Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

Opony zimowe jesienią


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
245 odpowiedzi w tym temacie

#41 tomal

tomal

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2839 postów
  • Na forum od: 08.2008
735
  • Umiejętności: 2
  • Bydgoszcz

Napisano 03 listopad 2015 - 22:00

A i jeszcze jedno nawet najlepsza opona zimowa nie zastąpi zdrowego myślenia .

#42 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1910 postów
  • Na forum od: 11.2005
814
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 22:06

Widać po oftopie który robisz że dużo rzeczy mało ciebie obchodzi zwłaszcza tematyka wątku którą przypomnieć możesz sobie vide post nr 1.
 

Dobrze nie będe Ci już przeszkadzał pisz dalej o eskploatacji i ekonomice dostawczaka ,idealny temat na forum narciarskie :wacko:



#43 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 03 listopad 2015 - 22:09

A i jeszcze jedno nawet najlepsza opona zimowa nie zastąpi zdrowego myślenia .

Dodałbym jeszcze "i wyobraźni".


Dobrze nie będe Ci już przeszkadzał pisz dalej o eskploatacji i ekonomice dostawczaka ,idealny temat na forum narciarskie :wacko:

Dostawczaka podałem jako przykład.
Na co dzień jeżdżę wysokiej klasy komfortowym,szybkim, stuningowanym elektronicznie samochodem osobowym marki Renault Trafic wyposażonym we wszelkie możliwe udogodnienia które wymyślił producent a o kilku nawet sam nie wie :)

#44 Nordic78

Nordic78

    Użytkownik

  • PipPip
  • 244 postów
  • Na forum od: 07.2008
57
  • Umiejętności: 5
  • Wlkp

Napisano 03 listopad 2015 - 22:23

W sprinterze maxi które używam na miejscu do jazdy wokół komina czyli jak większość wypowiadających się w tym wątku nie zakładalem opon zimowych już ze cztery sezony.


Czyli wokół komina na jakich oponach jeździsz?
  • wideo5 podziękował za tę wiadomość

#45 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1910 postów
  • Na forum od: 11.2005
814
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 22:23

Teraz idealnie  w temacie, w zeszłym roku na Pitztalu jakoś tuż przed PS dosypało,musiałem  moją tylnonapędówką dowozić na dolną stacje, ludzi, którzy przyjechali  wypasionym Range Roverem(busiki coś nie jechały)

Zgadnijcie dlaczego? :D



#46 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 03 listopad 2015 - 22:27

Teraz idealnie  w temacie, w zeszłym roku na Pitztalu jakoś tuż przed PS dosypało,musiałem  moją tylnonapędówką dowozić na dolną stacje, ludzi, którzy przyjechali  wypasionym Range Roverem(busiki coś nie jechały)
Zgadnijcie dlaczego? :D

Ciapciaki się znaczy jakieś jechały i liczyły na podwózkę ze strony wujka dobra rada Worta :). Pewnie chodziło im o autograf. Ze trzy lata temu w październiku też popadało dosyć na tej drodze na lodowiec i drapałem tam na letnich - wtedy jeszcze byłem fanem skapciałego i gnijącego Mercedesa i jechałem tam Vitem.
 

Czyli wokół komina na jakich oponach jeździsz?


Szczerze powiedziawszy to nie pamiętam ale obstawiam że ma letnie założone skoro zimówki leża na regale :)

#47 Nordic78

Nordic78

    Użytkownik

  • PipPip
  • 244 postów
  • Na forum od: 07.2008
57
  • Umiejętności: 5
  • Wlkp

Napisano 03 listopad 2015 - 22:35

Szczerze powiedziawszy to nie pamiętam ale obstawiam że ma letnie założone skoro zimówki leża na regale :)


Pytam bo sam kręcę wokół komina i zastananawiam się nad konsekwencjami braku zimówek w przypadku koliizji

#48 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1910 postów
  • Na forum od: 11.2005
814
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 22:38

i drapałem tam na letnich 
 

 

Wjechać to nic,ale zjechać :D



#49 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 03 listopad 2015 - 22:40

Wjechać to nic,ale zjechać :D

Miałem odpaloną nawigację także zorientowałem się że jestem już w cywilizowanym kraju i jak zjedziemy ze stoku to droga powinna być już czarna.
Zgodnie z moim przewidywaniem tak też było :)

Pytam bo sam kręcę wokół komina i zastananawiam się nad konsekwencjami braku zimówek w przypadku koliizji

