Jump to content

KrzysiekK

Members
  • Posts

    334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by KrzysiekK

  1. Lubię oglądać Debi....ale uważam, że ona najlepiej radzi sobie z uczeniem młodych sportowców. Jest najbardziej efektywna gdy chłopaczek ma kondycję kardio maksymalna, bawi się nartami, a ona dopracowuje to i dopieszcza. Chociaż są też filmy gdy uczy totalnych newbie....
  2. Ten opis moich wrażeń pod stopami odnosiłem do jazdy równoległej z elementami ześlizgu, nie do carvingu. No i próby smigu. Tam jest to zakrawedziowania (spiętrzenie śniegu) Bardzo lubię ten styl jazdy: Podobnie jeździ Josh Foster...
  3. Świadomie się niczym nie podpieram, staram się trzymać nogi w tej samej odległości w rzucie (poprawka na skos stoku, pochylenie narciarza) ... Wspomniałem tylko o tym podpieraniu się jak o kroku do celu. Plus80 - ja już raczej nic szybciej nie będę. 46 minęło jak jeden dzień i teraz jest ostrożnie. Chyba nie stawiam sobie zbyt wygórowanych celów... Mam wrażenie, że mi te krawędzie nigdy nie wyjdą poprawnie, bo poprawna jazda na nich jest przy prędkości przekraczającej moją strefę komfortu. 🙂
  4. Nie wiem jak jest zawodniczo, ale wiem jak jest po mojemu, czyli lamersko 🙂 ... otóż, zaczynam z naciskiem paluchem, narta zaczyna skręcać i grzecznie trzyma krawędź, idzie po łuku a w trakcie jak idzie ja czuje, że ta presja spod palucha rozlewa mi się na całą stopę, wtedy już traci nacisk zewnętrzna, zyskuje wewnętrzna która za chwilę będzie znów zewnętrzną -więc paluch, nacisk, skręt... etc etc... Czasem, gdy próbuję śmig, to koniec skrętu jest chyba wręcz pod piętą, to wtedy jest takie hamujące i mogę się od tego spiętrzonego śniegu odbić by zacząć kolejny skręt. Czasem się udaje, gdy oczywiście nie uwiera mnie właśnie rąbek spodni czy coś tam (czyt. śnieg sprzyja) 🙂 Tak - teoretyzuję. Bo dziś nie jeżdżę. A lubię. Więc będę teoretyzował 🙂
  5. Tylko czemu mi nikt wcześniej o tym nie powiedział? No wiem, dużo muszę wyczuć sam. Na tych wypłaszczeniach zostaje mi tylko jeździć NW albo próbować na krawędziach, więc próbuje... i wciąż mam nieodparte wrażenie, że mimo że ślad zostaje cięty, zakręt względnie ciasny (małe R), to ja się nie wykładam :D, nie odsyłam nóg, i generalnie jadę na zewnętrznej, wewnętrzną jedynie muskając śnieg. Wewnętrzną skrajnie odciążam mając wspomnienia sytuacji, gdy ta wewnętrzna była inaczej zakrawędziowana (robiła większe R) niż zewnętrzna i zrobiłem sobie panierkę śniegiem z wszystkich stron 😄 Ergo - boję się odesłać nogi, nie ufam nartom, że wrócą pode mnie ... 😄 Gdzieś widziałem filmik, że Marek Ogorzałek rozwiązywał ten problem tak, że zewnętrzna szła na krawędzi, a wewn. się podpierał. Niedawno podobne porady wstawił Adam W. - cięte łuki płóżne. To jest pomocne, by uczyć się ufać narcie.
  6. KrzysiekK

