co - mi to rybka. Bo właściwie po co komu ta informacja ? 

 

Po pierwsze znam błąd swojego GPS-a - pisałem już jak go zmierzyć - wynosi 20m/h. I tyle wynosi ten radykalny spadek. Po drugie - w końcu nie porównuje się mocy ani przewyższeń z GPS-a tylko czasy przejazdów z p.tu A do p.tu B a tu na kilku kilometrach błąd GPS jest zaniedbywalny więc czasy na Stravie są już zupełnie porównywalne.

 

Edit: Zresztą Strava nie mierzy przewyższeń na segmentach z mojego GPS-a tylko uśrednia pomiary z GPS-ów wszystkich kolarzy albo mierzy z poziomic - nie wiem jak to robi ale na danym segmencie wszystkim pokazuje dokładnie takie samo przewyższenie. Tak czy inaczej porównywalność jest zachowana.



#242 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 11 czerwiec 2019 - 14:01

Możesz mi posłać ślad z tych 90km z Rka do Odry?

#243 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 02.2009
494
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 czerwiec 2019 - 14:17

Jasne, tyle, że ja tam trochę się kręciłem przez Ochojec i objeżdżałem Łężczok ... tą trasę można zrobić w jakieś 75km jak sądzę. Ale Łężczoka sobie nie odmówię nigdy bo tam się fajnie jedzie jeżeli kilka dni nie padało - od strony Odry jet fajny, szybki wąski singiel a potem też fajnie dalej choć już szerzej - spokojnie się miną dwa rowery ...

 

Generalnie z Rud wyjeżdżasz z kilometr trasą na Szymocice i zaraz za Rudami w prawo jest taka droga gruntowa "Aleja Lipowa" i to jest czerwony szlak do Nędzy. Po drodze przy pięknie odrestaurowanej leśniczówce Wildek zamiast jechać w lewo w dół wzdłuż linii elektrycznej można pojechać prosto i trafia się na Schlossberg - fajne miejsce na chwile odpoczynku - wiata, kapliczka a potem czerwonym sobie wrócić przez kolejna starą, nieużywaną ale klimatyczną leśniczówkę Krasiejów. 

 

Ale to na maila bo "Nie masz uprawnień do wysyłania tego typu plików"


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

#244 a_senior

a_senior

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1566 postów
  • Na forum od: 10.2006
1008
  • Umiejętności: 8
  • Krakow

Napisano 11 czerwiec 2019 - 15:30

W niedzielę odbyłem wycieczkę pieszą ze Skrzycznego do przeł. Salmopolskiej. Taki widokowy spacer grzbietem, na Skrzyczne wyjechaliśmy krzesełkiem. W końcu jestem emerytem, no nie. :) Sporo rowerzystów. I mniej więcej mniejsza połowa :) to elektryki. Typu MTB. Różni ludzie na tym popędzają, panowie z solidnymi brzuszkami, panie z rozbudowana tkanką tłuszczową. I... nieźle sobie radzą. Nie, dalej nie zamierzam w coś takiego wchodzić, ale moje stanowisko, po tym co zobaczyłem, już nie jest tak nieprzejednanie przeciwne jak było. Jeszcze nie jest tak, że "zobaczyłem i uwierzyłem" ale trochę inaczej na to patrzę.



#245 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 02.2009
494
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 czerwiec 2019 - 15:34

Trochę zawsze w człowieku złe uczucia budzi zapuszczony gość który go wyprzedza pod górę na elektryku ale złe emocje na ogół wracają do człowieka - trzeba być pozytywnie nastawiony i nie koncentrować się na negatywach tylko po swojemu napierać do przodu. Reszta świata da sobie rade :D

 

A złym ludziom niszczącym przygotowane pod rower - często zupełnie darmowe - ścieżki trzeba spuszczać powietrze z opon :D



#246 kordiankw

kordiankw

    Samiec alfa

  • PipPipPipPipPip
  • 3004 postów
  • Na forum od: 10.2011
8757
  • Umiejętności: 7

Napisano 11 czerwiec 2019 - 16:33

Sporo rowerzystów. I mniej więcej mniejsza połowa :) to elektryki..

Andrzeju nie wypada by umysł ścisły używał określenia „mniejsza połowa” ;) . Połówki są równe :).



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lubię ludzi ale nie wszystkich. Wiele wybaczam ale nie wszystko. Szybko zapominam, ale nie zawsze. Ci których lubię już o tym wiedzą. Ci, których nie lubię, to zauważą. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło. Wrogom wskażę tam drogę .....

