Skocz do zawartości



Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#1 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 19 kwiecień 2018 - 20:43


Witajcie!!

 

Zwracam się z prośbą o konstruktywną krytykę i porady. Na nartach jeżdżę 3-4 sezon. Zastanawiam się jakim poziom należy reprezentować aby zacząć myśleć o kursie kwalifikacyjnym SITNPZN. Zastanawiam się też jacy ludzie biorą udział w takich kursach? Zdaję sobie sprawę że w większości są to pewnie osoby w wieku kilkunastu lat ale czy "starsi" jak ja czyli 30-40 latkowie też się zdarzają? Napiszcie co w pierwszej kolejności zmienić w technice jazdy.

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam!!

 

Tylko jak załączyć link z filmikiem oto jest pytanie?

 

 

https://www.youtube....bqJppttJA&t=25s



#2 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2663 postów
  • Na forum od: 05.2006
1792
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 19 kwiecień 2018 - 22:04


Witajcie!!

 

Zwracam się z prośbą o konstruktywną krytykę i porady. Na nartach jeżdżę 3-4 sezon. Zastanawiam się jakim poziom należy reprezentować aby zacząć myśleć o kursie kwalifikacyjnym SITNPZN. Zastanawiam się też jacy ludzie biorą udział w takich kursach? Zdaję sobie sprawę że w większości są to pewnie osoby w wieku kilkunastu lat ale czy "starsi" jak ja czyli 30-40 latkowie też się zdarzają? Napiszcie co w pierwszej kolejności zmienić w technice jazdy.

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam!!

 

Tylko jak załączyć link z filmikiem oto jest pytanie?

 

 

https://www.youtube....bqJppttJA&t=25s

 

 

To już jest ten moment by wybrać się na kurs kk.

 

Co do samej jazdy to na krawędziach całkiem nieźle, choć trochę drętwo. Ześlizgowo niestety gorzej.

 

Zalecam 2 tygodnie katowania muld na stromej ściance.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#3 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 19 kwiecień 2018 - 22:12


 Napiszcie co w pierwszej kolejności zmienić w technice jazdy.

 

 

Dużo :) !

Czy wybierasz się na KK by poprawić tym sposobem swoją technikę?


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#4 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 19 kwiecień 2018 - 22:24

Dużo :) !
Czy wybierasz się na KK by poprawić tym sposobem swoją technikę?


Cześć!
Nigdzie nie napisałem, że już, teraz wybieram się na kk. Jeżdżę dopiero 3 pełny sezon. Po osiągnięciu wystarczającego poziomu chciałbym wziąć udział w kk, a potem kursie na pomocnika dla własnej satysfakcji. Postanowiłem w ciągu 3-4 lat zrobić to aby sobie samemu udowodnić, że umiem jeździć na nartach. Bez takiego celu nic mnie nie będzie motywowało aby się doszkalać

#5 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 20 kwiecień 2018 - 16:47

Cel zacny, podziwiam zapał! Oby nie zabrakło motywacji

 

 Bez takiego celu nic mnie nie będzie motywowało aby się doszkalać

Czy sama chęć podnoszenia umiejętności nie jest dla Ciebie dostatecznie motywująca? 


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#6 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 20 kwiecień 2018 - 19:11

Cel zacny, podziwiam zapał! Oby nie zabrakło motywacji
 

Czy sama chęć podnoszenia umiejętności nie jest dla Ciebie dostatecznie motywująca?


