Skocz do zawartości



yoss

Rejestracja: 08 mar 2008
Poza forum Ostatnio: dziś, 10:05
-----

Moje tematy

Kasina Ski - Kasina Wielka - Śnieżnica

23 styczeń 2020 - 18:39

Jutro planuję jeździć 9-12. Może ktoś dołączy?  :)


Medytacje miejskiego nartonosza

13 styczeń 2020 - 20:27

Poniżej zebrałem moje przemyślenia dotyczące doboru narty dla narciarza średnio zaawansowanego (takie małe studium przypadku :lol: ). Na pewno moja radosna twórczość nie wniesie niczego nowego dla ukształtowanych, doświadczonych narciarzy, dla których liczy się bardziej dobór odpowiedniej techniki niż sprzętu. 
Mam jednak wrażenie, że jest spora grupa narciarzy średnio jeżdżących, poszukujących sprzętu który z jednej strony pozwoli im jeździć więcej z mniejszym wysiłkiem, z drugiej pomoże podnosić poziom jazdy.
To narciarze, którzy tak jak ja, jeżdżą długo, ale z reguły uczyli się sami, mają sporo złych, trudnych do pozbycia nawyków, ale przede wszystkim kochają narciarstwo i wciąż szukają narciarskiego świętego Graala.  B)
Może moje doświadczenia pomogą komuś zrobić, choć jeden krok we właściwym kierunku. 
 
Po kilku latach błędów i wypaczeń (przez ostatnie 4 sezony objeździłem pewnie z 50-60 modeli nart), udało mi się (chyba) osiągnąć złoty trójpodział sprzętowy.  :D
Przy okazji zeszłotygodniowego wypadu w Alpy postanowiłem potwierdzić słuszność moich wyborów.
 
Oto bohaterowie:
1. Slalomowa „komórka” Dynastar Speed WC FIS SL R21 WC w długości 165 cm https://www.skionlin...1-wc,8962.html 
2. Emerycka gigantka Dynastar Speed WC Master R21 WC w długości 180 cm https://www.skionlin...21-wc,8965.html
3. Rasowy kundel Salomon XDR 84 Ti w długości 179 cm https://www.skionlin...-ti,10165.html 
 
Miejsce akcji:  dolina Zillertal.
 
Dzień 1
Ski Optimal – Hoch Zillertall Kaltenbach
 
Na pierwszy ogień idą moje ukochane komóry (1). 
Zaczynamy od wjazdu gondolą z Kaltenbach, trawers w lewo pod nową gondolę i na górę. Jest twardo i mroźno. Przed wyjazdem, trzy moje dni na nartach to była jazda na masterach. Komórki razem z kundlami były szykowane przez chłopaków z http://wolftrail.pl/(zasłużyli na reklamę, narty są zrobione cycuś). I być może to jest przyczyną, że pierwsze zjazdy są mocno niepewne. Narty chodzą bardzo agresywnie, śnieg jest bardzo szybki a moje umiejętności (a raczej ich brak) powodują, że potrzebuję dłuższej chwili na ponowną adaptację do narty.  W południe trawersujemy się do Hochfugen i oramy głównie czarną „6” (mało ludzi, fajnie przygotowana trasa z równomiernym nachyleniem). Z każdą godziną jest coraz lepiej jazda sprawia mi coraz większą frajdę. Dzień kończymy zjazdem czarno-czerwoną „1” – Stephan Eberharter Goldpiste . Trasa o dziwo w dobrym stanie i z małą ilością ludzi (jest środa). 
Wrażenia z jazdy: początek dnia 3,5/5, koniec dnia 4,5/5.
 
Dzień 2
Zillertal Arena
 
Po wczorajszym zaskoczeniu (in minus) zachowaniem komórek, biorę masterki (2).
Zaczynamy w Zell Am Ziller. Lecimy przed siebie w stronę Krimml, jest plan wykonać huśtawkę tam i z powrotem. 
W porównaniu do dnia pierwszego, trochę więcej ludzi i trochę cieplej.
Mastery od pierwszego skrętu słuchają się jak zaczarowane, a na „21” poprowadzonej przepięknie pomiędzy skałami, zaczynam chyba cichutko pokwikiwać z radości. To wrażenie utrzymuje się przez cały dzień. Stopniowa degradacja stoków, powstające odsypy w ogóle nie wpływają na radość z jazdy.
Wrażenia z jazdy: 5/5
 
