Jump to content

Czechy - Malá Úpa


SkiForum
 Share

Recommended Posts

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Wybieram się jutro. Wyjazd z Wrocławia po 7.00. Na miejscu ok. 10.00 na Pomezku. Nie wiem ile pojeżdżę bo po ostatniej niedzieli na Sv. Petrze znowu mam kłopot z kolanami (ból). Mam nadzieję, że się spotkamy.

Ubiór czerwono-czarny. Kask z napisem NIKO130. Jezdzic bede z jednym kozakiem. Ja bedę od 8.30 Do miłego!
Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...
Tak na szybko o przełęczy, jeśli ktoś myśli o jutrzejszym nartowaniu po drodze przez Okraj. Rano na luzie, trzymasz gaz i wjedziesz bez łańcuchów, nawet piachem było posypane. Później już niestety nic nie pomaga. Są stada Holendrów i Niemców (konwoje) + Nasi z nizin (jazda najkrótszą GPS..), blokują drogę - już ostatnie 1000 m to masakra po południu. Ostrożnie, lepiej przez Trutnov tym razem. takiej obstawy na zjeździe to jeszcze nie miałem, jak po 2 poręczówkach ;) .. a gadali w radio nie pchaj się na przełęcz, a tu ubaw po pachy ;) Tak na poważnie, wstyd dla opiekujących się tym dojazdem, widziałem rozpacz, zniechęcenie i złość wśród gości (fajnych ludzi), którzy postanowili spędzić tu (Karkonosze) Sylwestra.

Użytkownik arky edytował ten post 31 grudzień 2011 - 18:33

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
Tak. Byłam tam pierwszy raz i na pewno nie ostatni :) Ceny... Ponoć Czechy wypadają tanio, takie pochwały wszędzie czytam, ale wg mnie tak nie jest. 430koron za 4godz, a 550 za caly dzien. Nie ma oswietlenia, wiec jeździmy do 16stej. Plus 100 koron kaucji za karte. Parkingi rozne, jest darmowy, sa tez platne: do godz. za free, 20 koron za 2 godz chyba. a za 4-5godzin kolo 60 koron. Nie pamiętam dokładnie. Jeździłam tylko na tym pierwszym stoku, ze szczytem "pomezni hlebem", czy podobnie. Zajechałam na okolice godz 11 i poczatkowo ludzi bylo sporo, kolejka do orczyka na kilka minut. Ale kolo 12-13stej się przeludniło, kolejka się rozpłynęła. Po czym koło 14stej znów więcej ludzi. Nie wiem, czy wrócili z obiadów, czy druga grupa przyszła, bo od 14stej jakoś taniej też jest. Początkowo przygotowanie stoku super, bez lodu, bez muld, jednak po tej 14stej już w wyższym odcinku były trochę uprzykrzające życie, muldy. Mnie więc jazdy popołudniowe zdecydowanie by się nie podobały. Stok szeroki, na samej gorze ostrzejszy, pozniej, jak dla mnie bardzo fajny, taki dla średniaka łatwiutki, jako urozmaicenie porobione bokami górki do poskakania, ale dośc długi odcinek końcowy płaski. Zazwyczaj, gdzie jeździłam w Polsce, pod wyciągiem były koleiny, zawsze. A tam w ogóle... Jak oni to robią? Kultura w kolejce do wyciągu, szok, nikt się nie pcha, nie chucha na plecy i ciśnie się z zawiścią, nie podjeżdża do połowy kolejki, zamiast na koniec. Jednak na sam wyciąg to też wstydliwi, lubią jeździć pojedynczo, boją się obcych :D Ja jeżdżę sama, więc 90proc wjazdów sama wjeżdżałam. Myślałam, że będzie mi się nudzić, jeden stok, wciąz to samo. Ale myliłam się :) Co ciekawe, bardzo dużo malutkich dzieci tam jeździ i to wspaniale. Z samej gory, z rodzicami, juz 3-4latki zasuwają. A przecież jest dość stromo u góry, ja bym tam swojego nie puściła :) Dodam, że pogoda średnia, mgła w całej kotlinie, ale jak momentami słońce się przebiło przez chmury, to raziło prosto w oczy. Ja bez gogli, dobrze, że to były momenty. Więc uczulam, tam trzeba z goglami jeździć, lub w okularach przeciwsłonecznych. Mrozu nie odczułam, nic nie padało, okolica piękna, wszystkie drzewa białe. Śnieżkę widać było, ale w dole już nic. Fajna górka. Ale zaawansowani by się nudzili.

Użytkownik luśka edytował ten post 20 styczeń 2013 - 21:27

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze kantor jest u nich, na samym poczatku mieściny. Placic karta mozna, na 90proc. głowy nie dam. Rozmawialam z jakims Polakiem o tym, zloscil sie na te zlotowki. Ja przejechalam przez Okraj spoko, bialo bylo, ale sie dobrze jechalo, ruch minimalny, mimo niedzieli. Ale jedno autko w rowie sobie lezalo, a kierowca chodzil wkoło i zacieszał :)
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Dziś znów poszusowalam na Malej Upie. Tym razem na obu stokach. Pogoda dzis niesprzyjająca. Ale nie tylko tam, bo nawet w mojej okolicy nie bylo ciekawie, zachmurzenie, a wczoraj piekne slonce bylo. Wiec do rzeczy. Pogoda nie dopisala. Miejscami wychodzilo sloneczko na kilka minut, po czym zakrywala je chmura. Gorna czesc stoku na Pomezky byla non stop w chmurze, wiec widocznosc slabsza, ale nie tragiczna. W dolnej sie przejasnialo. Lepiej bylo na U Kowala, bo tam nizej, wiec ta chmura nie obejmowala nawet szczytu. Ale tutaj wiatr wial w twarz, tak ze hamowal jazde. Ludzi bardzo malo, a mamy dzis niedziele. Kolejek zadnych, na zadnym z obu stokow. Ludzie jezdzili tez zazwyczaj pojedynczo na orczyku. Na stoku super, nie bylo tloczno, wiec spokojniej, bez zagrozen. Porownam oba stoki. Dzis 1szy raz jezdzilam na U Kowala. Trasa dosc dluga, ale nudna. Najpierw po zejsciu z wyciagu trzeba jakies 200m doczolgac sie jakos do stoku, idac-sunąc po plaskim. A to po kilku razach juz mnie zaczelo draznic i w duzej mierze przyczynilo sie, ze wrocilam na Pomezky. Gorna czesc stoku fajna, dosc stroma, dla sredniozaawansowanych odpowiednia, poczatkujacy tez da rade. Stok szeroki, co mnie zaskoczylo, gladko strasznie. Zadnych muld, nic. Pieknie przygotowane. Ale kilkucm warstwa sniegu, a pod spodem lodzik... Ale bez tragedii, dobrze sie jezdzilo. (pewnie po odwilzy w ostatnich dniach). Dolna czesc tego stok uto juz osla łączka, a dość długa. Wiec nudna. Wjezdza sie na gore dosc dlugo, bo trasa dluga, gorna czesc bardzo fajna, ale w sumie krotka, bo dobra polowa przeksztalca sie w osla laczke. Wiec zrezygnowalam. Mimo, ze pusciutko strasznie, co bylo wielkim plusem. I znow na Skibus, darmowy, nikt nic nie kontrolowal, tam ze 4min jazdy i juz bylam na Pomezky. A tutaj. Ludzi wiecej, ale, jak pisalam, zadnych tlokow, czy kolejek. Wyslizgane juz troche bylo, kolo poludnia. Muld nieduzych troszke tez. Ale raz mnie na niezauwazonej muldzie troche ponioslo. Snieg ubity, przeradzajacy sie w lod, wiec ine idealnie, ale i tak niezle, bo w swoje okolicy blizszej, to juz w ogole nigdzie bym nie pojeździła. Było -1st. zaledwie. Pogoda nieciekawa. Ale jak czlowiek dobrze ubrany, to nic mu nie straszne. zauwazylam, ze to chyba stok poludniowy?? Jak swieci slonce to wali w twarz prosto. Parking pierwszy wciaz darmowy, kolejne juz platne. Knajpy sa. Obsluga spoko. Stok szeroki, nie nudny, widoki piekne. Dziś najeździłam się, jak nigdy, jestem bardzo zadowolona, to mój ulubiony stok, na szybkie wypady. Pod koniec jazdy zaczęłam liczyć czas, wjazd ze zjazdem średnioszybkim, ale bez przystanków i "podziwiań" widoków, trwa koło 8-10min.
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

A czy jeździł ktoś po drugiej stronie na U Kostela 1000 ?

 

No to po roku doczekałeś się odpowiedzi :D

 

Jeździłyśmy z Luśką, nikt nie dołączył bo zapomniała powiedzieć pod którą palmą zbiórka. 

Kostel bije Pomezky o 3 długości. Co prawda obydwie górki mają po 1000 m ale to zupełnie inne obiekty.

Pomezky jest jak drzwi od szafy czekające przed montażem wsparte na taborecie a u Kostela to wijący się wąż boa który właśnie coś łyknął i ma miejscowe wypukliny :D

 

Ale żeby nie było za pięknie to żeby skorzystać z Kostela trzeba się z parkingu przejechać skibusem a potem zjechać przez ściernisko /jeśli leży snieg/ albo zejść piechotą dość stromy kawałek w dół  jakieś 350m/a potem wrócić do autobusiku/. W nagrodę mało ludzi i każdorazowe dreptanie z górnej stacji wyciągu do trasy narciarskiej ścieżką lekko pod górkę /ok 200m/. Można sobie bicepsa wyrobić i poćwiczyć łyżwę. 

 

Różnica między stokami jest też taka że jeśli na Pomezky już gołe drzewa to u Kostela zima trzyma w najlepsze i jołki są efektownie oblodzone. Pomezky to stok z wystawą południowy wschód a Kostel to zachód chyba będzie.  

 

Uwaga! U Kostela jest chyba tylko jedna knajpka.

I druga uwaga!

Jeśli podają ze mają 15-20 cm śniegu to znaczy że jest na czym jeździć. Żadnych przetarć żadnej trawy, solidne podłoże.

Link to comment
Share on other sites

Wystraszył się uwiecznienia na goracym uczynku :)

 

No tak, tego zdjęcia wreszcie nie zrobiłam.. A szkoda, może ośrodek by nasi forumowi panowie chociaż częściej odwiedzać zaczęli, skuszeni takimi atrakcjami :)

Bo cyckonosze do koloru, do wyboru.... A właścicielki? Bez? ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...