Czasami jest motywująca. Czasami nie . Nie wiem jak Wy ale ja często zjeżdżam aby się tylko zwozić chociaż jadąc na stok już miałem wgrane w telefonie ćwiczenia do przerobienia. Wiem, że na tych kursach to połowa czasu to nauka jak uczyć, a nie doskonalenie własnej techniki. Mam też 5 letnią córkę. W tym sezonie zaczęła jeździć. W sumie jakieś 8 godzin z instruktorem. Nie mam zamiaru na tym oszczędzać będzię jeździć z instruktorami ile będzie miała siły ale fajnie jest też mieć wiedzę i udzielać dziecku jakiś wskazówek podczas wspólnej rekreacyjnej jazdy. Motywujące jest to, że myśląc kiedyś w przyszłości o PI będę też musiał przysiąść w temacie jazdy sportowej. Prawdę mówiąc do tej pory to byłem może na trzech 2 godzinnych treningach SL w życiu. I to bardziej jako ciekawostka, a moja jazda to było omijanie, a nie kładzenie tyczek . Czy starczy zapału? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak. Szkoda, że zima się skonczyła i niewiele urlopu pozostało. Czekam do października/listopada żeby na lodowcu szkoleniem zacząć nowy sezon. Dzięki za komentarze.

#7 lobo

lobo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1921 postów
  • Na forum od: 11.2007
1090
  • Umiejętności: 1
  • Trójmiasto

Napisano 20 kwiecień 2018 - 19:58

Powodzenia. Jest jedno ale...nie kurs tworzy narciarza ale ludzie którzy na takim kursie szkolą, wybieraj po zasięgnięciu niezależnej, fachowej opinii.


Pozdrawiam

Początek sezonu 09.01.2019 20 dni na nartach. 

Nie ma to jak w Gardenie! Moja jazda https://youtu.be/0rRTc2geWOI  


#8 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7878
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 21 kwiecień 2018 - 08:58

Czasami jest motywująca. Czasami nie . Nie wiem jak Wy ale ja często zjeżdżam aby się tylko zwozić chociaż jadąc na stok już miałem wgrane w telefonie ćwiczenia do przerobienia. Wiem, że na tych kursach to połowa czasu to nauka jak uczyć, a nie doskonalenie własnej techniki. Mam też 5 letnią córkę. W tym sezonie zaczęła jeździć. W sumie jakieś 8 godzin z instruktorem. Nie mam zamiaru na tym oszczędzać będzię jeździć z instruktorami ile będzie miała siły ale fajnie jest też mieć wiedzę i udzielać dziecku jakiś wskazówek podczas wspólnej rekreacyjnej jazdy. Motywujące jest to, że myśląc kiedyś w przyszłości o PI będę też musiał przysiąść w temacie jazdy sportowej. Prawdę mówiąc do tej pory to byłem może na trzech 2 godzinnych treningach SL w życiu. I to bardziej jako ciekawostka, a moja jazda to było omijanie, a nie kładzenie tyczek . Czy starczy zapału? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak. Szkoda, że zima się skonczyła i niewiele urlopu pozostało. Czekam do października/listopada żeby na lodowcu szkoleniem zacząć nowy sezon. Dzięki za komentarze.

Cześć

Twoje podejście jest z gruntu złe. Celem ma być przyjemność z jazdy a nie zaliczanie kolejnych stopni wtajemniczenia, które często niewiele o narciarzu mówią. Mimowolnie stałeś się ofiarą własnego podejścia do narciarstwa - potrafisz wykonać w miarę poprawnie ćwiczenie ale nie potrafisz jeździć. W jeździe nie widać radości a to prosta droga do tramwajarstwa, którego początki już masz ugruntowane.

Powinieneś przede wszystkim zacząć jeździć na nartach a nie ćwiczyć jazdę bo wtedy nigdy nie nabierzesz swobody, pewności i naturalności.

Cała sprawa polega na tym, że Ty już wiesz jak jeździć. Byłeś na kursach masz doskonałą świadomość tego jak porządna jazda powinna wyglądać. Jesteś więc o ten podstawowy krok do przodu w porównaniu ze wszystkimi innymi początkującymi - czyli z 95% narciarzy na trasach. Brakuje Ci objeżdżenia i odruchów, które wypracujesz tylko i wyłącznie jazdą a nie ćwiczeniami. To tak jak z  jazdą samochodem - kurs trwa ileś tam jazd z instruktorem. Później już jeżdżenie z nim nie ma sensu. Trzeba samemu nabrać doświadczenie, odruchów.