Gdzieś tam czytałem że nie ma to większego znaczenia w przypadku naszych ubezpieczycieli. Ale najlepiej pogogluj i doczytaj sam.
Jakiś artykuł znalazłem w gazecie żydorczej potocznie zwanej der jude zeitung.
Link poniżej
http://m.wyborcza.bi...ony-wybrac.html

#50 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2598 postów
  • Na forum od: 05.2006
1713
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 03 listopad 2015 - 22:48

 

Tak jak napisałem - niech sobie każdy wyciągnie wnioski czy temperatury na poziomie 10-15 stopni w ciągu dnia to już zima czy jeszcze nie.
Mi na zimówkach w takim temperaturach jeździ się zdecyowanie gorzej. Opony hałasują i zużywają się w tempie błyskawicznym.
Z tym że ja jeźdzę szybko,dużo i sa to przeważnie długie trasy tak więc nie można tego porównywać do jazdy na miejscu gdzie zużycie opon jest po prostu marginalne.

 

W tych rozważaniach warto też wziąć pod uwagę jakie kto ma auto i opony.

U mnie przy małym, lekkim aucie i dość twardych* oponach nawet na suchej nawierzchni przy +5 zdecydowanie  lepiej działają zimówki. Przy +10 jest pewnie podobnie a dopiero przy +15 wyraźnie lepiej na letnich, Najlepszą przyczepność na letnich obserwuję gdy są upały i w wielu innych autach opony zaczynają piszczeć i "pływać". Teraz gdy nawet max. temp. to +15 z reguły jeździ się jak jest ok.. +5 a planując trasę w nocy czy dojazdy górskie spodziewałbym się zakresu 0 +5 przy linkowanych wcześniej prognozach. W takim wypadku wybór zimówek jest dość oczywisty.

Dla ciężkiego busa i/lub bardziej miękkich opon sytuacja może być nieco inna i twardsza mieszanka letnich sprawdzi się lepiej. Dalej jednak pozostaje kwestia ewentualnych przymrozków czy niespodziewanego opadu śniegu.

 

Gdybym jeździł bardzo dużo zastanowiłbym się nad 3 kompletem opon na jesień/późną wiosnę. Wybrałbym opony wielosezonowe lub zimówki o twardszej charakterystyce.

 

*Moje opony zimowe mają indeks prędkości 210km/h a letnie 240km/h. Mozna przyjąćw uproszczeniu, że jest to jakiś wskaźnik twardości opon, bo jest z nią dość mocno skorelowany.


  • wort podziękował za tę wiadomość

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#51 strunder

strunder

    Nowy użytkownik

  • 1 postów
  • Na forum od: 11.2015
0

Napisano 03 listopad 2015 - 23:07

Wszystko tak naprawdę zależy od wagi samochodu. Ja też mam mały samochód i już na jesień zakładam zimówki bo świetnie się sprawdzają



#52 bakkz

bakkz

    Jadziu

  • PipPipPipPip
  • 1108 postów
  • Na forum od: 11.2014
842
  • Umiejętności: 7
  • Bielsko-Biała/ Nowy Sącz

Napisano 03 listopad 2015 - 23:10

Miałem raz w Bielsku (jeśli ktoś nie był, to po mieście jeździ się w zasadzie ze wzniesienia na wzniesienie) sytuację, gdy podczas kilkugodzinnego załatwiania sprawy w Urzędzie Wojewódzkim na zewnątrz w październiku spadło około 10 cm śniegu, który pięknie ułożył się na drogach i ani myślał topnieć. Miałem już auto z napędem na cztery koła, więc podjeżdżanie, nawet po kostce brukowej, nie stanowiło problemu, mimo że dochodziło do delikatnych uślizgów. Auta z napędem na dwa koła miały duży problem ruszyć. Dla mnie prawdziwy kłopot pojawił się przy zjeżdżaniu z górki (dla zainteresowanych aleją Andersa w stronę Partyzantów). Na drodze zrobiła się absolutna szklanica, piaskarki nie wyjechały w ogóle, większość osób jechała nie szybciej niż 20 km/h, ja też. Było jednak kilku orłów, którym się spieszyło, zjazd jest po łuku w lewą stronę, szybko zaczynali łapać krawężniki, niestety nieświadomie, bo były to uderzenia z uślizgów, a nie celowe poszukiwanie oparcia bokiem opony w celu spowolnienia pojazdu. Ostatni raz tyle strachu najadłem się na historii w podstawówce. Prawo jazdy mam od 2001 r. i nie robię dużych przebiegów, 16-25 tys. km rocznie, ale to jedno zdarzenie sprzed 3 lat wystarczyło, bym zaczął zmieniać opony początkiem października. Szkoda nerwów, a potencjalna strata finansowa tylko z tytułu ubezpieczenia nie uzasadnia w moim przypadku zwlekania z wymianą do pierwszych opadów. Znalezienie też wtedy miejsca w warsztacie graniczy u nas z cudem.