    Śmieszny

    Mnie ostatnio przeraził facet w rasowych gigantkach ubrany w strój klubowy (zasłyszane z krzesła, że byli tam wśród nich instruktorzy) zjeżdżający w Bieszczad.ski na absolutną i nieskazitelną kreskę od samej góry do samego dołu w sobotę, ok. g. 10.30 przy dobrej pogodzie i przy pełnym wypełnieniu stoku (brak pustych krzeseł na wyciągu). W połowie około 1km trasy miał około 80km/h. Kawał chłopa to był 😞 ... IMHO potencjalny morderca
  7. Czasem jedynie próbuje pojechać trochę na krawędziach na bardziej płaskim ale już przy równoległym skrecie na stromym odkryłem, że u mnie działa dobrze szybkie wywołanie uczucie parcia na podeszwę buta podstawą dużego palca zewnętrznej nogi. Może to nijak się ma do ,,szybkiego zakrawedziowania,, ale mi istotnie poprawiło przyczepność zewnętrznej ... A jest to dla mnie istotne szczególnie na stwardniałych odcinkach wyslizganych przez poprzedników 😉
  8. Tłumacze to mojej córce...na stromym wydłuż łuk, jedz chwilę ,,poziomo,, a wtedy zwolnisz... ale...jak na stoku gęsto, to z góry zagrażają ,,kreskarze,, w jeansach i wcale się nie dziwie czemu często ludzie jadą wzdłuż linii spadku stoku koślawiąc swój styl... Taka dygresja wynikająca z praktyki stokowej...
  9. Ou, zacne rękawice. A co do pocenia, te moje ,,tanie,, są bardzo cenne. Wiesz, trochę nie bardzo rozumiem jaki jest sens membrany 3k jak na tej Brugi napisano, za niemalże 2 stówy gdy mi się tam ręka poci, a w moich waterprof Wedze nic się nie poci i nie moknie. Albo te 3k to tak naprawdę 3 🤣 albo Wedze się kamufluje i daje porządne membrany do swoich nisko-półkowych produktów 😉
  10. W tym roku widziałem tam kurtkę z gore Tex ... S, akurat na mojego syna... Za niewielkie relatywnie pieniądze... Nie jesteśmy na kupnie kurtki, więc zostawiłem temat...reszta... Jakąś dziwną firma na V... Nie pamiętam jaka. Mieli ten narciarski towar jakieś 2 tygodnie. Kurtka z gore Tex zniknale moment, reszta stopniowo. Reszta ... Lipa. Ale w zeszłym roku mieli zacną ofertę, fakt. Co do rękawiczek...kiedyś kupiłem w decatlonie prosty model za 5 dych. Używałem dwa lata. Zaczęły się strzepic bo wiadomo, na dłoniach jakiś antypoślizgowy mierny skaj. Myślę, kupię nowe... Lepsze. Kupiłem brugi...prawie dwie stowy... wziąłem na stok. A niech ich kaczka kopnie. Wyciągam mokrą rękę jak z worka foliowego. Poci się tam dłoń makabrycznie. Pojechałem do decatlonu i znów kupiłem te tanie. Jeżdżę, w mrozu, mżawki, deszcze...komfort stuprocentowy. 5 dych na dwa lata, marki Wedze czy jakoś tak 🤣🤣🤣🤣... Więc Decathlon potrafi zaskoczyć . Bierz córkę do decatlonu po rękawiczki. Bierz te tanie ... Ciepło, nic się nie poci. Do tematu....ja teraz zauważam większy problem. W miarę jeżdżenia rok po roku spada mi chyba poziom adrenaliny bo w klasycznej kurtce narciarskiej, fakt, już kilkuletniej, zaczynam marznąć w dół plecy. Prosto....po krzyżu mi wieje. Zaczynam się rozglądać na dłuższą kurtka, która mi się nie będzie na plecach podnosiła jak zamykam na krześle zabezpieczenie unoszac rękę w górę... chyba będę musiał wybrać jakąś freestyle 🤣🤣 Weź to też pod uwagę.
  11. KrzysiekK