Tu jest to samo. Przede wszystkim miękkość i automatyzm reakcji. To czy wycinasz taki czy inny łuczek nie ma znaczenia liczy się skuteczność. 

Któryś z kolegów napisał, że dwa tygodnie na muldzistej ściance. Ja bym powiedział dwa trzy lata jazdy w różnych warunkach, na różnych nartach w różnych śniegach itd.

Pozdrowienia serdeczne



#9 Adam WiDUCH

Adam WiDUCH

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1641 postów
  • Na forum od: 01.2015
1097
  • Umiejętności: 2
  • Rajcza

Napisano 21 kwiecień 2018 - 12:30

Mietek wstęp stosowny już dał a ja tak od siebie - na załączonym obrazku widać jak prostym jest jeździć skrętem ciętym i jak trudna jest cała reszta. I tak to już bywa jak się od d. strony zaczyna. Prowadzenie nart w skręcie ciętym zbyt szerokie, co skutkuje iż w długim skręcie zawsze siadasz na wewnętrzną, wymuszona wykroczna i usztywnienie nogi zewnętrznej, zbyt duże skupienie się nad pracą nogi wewnętrznej, faza sterowania skrętem b. słaba - jak cię narty poniosą (jak się nad nimi ustawisz) tak jedziesz. NW takie jakieś niewyraźne zwłaszcza w kontekście dociążenia - ale mimo wszytko jest to całkiem przyzwoita jazda i baza jest jak najbardziej ok - zewnętrzny efekt wizualny z pewnością poprawi praca na kijkach które trzymasz niczym filiżankę z wysuniętym paluszkiem, zabijaj albo markuj ale ma ty być wyraźny ruch a nie pacykowanie. Technika klasyczna tu jest znacznie gorzej skróciłeś skret i wyszły zdecydowane braki w koordynacji ruchowej, praca na kijkach pogłębiła tylko regres a brak prawidłowego nw i przekonania że narty same skręca powoduje że nie jesteś w stanie zapanować nad nartą wewnętrzną którą przekładasz. Jak dla mnie jest ok i to bardzo ok biorąc pod uwagę że to 3 sezon - na tym kursie przyswoiłeś podstawową bazę ćwiczeń więc rób je dalej byle prawidłowo i w ściśle określonym celu naprawczym. Powodzenia 


https://www.youtube....h?v=NhUgCZ7a5TY. - Ta chwila kiedy twoje dziecko jest lepsze od ciebie - bezcenna :D   :D 

https://www.youtube....h?v=Z3k-foYDtUY.

www.eskider.pl - tyczki slalomowe


#10 mlodzio

mlodzio

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 546 postów
  • Na forum od: 11.2011
403
  • Umiejętności: 6
  • Siedlce (Mazowieckie)

Napisano 21 kwiecień 2018 - 14:41

Miałem coś skrobnąć ale widzę że koledzy mnie wyręczyli dostrzegając więcej.

Pozwoliłem sobie wyłuskać i zacytować pewne rady aby dla Bartka 1980 były czytelniejsze.

.....  na krawędziach całkiem nieźle, choć trochę drętwo. Ześlizgowo niestety gorzej  .....

 

....  Celem ma być przyjemność z jazdy ....

....  potrafisz wykonać w miarę poprawnie ćwiczenie ale nie potrafisz jeździć. W jeździe nie widać radości ....

....  Powinieneś przede wszystkim zacząć jeździć na nartach a nie ćwiczyć jazdę bo wtedy nigdy nie nabierzesz swobody, pewności i naturalności  ....

....  Brakuje Ci objeżdżenia i odruchów, które wypracujesz tylko i wyłącznie jazdą a nie ćwiczeniami  ,,,, 

....  Przede wszystkim miękkość i automatyzm reakcji  .... 

....  To czy wycinasz taki czy inny łuczek nie ma znaczenia liczy się skuteczność  ..... 