 

Ale nie przeszkadza mi to w zrozumieniu podejścia chłopaków, ponieważ robią to z pełną świadomością i doskonale zdają sobie sprawę z ewentualnych trudności lub konsekwencji. Jestem przekonany, że są przygotowani na okoliczność opadu. :)



#53 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1910 postów
  • Na forum od: 11.2005
814
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 23:22

Czyli na narty najlepiej ciężarówką .

 

Dla oszczędnych osobówek  proponuje zabranie dodatkowego kompletu opon zimowych, wymiane na wysokośći ok 1000m,

letnie opony ukrywamy w krzakach ,w drodze powrotnej zaś robimy podmiane :D

 

 "wilk syty i owca cała"(to a propos rodzimych baranów ;) :)  )


  • wideo5 podziękował za tę wiadomość

#54 tomal

tomal

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2839 postów
  • Na forum od: 08.2008
735
  • Umiejętności: 2
  • Bydgoszcz

Napisano 04 listopad 2015 - 00:08

Miałem raz w Bielsku (jeśli ktoś nie był, to po mieście jeździ się w zasadzie ze wzniesienia na wzniesienie) sytuację, gdy podczas kilkugodzinnego załatwiania sprawy w Urzędzie Wojewódzkim na zewnątrz w październiku spadło około 10 cm śniegu, który pięknie ułożył się na drogach i ani myślał topnieć. Miałem już auto z napędem na cztery koła, więc podjeżdżanie, nawet po kostce brukowej, nie stanowiło problemu, mimo że dochodziło do delikatnych uślizgów. Auta z napędem na dwa koła miały duży problem ruszyć. Dla mnie prawdziwy kłopot pojawił się przy zjeżdżaniu z górki (dla zainteresowanych aleją Andersa w stronę Partyzantów). Na drodze zrobiła się absolutna szklanica, piaskarki nie wyjechały w ogóle, większość osób jechała nie szybciej niż 20 km/h, ja też. Było jednak kilku orłów, którym się spieszyło, zjazd jest po łuku w lewą stronę, szybko zaczynali łapać krawężniki, niestety nieświadomie, bo były to uderzenia z uślizgów, a nie celowe poszukiwanie oparcia bokiem opony w celu spowolnienia pojazdu. Ostatni raz tyle strachu najadłem się na historii w podstawówce. Prawo jazdy mam od 2001 r. i nie robię dużych przebiegów, 16-25 tys. km rocznie, ale to jedno zdarzenie sprzed 3 lat wystarczyło, bym zaczął zmieniać opony początkiem października. Szkoda nerwów, a potencjalna strata finansowa tylko z tytułu ubezpieczenia nie uzasadnia w moim przypadku zwlekania z wymianą do pierwszych opadów. Znalezienie też wtedy miejsca w warsztacie graniczy u nas z cudem.

Ale nie przeszkadza mi to w zrozumieniu podejścia chłopaków, ponieważ robią to z pełną świadomością i doskonale zdają sobie sprawę z ewentualnych trudności lub konsekwencji. Jestem przekonany, że są przygotowani na okoliczność opadu. :)


wystarczyło, bym zaczął zmieniać opony początkiem października. Szkoda nerwów, a

I tu jest przykład rozsądnego kierowcy . Takich mi w październiku brakowało :-) . Dopiero jak spadnie cos białego z nieba ludziska sie budzą , o matko opony trza zmienić , a jak jak serwisy zapalone robota , kolejka na tydzień . A tak spokojnie bez stresu

#55 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9307 postów
  • Na forum od: 09.2006
3557
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 04 listopad 2015 - 03:07

Same łańcuchy+letnie opony nie rozwiązują problemu w Austrii.

W przypadku przymrozku i oszronienia jezdni na łańcuchach nie wolno-o ile wiem.

 

W górach od kilku dni wcześnie rano już jest, ta że czasami pod wzniesieniem ruch tamowany jest na kilka godzin ,nie mędrkować ,nie tamować lokalnego ruchu ,tylko zakładać zimówki.