Dzień 3
Hintertux
 
Planuję ostateczne rozstrzygnięcie. Biorę ze sobą obie pary Dynastarów.  :ph34r:
Slalomki zostają w przechowalni, zaczynam na masterach.
Wjazd na samą górę, zjazd do orczyków. Jestem drugi tego dnia na tym wyciągu.
-7 stopni, pełne słońce. OMG. Jakie to było dobre. Gdyby nie marznące na orczyku stopy, kręciłbym się tam cały czas. Jeden z najlepszych dni na nartach EVER.  :wub:
Potem objeżdżam inne trasy i około 12:30, z pewnym, muszę się przyznać, żalem, zmieniam narty.
Powtarzam sekwencję: góra, orczyki potem w dół.
Jest lepiej niż pierwszego dnia. Dużo lepiej. Narta znowu mnie słucha, czuję się na niej tak pewnie jak na masterze. Ale dwa spostrzeżenia. Po pierwsze, w komórce moja pewność kończy się w okolicach 60-70 km/h (wartość szacunkowa), a na masterze mogę sobie pozwolić na jazdę szybszą o jakieś 20 km/h (znowu szacunkowo). A po drugie, co wydawało mi się niemożliwe, żeby jechać w miarę poprawnie, zgodnie z charakterystyką narty, na slalomce trzeba w to włożyć więcej wysiłku niż na masterze. 
Wrażenia z jazdy: master 6/5, slalomka 5,5/5
 
Dzień 4
Ski Optimal – Hoch Zillertall Kaltenbach
 
Jest sobota, na podstawie danych historycznych  zakładamy, że tu będzie najmniej ludzi. Poza tym Kaltenbach kręci się od 7:30.  :D
Dzisiaj czas na kundelki (3).
Rano mroźno (-7/8 stopni). Śnieg twardy. Prujemy w stronę Hochfugen. Na czarnej „4” organoleptycznie potwierdzam potężną różnicę w trzymaniu krawędzi, pomiędzy kundlami a nartami sportowymi. Co nie znaczy, że nie da się jeździć. Trzeba tylko zaadaptować odpowiednią technikę. Wbijamy na górę i jeździmy praktycznie naprzemiennie czarne „6” i „7”, przeplatając ze dwa razy „4”. Ludzi przybywa, słońce grzeje, trasy miękną i tworzą się odsypy. Z każdą godziną na twarzy rośnie coraz większy banan. Im bardziej miękko, tym kundelek daje więcej radości. Kulminacją jest ostatni zjazd. 15:30 - Stephan Eberharter Goldpiste. Miliony ludzi, stok zryty, lód, półmetrowe odsypy. Jeszcze nigdy jazda na „powrotówce” nie dała mi takiej radochy. Po zakończeniu, kusiło mnie, żeby powtórzyć tę trasę raz jeszcze. 
Wrażenia z jazdy: początek 3/5, koniec 6/5
 
Konkluzje:
 
1. Mam zestaw trzech nart, które w 100% pokrywają moją potrzebę jazdy trasowej (poza trasy w najbliższym czasie się nie wybieram).
2. Bardzo mądra jest rada powtarzana na forum – kup najlepszą nartę na jaką Cię stać. Wtedy wiesz, że wszelki dyskomfort, to wina Twoich umiejętności, a nie sprzętu.
3. Gdybym miał zabrać ze sobą jedną nartę, to ku własnemu zaskoczeniu, bez chwili wahania, wskazałbym na mastera. Ta narta wymaga wjeżdżenia, ale odwdzięcza się niesamowitą stabilnością i łatwością jazdy zarówno długim skrętem jak i szurankiem, niezależnie od warunków na trasie.
4. Bardzo cieszę się, że mam możliwość użytkowania trzech par, dzięki temu w zależności od warunków i tego co chcę na stoku robić, mogę je dobierać, uzyskując za każdym razem ogromną przyjemność.
 