    Skręt S

    Mitku, mniej enigmatycznie proszę 🙂 ... Mógłbyś odnieść się do jazdy Kuby? Dla mnie jest dość....estetyczna.
  12. Bardzo lubię ,,stare,, Słotwiny. Moze sklada się na to fakt, że zawsze trafiam tam na dobre warunki. Tlumy idą na Arenę, a tu ... Dwie fajne trasy. Jedna w miarę równomierna. Druga...z chopkami, stromiznami. Dzieci mają orczyk. Na górze milutka restauracja. W połowie stoku też (ja uwielbiam te małe knajpki i budy z czymś na ząb) ...nie ma nudy. Całość psuje płatna ubikacja do której schodzi się ze stoku gdzieś w kazamaty.... 3 Zeta, życie sobie za to nie ułożysz, ale ... 😕
  13. A mnie to paraliżuje na stoku. Nie strome, nie lód, a to że mogę w kogoś wjechać, że ktoś może wjechać we mnie. Ale już nie zasmiecam wątku.
  14. Oni zawsze mają klasa warunki. Rzadko pokona ich aura...
  15. Okolo 1km. Cos będą dorabiać. Stopniowo. Ważne, że główna odpalona.
  16. Dokładnie. Jadę tam we wtorek. Jest już ustabilizowany mróz.... Mam nadzieję że będzie super. Dam znać 🙂
  17. No ok, ale ja już widziałem niewysprzeglane które jechały.... To się ciągnie jak ... Mniejsza jak, to publiczne forum 🤣
  18. Nowy ośrodek narciarski na podkarpaciu. Wańkowa, gmina Olszanica k. Jasła. Droga od Rzeszowa bardzo dobra, wokół Brzozowa i Sanoka jest nowa obwodnica. https://bieszczad.ski Start ośrodka przewidziano na 9. dnia 08.01.2022. Ze względu na zaspanie jesteśmy na miejscu 9.30 😞 Z dołu stok wygląda niebiesko, tak jak deklaruje ich mapa trasy. Mają automaty do karnetów, mają też zwrotomat. Ceny - jak widać. Krzesło - dość nowoczesna 4-ka, jedzie bardzo wolno. Może się dopiero uczą, a może tryb sobotni (czyt. dużo dzieci, więc będzie wolniej). Po wyjeździe na górę zwraca uwagę dość wysoki próg przed stacją górną. Trzeba pilnować, by dzioby były w górze bo może być smutno... Wysiadka i spojrzenie z góry... Jak to jest niebieska trasa to ja jestem Święty Mikołaj 😕 Dla mnie mocna czerwień. No przynajmniej na początku. Warunki śniegowe - cóż. Stok został otwarty po dwóch dobach mrozów i po potężnej odwilży, więc płytko pod nowym naśnieżeniem skorupa zlodowaciała. Zjeżdzając trafiamy na śnieg trzymający twardy, lodowe kulki od wielkości mandarynki do kalafiora za słupami wyciągu. Generalnie - twardo. Zdarza się też mocno spowalniający puszek. Po kilku godzinach mamy na górze, na stromym lód i cukrowe odsypy. Niżej cieńszy cukier i gips, jeszcze niżej jest fajny, trzymający. Te kulku lodowe to chyba zmora po tej odwilży. Mnie aż takie urozmaicenie śniegu pod deskami przyprawia o zawrót głowy 😄 Na górze zrobili alternatywną traskę przez, która niestety jest niewiele łagodniejsza a dość wąska. Szybko robi się korytko z lodowatym spodem, często zatkane przez wpadające na siebie osoby, które łudziły się że tędy będzie łatwiej ominąć stromiznę. Ogólnie - fajna alternatywa dla Kiczera-Ski. IMHO źle oznakowana trasa. Jest ewidentnie czerwono-niebieska, bez tarasów, dość jednolita... Początek (1/3) stromy. W planie jest uruchomienie dwóch taśm dla dzieci i orczyka. IMHO, jeśli taśmy będą wyciągać dzieci, które potem wyjadą na główną trasę a nie na ośle łączki, to może być niebezpiecznie. Pasowałoby wyodrębnić siatkami ośle łączki. Dojazd generalnie bardzo dobry. Po skręcie w Olszanicy wąska droga, względnie dobrze utrzymana, była mocno posypana piaskiem gdy jechaliśmy. Parking bezpłatny. Pan pokazuje gdzie są miejsca. Parking na poziomie zbliżonym do stacji dolnej, więc nie ma kardio przed zapięciem nart. Warto zadbać o rozgrzewkę :). W lecie ma tu być długa tyrolka. Mam w planie być tu 11.12.2022, więc może coś dopiszę. To wszystko. Pozdrawiam.
  19. Drogi Mitku ! To jest taka technokratyczna natura u mnie. I ja się tym właśnie bawię. PS. Jeszcze raz napiszę - jest mi bardzo miło, że mogłem Cię poznać osobiście. Mam nadzieję, że Cię nie zamęczałem technikaliami narciarskimi. Starałem się pilnować 😄 Czytałem Twoje opisy prawidłowej postawy. Napisałeś je chyba z 12 lat temu... Stanąłem przy lustrze, powtórzyłem i mam wrażenie, że siła każdego specjalisty jest w tym, żeby rzeczy złożone wyjaśnić prosto. Tam jest wyjaśnione prosto. Esencja. Thx.
  20. A ja zapinałem rzep odginając nogę do tyłu 😄 😄😄 ... errare humanum est 😄 Jutro próba na stoku. Pochylanie kolan - sprawdzę jutro. Mam wrażenie, że zejście niżej w stawie skokowym poprawi sprawę.
  21. Miałem/mam kask z szybą. Nawet z trzema.... S1, S2 i S3. Działa to to dopóki mamy warunki bez opadów. Jak mamy śnieg, deszcz, kapiące krzesła, skraplająca się rosę, to mi się taki kask nie sprawdzał. Otóż...po kasku woda spływa a szyba nie jest zrobiona zgodnie ze sztuką dekarską 🤣 i owa woda natrafiała na szparę między kaskiem i szyba płynie ...bardziej niestety na szybę czym doprowadza właściciela do szewskiej pasji .. więc odkręciłem szybę, dokupiłem gogle , zapiąłem.... I po dwóch wyjazdach przyzwyczaiłem się do nieco węższego pola widzenia. Więc... Do warunków Facebookowo twiterowych na stokach....tak, sprawdza się to. Dla mnie generalnie nie, bo ja i w deszcz pojadę na narty. Co do okularów... Nie da rady. Okulary parują jak fiks pod tym. Radzimy sobie z córką tak, że gogle zakładamy na okulary jak już jedziemy na nartach. Albo okulary zostają w aucie. Córka niestety nie może.... Za duży minus...
×
×
  • Create New...