 

 

....  na załączonym obrazku widać jak prostym jest jeździć skrętem ciętym i jak trudna jest cała reszta  ....

....  prowadzenie nart w skręcie ciętym zbyt szerokie  .... 

....  w długim skręcie zawsze siadasz na wewnętrzną  .... 

....  wymuszona wykroczna i usztywnienie nogi zewnętrznej  ....

....  zbyt duże skupienie się nad pracą nogi wewnętrznej  .... 

....  faza sterowania skrętem b. słaba .... 

....  NW takie jakieś niewyraźne zwłaszcza w kontekście dociążenia  ....  

....  praca na kijkach .... zabijaj albo markuj ale ma ty być wyraźny ruch a nie pacykowanie  .... 

....  technika klasyczna tu jest znacznie gorzej skróciłeś skręt i wyszły zdecydowane braki w koordynacji ruchowej  ....

....  brak prawidłowego nw i przekonania że narty same skręca powoduje że nie jesteś w stanie zapanować nad nartą wewnętrzną którą przekładasz  .... 

....  ale mimo wszytko jest to całkiem przyzwoita jazda i baza jest jak najbardziej ok -

 

Bartek 1980  otrzymałeś szereg spostrzeżeń + bardzo trafnych rad - wykorzystaj je wszystkie bez wyjątku.

Napisałeś że celem nie jest sam kurs, zerknij na odpowiednie filmy a zobaczysz że ogólny poziom umiejętności uczestników kursów kwalifikacyjnych do wysokich nie należy. 


Pozdrawiam -Włodek


#11 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 21 kwiecień 2018 - 19:40

Witajcie!
Nie odpisywałem na bieżąco bo byłem w pracy. Teraz siedzę w domu przy winku i na spokojnie przeczytałem Wasze komentarze i uwagi. Jestem mile zaskoczony wskazówkami i zaangażowaniem w pomoc. W dużej mierze to co napisaliście pokrywa się z tym co przekazywał instruktor u którego byłem dwa razy po tygodniu na szkoleniu - raz w 2017 i raz w 2018. Teraz po przeczytaniu postów na nowo układam sobie w głowie co mi przekazywał podczas szkolenia. Z nowości co rzuciło mi się w oczy to to, że nigdy żaden z instruktorów nie mówił, że jeżdżę za szeroko. Generalnie ten zaprzyjaźniony instruktor cały czas podkreślał takie błędy: jadę na górnej narcie, za bardzo kładę się na stok, przez to że stoję na górnej i nie mam równowagi to żeby to skompensować wysuwam tą górną, przy ześlizgu rotuję tułowiem. Mój największy ból to to, że za bardzo rozpędzam się podczas jazdy na krawędziach. Nie do końca rozumiem o co kaman. Instruktor mówił, że to przez to iż nie dociążam dolnej. Nie za bardzo rozumiem o co chodzi. Mówił, że przez to górna wtedy jedzie innym torem za bardzo pod górę. Kolejnym powodem rozpędzania jest to że przy przechodzeniu w drugi skręt nie daję nartom pojechać. Nie wiem jaki to może mieć wpływ na rozpędzanie. Teoretycznie jeśli daję nartom jechać - w dół w linii spadku to tak na chłopski rozum bym się jeszcze bardziej rozpędzał? W odniesieniu do słów Mitka, że nie czerpię radości z jazdy i za bardzo skupiam się na ćwiczeniu to nie do końca tak. Te filmiki to wszystko z wideoanalizy z ostatniego szkolenia. Wiadomo człowiek spięty, wykonuje zadanie, kumple patrzą, instruktor którego uważasz za guru i się spinasz. Na co dzień jeżdżę bardziej naturalnie. Umiem się cieszyć tą formą aktywności. Miałem miliony hobby i żadne mnie nie rajcowało tak jak narty. Żałuję, że odkryłem to dopiero w wieku 35 lat. Będę trenował. Mam filmik z 2017 i ten co zamieściłem w tym wątku z 2018. Widzę różnicę. Nie mogę się doczekać jak odkopię ten wątek i w 2019 zamieszczę nowy filmik z prośbą o wskazówki. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Miłego weekendu, a tym co mają jeszcze niewykorzystane urlopy miłego jeżdżenia. Jak ktoś będzię w Lublinie to odezwijcie się, zapraszam na narciarskie pogaduchy. W zamian za wskazówki rewanżuję się browarem lub szklaneczką czegoś innego.