Wyjaśnienia:
 
1. Powyżej opisałem moje, subiektywne wrażenia z użytkowania moich nart w określonych warunkach. Z pewnością ktoś może w podobnych warunkach mieć odczucia zupełnie inne.
2. Nikogo nie namawiam do posiadania trzech par nart. Może moje wrażenia pomogą komuś w dokonaniu wyboru albo chociaż w spróbowaniu narty, której w przeciwnym wypadku by nie spróbował.
3. Nie twierdzę, że te konkretne modele to jedyny słuszny wybór. W klasie komórek i masterów chyba trudno źle trafić. W klasie kundli – Salomon XDR 84 to jedyny słuszny wybór.  :P
4. Gdybym nie miał możliwości posiadania trzech par nart, poważnie rozważyłbym jako jedną parę, nartę typu Nordica Doberman Spitfire Rb w długości 174 cm https://www.skionlin...l-evo,9163.html(na takiej jeździ mój syn – thx Bruner79  ;)  )
5. Moje parametry – 180 cm/84 kg.
 

 


[SPRZEDAM] ROSSIGNOL EXPERIENCE E88HD + LOOK SPX 12 DUAL WTR (KONECT)

12 październik 2019 - 14:49

ROSSIGNOL EXPERIENCE E88HD + LOOK SPX 12 DUAL WTR (KONECT)

Topowa narta All Mountain, z kolekcji 16/17.
Narta po diametralnej zmiane konstrukcyjnej, nieporównywalnie lepsza niż wcześniejsze roczniki (Carbon Alloy Matrix wciąż stosują).
Narta doskonała na polskie stoki, po zrytym idzie jak buldożer, na lodzie trzyma naprawdę dobrze, woli jazdę dłuższym łukiem (charakterystyka bardziej gigantowa) ale dociśnięta zacieśni skręt. Szurać też się da.
180 cm długości, promień – 17 m, taliowanie – 135-88-124
Krawędzie równe i grube ponad 2mm- praktycznie jak nowe.
W zeszłym sezonie, narta po serwisie była 3 (słownie: trzy) dni na miękkim śniegu.
Przesmarować i jeździć.
Jedna drobna usterka – tylna regulacja wiązania jest złamana (ostatnie zdjęcie).
Na szczęście w taki sposób, że pozostały kawałek pozwala na bezproblemową regulację (testowane przy -15 stopniach, w rękawicy narciarskiej).

Poza tym stan perfect.
Cena dla forumowiczów – 890 zł
Odbiór osobisty w Krakowie lub wysyłka kurierska w cenie.

8a94159a149a7.jpg

6afe08dded0ab.jpg

eed0f2380b489.jpg

16bf05aa1ecd7.jpg

90d7635ceba54.jpg

dba9a39187a87.jpg

0eeb785a95512.jpg

a7b9220efc2df.jpg


[SPRZEDANE] FISCHER RC4 WORLDCUP RC+ FISCHER Z12

12 październik 2019 - 14:42

Poszły w dobre ręce. ;)


Spuchnięte fistaszki :)

03 kwiecień 2019 - 13:09

Obserwuję w przyszłorocznych kolekcjach upowszechnienie "nowego" podpodtypu nart. 

Praktycznie każdy producent wypuszcza topową wersję narty on piste, w poszerzonej szerokości.

 

Atomic X9 widebody - 128/75/112, R15 przy 176 cm (Atomic delikatnie :) )

Nordica Dobermann Spitfire 80RB FDT - 130/80/110, R16 przy 174 cm

Salomon S/Force Bold - 132/84/116, R16 przy 177 cm

Fischer RC ONE 86 GT - 130/86/116, R17 przy 175 cm

 

u innych producentów, można znaleźć podobne modele, czasem ukryte za oznaczeniem AM.

 

Myślę, że również przywoływany czasem na forum

 

Kastle MX84 - 128/84/112, R16,3 przy 176 cm

 

bliższy jest tym fistaszkom niż nartom AM.

 

Po co tego typu narta?

Doświadczony narciarz (ze stacjaeksperta.pl) opisał mi Salomon S/force Bold, mniej więcej w ten sposób:

 

"Narta o taliowaniu praktycznie takim samym jak XDR, tylko o niebo twardsza.

Jeździ po wszystkim, zawsze. Bardzo precyzyjna.

Na cały dzień, dla dobrych narciarzy z mocnymi nogami.

Odstawiłem moje ulubione X9 Atomica i już do nich nie wróciłem."

 

Mnie nie do końca koncepcja przekonuje, ale oczywiście z wrodzonej ciekawości w przyszłym sezonie objeżdżę któregoś fistaszka. ;)