Taki nizinny baran jedzie na letnich 5km/h,   jak go wyprzedzam to jeszcze robi głupie miny.

 

To palenie opon zimowych to jakiś zabobon,

mam znajomego, który regularnie grzeje na wiosne i jesienią  do Austrii grubo ponad dwiesta i nic się nie dzieje.

Trzeba  mieć zimówki z odpowiednim indeksem prędkości i odpowiednio wysokiej jakości i no problem.

 

Ponadto  dla opony zimowej najgorszy jest czas,

Mój wulkanizator wymienia co rok, ja co 3 z niezłym bieżnikiem :lol:  , to że Polska zalana jest używanymi zimówkami z zachodu z niezłym bieżnikiem, 

nie przypadek :D

 

Ps.

Auto podczas wyjazdu na narty jest zwykle mocno obciążone, pamietać o odpowiednim  ciśnieniu w oponach.

Jako ,ze ta dyskusja dla mnie jest abstrakcyjna, nasuwaja sie nast pytania

1/ kto zalecil, ze wszyscy musza jezdzic na oponach zimowych? bo nasuwa sie jedna odpowiedz - lobby oponiarskie

2/ czy jest zabronione uzywanie opon zimowych latem?

3/ nie oglaszam sie mistrzme kierownicy - jezdze przez 5 mies w wrunkach zimowych w gorach i NIGDY nie montuje opon zimowych - czy to czyni mnie mistrzem kierownicy czy glupoty?


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#56 hsk

hsk

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 359 postów
  • Na forum od: 11.2010
514
  • Umiejętności: 1

Napisano 04 listopad 2015 - 08:27

Jako ,ze ta dyskusja dla mnie jest abstrakcyjna, nasuwaja sie nast pytania

1/ kto zalecil, ze wszyscy musza jezdzic na oponach zimowych? bo nasuwa sie jedna odpowiedz - lobby oponiarskie

2/ czy jest zabronione uzywanie opon zimowych latem?

3/ nie oglaszam sie mistrzme kierownicy - jezdze przez 5 mies w wrunkach zimowych w gorach i NIGDY nie montuje opon zimowych - czy to czyni mnie mistrzem kierownicy czy glupoty?

 

pozwol,

 

1/ tak, to dyrektywa Komisji Europejsckiej z Brukseli, w roznych panstwach czlonkowskich roznie brzmi ten przepis, i w roznych okresach obowiazuje. Natomiast brak opon zimowych i udzial w kolizji, czy tez np. wjechanie w zaspe/do rowu skutkuje wspolwina za zdarzenie(istotne chocby w kontekscie ubezpieczenia) i mandatem za jazde pojazdem nieprzystosowanym do warunkow na drodze. Podobne teorie spiskowe byly zywe w temacie chocby fotelikow dzieciecych.... nie bede komentowal - tu chodzi o moje bezpieczenstwo.

 

2/ nie, ale patrz pkt1

 

3/ Jezdze 5 miesiecy w roku w gorach i nigdy nie zapominam o zmianie kapci - wiec wg mnie Twoje postepowanie czyni cie mistrzem nonszalancji.

 

A tak serio, Panowie, wydajecie kupe szmalu na rzeczy blache, a oszczedzacie na oponach ? Serio ?? Ryzykujecie wlasnym tylkiem, czasem tez tylkiem waszych pasazerow, najczesciej przeciez rodziny! Moze i jestem idealista, ale jak opony sie zuzyja trzeba zalozyc nowe i tyle. I trzeba to wliczyc w koszta eksploatacji, jak paliwo, oleje czy filtry! 


don´t be afraid to fail, be afraid not to try!


#57 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 633 postów
  • Na forum od: 04.2013
632
  • Radomsko

Napisano 04 listopad 2015 - 08:49

Moi wulkanizatorzy z kolei mawiają, że zimą kiepskie zimówki są lepsze od najlepszych letnich. I jestem skłonny przyznać im rację. Ileś lat temu zepsuł mi się dosyć poważnie i kosztownie samochód i musiałem na gwałt wyciągnąć z krzaków rezerwowe stare Uno. Samochód młody nie był, ale miał praktycznie nówki letnie opony. I akurat sypnęło. Okazało się, że nie tylko nie mogę z bramy podjechać w górę do skrzyżowania, ale na zahamowanych kołach zjeżdżam w dół ulicy  :mellow: Ponieważ dosypało w całym mieście, to ten dzień przekulałem się na łańcuchach. Ale dramat: co dalej ??? Od wielu, wielu lat dla zasady jeździłem na zimówkach, ale samochodami trochę większymi. Czy jeśli kupię zimówki do lekkiego Una to to choć trochę pomoże czy wyrzucę tylko kasę a samochód i tak będę musiał jakiś wypożyczyć  :wacko: Zaryzykowałem i kupiłem zimówki, nie pamiętam już: nowe czy używki. I byłem w szoku, że samochód nie tak że trochę czy ciut lepiej niż na letnich, ale po prostu na zimówkach zaczął normalnie jeździć. Po tym incydencie nigdy już się nie zastanawiam - może by trochę przyoszczędzić kasy, tylko kupuję zimówki i zakładam z pierwszymi chłodami