#247 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 11 czerwiec 2019 - 17:40

Jasne, tyle, że ja tam trochę się kręciłem przez Ochojec i objeżdżałem Łężczok ... tą trasę można zrobić w jakieś 75km jak sądzę. Ale Łężczoka sobie nie odmówię nigdy bo tam się fajnie jedzie jeżeli kilka dni nie padało - od strony Odry jet fajny, szybki wąski singiel a potem też fajnie dalej choć już szerzej - spokojnie się miną dwa rowery ...

Generalnie z Rud wyjeżdżasz z kilometr trasą na Szymocice i zaraz za Rudami w prawo jest taka droga gruntowa "Aleja Lipowa" i to jest czerwony szlak do Nędzy. Po drodze przy pięknie odrestaurowanej leśniczówce Wildek zamiast jechać w lewo w dół wzdłuż linii elektrycznej można pojechać prosto i trafia się na Schlossberg - fajne miejsce na chwile odpoczynku - wiata, kapliczka a potem czerwonym sobie wrócić przez kolejna starą, nieużywaną ale klimatyczną leśniczówkę Krasiejów.

Ale to na maila bo "Nie masz uprawnień do wysyłania tego typu plików"

Wiem..... to 'moje rejony'... ;-). Rodzina matki pochodziła z Kolonii Renerowskiej ( Rennersdorf) -zaraz obok tej alei.... oprócz szlakow, jeszcze wiecej drozek i nieoznaczonych sciezek....Po pożarze w 1992 r. gdy spłonęła spora część tamtejszych lasów, zadbano o dobry dojazd w lesie. Jego brak był jedną z przyczyn tak dużego zasięgu ognia.... teraz skorzystali rowerzyści.... ;-).
Po deszczu Aleja to "kałuża w wersji ciaglej"....
ad8641456bff573896f07fb9c23e1649.jpg

#248 a_senior

a_senior

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1566 postów
  • Na forum od: 10.2006
1008
  • Umiejętności: 8
  • Krakow

Napisano 11 czerwiec 2019 - 18:36

Andrzeju nie wypada by umysł ścisły używał określenia „mniejsza połowa” ;) . Połówki są równe :).

A :) widział? Swoją drogą na starość mam tendencję do celowego używania błędnych sformułowań. Może dlatego by podrażnić żonę, purystkę językową, może by wyśmiać powszechnie stosowane błędy. Innymi słowy, robię to dla jaj. Np. mówię "wziąść" zamiast "wziąć". Mnóstwo ludzi tak źle mówi. I ostatnio zdarzyło mi się powiedzieć "wziąść" przy 3.5 rocznym wnuku, który mnie poprawił. "Dziadku tak się nie mówi" - powiedział. Widać pracę córki. :) Muszę się pilnować.



#249 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12947 postów
  • Na forum od: 11.2007
7821
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 czerwiec 2019 - 18:50

W niedzielę odbyłem wycieczkę pieszą ze Skrzycznego do przeł. Salmopolskiej. Taki widokowy spacer grzbietem, na Skrzyczne wyjechaliśmy krzesełkiem. W końcu jestem emerytem, no nie. :) Sporo rowerzystów. I mniej więcej mniejsza połowa :) to elektryki. Typu MTB. Różni ludzie na tym popędzają, panowie z solidnymi brzuszkami, panie z rozbudowana tkanką tłuszczową. I... nieźle sobie radzą. Nie, dalej nie zamierzam w coś takiego wchodzić, ale moje stanowisko, po tym co zobaczyłem, już nie jest tak nieprzejednanie przeciwne jak było. Jeszcze nie jest tak, że "zobaczyłem i uwierzyłem" ale trochę inaczej na to patrzę.

Nieźle to by sobie radzili na rowerach albo na własnych nogach. W tym wypadku ciężką dupę wwozi im energia z baterii. Może bogatsi powinni wynajmować lektyki a dla tych co maja kłopot z błędnikiem kłady lub pociągi ciągnięte przez obity blachami aby przypominać miłą ciuchcię traktor na baterie. Wybitne godne podziwu osiągnięcie.

Pozdro



#250 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 02.2009
494
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 11 czerwiec 2019 - 19:02

Po deszczu Aleja to "kałuża w wersji ciaglej"....

 

Ale bardzo lubię tą Aleję : )

Najfajniejsze jest to, że ona jest lekko pod górkę ale tego nie widać i człowiek się dziwi, że tak jakoś ciężko idzie lawirując w poszukiwaniu skrawka suchego a potem zaczyna się lekki spadek którego również nie widać i nagle ogień do Nędzy : )





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych