Jump to content

Byłeś ostatnio na nartach - pochwal się.


spyder
 Share

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bylem dzisiaj na Klimczoku. Jest to gora na ktora mozemy dostac sie z Szyndzielni (ok 40 min drogi). Stok ok 500m, srednie nachylenie, wyciag talerzykowy. Trasa przygotowana rewelacyjnie na calej dlugosci stół i 70cm sniegu, brak jakichkolwiek przetarc kamieni i lodu. Najwieksza kolejka przy orczyku byla kolo godziny 11 i az 4 osoby staly do wyciagu. Trafilem na jedne z lepszych warunków jakie byly tej zimy w Polsce (dalej niemoge w to uwierzyc hehe)
Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...
Od 8:30 do 15:30 ujeżdżałem w Wiśle Stożek:) piękna pogoda Słońce, ale niestety dużo ludzi. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolony, nareszcie rozpocząłem sezon:) Na trasach widziałem wyłącznie naturalny śnieg, w niektórych miejscach pojawiały się przetarcia i kamienie, trzeba było uważać. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio byłam (w sierpniu tego roku) na Hintertuxie, qrczę, rewelacji nie było (bynajmniej dla mnie), powiedzmy, że pojeździłam do godz. 13, bo potem trasy się rozpuściły... Najpierw musiałam dotrzeć z lodowca do orczyka, żeby móc pozjeżdżać na śniegu a nie po lodzie. Potem, jak już pojeździłam, to pozamykali wyciągi i musieliśmy iść piechtą do ostatniego czynnego wyciągu. Trasa- to najpierw woda do łydek, potem wąskie kamieniste ścieżki, ale dotarliśmy cali ze sprzętem na plecach (biedny mój mąż, taszczył narty swoje i moje) i zasiedliśmy wygodnie na kanapach. To był spontan, wyjazd w sobotni wieczór, żeby w niedzielę poszaleć i wrócić do domku. Mimo wszystkich trudności nie żałujemy tego wypadu ;) Ale już za niecałe 4 tygodnie wyruszamy do Folgaridy na 10 dni :D mam nadzieję, że do 15.12 nasypie tam śniegu...
Link to comment
Share on other sites

No troszkę ochłonąłem po wyjeździe, więc czas wziąść się za pisanie. Ostatnio byłem na tygodniowym wyjeździe szkoleniowym na nartach na Stubai. Pogoda średnia. W sobotę, kiedy przyjechaliśmy lodowiec zamknięty z powodu złych warunków. W niedzielę dopiero o 10 zdecydowano się na otwarcie lodowca, ale chodziła tylko jedna gondolka i orczyk na górze, więc kolejki straszne, a warunki strasznie trudne. Orczyk został także wcześniej zamknięty. Tak więc silny wiatr, słaba widoczność i mróz. Ten dzień potraktowałem jako dzień na rozjeżdżenie. W poniedziałek pogoda powoli się poprawia, warunki także, chociaż nadal są ciężkie. Kolejki mniejsze no i coraz więcej wyciągów jest otwieranych. Mróz cały czas w okolicach -15 do -20. Zresztą taki utrzymywał się przez cały tydzień. Dopiero we wtorek wyszło słońce i pojawiły się widoki, no i wyciągi się powoli rozkręcały. Kolejne dwa dni to znowu pogorszenie pogody, ale na szczęście wyciągi chodziły. No i ostatni dzień to piękne słońce, mróz no i niestety dosyć silny wiatr, ale dało się pojeździć. Podsumowując trafiły mi się trudne warunki zarówno pogodowe jak i na trasach. Z samego wyjazdu jestem dosyć zadowolony, dał mi on sporo do myślenia, jeśli chodzi o poziom moich umiejętności jak i o dalsze plany na ten sezon.
Link to comment
Share on other sites

Wlaśnie powróciliśmy z Molltalerka (my czyli ja przyklejony do grupy Hochkar). - Warunki śniegowe 9 na 10. - Towarzystwo 15 na 10. - Zabawa 15 na 10. Bliśmy 4 dni z czego jeździliśmy 4 dni. Słonko piękne. Pierwszego dnia troszkę wiało i było zimno, ale potem zrobił się narciarski raj. Zaliczone testy nart i trochę nowych doświadczeń. Pozdrawiam wszystkich.
Link to comment
Share on other sites

Wrocilem z lodowca Moelltaler Bylo superowo poznalem osobiscie paru forumowach Kolegow Ignaca, Scatmana, Nere, Klapo, Cros-ika, grupe bydgoska, a z Jurasem zakopalismy toporek. To juz nie Juras to Niebieska Blyskawica ponad 88km/h najszybszy z nas. Niewiele ustepowal mu Crosik tyle ze jezdzil za Blyskawica w tz Windschaten i dobrze ze tak jezdzil, bo gdyby sie wychylil to bysmy go szukali gdzies nan Adriatykiem. Juz myslimy o nastepnych wyjazdach.
Link to comment
Share on other sites

Sezon rozpoczety. Wczoraj wrocilem z Zermatt. Wyjazd zaliczam do udanych. Warunki narciarskie dalekie od idealnych otwarta tylko mala czesc wyciagow i tras. Tylko pierwszego dnia swiecilo slonce potem bylo juz tylko gorzej. Trzeciego dnia pobytu caly osrodek byl zamkniety z powodu braku widocznosci temp -30 i wiatru 85km/h. Nastepne dni byly troszke lepsze mozna bylo wiezdzac tylko wagonikem i byla otwarta slownie jedna trasa. Na szczescie dla mnie nie bylem tam tylko dla przyjemnosci ale bralem udzial w kursie na instruktora narciarstwa BASI.
Link to comment
Share on other sites

poranek 6.30/u mnie/- +2,zaczyna padać śnieg.... Jadę do Szyrku przez Bielsko W Bielsku +3 Wjeżdzam do Szyrku -2 i coraz mocniej sypie/droga śniezna,biała/ Parking przy Julianach/godzina 8/ -3.5,sypie śnieg i wieje wiatr.... 10-15 samochodów. Ludzi na stoku prawie nie widać..... Warunki dobre i bardzo dobre,nawet za dobre-gdyż padający śnieg zelega i tworzą się "kopy".... Do godz.11 zjechałem 15 razy,lecz mocno padający śnieg i wiatr zniechęcił mnie do dalszej jazdy... Parking pełny,boczne przy drodze zapełniają się,ludzi przybywa. Na jutro-ma przestac padać,więc warunki będą mniodzio!:D koło południa -2/sypie/,w Bielsku juz +5..... Jeżeli sie ktoś jutro wybiera-proponuje z rana i z łańcuchami,gdyż ja ledwo na zimówkach dobrnąłem na parking..... NO I NIESPODZIANKA-GOLGOTA RUSZYŁA!!!:)
Link to comment
Share on other sites

Kto dziś mimo padającego rano deszczu-zaryzykował i wybrał się w Beskid Śląski-to wygrał.... Jeździłem-tak jak wczoraj na Kiczerach w Wiśle Jaworniku. Trasa przygotowana na 4+,w jednym miejscu w połowie stoku-odgrodzone przetarcie.... Ludzi mało,śniegu wystarczająco......i co najwazniejsze-koło 10-11 wyszło słońce.....Rewelka!!!:) Wyjeździłem się,że az już mi sie nie chciało..... Straty-rozdarte spodnie,przytarta twarz po śniegu,....no ale cóż,nauka "body carvingu" oraz nie wybaczająca błędów narta-muszą kosztować:P:D /dobrze,że miałem kask :cool:/ Po prostu-znowu było "fatalnie" ;););):)
Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj byłem w Èerná hora - J. Láznì - pierwszy wjazd przed 10 - stanie 5-10 minut. Po 12 bez żadnego czekania w kolejkach. Dobre warunki, jedynie do połowy góry mgła. Zero deszczu i słońca. Pod koniec miejscami przetarcia i większe muldy. Wszystkim z mojego składu bardzo się podobało. Ponieważ w tym miejscu byłem pierwszy raz muszę skomentować tragiczne dojście do wagoników gondoli. Jak bym miał zaprojektować jak najgorsze to chyba takiego bym nie wymyślił ;-)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...