#58 Dany de Vino

Dany de Vino

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Na forum od: 09.2014
985
  • Umiejętności: 6
  • Kraków / Białystok

Napisano 04 listopad 2015 - 09:28

Dajcie spokój Janowi K. Mieszka w kraju gdzie (może poza Alaską i Montaną) prawie nikt nie stosuje opon zimowych. Jak spadnie białe, to ogłaszają, że z powodu nieodśnieżonych parkingów do pracy się dziś nie jedzie. To samo ze szkołami i takimi innymi. W czasie mojego tam pobytu dwa razy zamknęli Nowy York! Kompletnie! I to na coś około tygodnia. Tylko samochody służby miejskich (policja, karetki, strażacy) mieli prawo się poruszać. Ponieważ od paru lat nastały tam zimy (wcześniej nawet w grudniu i czasem w lutym grałem w tenisa na świeżym) to pewnie już nabyli sprzęt do "walki" ze śniegiem. Wcześniej prawie go nie mieli. Jak spadło białe, to autostrady z NJ. do NY często były po prostu zamknięte na kilka lub kilkanaście godzin.

                                                                                    Pozdr. 



#59 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4437 postów
  • Na forum od: 03.2006
2364
  • Umiejętności: 1

Napisano 04 listopad 2015 - 09:41

Co to znaczy, "dajcie komus spokoj". Niech nie bierze sie za tematy o ktorych nie ma pojecia.

Zimowe opony to temat tak wazny, ze nie mozna sie o nich rozpisyac.

Kazdego kto jezdzi autem kilkanascie lat+  zaskoczyla zima na letnich oponach i to sie zdarzyc moze

ale udwawadniac o wyzszosci jednych opon nad drugimi przy kilkuletnim starzu to brednie.

Kazdy kraj ma swoje przepisy dotyczace zimowych i pochodnych zimowym opon.

Wystarczy przeczytac w orginale(Austria), albo poprosic o przetlumaczenie.

Wszelkie przewodniki turystyczne w polskim jezyku nie sa wiazace.


Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#60 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1347 postów
  • Na forum od: 01.2015
1474
  • Umiejętności: 1

Napisano 04 listopad 2015 - 09:51

Witam

 

Moją naczelną zasadą jako kierowcy- jest nie dać się zabić i nie zabijać innych. To mnie głównie interesuje. Samochód mi służy do dojazdu. Sportowe "uciechy" mnie nie interesują. Bo jakby interesowały, to dawno temu, być może, próbowałbym amatorskich rajdów. Jeżdżę zachowawczo. Nie znaczy że jestem zawalidrogą, ale nie zamierzam przyspieszać, gdy jadąc średnio 10-20 km niż wymagają na tym odcinku przepisy, jakiś sportowiec, siedzący na moim bagażniku mnie pogania.

 

Witam z optwartymi ramionami wszelkie rzeczy przyczyniające się do mojej zasady. W "Syrenie Lux" woziłem, jadąc często na narty, wysuszony piasek w woreczku plus dużą metalową łopatę. Opony niestety miałem letnie, nawet bieżnikowane. Ale lepszych nie było. Zawsze jeździłem w pasach(miała, model "Lux"). Co było przyczyną żartów kolegów z pracy.

 

Już dwa tygodnie jeżdżę na zimówkach. Nowe od zeszłego roku. Wybrałem po testach różnych ADAC najlepsze. Nie będę oszczędzał stówki na oponie, od której zależy moje i innych życie. W zimie wożę łańcuchy, bo w Koninkach mam ostry podjazd, z reguły zalodzony. Jak się nie pojedzie rozpędem i zabuksuje, to się trzeba cofać.Chciałbym mieć tu samochód z napędem na cztery koła.

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

 


  • bakkz podziękował za tę wiadomość



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych