lubeckim
-
Posts
519 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Posts posted by lubeckim
-
-
-
Cze. Pojechał bym gdzieś do "bliskiej Austrii", np. gdzieś do Karyntii początkiem marca. Ze względu na brak czasu chciałbym się urwać na 4 - 5 dni, czyli wyjazd w środę po pracy, a powrót w nd po nartach. Są jacyś chętni? @Gabrik @brachol @SzymQ czy ktokolwiek inny? Nie ukrywam, że wolał bym się podpiąć pod czyiś transport 😛
-
-
1 hour ago, Victor said:
Bo Ty burżuj w królewskim łożu a My w małżeńskim 😜
Ja Wam tam nie zaglądałem do sypialni, co tam robicie z @brachol 😛
Cokolwiek to było, byliście cicho 🙂
-
36 minutes ago, Victor said:
Valmalenco , spanie szkolenie skipass 2900 za tydzień 🥳
No mnie wyszło trochę więcej, ale jeszcze nie rozliczałem miesiąca. Tym nie mniej, nie będę narzekał 🙂 Warte było każdego jurka 🙂
-
1
-
-
15 minutes ago, grimson said:
wtedy nie będziemy się już śmiać.
ale gorżko zapłaczemy 😞
Polska ok 21 tysięcy euro rocznie. Włochy ~33 500 euro rocznie. Austria prawie 56 tysięcy euro rocznie. Łotysze nawet nas wyprzedzili.
-
-
No przy takim wietrze, to i tak dużo.
-
48 minutes ago, Victor said:
🤦♂️
I jeszcze hasztag #viral u misia, który ma 113 subskrybentów. Chyba jeszcze nie ogarnął, że te 1M7 wyświetlen to jednorazowa magia algo
-
36 minutes ago, kordiankw said:
Nie chce nam się przedzierać
A w ogóle da się jakkolwiek tak przedrzeć, bez niesienia nart całą drogę?
-
-
Też tam byłem dzisiaj, ale jak @kordiankw wspomniał od południa się skiepściło. A w zasadzie zepsuło do reszty. Ondraszek to był dramat. Odsypy, miękko, przetarcia do twardego lodu, miejscowo kamienie. FIS tylko do grzebienia był jako tako. Przewiązka do Kaskady i dół kaskady tragedia. Pobawiłem się półtorej godziny na dolinach wzdłuż łamanego orczyka i tam było fajnie.
W ogóle mialo miejsce ciekawe zjawisko z inwersją o której wspomina @kordiankw. Otóż mróz był na dole i na szczycie Skrzycznego, ale na Jaworzynie był już wyczuwalny plus. Do tego powstało ciekawe ułożenie zachmurzenia, którego jak do tej pory, chyba nigdy nie widziałem. Najniższe piętro to był Stratus, o podstawie. Powiedzmy 100 kilka metrów nad dnem doliny. Miąższość miał w granicach, niech będzie tych 150 metrów i kończył się zaraz poniżej dolnej stacji czerwonej kanapy. Na Jaworzynie i powyżej było przejrzyście, ale następne piętro Stratusa zaczynało się około wysokości szczytu Skrzycznego. Czasami niżej, czasami wyżej, chodź np Kliczmok (nieco niższy) był w chmurach cały czas.
Potem wrzucę jakąś fotkę z komórki. Kiepsko pewnie wyszła, ale ciekawie to wyglądało.
-
1
-
1
-
-
2 hours ago, kordiankw said:
Trasa FIS do Mety bardzo dobra.
Skusiłeś mnie 🙂 Zaraz pakuje narty do auta i za jakieś 30 min melduje się pod kolejką xD Tylko nie wyjeździj śniegu do końca 🙂
-
1
-
-
27 minutes ago, Mitek said:
wyrzyg
27 minutes ago, Mitek said:gówno
Widzę życiową formę.
-
1
-
-
-
8 hours ago, kordiankw said:
Ten wypadek mógł przydarzyć się każdej zawodnicze - to sport bardzo wysokiego ryzyka. Miała pecha.
Nie nam oceniać jej decyzje.Niby tak, niby nie. Jej decyzja, jej zdrowie. Tylko po raz kolejny pokazuje, że wyczynowy sport nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem, ani de facto ze sportem również. Granica akceptowalnego ryzyka nie jest czarno - biała, tylko ma odcienie szarości. Zastanawia mnie też, jaki stosunek do tego miał cały sztab szkoleniowy. Wiedzieli dokładnie jaki jest jej stan i IMHO powinni ją odwodzić od tego, niezbyt mądrego pomysłu. Jak może Mitek kojarzy, liznąłem kiedyś sportu wyczynowego. Może w skeletonie to nie, ale w bobslejach bywały na świecie przypadki, że zawodnik kończył na wózku. Można powiedzieć, że w sumie to "jego problem" ale jednak niesmak potem pozostawał. I kac moralny u kadry trenerskiej również, bo jak by nie patrzeć zawodnik dorobił się trwałego uszczerbku na zdrowiu.
-
2 hours ago, Mitek said:
Pierdolisz jak potłuczony Mario. Postaw się w jej sytuacji: ma ostatnią szansę, jedyną, jest w gazie a jeżeli więzadło zerwało się tak, że nie było niestabilności to tego się nie czuje. Była napięta jak sportowiec, gdzie tu celebryckość?
Każdy start w zjeździe jest ryzykowaniem życia- taka konkurencja. Cis portowcy są specjalnie szkoleni aby takie rzeczy mentalnie pomijać.
Celebryckość może nie, ale ryzykanctwo na pewno tak. I nie, nie piję tutaj do tego czy konkurencje alpejskie są bezpiecznie, czy nie. Bardziej piję do tego, że ulegała poważnej kontuzji już wcześniej, zdawała sobie z niej sprawę ale pomimo tego parła na start i na wynik. Nogi i zdrowie ma się tylko jedno. Doświadczenie nie polega na mentalnym pomijaniu, tylko na powiedzeniu sobie STOP, kiedy trzeba. Teraz mnie tylko ciekawi, kiedy i jak zacznie na nowo chodzić.
-
1 hour ago, Victor said:
Sorki 😉
Nie musisz przepraszać xD
-
1
-
-
-
14 minutes ago, Marcos73 said:
Co wygrałem???
Uścisk dłoni prezesa 🙂 A żeby zachęcić do osobistego spotkania, do dorzucę gratis ujawnienie personaliów naszego tajnego instruktora 🙂
-
1
-
-
-
3 minutes ago, grimson said:
jednego, nieomylnego użytkownika.
A z tym, to się niewątpliwie zgadzam 😄
-
-
1 hour ago, grimson said:
zostaniesz zaakceptowany na Ski Forum
Ok, ale gdzie jest problem w tym, że jestem nie akceptowany. Bo ja go nigdzie nie widzę.
Inna rzecz, że powinieneś raczej napisać "zaakceptowany przez mnie i Mitka". Jednak różnica tylko w samym zakresie osobowym, bo ten brak akceptacji przez wasz duet dalej nie jest dla mnie problemem. Żadnym.
Do Valmalenco pojechaliśmy, pojeździliśmy i wróciliśmy. Wszyscy cali i zdrowi (fizycznie i psychicznie). Jak widać nie jestem takim fasz____ą jak mnie Mitek publicznie był łaskaw nazwać.
-
1
-

Sezon 2025/2026
in Gdzie na narty?
Posted
A mijałem w piątek i sobotę jak jechałem i wracałem z Bydgoszczy. W niedziele jadę do Mszczonowa... Hm... Może faktycznie? Będziesz @SzymQ ?