#12 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2663 postów
  • Na forum od: 05.2006
1792
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 21 kwiecień 2018 - 22:51

 

nigdy żaden z instruktorów nie mówił, że jeżdżę za szeroko

 

Bo nie jeździsz. Przy ćwiczeniach może i tak ale w dowolnej jeździe (na krawędzi) szerokość jest odpowiednia.

 

 

Mój największy ból to to, że za bardzo rozpędzam się podczas jazdy na krawędziach.

 

To znaczy tylko, że jedziesz prawidłowo. Większość osób na Twoim poziomie tego nie potrafi i lekko się obślizgują, więc jadą wolniej.

Jedyne co możesz zrobić to bardziej podkręcać skręty pod górkę.

 

 

Celowo nie wspominam o konkretnych błędach bo największym problemem jest brak pewności jazdy.

Pojeździj te 2 tygodnie na muldach na czarnej ściance, potem pojedź na kurs kk i dopiero zastanawiaj się co dalej.

Oczywiście dla świetnego panowania nad nartami potrzeba nie 2 tygodni ale 20 lat. Mam jednak wrażenie że już te 2 tygodnie, bardzo dużo zmienią w Twojej jeździe. Na razie, możesz w ogóle nie jeździć na krawędzi i na łatwych równych trasach bo to Ci idzie najlepiej. Trzymaj się zasady "zasypuj dołki zamiast usypywać górki".


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#13 mlodzio

mlodzio

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 546 postów
  • Na forum od: 11.2011
403
  • Umiejętności: 6
  • Siedlce (Mazowieckie)

Napisano 22 kwiecień 2018 - 08:36

Znów pobawię się w wycinankę posługując się tym co sam napisałeś bo instruktor dobrze diagnozował najważniejsze błędy

 

- jadę na górnej narcie 

- stoję na górnej i nie mam równowagi

górna .. jedzie innym torem

- żeby to skompensować wysuwam tą górną

 

 

 

 

- jadę na górnej narcienie dociążam dolnej

- nie daję nartom pojechać

- przy ześlizgu rotuję tułowiem 

 

Musisz trochę rozdzielić uwagi dotyczące jazdy na krawędzi od uwag szczególnie dotyczących prób jazdy śmigiem.

 

Jak wcześniej napisano brakuje ci objeżdżenia - ja nazwałbym to uczucia zespolenia ciała z nartami bo za dużo myślisz a za mało czujesz.

Za jakiś czas poczujesz automatyzm ruchów i wtedy dopiero doświadczysz prawdziwej radości i zabawy.

 

Jak ktoś będzię w Lublinie to odezwijcie się, zapraszam na narciarskie pogaduchy. W zamian za wskazówki rewanżuję się browarem lub szklaneczką czegoś innego.

Bywam :) , ostatnio najczęściej przejazdem i głównie zimą, dlatego ew. "wskazówki" najlepiej na stoku bo przecież masz w okolicy parę takich do nauki.


Pozdrawiam -Włodek


#14 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 20 marzec 2019 - 01:04

Część! Odświeżam wątek. Nie dane mi było ostatnio zbyt wiele nagrać. Nie było okazji lub nie było chętnego do bawienia się w operatora. Mam tylko taki filmik. Czy ktoś ma siłę aby "zmęczyć" całe 3 minuty i napisać kilka słów uwag/wskazówek? Co jest kompletnie złe? Czy jest coś dobrego w mojej jeździe? Dziękuję i pozdrawiam!

https://youtu.be/hP1b-z7PeNc

Edytowałem film na telefonie i dwa razy przez przypadek wrzuciłem ten sam zjazd. Sorry!

#15 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7878
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 marzec 2019 - 10:37

Część! Odświeżam wątek. Nie dane mi było ostatnio zbyt wiele nagrać. Nie było okazji lub nie było chętnego do bawienia się w operatora. Mam tylko taki filmik. Czy ktoś ma siłę aby "zmęczyć" całe 3 minuty i napisać kilka słów uwag/wskazówek? Co jest kompletnie złe? Czy jest coś dobrego w mojej jeździe? Dziękuję i pozdrawiam!

https://youtu.be/hP1b-z7PeNc

Edytowałem film na telefonie i dwa razy przez przypadek wrzuciłem ten sam zjazd. Sorry!

Cześć

Bartek popatrz na Twoje filmiki. Większość - poza tym pierwszym chyba - jest kręcona do zatrzymania pod wyciągiem. I teraz zwróć uwagę w jaki sposób jest ustawione Twoje ciało jak się zatrzymujesz - tu robisz to skrętem w lewo - i jak może skomentuj. Ma to ścisły związek z tym co robisz w skręcie, a może czego nie robisz.

Pozdrowienia



#16 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 20 marzec 2019 - 11:19

Cześć
Bartek popatrz na Twoje filmiki. Większość - poza tym pierwszym chyba - jest kręcona do zatrzymania pod wyciągiem. I teraz zwróć uwagę w jaki sposób jest ustawione Twoje ciało jak się zatrzymujesz - tu robisz to skrętem w lewo - i jak może skomentuj. Ma to ścisły związek z tym co robisz w skręcie, a może czego nie robisz.
Pozdrowienia


Część! Dzięki za uwagi. Masz na myśli nie potrzebną rotację tułowia w kierunku zamierzonego skrętu?
  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#17 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12959 postów
  • Na forum od: 11.2007
7878
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 20 marzec 2019 - 11:27

Część! Dzięki za uwagi. Masz na myśli nie potrzebną rotację tułowia w kierunku zamierzonego skrętu?

Cześć

Dokładnie. Zwróć  uwagę na głowę, którą odwracasz tak jakbyś chciał spojrzeć w górę prze "ramię skrętu". To właśnie dobrze widać przy kończącym jazdę zatrzymaniu. Każdy z Twoich przejazdów jest szybki, jedziesz blisko linii spadku stoku i nie widać tego w skręcie ale podejrzewam, ze gdybyś chciał skręt zacieśnić - podjechać bardziej pod stok - to właśnie ten ruch by Ci to uniemożliwiał bo dochodziłoby do niepotrzebnej rotacji co skutkowałoby odciążeniem narty zewnętrznej i utratą równowagi.

Pozdrowienia



#18 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4437 postów
  • Na forum od: 03.2006
2375
  • Umiejętności: 1

Napisano 20 marzec 2019 - 13:10

Ja mysle, ze gdyby chcial zaciesnic skret to tracil by widocznosc i musial by ogladac swoje plecy przez drugie ramie(wewnetrzne). Wykluczam wszelkie przyruchokontrrotacje.

Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#19 Bartek1980

Bartek1980

    Użytkownik

  • Pip
  • 68 postów
  • Na forum od: 12.2017
52
  • Umiejętności: 1
  • Lublin

Napisano 20 marzec 2019 - 14:05

Ja mysle, ze gdyby chcial zaciesnic skret to tracil by widocznosc i musial by ogladac swoje plecy przez drugie ramie(wewnetrzne). Wykluczam wszelkie przyruchokontrrotacje.


Mógłbyś swoją myśl trochę rozwinąć... Dla takiego laika jak ja to trochę jak rozmowa o wyliaczaniu trajektorii komety w kosmosie

#20 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4437 postów
  • Na forum od: 03.2006
2375
  • Umiejętności: 1

Napisano 20 marzec 2019 - 14:08

Zrozumiales co napisal Mitek? bo do jego wpisu sie odnioslem.

Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych